Małżonkowie przy komputerze

07.01.05, 21:13
To chyba największy problem małżeński, dzieciom można wyznaczyć dyżury, ale
nie mogę sobie wyobrazić jak mlode małzeństwa poznane przez internet godzą
taką sprawę jak nałóg internetowy ?

Bardzo dobra lektura w ostatniej Polityce
    • muraszka1 Re: Małżonkowie przy komputerze 07.01.05, 22:10
      Pilot od TV,komputer w domu,internet-to ja.
      Wszystko niestety w domu,to ja.
      Ale ta roza o swicie na poduszecze wiele rekompensuje.
      Teraz dostalam kanapeczki pod komputerek.
      :-)
      • kupasmiychu Re: Małżonkowie przy komputerze 08.01.05, 00:08
        szczescie masz, ze takiego meza masz.

        czuwaj
        wojtek
        • Gość: mamut Re: Małżonkowie przy komputerze IP: 69.158.128.* 09.01.05, 21:02
          eh rita... rita... ciekaw jestem co twoj malzonek mysli o twoim nalogu
          komputerowym... przyganial kociol garnkowi a sam smoli...

          czuwaj
          • borasca0107 Re: Małżonkowie przy komputerze 10.01.05, 01:54
            hmmmm... nalog internetowy - ciekawe...

            Jesli ktos czyta ksiazki w kazdej wolnej chwili,
            lowi ryby calymi dniami,
            przesiaduje w kuchni gotujac lub jedzac,
            podrozuje,
            plotkuje z sasiadami non stop,
            spedza czas w garazu w kolko naprawiajac 'nienaprawialny' samochod:),
            robi swetry na drutach 24 na dobe,
            slucha muzyki lezac do gory brzuchem,
            wydaje szmal na dziesiatki nowych butow:),
            pracuje po 20 godzin na dobe:)
            lub nie robi absolutnie nic -
            to to wszystko nazywamy hobby :)

            ale nie daj Boze, ktos zamieni to czytanie, lowienie, robienie na drutach,
            plotkowanie, sluchanie muzyki itp - na siedzenie przed komputerem na internecie
            to zaczyna sie wielki alarmowy ambaras zwany zwalczaniem nalogu - a ja to po
            prostu nazywam hobby...jesli czas na internecie podbudowuje mnie psychicznie i
            relaksuje i rozszerza wiedze - wiec co w tym zlego? :))

            dlaczego wiec mam to nazywac nalogiem i go zwalczac? :)

            szczegolnie gdy na przyklad na forum Olsztyn
            jest tak milo zagladac w kazdej wolnej chwili... :)

            Pozdrawiam i glowy do gory!
            jeszcze nam do nalogu baaaaaaaaaaaaaaaardzo daleko!

            Tylko nie wazcie sie zagladac tu rzadziej bo nie zdzierze! :))))))
            • rita100 Re: Małżonkowie przy komputerze 10.01.05, 21:51
              spokojnie, ja po pracy wchodze - jedni idą prosto do łózeczka z gazetą , moja
              tesciowa to z kurkami idzie spać, a ja z gazetą na internecie - i unikamy
              awantur o gazety - jedna czytana i druga czytana w tym samym czasie ;))))))))

              ugotowane, wysprzatane, wyprane
              ale za to są inne problemy

              a Wy macie problemy ?
              nie, pewnie tylko ja :)
              • ktos2104 Re: Małżonkowie przy komputerze 10.01.05, 22:43
                nie Słoneczko..nie Jestes sama z nimi..
                ale czy warto marnować życie żeby się nimi przejmować?
                (no czasem się nie da..
                ale w każdej sytuacji trzeba znaleźc jakiś plusik..
                i czasem jak spadniemy na dno...
                to trzeba się odbić od niego po prostu...)
                trzymam kciuki, na pewno się uda!:-)
    • Gość: detritus Re: Małżonkowie przy komputerze IP: *.ec.pl / *.ec.pl 12.01.05, 23:25
      Mam okreslony stosunek do zwiazkow zawartych przez Internet, niekoniecznie
      pozytywny ;o)
      U mnie w malzenstwie na szczescie nie ma boju o komputer. Acz moze na
      nieszczescie? Tyle razy zonie proponowalem zrobienie sieci lokalnej i pogranie
      w Heroes, a kto przegrywa zmywa naczynia... I nic, zmywam... ;o))))))))))))))
      • rita100 Re: Małżonkowie przy komputerze 14.01.05, 22:01
        zmywasz do czasu kiedy kupisz sobie zmywarkę :)
        właczysz zmywareczkę i powrócisz do klawiaturki
        • Gość: mamut Re: Małżonkowie przy komputerze IP: *.sympatico.ca 15.01.05, 06:35
          To ja w takim razie kompletnie nie rozumiem dlaczego rita powiedziala na samym
          poczatku ze to jest problem... eh zawilosci kobiecego umyslu ;)
          • rita100 Re: Małżonkowie przy komputerze 15.01.05, 21:02
            mamut - nie rozumiesz ?????
            postaram się wytłumaczyć
            tylko idż za moim tokiem myslenia

            masz nik - mam pytanie do Ciebie - czy Twoja żona zna Twojego nika ?
            Czy patrzy co i gdzie piszesz i z kim dyskutujesz ?
            to tak na poczatek
            • rita100 Re: Małżonkowie przy komputerze 16.01.05, 15:33
              co taka cisza, dobrze już lepiej nic nie mówić :)
              • Gość: mamut Re: Małżonkowie przy komputerze IP: *.sympatico.ca 17.01.05, 00:07
                a niby czemu by nie miala wiedzic.. aczkolwiek polski jest dla niej problemem..
                to jesli zapyta to jej uczciwie powiem...

                czuwaj
                • rita100 Re: Małżonkowie przy komputerze 17.01.05, 21:28
                  ha, ha, dobrze, delikatnie się uśmiecham
                  szczęściarz z Ciebie
Pełna wersja