Zapraszam do Kielc

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 23:39
Jest duzo do zobaczenia ,napewno nie będziecie się nudzić. Zycie nie zamiera
do póżnych godzin nocnych. Doskonalą zabawę zapewnią wam najładniejsze ponoć w
całej Polsce dziewczyny. Jezeli ktoś lubi inne rozrywki, to gratką będą
wrześniowe koncerty w Kieleckim amfiteatrze, wielka feta z okazji święta Kielc,
czy targi przemyslu obronnego w CTK.
    • Gość: Oke Re: Zapraszam do Kielc IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 00:09
      ten koleś zaprasza wszędzie tylko nie dopowiedział że te panienki to wirtualne
      • Gość: mk Re: Zapraszam do Kielc IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 00:14
        Do Kielc chyba jednak nie pojade. Ale i tak dzięki. Pozdrowienia dla ciebie i
        Twojego adwersarza z Gdańska
        • Gość: Oke Re: Zapraszam do Kielc IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 00:18
          w Kielcach to na pewno można spotkać latające scyzoryki
          pozdr z 3miasta
          • Gość: z Re: Zapraszam do Kielc IP: 62.67.140.* 01.09.01, 21:38
            chyba masz racje tam lataja kosy , a nie scyzoryki.Mozna taka kose dostac w
            plecy , pozatym tam strasznie pizdzi (Jak to w Kieleckim) pozdrawiam .
    • Gość: jd Re: Zapraszam do Kielc IP: *.acn.waw.pl 01.09.01, 21:47
      Co prawda najładniejsze dziewczyny są w Olszynie, ale muszę powiedzieć, że
      jakiś rok temu po raz pierwszy w mym długim życiu zawitałem do Kielc. Przedtem
      myslałem zawsze, że (niech kielczanie sie nie obrażają) musi to być zapyziałe
      nudne miasteczko. Tymczasem byłem zachwycony, mnóstwo parków, dookoła lasy,
      Kadzielnia czyli malownicze kamieniołomy w mieście, nastrojowa starówka -
      całkiem blisko okazało sie Kielcom do Olsztyna. Pozdrawiam całe Kielce, a
      szczególnie Marzenę Cierlikowską
      • Gość: re Re: Zapraszam do Kielc IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 03:04
        Marzeny nie znam, ale Kielce niczego sobie. Czy dworzec nadal przypomina statek
        kosmiczny z Marsa?
        Znałem inną kielczankę. Miała na imię Krystyna (nazwisko przemilczę, bo itak
        zmieniła). Wyjechała na studia na AWF do Krakowa. Mieszkała w czterososobowym
        pokoju w akademiku, ale i tak były to dla mnie najpiękniejsze chwile. Teraz
        żyje gdzieś w Ameryce. Ech, szkoda gadać, łza się w oku kręci...
        A do Kielc nic nie mam.
        pozdrawiam dyskutantów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja