Dodaj do ulubionych

To może Masza Szarapowa...

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 21:41
...osiągnie to, co miała osiągnąć ta okropna Kurniczek i nie osiągnęła nam na
złość. Zresztą Masza już właściwie osiągnęła, bo przecież jest mistrzynią
Wimbledonu. Niech nam dalej wzrasta.
A zupełnie na margiesie: Kurniczek jednak była kiedyś w półfinale Wimbledonu,
w odróżnieniu na przykład od polskiego guru tenisa, pana Wojtka.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 21.01.05, 21:53
      no dobre sobie,
      i tak oto zostałam przymuszona do oglądania najpiękniejszego letniego białego
      sportu. Zostanę przyklejona do ekranów tak komputerowych jak telewizyjnych.
      Ale warto , watro oglądnąć sukcesy tak wspaniałych Rosjanek. Czy pokonają
      resztę świata, to sie okaże. Ja będę trzymać za nie kciuki, bo żeby tak grać i
      na takim poziomie to musiały dziewczyny przejść ciężką pracę.
      Szkolenie w Rosji - jak wygląda ?
      To pytanie kieruję do jd, jako że odwiedził to centrum kobiecego tenisa
      światowego :)
                • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 22.01.05, 12:00
                  Nie, nie jd , nie będę tak pózno oglądać, rano lecę do pracy, może jakies
                  powtórki będą na satelicie. Bilard mnie nie wciaga.
                  A co do pogody na południu, to warunki sniegowe są doskonałe, jest sliczny
                  biały śnieg i warunki drogowe normalne jak na taki snieg. Piękna biała zima w
                  górach.
                  A śnieg pada i pada i dzieci się cieszą.
                  Wracam do pracy
                      • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 23.01.05, 19:24
                        Trzeba podziwiać Rosjanki, taka ich ilość na czołowych miejscach, że glowa
                        boli. Szkoda tylko , że dwie grają między sobą, bo gdyby się wylosowały inaczej
                        mógły być ćwierćfinał z samych Rosjanek.
                        Wiesz jd , że do Krakowa przyjeżdza ogromna ilość Vipów , będziemy mieć
                        pozamykane ulice i trasy, ale na szczęście nie będziemy zabici dechami jak Wy -
                        żartuję:)

                        Dorzbe, że Maciek nie pojechał samochodem, na dwóch przjazdach kolejowych były
                        śmiertelne wypadki z tej przyczyny, że samochody nie mogły sie zatrzymać przed
                        torami. Drogi są bardzo śliskie, a miejscami szklanka. Jadąc po drodze między
                        drzewami, gdzie słońce nie dochodzi jest jeszcze gorzej, to są takie
                        zdradzieckie miejsca, bo śniegu może nie widać, a i szklanki też nie widać.
                        Można samochodem wtenczas tańczyć.

                        Cały czas mam właczony Eurosport i zawsze trafiam na bilard i wiesz , ze mnie
                        to wciąglo - juz wiem, że gra sie tylko białą kulą i że grali bardzo ciekawie,
                        podziwiałam wpadanie kul do dziurki i ich majstersztyk w toczeniu kuli tu chyba
                        gra geometria i oblicznie wzrokowe i ogromne wyczucie - strasznie spokojna gra,
                        emocje gdzies głeboko siedzą.
                        • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 15:17
                          Bardzo dobrze, że nie pojechał samochodem. Ciekawe, co go przekonało, bo przez
                          tydzień prowadził wojnę dopmowę o to że nie jest możliwe, by pojechał czym
                          innym niż samochodem. Teraz pewnie szaleje po stokach. Ja prawie nie umiem
                          jeździć na nartach, ale byłem pierwszym i oczywiscie najlepszym nauczycielem
                          moich chłopaków. Potem oddałem ich w ręce trochęe większych fachowców i teraz
                          są świetni, jeżdzą na poziomie instruktorskim.
                          Jednak Rosjanki trochę potraciły głowy, no ale nasza tytułowa Masza jest dalej
                          w grze.
                          Byłem przekonany, ze jesteś bilardowym znawcą i profesjonalistą.
                          • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 24.01.05, 20:31
                            No to trzymajmy kciuki za Szarapową. Jest już ogromną gwiazdą czy wygra czy nie.
                            A słyszałeś, że wzorcem tego czego nie robić jest Anna Kurnikowa ? Pochodzi z
                            biednej rodziny i celem jej jest zdobywanie pieniędzy dla rodziców nie po przez
                            reklamy lecz sukcesy i na to jest nastawiona. Zdobyła je, ale jak piszą lubi
                            też nimi się dzielić. Nie przemilczała tragedi w Biesłanie, a samochód wygrany
                            przeznaczyła dla ofiar tej tragedii.
                            A teraz doczekała się w Australii pięknego, wielkości 6-pietrowego budynku
                            gigantycznego swojego portretu na billboardzie. " Czyż to nie najpiękniejszy
                            widok dla rywalek ?"
                            Pierwszy tom Czarodziejskiej góry skończony, zabieram się delikatnie do
                            zmierzenia się z drugim tomem.
                            Jedno jest pewne, że zazdroszczę Maćkowi tego szusu na nartach, tych krystjani,
                            tych wyciągów orczykowych i tych miękkich kolan na nartach ;) Ja bym nawet
                            chciała zjechać na stoku i wracać na górkę piechotą z nartami na barkach -
                            wysiłek to jest piekna rzecz:)
                            Ale mam go troszeczkę przy odśnieżaniu.
                            Opowiem Ci jak sie wystraszyłam dzis rano pewnego widoku - niesamowity i
                            adrenalinę mi tak podniósł, bo nie wiedziałam co sie stanie.
                            A więc wstaję rano, odsłaniam story, patrzę na blok na przeciwko, a tam na
                            balkonie dziesiątego piętra jakaś osoba chodzi z jednej strony balkonu na
                            druga, pózniej kuca, staje, kuca staje, trzyma się balustrady i się wygina - a
                            ja patrzę i patrzę i myślę sobie skoczy, nie skoczy, skoczy , nie skoczy - rany
                            boskie co sie dzieje, czyżbym miała być świadkiem czegoś ? Strach mnie obleciał
                            i wbijam wzrok w szybę z zinteresowaniem i nagle widze podskoli i wymachiwanie
                            rękami co mnie już uspokoiło, pózniej ten ktoś ściągał buty na balkonie i
                            wszedł do środka - domysliłam sie , że to pewnie poranna gimnastyka na balkonie
                            dziesiątego piętra.
                            • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 21:38
                              Kurniczek faktycznie narobił bigosu, ale przypomnę raz jeszcze: ona była w
                              półfinałach wielkiego szlema, a w debla nawet wygrywała. Pan Wojtek w szczytach
                              światowej kariery osiągał ćwierćfinały. I to żaden przytyk do niego, tylko
                              uzadsadniona, choć rozpaczliwa obrona Kurniczka. A Maszy życzmy, by nie
                              podpisała żadnego wielkiego kontraktu reklamowego.
                              Poranna gimantyka na balkonie w mieście w przededniu absolutnego zjazdu vipów
                              to nie jest rzecz bezpieczna. Oglądała go pewnie w zdumieniu setka snajperów.
                              • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 24.01.05, 21:53
                                ha, ha - myślisz , ze taka ginastyka poranna może być niebezpieczna dla
                                gimnastyka czy dla Vipów ?
                                Powiem Ci szczerze, że dzieki czekaniu na tenis na Eurowizji coraz bardziej
                                drąże bilard, powtarzają co chwileczkę jeden i ten sam pojedynek . Mam
                                nadzieję , ze choć finał dziewczynek pokażą w normalnej porze. Popatrz, gra
                                jeszcze dalej staruszek Agassi to mnie też zachwyca.
                                Pan Wojtek to już historia..... ale jeszcze jest szeroka dyskusja co do
                                Domachowskiej, że może jeszcze zabłysnąc, ale nie wydaje mi się , bo nowe
                                gwiazdy rosyjskie są już szkolone i nie zdziwię się , ze i 14- letnie będą
                                wygrywać. Wydaje mi sie , ze Domachowska osiągneła wszystko, ale kto wie - ma
                                już 20 lat i chyba sponsorzy będą sie wycofywać pomalutku.
                                Jest też dyskusja czy większa gwiazdą była Grzybowska czy jest Domachowska ?
                                Czy Maciek będzie na turnieju narciarskim w Zakopanym ?
                                    • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 24.01.05, 22:38
                                      nie, wielcy sportowcy sie biją, zwycięzył Murzyn z polskim nazwiskiem, a teraz
                                      pilka nożna i niestety musze kończyć na tym
                                      trzeba nabrać sił na jutro
                                      dobranoc
                                      chyba sesja sie zbliża
                                      napisz rano kto bedzie grał w ćwierćfinale kobiet, chociaż w wiadomościach
                                      sportowych usłyszę. W naszych mediach trochę skąpo, ale też się nie dziwię -
                                      jest sezon Małysza - a o turnieju to mowiłam o tym gdzie będzie skakał Malysz,
                                      chyba w tą sobotę beda zawody i dużo, dużo widzów z całej Polski.
                                      • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 25.01.05, 20:39
                                        Gra , gra dalej Szarapowa, ale wśród męższczyzn chyba dzis odbywa się
                                        najbardziej interesujący pojedynek między Agassim a Federero. Szarapowa wygrała
                                        po cięzkiej walce ze swoją rodaczką, ale takie mecze są najcięzsze ponieważ
                                        doskonale się znają i tu chyba gra ogromną rolę psychika. Teraz Szarapowa
                                        będzie grała z Williams.
                                        A u nas sypie, sypie snieg, w Zakopanym również, tam jest teraz najazd turystów
                                        i widzów na słynny turniej.
                                        Gimnastyka balkonowa już sie skończyła, pewnie to był jednorazowy rozruch i
                                        słomiany zapał.
                                        Bilioteka GW rosnie z tygodnia na tydzień - dziś - Stąd do wieczności - James
                                        Jonesa - 700 stron. Grubiuteńka ksiązka.
                                        Oglądam dziś jazdę figurową - cudowna muzyka i cudowne tańce
                                        To Agassi przegrał
                                        dopiero 3.30 będzie bezpośrednia transmisja z Australii
                                          • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 26.01.05, 21:19
                                            oj, tak jd , tak bym chciała zobaczyć ten mecz Szarapowej z Williams, ale ta
                                            pora jest niemozliwa dla mojego organizmu. Niestety nie umie nastawiać widea na
                                            godzinę. To już za bardzo techniczne jak dla mnie, a mężowi to sama nastawiam
                                            programy, bo pilotów jest taka ilość, że przy nich zaczyna sie denerwować,
                                            najlepiej jaky wszystko było na tarcze obrotowe.
                                            A co do jazdy figurowej to jest sliczna jazda, ciekawe układy chorograficzne i
                                            ta muzyka - wszystko razem potrafi stworzyć niesamowite wrażenie wzrokowe i
                                            duchowe.
                                            Wracamy do Krakowa, jesteśmy odcięci od świata, zawieruchy śnieżne paralizują
                                            drogi. Koło mnie buksowały samochody, ludzie pchali swoje autka -
                                            prawdziwiutka biała zima. Takiego śniegu chyba sie nikt nie spodziewał.
                                            A mnie dzisiaj bardzo miły klient opowiadał, że w Balicach pracuje i ma dwa dni
                                            wolnego i kiedy pracownicy się dowiedzieli, że dostaną dwa dni wolnego
                                            zbuntowali się i powiedzieli , że będa pracować, że chcą pracować i tylko
                                            dlatego, że chcą widziec spatkania Putina , Kwaśniewskiego i wszystkich innych
                                            dostojniaków. Całe centrum krakowskie obstawione, nikt nic nie wie, ale ja mogę
                                            sie domyslać, że Putin będzie spał na Wawelu, a Kwasniewski w hotelu Royal pod
                                            Wawelem.
                                              • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 27.01.05, 19:25
                                                alez mamy śniegu i widowisko samochodów które nie mogą wyjechać z miejsca.
                                                Odsnieżamy, bardzo odśnieżamy, a że nie mamy gdzie śniegu skladowac wiec
                                                rozrzuca się to na jezdnię. Teraz ludzie wygodnie chodzą, a samochody buksują i
                                                mamy widowisko. Tako wyjazd samochodu trwa trochę a wszyscy kibicują i
                                                obserwują z okien.

                                                Niestety wiem, wiem , Szarapowa przegrała po dwu i pół godzinnej walce. Mecz
                                                musiał być wspaniały. Rano włączyłam telewizor i szedł drugi półfinal. Nie był
                                                tak emocjonujący, jak wyszłam do pracy jeszcze graly. Szkoda, nie mamy już komu
                                                kibicować.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 27.01.05, 20:50
                                                    tak nasypalo, ze dzis niestety nic nie zaobacze na satelicie poniewaz antena
                                                    jest zasypana, a nie chce mi się iść ją odśnieżać
                                                    jd -Zdziwienie filozoficzne - co to jest ?
                                                    Jak to rozumiesz ?
                                                    Da się to jakoś zrozumieć ?
                                                  • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 21:02
                                                    Zdziwienie filozoficzne to jest rzecz zupełnie klasyczna. Od zdziwienia (że
                                                    świat jest taki jest, a nie trochę choć inny) zaczyna się zdaniem Platona i
                                                    Arystotelesa filozofia w ogóle. Świat jako taki - twierdzą oni - jakoś nie jest
                                                    zbieżny z wymogami rozumu, trzeba więc zajrzeć mu do głębi, zinterpretować go
                                                    nieco inaczej niż tak jak jawi się na pierwszy rzut oka. By był nieco bliższy
                                                    rozumowi.
                                                    A potem można poszaleć z tymi interpretacjami.
                                                  • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 21:22
                                                    Proszę bardzo:
                                                    Oto wszyscy dość powszechnie cierpią, że ich życie, decyzje, wybory są
                                                    dokonywane, ale gubią sie w nicości przemijania i śmertelności (i dziwią się
                                                    temu przemijaniu spraw zasadniczych). Więc Platon i Arystoteles wykombinowują,
                                                    że dusza ludzka jest nieśmertelna, i to co człowiek czyni i postanawia nie
                                                    zapada sie w nicość, ale jest jakoś w wieczności oceniane i rozstrzygane. I za
                                                    to są kary i nagrody. Potem to powtórzy odrobinę inaczej chrześcijaństwo.
                                                    Albo oto człowiek zachowuje sie wbrew wszelkim zasadom rozsądku, zwyczaju i
                                                    moralności. I oto Nietzsche lub Freud zdziwiwszy się tym, stwierdzają, że nie
                                                    jest on jedynie chory lub bezdennie głupi, tylko jego wola lub podświadomość
                                                    reagują nieco inaczej niż według utartych norm społecznych, a w dodatku to jego
                                                    zachowanie ujawnia coś zdumiewającego, pasjonującego i odkrywczego z natury
                                                    człowieka, czemu warto się poprzyglądać.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 27.01.05, 21:30
                                                    czyli cos takiego jak błędy - nie dziwmy się , że robimy błedy, bo to jest
                                                    normalne
                                                    lub zadziwiające jest ze czlowiek robi błedy
                                                    nie, nie , to jest ciezkie

                                                    a ja jutro wstaję bardzo wczas , zamowilam taksoweczke na Dworzec . Zobaczę jak
                                                    Kraków wygląda po wizycie.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 27.01.05, 21:45
                                                    to to zdziwienie filozoficzne to szeroki temat - niektórzy kłamią bo muszą,
                                                    inni bo lubia, inni bo tak im wygodnie

                                                    to samo z pracą - inni pracuja bo lubią, inni pracują bo musza
                                                    tak, tak ?
                                                    Napadało dużo sniegu u Was ? W Zakopanym tłoczno, bardzo tłoczno, sobota i
                                                    niedziela bedzie transmisja ze skoków
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 27.01.05, 21:59
                                                    Świetnie mi wytłumaczyłeś - dziękuję, pamiętam dużo terminów filozoficznych ale
                                                    o zdziwieniu to słyszę pierwszy raz - całe szczęsie , ze mam kogo sie zapytać.
                                                    Powiem, że filozofia to bardzo ładna sprawa - filozofowanie, nie myl z
                                                    madrowaniem kojarzy mi się z bardzo kulturalną rozmową, mistrzem filozofowania
                                                    był Dostojewski
                                                    aha, przyszedł katalog kkkk i chyba sobie coś wybiorę - jest Ptasnik - to chyba
                                                    wezmę - nie ?
                                                    oraz nie śmiej się Tercet Egzotyczny w CD
                                                    teraz lecę
                                                    dobranoc
    • spinkaa Re: To może Masza Szarapowa... 28.01.05, 12:55
      jd - ja troche nie na temat. Czy u was w fabryce juz zostały zatwierdzone
      zasady tegorocznej rekrutacji? Chodzi mi dokładnie o to, czy i w jakim zakresie
      jest przewidziana jakas rozmowa kwalifikacyjna, czy tez może testy z
      konkretnych przedmiotów, z jakich itd.
      Z racji totalnego burdelu w kwestii nowych matur, jak na razie nikt nic nie
      wie, a informacja ta jest mi potrzebna do uruchomienia dosyc skomplikowanego
      mechanizmu.

      A u nas teraz wylazło własnie słoneczko, na arzie nie sypie, ale zimno jest jak
      sto diabli.
      W Krakowie jeszcze gorzej, jak podaja w prognozach.
      Rita, jak przezyliści wczorajsza blokade miasta spowodowana zapewne taka liczba
      VIP-ów?

            • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 28.01.05, 20:04
              witajcie
              Brzoza, eksperymenty na dzieciach, zobaczymy co z tego wyjdzie, może to nie
              wypali i w przyszłym roku się to zmieni. Śnieg dał sobie spokój i mamy
              odpoczynek od odśnieżania. Piosenki Tercetu raczej uspakajają i są takie
              łagodne. Jak mi przyślą je to będziemy spiewać.
              Ale teraz zauważyłam w linkach olsztyńskich zdjęcia, będziemy o tym rozmawiać ?
              Wspominać. Ja już poznałam ten rejon bardziej niż swoj. Uważaj, oglądam tą
              stronę, skocz na Długie i mostek , widzisz ?
              stronka Freda
              Kto gra w finale ?
              • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 28.01.05, 20:34
                home.arcor.de/alfred.krenzek/Olsztyn_2002/
                jak sie mówi - koszula bliższa ciału
                spójrz na jezioro Długie , na mostek, na roslinność
                poczekaj podam numer zdjecia 00009, 00010 i co to jest za przejscie na zdjeciu
                0007 ?

                a czy wiesz, że na tvn będzie chyba jutro sparing między Warszawą a Krakowem ?
                Ciekawe komy będziesz kibicować ?
                        • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 28.01.05, 21:06
                          czyli to Krzywe składa sie z trzech części, z trzech zamkniętych połączonych
                          jezior - to te przesmyki do których nie dopłynełam, a jezioro Dlugie to
                          ciemniejsze i mniejsze. Sa polożone międzi przebiegakącą drogą - Tak ?
                            • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 28.01.05, 21:14
                              wiesz, podoba mi sie ta mapa, bo wreszcie wiem jaki kształt mają i dokąd je
                              oglądałm
                              widzisz j.Długir też mi na zakręcie znikło i chciałam widzieć dalej, a teraz
                              wiem, ze zakręca i pózniej sie kończy. Skąplikowana sprawa jest z Krzywym.
                                • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 20:06
                                  widziałeś finał kobiet ?
                                  Williams wygrała, ale wydaje mi sie , że Szarapowa bedzie grała o trzecie
                                  miejsce, to może być ciekawe
                                  Małysz też wygrał i to na swoim terenie, a to duża presja psychiczna - ciesze
                                  sie , ze wygrał.
                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 20:08
                                    To Krzywe to faktycznie jezioro kolos i pokrzywione - dobra nazwa:)
                                    Wróćmy jednak do Długiego - ta pamiętna ścieżka klonowa to jest ta ścieżka przy
                                    mostku, po lewej stronie wchodząc na mostek - prawda ?
                                    • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 20:13
                                      home.arcor.de/alfred.krenzek/Olsztyn_2002/
                                      zobacz na zdjecie 00016
                                      pytanie podchwytliwe
                                      Czy też tak sie uczyłes jak ta piękna kobieta ?
                                      Jakie warunki nauki - nie dziwię się ze uczniowie tego rejonu są dobrzy :)
                                      • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 20:52
                                        Jakoś nie miałem serca do tego finału. Nie ma żadnego meczu o trzecie miejsce.
                                        Do Małysza też nie mam serca.
                                        A zdjęcie piekne i pełne harmonii. Tak, tak - w podobny sposób czytywałem w
                                        ogródku, nad jeziorem, i jeszcze w paru miejscach.
                                        Tej ścieżki nie jestem aż taka całkowicie pewien, ale nie wykluczone, że to
                                        właśnie to.
                                        • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 21:16
                                          dużo jest pieknych zdjęć, ale nie da sie w ten sposob chyba opowiadac, może
                                          jeszcze coś znajde co nie wiem.
                                          Na pytanie odpowiedziałes błednie - ponieważ tak nie mogłeś się uczyć, bo
                                          topole rosly wtenczas i nie mogłeś siedzieć na pniu :)
                                          • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 21:22
                                            Zapomniałam powiedzieć, że na tą zimową porę jeden taki pan pijaczek robi teraz
                                            biznes. A więc na moim skrzyżowaniu auta nie mogą zakręcać, najczęściej
                                            zakopane są w śniegu i koła buksują. Wyczaił to moj pijaczek stanął na
                                            skrzyżowaniu i popycha te auta za co bierze 4.50 na nalewkę. Im więcej ich
                                            bierze tym ma większą siłę. Najwięcej ruchu ma pod wieczor, kiedy auta wracają
                                            z pracy. I tak obraca się jego interes. Jutro też pewnie będzie, bo mamy -10 i
                                            śnieg i lód na bocznych drogach.
                                                • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 21:33
                                                  masz rację, pnie są obok i dmuchawce , latawce wiatr
                                                  faktycznie ta ławeczka taka nizutka, ale lubie takie wiejskie ławeczki, proste.

                                                  zdjecie 0018 - tymi schodkami szłam
                                                  A czy mogę sie pytać o domy - czyje są ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 29.01.05, 21:37
                                                    a zdjęcie 00115
                                                    całkiem podobne do krakowskich kwiaciarek - ale nie ujęta tam jest sprzedaz
                                                    grzybków, tam zawsze sprzedają i tym się róznią Kraków od Olsztyna
                                                    Kwiaty są piękne, i ładne mają stanowisko pod arkadami.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 30.01.05, 18:00
                                                    Znamy już mistrzów Australii. Rosjanie doskonale wypadli. Żal, że sam Safin
                                                    wygrał. Gdyby tak jeszcze Szarapowa , można by powiedzieć o ogromnym sukcesie
                                                    sportu rosyjskiego. Jakby to powiązać gospodarczo, to wiadomo , że największe
                                                    pieniądze są w tenisie, teraz wiem, że Rosja bardzo dobrze stoi finansowo ;)
                                                    Tak sobie żartuje. Można by dalej iść jakie państwo taki sport.
                                                    Ostatnio wsłuchuję sie w pewną piosenkę na radiowej trojce - cos w niej jest,
                                                    cały czas ją sobie podśpiewuję:
                                                    wstawaj
                                                    życie to serfing jest
                                                    nie bój sie tak
                                                    wstawaj
                                                    życie to serfing jest
                                                    powoli zmywam z siebie lęk
                                                    wstawaj
                                                    życie to serfing jest
                                                    nie bój sie fal
                                                    wstawaj

                                                    to taka spokojna piosenka, znasz ją ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 31.01.05, 19:43
                                                    no i po zawodach, czekamy na Paryż . Dajmy jeszcze szansę Szarapowej.
                                                    Potrenuje, nabierze doswiadczeń, przecież ma tylko 17 lat.
                                                    A ja patrzę na pogodę, straszną zawieruchę śniegową, wilgoć i zimo. Pogoda
                                                    pokojowa, ludzie malo wychodzą . Stałych klientów obsłuzyłam i koniec. Wszyscy
                                                    chyba będa piec pączki, zapach sie unosił w okolicy. Zaskoczyła mnie niemiła
                                                    widomość, otóż pewna klientka nagle zmarła, a była najbardziej znaną w okolicy,
                                                    inaczej rzec największa plotkarą, wszyscy ją omijali łukiem kiedy widzieli, bo
                                                    zawsze wszystko o wszystkim wiedziała. Ludzie na nią psioczyli jak mogli, a
                                                    teraz kiedy jej nie ma - ubolewają. Dawniej często była moim obiektem
                                                    opisywanym i to na forum. Odeszła i nikt ją już nie zastąpi.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 01.02.05, 20:33
                                                    www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=17&ido=147&idz=4686
                                                    popatrz na to - czyz nie sliczne - dokładnie widać drogę na plażę, drózka wśród
                                                    drzew, widać też restauracje Przystań, to małe jeziorko , które znajduje sie
                                                    między Krzywym a Długim, nazywam to jeziorko spokojne i bloki i skrzyzowanie i
                                                    przejście na Twoją stronę. Wydaje mi sie , że nie widać topól , bo są już
                                                    ściete. Czyli zdjecie musi być zrobione całkiem niedawno.
                                                    jd- czy kiedyś obeszłeś pieszo jezioro Długie i jak długo to trwa ?
                                                  • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 20:40
                                                    Masza przyniesie nam jeszcze sporo radości. A Domachowska już coś przegrała w
                                                    pierwszej rundzie.
                                                    Zdjęcie jest świetne. To małe jeziorko nazywa sie Czarne. Obchodziłem Długie
                                                    wielokrotnie, a połowę Długiego (z użyciem mostu) chyba z setki razy. To wcale
                                                    nie trwa tak długo. Mma wrażenie, że całość ze dwie godziny.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 01.02.05, 20:55
                                                    poważnie ?
                                                    Myślałam , ze to wyprawa całodniowa
                                                    A zauważyłes jak z lotu ptaka pieknie ulożone są domki, wszystko jakby od
                                                    cyrkla zaplanowane i w środku szkoła. Ladnie to zaprojektowano.
                                                    Molo z góry jest za proste.
                                                    Nie wiem jaka ksiązkę dziś miała GW ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 02.02.05, 20:54
                                                    jd- tak na gorąco, w wielkiej adrenalinie mojej powiem , ze jestem zadowolona z
                                                    tej podanej listy. Znalazłam wszystko to co potrzebowałam do swojej układnki.
                                                    Wszystko jest czarno na białym, a że lista jest z okolicy Warszawy to nawet mi
                                                    to było na ręke, centrala jest w Warszawie. Podejrzewałam rodzinę z Mikołajek,
                                                    która ciągła swoją działalność nawet w Wieliczce i Krakowie. Przypadek
                                                    sprawił , że pół roku temu spotkałam kolegę ze szkoły i powiedział mi - a czy
                                                    wiesz, że chodziłas z chlopakiem z Mikołajek ? Nie wiedziałam - odpowiadam.
                                                    Jakim cudem ? No widzisz, ja już wiem kto to był. Tylko powiedz, dlaczego on
                                                    wokół ciebie się kręcił ?. I powiedziałam co wiedziałam - Rylski doskonały
                                                    jest - wiedział co pisze.
                                                    Wiesz jd - trochę mi powycinali postów, pisałam bezpośredno, ja po prostu
                                                    chciałam znać prawdę, chciałam ją wiedziec, tak sobie myslałam, może ktos wie,
                                                    zna ?- i warto było, a teraz moje przypuszczenia i wiedza jest bogatsza, czuję
                                                    się moralnie wiedząc o tym lżej. Wiem kto i co i to jest takie dla mnie takie
                                                    łzawe ale ogromnie się cieszę z tej wiedzy. Ulżyło mi. Ponieważ musiałam
                                                    układać klocki z niezyjących osób, uważam to za swoj osobisty sukces,
                                                    tymardziej, że mieszkalam też w Warszawie na tej pieknej ulicy Miłej w
                                                    mieszkani po czlowieku z tej listy. Taka była Polska powojenna.
                                                    Ale mam klopot - ponieważ matka dała mi na imię takie samo imie jak nosiła to
                                                    czytając to listę, powiedzmy ludzie z ogolniaka, ze studiów, czy z tenisa to
                                                    pomyślą , ze to ja.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 02.02.05, 21:59
                                                    jd - musiałeś być bardzo zmęczony taką wycieczką wokól Krzywego, bo czuć
                                                    wpisie. Może prowiantu ze sobą nie wziąłeś ? Albo złe towarzystwo bylo ?
                                                    Ale dziś światowy dzień ochrony jezior i lasów. Zastanawiają sie nad wycinkami
                                                    drzew, wiem , że masz swój pogląd na to. Całe szczęście , że nikomu nie wpadło
                                                    do głowy wysuszanie jezior albo ograniczenie jego rozmiarów.
                                                    Nie będę miała tak szybko Tercetu Egzotycznego, ponieważ postanowłam nie
                                                    zamawić książek, prawie wszystkie są w mojej biliotece. Ale ostatnio oglądając
                                                    Uwagę pokazywali Ewę Demarczyk - zapomnianą Czarną Madonnę. Znikneła, znikneła
                                                    bez sladu, miała klopoty z lokalem i urzędnikami, ale największy problem jej to
                                                    chyba alkoholizm o którym nie wspomniali. Cała Piwnica pod Baranami taki
                                                    problem miała. Ale swoją drogą, powinna dać swój ostatni koncert, fani napewno
                                                    czekają i ja tez bym sie ucieszyła.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 02.02.05, 22:19
                                                    wogóle tego nie biorę poważnie, teraz powinnam zwrócić sie do samego IPN o
                                                    wyjaśnienie, ale właśnie nie mam zamiaru bawić sie w tym wielkim bagnie. Dla
                                                    mnie sie wszystko zakończyło i nawet wiedząc kto i jest to osoba żyjąca - z
                                                    miła chęcią podam mu rekę. Większe krzywdy wyrządza nam państwo swoimi
                                                    dziwacznymi ustawami i prawami. Walka z bezrobociem jest ważniejsza.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 02.02.05, 22:47
                                                    ale jd, w dobie techniki wystarczylo by tylko ruszać ustami, głos sam sie
                                                    roznosi - godna jest godnego zakończenia kariery. Póki jest jeszcze nasza
                                                    pamięć o niej.
                                                    Zamówione pączki już są, czy żona sie morduje ?
                                                    No więc życze Ci, by z samego rana na talerzyku lezał pulchny, świeżutki z
                                                    grubą polewą lukru ogromny pączek, taki z biała obwódką wokół i rózą w środku.
                                                    Smacznego
                                                  • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 10:46
                                                    Nie, rita, Demarczyk z playbacku to musiałaby być absolutna zgroza.
                                                    Właśnie kupiłem pierwszą partię dziesięciu pączków. Jak wiesz, mój stosunek do
                                                    słodyczy jest bardzo ofensywny, więc jako koneser następne dziesięć kupię już w
                                                    innym miejscu i będę porównywał walory estetyczne, energetyczne, ekonomiczno-
                                                    cenowe oraz samkowe. A potem pójdę w trzecie miejsce.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 03.02.05, 19:39
                                                    Wracając do wczorajszego gorącego tematu , to po przespaniu się wysuwam
                                                    wniosek, że jest to bardziej karuzela nazwiski niż jakieś pewne informacje.
                                                    Żadne klocki nie mam poukladane wręcz przeciwnie. Koniec z tym bazarem nazwisk -
                                                    po co to słuzy ? Rzucili listą jak psom ochłapy, a niech się teraz gryzą.
                                                    Chyba chcieli sprawdzić społeczeństwo. Tyle moich wniosków, tylko głupi tą
                                                    listą mogą sie przejmować.
                                                    Przechodząc do tematu bardziej słodkiego, to ja dzis żadnego pączka nie
                                                    zjadłam. Już o 10.30 - skończyły sie w sklepie, może przez to , że Kraków
                                                    zasypany i wyjście z domu sprawia trudność, każdy woli skoczyć bliziutko niż po
                                                    mokrym, cięzkim śniegu tuptać. Ale Ty ładnie rozplanowałes sobie zakup, każde w
                                                    innym miejscu :)
                                                    I wydobywasz z nich smak i duszę, kiedy ja mogę tylko powiedzieć o duszy
                                                    znikających u mnie pączków.
                                                    Dusza moich pączków była ulotna, każdy z miłą chęcią wskakiwał do żoładków
                                                    moich klientów, bez żadnego oporu. Żaden się nie ostał. Wszystkie zostały
                                                    zmiażdzone i strawione , a ich doskonałość w całej rozciąglości zostały tylko
                                                    we wspomnieniach. Ogłaszam tłusty czwartek za zamknięty. Za to uwielbiam
                                                    sledziki i w śmietanie i w oleju.

                                                    A jak tam idzie Ci trzecia tura pączków ?
                                                  • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.05, 18:32
                                                    No to okazałaś sie fatalnie nieprzewidująca i nieprofesjonalna z tymi pączkami.
                                                    Ja właśnie dojadam wczorajsze, a bardzo cenię słodkości nieco odstałe.
                                                    Wiadoma lista godna jest absolutnego ignorowania - wszystko inne to młyn na
                                                    wodę Bronka W. Zresztą Bronek, jak sie okazuje, również ma nieco brudu za
                                                    ostrymi i pryncypialnymi paznokciami. Tyle, że samopoczucie ma niereformowalnie
                                                    wobec siebie entuzjastyczne.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 04.02.05, 20:37
                                                    Nie jest tak żle, dzień wcześniej się nimi najadłam. Słodkości mam pod
                                                    dostatkiem, a nadmiar chyba nie wskazany.
                                                    Nic tylko cały dzień mówią o liści, same media rodmuchują sprawę , kiedy na
                                                    dole nikt, a nikt tym sie nie przejmuje. Najwazniejsze, by było na naleweczkę.

                                                    jd - dobrą wiadomośc mam, dowiedziałam się , że Samprasik dalej gra i to w
                                                    miarę intensywnie. Ferie spędza na kortach Olszy w klubie. Mam szansę wrócić na
                                                    korty choć dla relaksu. Korty w Wieliczce czekają, są piekne i odnowione. W
                                                    nocy świecą się duże lampy i widoczne są już z daleka. Nastrój jest tam taki
                                                    specyficzny do grania. Mam radość na samą myśl o graniu.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 04.02.05, 22:23
                                                    w to samo miejsce co w tamtym roku ?
                                                    Wiesz, że w gorach jest zima, śnieg i zaczyna sie mróz, ma dochodzić miejscami
                                                    do -20 stopni. Zakonserwuje Was taki mróz. Będą kwiaty na szybach, będziecie
                                                    prawie w centrum Pani Zimy.
                                                    Miłego pobytu
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 04.02.05, 23:19
                                                    może to i dobrze, bo to taki jednak niebezpieczny sport, jeszcze zacząłbyś od
                                                    skakania.
                                                    Ale tam na miejscu mozesz sobie pozyczyć narty biegowe i takie wędrówki sa
                                                    nawet wskazane
                                                    Będę pilnować wątku
                                                    dobranoc
                                                    Życzę pięknego widoku pieknie zaśnieżonych lasów i gór - uczta wzrokowa
                                                    zapewniona
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 05.02.05, 20:49
                                                    jd- to dobrze, że w sobotę nie jedziecie, w niedziele jest mniejszy ruch,
                                                    ludzie bardziej będą wracać do domów niż w stronę gór jechać. Nie zmienia to
                                                    sytuacji, że widoki będziesz miał śliczne. Czy bierzesz aparat forograficzny ?
                                                    Wiesz, dobrze robicie, że wolny czas spędzacie poza domem. Zawsze się cieszę z
                                                    wyjazdów gdziekolwiek, ale mało mam takich sytuacji.
                                                    Co będę biadolić :)
                                                    W trójce Pilch codziennie czyta swoją ostatnią ksiązke. Jak słyszę jest to
                                                    opowieść biograficzna o swoim życiu z młodą żoną, dręczy sie swoją pomyłką i
                                                    swoim zuroczeniem. Ale i moje zauroczenie wobec niego też znikło. Tematyka jego
                                                    opowiadań mnie już nie ciekawi.
                                                    Jakoś nie siegam już po ksiązki Pilcha.
                                                    Klienci chodzą mi pijani, strach im sprzedawać. Strasze ich listą Wildsteina,
                                                    ale ich ta lista wcale nie ochodzi, mają swoje potrzeby, najwyrazniej są
                                                    mądrzejsi w tej sprawie od mnie. Musze im przyznać racje.
                                                    Nie napisałeś w jakie rejony gór jedziesz , jak to mawiają prawdziwi górale -
                                                    gdzie zostawiasz swoje dudki ? No i ostatki karnawalowe w stylu góralskim Cię
                                                    czekają.
                                                    Dużo miałam pracy - pisze umowy cywilno-prawne o uzyczenie. Czasami i taka
                                                    fucha mi sie trafia.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 05.02.05, 21:20
                                                    Wiesz jd, że chyba istnieje, nawet powstał Komitet obrony muzeum - takie mnie
                                                    słuchy doszły. Jedziecie samochodem ?

                                                    Coś na Karnawał dzisiejszy - przy tym sobie siedzę

                                                    www.zosia.piasta.pl/usmiechnij-sie.htm
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 05.02.05, 21:35
                                                    Uważaj na drogach między lasami tam bywa ślisko , choć tego nie widać. Przed
                                                    Bukowiną kiedyś wpadłam w poślizg i zjechałam na drugi pas, zatrzymałam sie na
                                                    barierce z dzieciakami. Przeżyłam szok, dobrze, że z na przeciwka nie jechały
                                                    samochody. Ale tak to droga przejezdna. Drogi boczne gorsze.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 06.02.05, 17:33
                                                    Pewnie już wiesz, nasza Szarapowa wygrała turniej w Tokio. Umie jednak
                                                    wygrywać. Jeszcze nam pokaże swoje zwycięstwa.
                                                    Pogoda jest doskonała, mrozno ale widoki i krajobraz górski jest napewno
                                                    doskonały. Dziś góry kapią sie w słońcu.

                                                    Następny wpis powinien Cię zaskoczyć - czekam na tą godzinę
                                                    Ciekawe czy sie domyślasz ?
                                                    100% że nie, choć mowią , że głupi tylko stawiają na 100%
                                                  • spinkaa Re: To może Masza Szarapowa... 06.02.05, 19:38
                                                    Akurat wróciłam na watek, gdy jd sobie pojechał. Ale nie szkodzi, pomoge Ci
                                                    pilnowac, zeby nie opadł:-)

                                                    Rakieto - tutaj wszystko jest na temat, nawet jeśli pozornie sie wydaje, ze nie
                                                    jest. Tylko trzeba sie wczytać - jak to Rita mawia: czytać z duszą.

                                                    Pozdrawiam:-)
                                                  • rita100 Re: rocznica. 06.02.05, 20:14
                                                    Gość: jd 06.02.2002 20:07 zarchiwizowany


                                                    Wiesław Gąsiorek, który właśnie zmarł, był tenisistą. W latach 60-tych 70-tych
                                                    zdobył chyba ze 20 tytułów mistrza Polski. Rozegrał najdłuższy w skali
                                                    światowej mecz pod wzgledem ilości gemów (coś ponad 120), gdyż kiedyś nie było
                                                    tie-braków i można było dojść do 23:21. Gdyby miał systematyczny kontakt ze
                                                    światem, pewnie zaszedłby dalej niż Wojtek Fibak, bo był z tych co gryzą trawę
                                                    oraz zdaniem niektórych miał najlepszy na świecie timing, czyli wyczucie
                                                    najwłaściwszego punktu (momentu, chwili), w którym należy uderzyć piłkę. Te
                                                    jego 20 tytułów i oczywistość kto w kolejnym roku zdobędzie tytuł dawały mi
                                                    wtedy poczucie bezpieczeństwa, porządku i harmonii bytu, a nawet domniemanie,
                                                    że nieśmiertelność jest możliwa, więc dzielę się z wami łzą, którą właśnie
                                                    ronię, aczkolwiek złudzenia co do wieczności Wiesława Gąsiorka straciłem już
                                                    dawniej. Szkoda, że musiał to potwierdzić.
                                                  • rita100 Re: rocznica. 06.02.05, 20:25
                                                    Brzoza , cóż więcej powiedzieć , ciagniemy już czwarty rok , dzień w dzień.
                                                    Tak to się wszystko zaczeło i Ty brzoza jak za dawnych lat masz niesamowicie
                                                    trafne wstawki, które są naszym pomostem. A że obchodzimy dzieś dzień Małego
                                                    Księcia to w tym miejcu wypada dać cudowny cytat:


                                                    Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest
                                                    bezużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią.To smutne ! Lecz Ty masz złosite
                                                    włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste,
                                                    będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu...

                                                    Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie !
                                                    - A jak to się robi ?
                                                    - Trzeba być bardzo cierpliwym. Na poczatku siądziesz w pewnej odleglości ode
                                                    mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie
                                                    powiesz. Mowa jest zródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł
                                                    siadać trochę bliżej.....

                                                    W ten sposób Mały Książe oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis
                                                    powiedział:
                                                    - Ach , będę płakać !
                                                    - To twoja wina - odpowiedział Mały Książe - nie życzyłem ci nic złego. Sam
                                                    chciałes bym cię oswoił....
                                                    - oczywiście - odparł lis
                                                    -Ale będziesz płakać ?
                                                    - Oczywiście
                                                    - A więc nic nie zyskałeś dzięki oswojeniu ?
                                                    - Zyskałem coś ze względu na kolor zboża.
                                                  • rita100 Re: Masza Szarapowa 07.02.05, 20:12
                                                    Patrol sokistów jechał pociągiem po cywilnemu. Konduktor myślał, że to
                                                    złodzieje, bo podszedł do nich i ostrzegł, że w pociągu... jadą policjanci

                                                    W nocy jest niebezpiecznie jechać pociagiem w daleką trasę, miałam szczęscie
                                                    jednak jadąc do Olsztyna
                                                  • borasca0107 Re: To może Masza Szarapowa... 08.02.05, 17:15
                                                    Gość portalu: rakietka napisał(a):

                                                    > Buraska, ty tu sprzedajesz bilety?

                                                    okulary stluklas w czasie odbijania sie od pileczki?
                                                    - dla Ciebie jestem PANI BORASCA..grrrr

                                                    nie, nie sprzedaje biletow... ale Tobie moge.. Tylko Cie na nie nie bedzie
                                                    stac... - wydaje Ci sie, ze jak sobie wpiszesz nicka zwiazanego z tenisem to
                                                    juz sie tu bedziesz mogla szarogesic ???

                                                    pewna jestes, ze masz cos wspolnego z rakietka? Raczej kojarzysz mi sie z kijem
                                                    do baseballa - czyli krotka mowiac, z palantem.

                                                    Rito, POZDRAWIAM:)
                                                    i przepraszam za wrzucanie tutaj
                                                    swoich kamyczkow - juz sie zmywam:)
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 08.02.05, 19:30
                                                    Nic nie szkodzi Borasca , czujesz klimat. Zdaję sobie sprawę, że należy uczynić
                                                    zadość grzeczności i przywitać gościa. Wszystko jest w porządku.
                                                    Zacznijmy pierwsza lekcję nauki tenisa ziemnego. Rakietka , jaką rakietę
                                                    posiadasz , drewnianą czy z fiberglassu ?
                                                    Borasca będzie mi pomagać w tej nauce. Pierwszą lekcję zaczniemy od
                                                    prawidłowego uchwytu rakiety. Rakietko połóż swoją rakietę na korcie, następnie
                                                    prawą ręka - ach , czy jesteś praworęczna czy leworęczna ?
                                                    pozdrawiam
                                                  • brzoza Re: To może Masza Szarapowa... 10.02.05, 10:37
                                                    Prawda, jaki niepowtarzalny ten tutejszy klimacik? Nigdzie takiego nie ma:-)

                                                    A propos klimatu - jak u Ciebie, Rrita, z zimą? Czy liczba klientów po
                                                    rozgrzewacze zwieksza sie wraz z powiekszajacym sie minusem na termometrze? Bo
                                                    tak by sie wydawalo: jest zimno, a wiec najlepszy staropolski grzaniec, albo
                                                    rownie swojska herbatka z rumem - niedawno wypilam kawe z rumem, tez rozgrzewa!
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 10.02.05, 20:10
                                                    Nic się nie stało brzoza, po prostu, pewne osoby współpracujące ze sobą
                                                    ujawniły mój rok urodzenia, wiedząc , że jestem stara, w bardzo perfidny i
                                                    podstępny sposób. Za swoją obronę miałam tylko łzy, Borasca się zorientowała i
                                                    wyszedł jej taki wpis.

                                                    A teraz powiem Ci jak walczyłam z pewnym pijakiem . Juz tak był pijany , że nie
                                                    wiedział co robi. No więc wchodzi on do sklepu i prosi o dwie nalewki, nabijam
                                                    na kasę, a on podaje mi dowód osobisty. Mowie , że nie przyjmuję dowodów, a on
                                                    na to , że muszę przyjąć i nachalnie nalega, nawet dość groznie to wyglądało.
                                                    Wreszcze nie wytrzymałam i mówię:
                                                    - Kto tu rządzi ja czy Pan ?
                                                    - Ja - odpowiada klient
                                                    wchodzi klientka i słucha rozmowy
                                                    - W takim razie zawołam szefa - mówię
                                                    - Niech pani woła - klient odpowiada
                                                    - Może jednak zadzwonię na Policję, bo będzie łagodniejsza dla Pana -odpowiadam
                                                    i biorę słuchawkę telefoniczną i udaję, że wydzwaniam ,a w między czasie
                                                    klientka tłumaczy klientowi, że szef jest grożniejszy od Policji. A ja
                                                    tymczasem, udając , że się połączyłam zaczynam głosno rozmawiać z Policją
                                                    mówiąc, że trzeba przywież kajdanki, jakiś wzmocniony patrol by się też przydał
                                                    i żeby się pospieszyli póki żyję. I taką metodą pozbyłam się spokojnie
                                                    nachalnego pijaka. A my z sąsiadką debatowalyśmy, że nie ma dyskusji z takim
                                                    pijakiem, że trzeba koniecznie interweniować, bo inaczej rozniósł by sklep. A
                                                    gdybym naprawdę zawołała szefa mogłoby być gorzej i doszloby do awantury, a tak
                                                    to spokojnie pijak odszedł.

                                                    A jd ma wspaniałą pogodę w górach, mamy słonecznie i nawet czyste powietrze.
                                                    Śnieg w takim słońcu jest bielszy od bieli .
                                                    pozdrawiam i dziękuję za wsparcie w trudnych moich chwilach.
                                                  • spinkaa Re: To może Masza Szarapowa... 10.02.05, 22:41
                                                    rita - ja nic nie rozumime. Kto i po co miałby ściagac Twoje dane? I w jaki
                                                    sposób np. data urodzenia jest umieszczona w Twoim komputerze, na twardym dysku?

                                                    Czy Twoj szef rzeczywiście jest az taki groxny? Ale w domu chyba łagodnieje?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 11.02.05, 19:37
                                                    brzoza - to jest długa sprawa i cięzko się w niej połapać. Ale nie ma tego
                                                    złego co by na dobre nie wyszło. Czuję się jakbym wyszła z obozu
                                                    koncentracyjnego i ujrzała wokół cudowny rajski widok. Świat spokojnego
                                                    werandowania i braterskich kielichów. Cóż można więcej od życia chcieć ?
                                                    Po prostu myślałam, że kogoś biją na pewnym forum, a tu facet sam się pałował
                                                    na własne życzenie :)
                                                    Tymczasem u nas odwilż, mokro , dżysto i niskie ciśnienie. Śnieg zamienia się w
                                                    brud i chlapę. Rano byłam bez kawy , mój samowarek się zepsuł, na szczęście
                                                    klient złotarączka naprawił odręcznie za flaszeczkę piwa. Cięzko by było
                                                    przeżyć dzień bez kawy.
                                                    Wdzięczna Ci jestem brzoza, że miałam się komu wyżalić.
                                                  • brzoza Re: To może Masza Szarapowa... 12.02.05, 19:05
                                                    Czytałam o jego odejściu. Głupio sie przyznac, ale ja go juz jakoś tak
                                                    wcześniej pochowałam, bo nie wiedzieć czemu wydawało mi sie, ze on zmarł kilka
                                                    lat temu.

                                                    Rita - z dlaczego nie napias sie kawy tak zwyczajnie, nasypanej do filizanki?
                                                    Jeśli nie lubisz fusów, to przeciez sa dobre kawy rozpuszczalne.
                                                    Ja tam bez kawy caly dzien na penwo bym nie wytrzymała....
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 12.02.05, 20:39
                                                    Cześć brzoza - samowarkiem nazywam zwykły czajnik elektryczny i to on sie
                                                    zepsól, a kawę piję najnormalniejsza, czarną, sypaną - najczęsciej Saharę. Tak
                                                    więc nie mam żadnych wymagań oprócz zalania ją gorącą wodą. Samowar prawdziwy
                                                    stoi w salonie , jeszcze nie był nigdy używany, a koło niego słoń z porcelany z
                                                    podniesioną trąbą :)
                                                    W przyszlym tygodniu szyluje sie podwójne wyjście na operę za trzy grosze i na
                                                    ubu i jeszcze ze Szczecina wraca córka. Życie zacznie tętnić kulturalnie.
                                                    Skończyłam Czarodziejską Gorę, nadzwyczaj filozoficzna ksiązka i ciezka.
                                                    Brzoza , a Ty wychodzisz gdzieś z Darią na wypady kulturalne ?
                                                  • Gość: jd Re: To może Masza Szarapowa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.05, 21:02
                                                    Witam znowu.
                                                    Nie umknęła mi oczywiście wygrana Maszy, bo jak mogłaby umknąć.
                                                    Wspomnienie o Wiesławie Gąsiorku wprawiło mnie w stan odrobinę nostalgiczny,
                                                    ale wrodzona gruboskórność nie pozwoliła tu na zbyt wiele.
                                                    Bardzo interesujące były sygnały od rakietki, ale w końcu nie wiadomo czy jest
                                                    praworęczna, czy leworęczna.
                                                    A w Bukowinie było nadzwyczajnie. Nie przypuszczałem ,ze jeszcze mogą się
                                                    zdarzać takie pogody – półtora metra śniegu, bezchmurne niebo, minus 3, pięć
                                                    wyciągów w odległości 100 metrów od pensjonatu. Doprowadziłem do tego, że moja
                                                    żona po 20 latach przerwy założyła narty, wzięła dwie lekcje i zaczęła śmigać
                                                    po stoku.
                                                  • brzoza Re: To może Masza Szarapowa... 12.02.05, 21:11
                                                    Teraz juz wszystko jasne - myślałam, ze samowarkiem określiłas jakis ekspres do
                                                    kawy, stad moje zdziwienie, jak mozna przezyc bez kawy, jesli ta nie jest
                                                    zaparzona.

                                                    Od poniedzialku, a właściwie od dzisiaj zaczęły sie nasze ferie. Mamy z Daria
                                                    mnóstwo planów, w tym także tych zwanych kuluralnymi, ale co z tego wyjdzie,
                                                    zobaczymy. Z bardziej prozaicznych to wyjście dop dentysty na przegląd, jakies
                                                    odwlekane, a niezbędne zakupy ciuchowe, oczywiście zaprzyjaxnione księgarnie.
                                                    Wybieramy sie do Krakowa jak tylko cieplej sie zrobi (marzec, kwiecien). Ona
                                                    marzy o wszystkich mozliwych muzeach i wystawach, ja o teatrach. Ale pogodzimy
                                                    sie, Kraków to miejsce magiczne, podobnie zrestząj jaki i Olsztyn.

                                                    A tak jeszcze o samowarach - to chyba u Czechowa, i chyba w "Trzech siostrach"
                                                    nieustannie ktos nastawial samowar i wszyscy stale pili herbate....

                                                    Czy Twoja córcia z tym Szczecinem to tak juz całkiem powaznie?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 12.02.05, 21:34
                                                    witajcie ho, ho
                                                    od czego zacząć ?
                                                    od jd - bo wrócił i z tego powodu śniegi zaczynają w gorach topnieć. Bukowina
                                                    Tatrzańska , doskonale mi znana. Jeżdziłam z dzieciakami co zimę na narty.
                                                    Mieszkałam u gospodarzy w domku, gdzie w podziemiach była stołówka. Chyba
                                                    opowiadam za jd - więc główna ulicz Kościuszki, kończy sie an kościele , a
                                                    dalej Białka Tartrzańska. Po stronie wschodzniek mnóstwo wyciągów orczykowych.
                                                    I wcale sie nie dziwię , ze nawidok tych pagórków, żona załozyła narty. Czy
                                                    umiała wyjechać na góre orczykiem. Czy duże były kolejki do orczyka na dole.
                                                    Wiem jedno, że tydzień spędzony w górach zimą jest jak miesiąc w lecie
                                                    wypoczynku. A o pogodzie nie wspomnę, bo wiem , ze doskonała i musicie być
                                                    opaleni. Jedno jest pewne, ze gwiady widziane w górach są jaśniejsze niż gdzie
                                                    indziej - na to zwróciłam uwagę już kilkanaście lat temu.
                                                    brzoza - a czy Daria umie jeżdzic na nartach ?
                                                    Wyślij ją koniecznie.
                                                    Pytacie sie o Szczecin, to jest poważne i bardzo się ciesze.
                                                    Herbata też była w Biesach, tam czesto pili ją ze spodeczka :)
                                                    Jak się jechalo i wracalo jd ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 12.02.05, 22:05
                                                    a upadła choć raz na muldach ? To chyba żona jest najbardziej zadowolona z tej
                                                    podrózy. Czy zarezerwowaliście miejsce na następny rok ?
                                                    Zapytam sie jeszcze czy mieliście normalnie wodę w kranach, bo jak pamiętam, to
                                                    często tam zamarzała woda i Bukowina była odcieta od niej. Widziałes te widoki.
                                                    Napeno było cudownie. Taraz czas na aklimatyzację.
                                                    A saniami jechaliście wzdłuż stoków ? -nie wiem czy czasmi tam sie nie odbywał
                                                    Karnawał góralski, to tez piękna impreza z ogniami.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 13.02.05, 21:08
                                                    słuchajcie, strasznie topnieje śnieg, tyle wody i kałuży wkolo, ze cięzko uciec
                                                    od ochlapania. Zrobiłam sobie spacerek wieczorny, taki mały obchód okolicy,
                                                    rożek księzyca , sliczny, a między chmurami przebłyski jaskrawych gwiazd.
                                                    Cudowny widok nieba.
                                                    Rozmawiałam z ludżmi i wszyscy boją sie matur, tak nie matur jak młodzież jest
                                                    oszołomiona tymi nowymi zasadami, nie wiedza tak prawdę na jakich warunach to
                                                    wszystko bedzie przebiegało. Mało kto co o tym wie. Rodzice to jednak
                                                    przezywają. Ale wszystko okaże się w maju.
                                                    Acha wiecie co, moja córka uczy sie gotować i ma taką ksiązkę kucharską pod
                                                    tytułem - Stoliczku nakryj się - jak wróci , będzie robić czary mary
                                                    stoliczkowi ;)))
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 14.02.05, 20:22
                                                    Dziś rozdję serce na dłoni, nic innego nie mogę w taki dzień, przyjmijcie i Wy.
                                                    A zaczął się dzień od ciepła i słońca oraz zapachem wiosny. Razem z kotem
                                                    wyszliśmy do pracy lecz nasze drogi się rozeszły, ja do sklepu ona do ogrodu,
                                                    zaczynają się idy marcowe. Niestety zauważyłam , że ten dzień przechodzi juz
                                                    obojętnie, małe zainteresowanie nim, a ludzie wola wypić piwo niz zajmować się
                                                    sztucznymi serduszkami z lizaków. Niestety samowarek padł i trzeba bylo kupić
                                                    nowy. Herbata już ma inny smak.
                                                    Wieczorem zacząl padać drobny snieg i zrobilo się pochmurno. Po wielu
                                                    przypadkach ludzi zablokowałam sobie telefon na numery płatne, zablokowaliśmy
                                                    również teściowej, żeby się uchronić przed nabijaniem rachunków róznymi
                                                    podstępnymi metodami.
                                                    Ciekawe co łączy Glowackiego z Dostojewskim ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 14.02.05, 20:58
                                                    dobry jesteś, brak tam duszy, bym powiedziała - przepraszam - trochę prostacka
                                                    w porównaniu ze szczytami literackimi, ale nie jest zła do czytania, zresztą
                                                    dopiero jestem na60 stronie.
                                                    jd- wejdż do klubu , do watku Borasca pochwal sie, mówimy o duszy - czy mogłbyś
                                                    nas nakierować ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 14.02.05, 22:07
                                                    no i postawiłeś mnie na nogi
                                                    marzyć już nie mogę,
                                                    mogę tylko wspominać
                                                    i tęsknić
                                                    po prostu zostaje mi zaakceptować siebie taką jaką jestem
                                                    i to chyba będzie naturalne
                                                    teraz czas jak codziennie na spanko
                                                    dobranoc
                                                    żeby choć klienci mieli jutro humor
                                                  • brzoza Re: To może Masza Szarapowa... 15.02.05, 08:56
                                                    Jeszcze o Glowackim, ale nie tylko - odnosze silne wrazenie, poparte
                                                    doswiadczeniem i obserwacja, ze wiekszosc zankomitych niegdys, w swojej
                                                    mlodosci, pisarzy, wraz z wiekiem tetryczeje niemozebnie. Niby nie mam
                                                    prestensji, wszak wiek kazdemu z nas powoli bedzie coraz bardziej doskwieral,
                                                    ale prężenie muskulatury (w zaniku) i potrząsanie grzywa (wyleniałą) w
                                                    kategoriach takze literackich bywa żałosne i groteskowe.
                                                    A przeciez dojrzałośc pisarska powinna iść w parze z ta metrykalną...

                                                    Rita - nie masz wyjsca, musisz zaakaceptowac sie taką, jaka jestes, bo przeciez
                                                    to jestes Ty, a nie kto inny. Każdy z nas jest jakiś i chyba na tym polega cały
                                                    koloryt kontaktow miedzyludzkich. A to, że ktoś czasami próbuje nas wtłoczyc w
                                                    swoje własne schematy i nagiąć do swoich potrzeb, to już problem tego kogos,
                                                    nie nasz. Dlatego akceptuj siebie ile masz sił, bo jestes absolutnie
                                                    niepowtarzalna i niezastąpiona:-)))
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 15.02.05, 19:27
                                                    Oczywiście, że się zaakceptowałam i każdemu radze tez się zaakceptować, dlatego
                                                    nauczyłam się cieszyć z byle czego, z drobnostki. Umię sie cieszyć szczególnie
                                                    z natury, z zachodzącego i wschodzacego słońca , z muzyki - może dlatego, że
                                                    one nigdy nie zrobią krzywdy czlowiekowi i one są darem dla nas, darem życia.
                                                    Tak mnie coś natchło z okazji walentynek, które przeszły prawie niezauważalnie.
                                                    Wydaje mi się brzoza, że jestem typem - wiecznym dla zycia strapieniem :)
                                                    A co do Glowackiego, to on jest w pewnym stopniu artystą i jego trzeba
                                                    zrozumieć. Ojciec go uczył przetrwania i widzi świat jaki jest , bez ogródek
                                                    stąd moje powiedzenie prostacki co oznaczało , że taki jest właśnie świat.
                                                    "Przetrwać, oto wszystko"
                                                    Nie krytykuj, nie podskakuj,
                                                    Siedż na dupie i przytakuj.
                                                    Nie przejmuj się swoją dolą,
                                                    bo i tak ci przypie...
                                                    Nie przejmuj sie swoją pracą,
                                                    Bo i tak ci gó.. płacą.
                                                    Za pięć czwarta kończ robotę,
                                                    Sraj na szefa, kładż kapotę.
                                                    Tak dozyjesz starczej renty
                                                    Nawet w dupę nie kopniety."
                                                    Więc w żaden sposó nie widziałam związku z cudownym Dostojewski :)
                                                    A dziś wtorek, w kolekcji GW jest Gombrowicz.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 15.02.05, 21:01
                                                    zbieram całą kolekcję, więc napewno
                                                    Zima znów sie ostro wzieła za nas, znów odśnieżanie
                                                    A słyszałeś , że łódz strajkuje z powodu ferii z Warszawą, bo ceny w Zakopanym
                                                    natychmiast górują górale.
                                                    A słyszałeś jakie żniwo zebrali zlodzieje w Zakopanym, ponoć rekord policyjnych
                                                    zgloszeń.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 16.02.05, 19:32
                                                    Tak się jakoś fama rozniosła, że jak przyjeżdzają do Zakopanego Warszawiacy to
                                                    koniecznie trzeba podnieść ceny i w ogóle wszyscy się cieszą z hojności
                                                    Warszawiaków.
                                                    Dziś chlonełam ksiazkę , jeszcze mi zostało 20 stron i następną ,ale co do
                                                    Glowackiego to się pomylilam, to czlowiek oblatany we wszystkim, wszystko wie i
                                                    wszystko zna i ma zdrowe spojrzenie na rzeczywistość, nawet w Moskwie spotkał
                                                    się z naszym Jerofiejewem. Kawał zycia spędził na podrózach i życie go
                                                    nieoszczędzilo we wrażenia wszelkiego rodzaju. Dobrze, że trochę książek
                                                    przeczytała, bo przynajmiej znałam nazwiska w których się obracał.
                                                    Niestety całej kolekcji GW nie posiadam, zaczełam zbierać od Sto lat
                                                    samotności, a Solożencyn był wcześniej. Na poczatku nie wierzyłam z promocję.
                                                    Ale tą co mam Sołożencyna czyli Przełomy - zbiór opowiadań to zła ?
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 16.02.05, 21:30
                                                    Nie wiem dlaczego wszystkie turystyczne miejscowości czekają tylko na
                                                    Warszawiaków ?
                                                    Coś w tym musi być, pewnie duże napiwki dajecie w porównaniu z Krakusami.
                                                    To jest tak jak się rozpieszcza ludzi, przez to inni są już żle widziani.
                                                    Mam już bilety na Operę za trzy grosze do Słowackiego na sobotę.
                                                    O ksiązce Ci jutro coś powiem.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 16.02.05, 22:04
                                                    ha, ha - ale mimo wszystko, nie przeczę atut jest duży , liczą się jednak dudki
                                                    czyli pieniądze. Bez nich myślę tak z usmiechem na ustach nie bylibyście
                                                    przyjęci :)Ten urok wasz napewno podwaja cenę ;)
                                                  • brzoza Re: To może Masza Szarapowa... 16.02.05, 22:30
                                                    Jaki piękny ten Olsztyn z lotu ptaka jest:-)))

                                                    jd - ja mam TEGO Sołżenicyna. A co?

                                                    rita - urok Warszawiaków w Zakopanem polega na tym, że w większości sa to
                                                    Warszawiacy z odzysku, wrastający w warszawskośc z racji równych uwarunkowań
                                                    życiowo-zawodowych. Jednym słowem: prawdziwy Warszawiak jest jak prawdziwy
                                                    Krakus, zapewniam Cie - każda złotówke obejrzy dwa razy na cztery strony zanim
                                                    ja jakiemu bacy da w napiwku. Nasza hojnośc to legenda tworzona własnie przez
                                                    owych "nowych" Warszawiaków, napływowych, którzy tę swoją warszawskość
                                                    wypracpwuja dopiero i w taki sposób chca ją podkreślic.
                                                    Nie widziałabym w tym niczego złego gdyby nie to, ze po pierwsze: juz podobno
                                                    Łódź się na nas za to obraziła i żąda w przyszłości ferii dla młodziezy
                                                    szkolnej w innym terminie, a po drugie taki sposób bycia, taki szpan podbija
                                                    ceny takze dla nas, ZWYKŁYCH warszawiaków, z takimi samymi perspektywami
                                                    zarobkowania jak reszta kraju.

                                                    Miało byc wesolo, a wyszlo ponuro....
                                                    :-(
                                                  • brzoza Re: To może Masza Szarapowa... 16.02.05, 22:56
                                                    jd - ja nic nie mam do TYCH Warszawiaków, ja im zycze samych sukcecow i
                                                    zdrowia, tylko po co nam opinie szargaja narazajac na dodatrkowe, niezasluzone
                                                    koszty uzytkowania takiego na przyklad Zakopanego.
                                                    Ale po co ja sie wcinam, skoro i tak do Zakopca nie jezdze - nie lubie tloku.
                                                    Zal mi jedank nieco, bo miasteczko bardzo lubie (lubilam), podobnie jak
                                                    Kazimierz nad Wisla, kiedy to jeszcze mozna bylo spokojnie, bez obijania sie o
                                                    innych ludzi przejsc po Rynku.
                                                    Albo nas jest coraz wiecej (wbrew dramatycznym rachunkom demografow), albo po
                                                    prostu lubimy byc w kupie.
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 17.02.05, 20:43
                                                    A tak jakos z Warszawiakami się utarło, że kogo jak kogo ale ich trzeba
                                                    skubać ;) Ale nie martwcie się , dam wam radę, następnym razem mówcie, że
                                                    jesteście z Krakowa to może i promocję dostaniecie i zniżki ;))))
                                                    Tyle dobrego co pożartowaliśmy. Teraz przechodzę do opowiadań Sołżenicyna i
                                                    króciutko powiem, że znajdujemy się w łagrze. Opowiadanie jest o zyciu w
                                                    obozie. Straszne to jest. Dobrze się czyta w ciepełku, gdzie na stole gorący
                                                    objadek, kawka i inne trunki pod dostakiem, gdzie czyściutko, a kotek na
                                                    kolanach domaga się głaskania w rytm mruczanda. Ksiązka bardzo gruba , 600
                                                    stron i tak myślę, że ten Sołżeńcyn jest wielki. Czy on jeszcze żyje ?
                                                    Pyta mi sie dziś klientka - co pani robi jak nie ma klientów ? Odpowiadam -
                                                    czytam. A ona, ja też duzo czytam, do 2 -ej rano czytałam Glowackiego. I temat
                                                    się rozpoczął......Mam pytanie, kto nie czytał Głowackiego ?
                                                    " Ale oto przyszła sto czwarta. Ledwie sie w nich dusze kołaczą, puste brzuchy
                                                    zaciskali brezentowymi pasami, mrozisko trzaska, nie ma gdzie się zagrzać,
                                                    ognia ani iskierki. A jednak przyszła sto czwarta i życie zaczyna sie od nowa."
                                                  • rita100 Re: To może Masza Szarapowa... 18.02.05, 20:23
                                                    Zgadłeś jd - taki jest tytuł tego opwiadania. Jedno muszę stwierdzić, że naród
                                                    radziecki bardzo sie nacierpiał. I jeżeli ktoś nie pozna samego cierpiena tego
                                                    narodu nie może go osadzać. Łagry -coś strasznego, nasze więzienia to hotele
                                                    komfortowe w porównaniu. A tam sie szło prawie za