goebbelsowski kłamca ballest !

30.01.05, 13:50
Znany wszystkim piewca goebbelsowskiej propagandy niejaki ballest, znowu dał
upust swoim kłamstwom. Tym razem wkłada w usta Brzezińskiego taki oto tekst:
"
Autor: ballest
Data: 30.01.2005 12:09
Polacy to o Was pisze Brzezinski:
"Różnica tkwi jednak w byciu lokajem – gburem, słuchającym na kolanach (jak
teraz)"
...i dodaje już swój komentarz :
"Tak sluchacie na kolanach!"

Jak wygląda prawda ?.
Otóż te słowa w rzeczywistości wypowiada niejaki Gracjan Cimek z tzw. Parti
Nowej Lewicy Polskiej" / link niżej/.

zaprasza.net/a_y.php?mid=4987
Kłamco balleście. Posługujesz się iście goebbelsowską metodą w
tworzeniu "faktów urojonych". Powiedz mi, czy ty to wyssałeś z mlekiem matki
czy też jest to efektem faszystowskiego ducha zaszczepionego ci przez twojego
ojca hitlerowca ?.
    • Gość: mamut Re: goebbelsowski kłamca ballest ! IP: *.qc.sympatico.ca 30.01.05, 18:50
      wolej...cenie twoje wpisy..ale daruj sobie dysputy z tym debilem.. nie ma
      sensu. szkoda slow.. mozesz rownie dobrze gadac do do przydroznego slupa.
      Daruj sobie a zyc bedziesz zdrowiej.. ol4 ma tu racje.. przzestaniemy reagowac
      to spadnie.. albo co najwyzej odpisujmy na jego watki w tym stylu: bla bla bla
      bla bla bla bla...i tak przez cala strone.. zmeczy sie otwieraniem takich
      wypowiedzi to sobie pojdzie w diably...

      czuwaj
    • wolej5 Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 30.01.05, 20:23
      Pewnie powinienem Cię posłuchać mamut, ale ten wpis jest również przeznaczony
      dla ADMINA. To, że Admin tnie wpisy jest jego prawem. Ale to, że cięcie
      chamstwa ballesta usprawiedliwia tym, że ten ostatni został sprowokowany do
      pisania obelg, budzi moje zdziwienie:

      "Może kilka słów wyjaśnienia. Wyciąłem naprawdę tylko kilka wpisów, które
      przekroczyły jakąś granicę wulgarności i bezsensu.... Także jeden
      ballesta (sprowokowanego zreszta)."

      To może Admin niech usprawiedliwi kolejne kłamstwo i obrazę wielkiego Polaka,
      jakim z pewnością jest Brzeziński.
      Proszę to zrobić w takim stylu, żeby nie "sprowokować" ballesta...:)))))))))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=20038137
      • ballest Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 30.01.05, 20:42
        Cimek komentuje Brzezinskiego
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=20034604&v=2&s=0
        A ze na kolanach przed USA padacie tego chyba mioe zaprzeczysz, co sei wiec tak
        wijesz!
        • wolej5 Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 30.01.05, 20:56
          Kłamco ballest : włożyłeś w usta Brzezińskiego słowa, których nie wypowiedział.
          To jest najobrzydliwsza goebbelsowska minipulacja.
          Żeby było wszystko jasne cytuję ci kłamco twoje własne słowa :

          Polacy to o Was pisze Brzezinski:
          "Różnica tkwi jednak w byciu lokajem – gburem, słuchającym na kolanach (jak
          teraz)"

          A może to nie są twoje słowa ?. Czy tam jest napisane, że te słowa napisał
          Cimek, czy też że Brzeziński ?. Kłamco. Dokonałeś obrzydliwej manipulacji na
          powszechnie znanym i szanowanym Polaku.
          • rita100 Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 30.01.05, 21:04
            trzeba to wyjaśnić ballest - wolej ma rację
            dodałeś slowa, ktore nie zostały przez Pana Brzezińskiego wypowiedziane
            pozdrawiam
            • wolej5 Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 30.01.05, 22:42
              rita100 napisała:

              trzeba to wyjaśnić ballest - wolej ma rację
              dodałeś slowa, ktore nie zostały przez Pana Brzezińskiego wypowiedziane
              pozdrawiam

              Rita. Przecież już ballest udzielił wyjaśnienia. W "zasranym" wątku. Podziwiam
              Twoją wiarę w minimum uczciwości tego osobnika. O sancta simplicitas!

              • ballest Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 30.01.05, 23:23
                Rita, a Ty maslisz ze ja to zrobie co Wolej zazada, dla mnie jest sam klamca,
                bo obraza mego ojca piszac m ze sluzyl w SS a takich ludzi nie powazam!
                Co ma moj ojciec z tym watkiem wspolnego!
                Jak chce niech mu to Brzezinski sprostuje°
                • rita100 Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 31.01.05, 20:34
                  Kłamstwo zostało udowodnione. Zrobił to wolej5, dowiódł prawdę. Wyszło na to
                  ballest , że i Twoja pochwała wobec mnie na forum jest tez kłamstwem co
                  oznacza, że spojrzę na siebie samokrytycznie. Nie zasłaniaj się swoim ojcem,
                  mieszasz go w niecne kłamstwa, a na to napewno nie zasługuje. Oprócz tego
                  szkalujesz naszych olsztyńskich forumowiczów czyli prowokujesz do walki.
                  Według wszelkich regulaminów fair pley przegrany musi odejść z forum. Musisz
                  wrócić do swoich gliwickich korzeni , ta ziemia Cię zrodziła, wykarmiła i
                  wychowała. Jej nalezy sie poswięcenie. Tylko pamietaj, nie urośnie pszenica,
                  jeśli siejesz jęcznień.

                  "Nade mną niebo gwiazdziste i prawo moralne we mnie."
                  pozdrawiam

                  ps. Wolej - dziękuje, walczyłeś o prawdę Wielkiego Człowieka. Teraz wycofuję
                  sie z wszelkich dyskusji politycznych . Nie jestem w tym temacie znawcą. Jako ,
                  że nie obrażałam nikogo zbędne są chyba moje przeprosiny.
                  Jeśli można zostawić watek bez komentarza...
                  • wolej5 Re: goebbelsowski kłamca ballest ! 31.01.05, 20:50
                    Rito. Próba walki o dobre imię ludzi,których obrzydliwie oczernia ballest, to
                    donkichoteria. Sądziłem, że ten osobnik ma chociaż minimum przyzwoitości i
                    sięprzyzna do bezczelnego kłamstwa. Zamiast tego założył "śmierdzący"
                    wątek,który Admin słusznie usunął. Nie mam zamiaru więcej pojawiać się w
                    wątkach tego prymitywnego kłamcy.
                    Tobie Rito dziękuję przede wszystkim za te słowa " Wolej - dziękuje, walczyłeś
                    o prawdę Wielkiego Człowieka ". Brzeziński i Bartoszewicz to ostatni z
                    Wielkich...
                    • Gość: pinio brawo brawo brawo Wolej IP: 193.188.105.* 31.01.05, 21:33
                      I tak oto Balleścina podły hakenkrojc wyszedł ponownie na uosiouka .
                      • ballest A tu wyszli na uosiouka polscy nacjonalisci 31.01.05, 22:52
                        "POGROM WIELKANOCNY

                        Na początku okupacji Warszawy w 1939 roku na ulicach miasta dokonywały się
                        akty
                        terroru niemieckiego przeciwko ludności żydowskiej. Niemcy dokonywali
                        bezprawnych konfiskat mienia, przypadki bicia Żydów spotykały się z
                        entuzjazmem
                        motłochu. Po pewnym czasie akty agresji niemieckiej i towarzyszącej jej
                        agresji
                        polskiej ludności cywilnej na przełomie 1939/40 roku nabrały charakteru fali
                        pogromowej, jak określa Izrael Gutman w pracy "Żydzi warszawscy 1939 - 1943".

                        2 stycznia 1940 r. Ch. Kapłan pisał: "W ostatnich dniach nie ustają napaści na
                        Żydów, w dziennym świetle, w publicznych miejscach. Okupant przymyka oczy".
                        E. Ringelblum w pracy "Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny
                        światowej. Uwagi i spostrzeżenia" pisze wręcz o polsko-niemieckiej współpracy.
                        Niemiecki rabunek był zwykle dokonywany przy entuzjazmie polskiego tłumu, zaś
                        po
                        kradzieży do sklepów wdzierali się Polacy - "gawiedź uliczna, która sklep taki
                        oczyszczała do cna".
                        W czasie zimy 1939/40 napady Polaków i Niemców na Żydów stały się powszechne.
                        Ringelblum, sam będąc świadkiem i ofiarą ataków tak opisywał ulice warszawskie
                        codziennie będące widownią aktów terroru: "Dla Niemców Żydzi w kapotach, z
                        brodami, byli niezwykłą atrakcją. Byli specjaliści, którzy zatrzymywali
                        ortodoksyjnych Żydów i obcinali im brody nożyczkami, częściej obrzynali brody
                        nożami wraz z kawałkami mięsa. Za przykładem Niemców poszła miejscowa
                        łobuzeria,
                        która śmiechem i wyciem dodawała ducha niemieckim pobratymcom po nożu do
                        "kulturalnego" dzieła cywilizowania Żydów. Role były czasem podzielone. Polak
                        wyszukiwał brodacza, Niemiec zatrzymywał go, Polak go przytrzymywał, podczas
                        gdy
                        Niemiec mu obcinał lub obrzynał brodę. Za przykładem Niemców antysemici polscy
                        zatrzymywali przechodniów żydowskich i bili ich niemiłosiernie. W obawie przed
                        "porządnymi" Niemcami, którzy stawali czasem w obronie Żydów, chuliganeria
                        musiała w dzień ograniczyć swoje wyczyny. Wieczór za to był ich niepodzielną
                        domeną. Wtedy hulali bezkarnie. Były ulice, na których nie wolno się było
                        Żydowi
                        pokazać, o ile nie chciał powrócić do domu pobity do krwi, obrabowany z
                        pieniędzy, a nawet z odzieży".

                        Ringelblum datuje nasilenie się ataków już na luty, jednak prawdziwy,
                        wielodniowy pogrom wybuchł w marcu 1940 roku. Zgodnie z wielowiekową tradycją
                        chrześcijańską, w dniu obchodzonej w milczeniu i smutku śmierci Chrystusa, w
                        Wielki Piątek 22 marca. Tłum dokonywał napadów na sklepy żydowskie w wielu
                        dzielnicach warszawskich. Pogrom prowadzony był pod kierunkiem Niemców;
                        Ringelblum opisując pogrom na ulicy Grzybowskiej wymienia wśród polskiego
                        tłumu
                        niemieckich żołnierzy, lotników strzelających na wiwat przy wtórze polskich
                        okrzyków: "Niech żyje wolna Polska bez Żydów".

                        Pogrom przypominał "Kristallnacht" - tłum wybijał szyby w żydowskich sklepach,
                        oznaczonych wcześniej gwiazdami Dawida, sklepy rabowano, spotkanych po drodze
                        Żydów bito do nieprzytomności. Pogrom trwał kilka dni, w czasie których Niemcy
                        nie interweniowali. Dokonał się w zupełnej ciszy, Polska Podziemna milczała.

                        W "Kronice getta warszawskiego" Ringelblum daje taki obraz pogromu: "Począwszy
                        od piątku (22) marca do dzisiaj, czwartku 28 marca, miały miejsce ekscesy
                        przeciwko Żydom na wszystkich prawie ulicach żydowskich, w szczególności zaś
                        na
                        ulicach graniczących z żydowskim gettem, na Lesznie, Rymarskiej, Żabiej, placu
                        Bankowym, Granicznej, placu Żelaznej Bramy (onegdaj odbył się tam wiec, na
                        którym wznoszono antyżydowskie okrzyki) Grzybowskiej, Rynkowej, Żelaznej,
                        Chłodnej, Mazowieckiej i innych. Wszędzie ograbiono żydowskie sklepy (mówią,
                        że
                        na Niecałej także polskie, nie słyszałem o takich wypadkach w innych
                        stronach).
                        Rabowano kramy, wyłamywano największe żelazne sztaby. W pierwszych dniach
                        zadowalali się tłuczeniem szyb, potem zaczęli rabować. Dziś grabili na
                        Karmelickiej, Franciszkańskiej. Doszło tam do formalnej bitwy między Żydami i
                        chuliganami. Podobno został tam zabity chrześcijanin".

                        Ludwik Landau w "Kronice lat wojny i okupacji" będącej zapisem codziennych
                        wydarzeń w Generalnym Gubernatorstwie relacjonuje pogrom marcowy szczegółowo.

                        "Dnia 24 marca 1940 r. - Święta zaznaczyły się zwiększoną liczbą wypadków
                        napadów wyrostków w dzielnicy żydowskiej - napadów połączonych z biciem
                        noszących opaski przechodniów, ale mających jako cel istotny po prostu
                        rabunek.

                        Dnia 27 marca 1940 r. - Zajścia antyżydowskie nie skończyły się, wczoraj, dziś
                        znowu te same bandy w różnych okolicach miasta grabiły sklepy. Bandzie
                        zupełnie
                        małych chłopców przewodził podobno jakiś starszy młodzieniec, student czy coś
                        w
                        tym rodzaju. Niektórzy z obserwatorów tych wypadków twierdzą, że widzieli w
                        pobliżu auto niemieckie, obserwujące przebieg awantur. Podobno organizatorem
                        tych band jest jakieś wyspecjalizowane w akcji antysemickiej stowarzyszenie
                        "Atak", zupełnie wyraźnie zresztą faworyzowane przez Niemców, jak świadczą
                        napisy na kolportowanych przez nie tabliczkach dla sklepów, wzywających do
                        bojkotowania Żydów.

                        Dnia 28 marca 1940 r. - Sprawa, która wysunęła się teraz w Warszawie na plan
                        pierwszy, to sprawa zajść antyżydowskich. Rozwinęły się one w wielkich
                        rozmiarach, tak że ludność żydowska żyje znów w strachu i w głównych
                        dzielnicach
                        żydowskich boi się pokazywać na ulicy. Rabowane są zwłaszcza sklepy - wybijane
                        szyby, niszczone urządzenia, a przede wszystkim grabione towary; ale obok nich
                        ofiarą napadów padają i mieszkania, tym częściej zaś przechodnie, którzy,
                        rozpoznawani po opaskach, są bici i obrabowywani. Wszystkiego tego dokonywają
                        bandy włóczące się po całym mieście, zarówno w dzielnicach żydowskich, jak i w
                        śródmieściu: na Franciszkańskiej, na Lesznie, na Marszałkowskiej, na Powiślu,
                        na
                        Pradze. Bandy dochodzą do siły 500 ludzi, przeważnie młodych wyrostków i
                        różnych
                        szumowin. Inscenizowanie tych zajść przez Niemców staje się coraz
                        wyraźniejsze.
                        Powszechnie obserwowane jest robienie przez Niemców, wcale się z tym nie
                        kryjących, zdjęć fotograficznych i filmowych; zdarza się, że z początku
                        przyjeżdża auto niemieckie, wychodzą z niego operatorzy filmowi i potem
                        dopiero
                        zjawia się tłum rabusiów. Do udziału w akcji wzięto też polskich policjantów:
                        podobno w jakimś punkcie policjant kazał otworzyć zamknięty sklep, po czym
                        zwrócił się do czekającego tłumu, aby brać co się chce; w każdym razie nie
                        zdarzyło się, aby gdziekolwiek policja interweniowała. Tak samo zresztą
                        policja
                        niemiecka przygląda się spokojnie akcji: tłum z jakichś 500 osób, kierując się
                        na Pragę, przeszedł spokojnie koło pałacu Blanka, siedziby niemieckiego
                        prezydenta Warszawy [...]. Wypadki te zresztą odbywają się nie tylko w
                        Warszawie, ale i różnych miastach prowincjonalnych.

                        Dnia 29 marca 1940 r. - Jeden ciąg wypadków - to zajścia antyżydowskie. Trwają
                        one dalej i przybierają coraz groźniejsze rozmiary. Sklepy w dzielnicach
                        żydowskich są porozbijane na miazgę - tak że trudno się zorientować, że w
                        ogóle
                        w tym miejscu był sklep. Jest wielu poranionych, są podobno i zabici - w
                        każdym
                        razie jest zabity jakiś chłopiec-chrześcijanin z grupy napastników, ugodzony
                        kamieniem gdzieś na Franciszkańskiej czy Bonifraterskiej. Gmina Żydowska była
                        przez kilka godzin oblegana przez ogromny tłum, tak że pracownicy gminy mogli
                        wyjść z jej biur dopiero pod opieką żandarmów niemieckich. Tak więc działanie
                        Niemców jako obrońców Żydów przed polską ludnością chrześcijańską już się
                        zaczęło. Także w innych miejscach były podobno wypadki wystąpień niemieckich
                        przeciw bandom przez nich samych zorganizowanym - wystąpień połączonych z
                        niemiłosiernym biciem. I te wystąpienia były fotografowane - jako akcja
                        Niemców
                        w obronie ładu (policjanci polscy w paru, rzadkich zresztą wypadkach, gdy
                        chcieli interweniować, byli pobici przez niemieckich policjantów, przeważnie
                        co prawda policja okazywała dla "pogromców Żydów"
                        • rita100 Re: A tu wyszli na uosiouka polscy nacjonalisci 31.01.05, 23:17
                          Zgadza sie ballest, w Polsce też był nacjonalizm, nawet po wojnie Spychalski
                          wyrzycał Żydów z Polski ale nie typu ludobójstwo i nie stworzyła jak to użyłeś -
                          nazwy polskie obozy koncentracyjne prowokacyjnie, która dzieki niedopatrzeniu
                          polskich polityków była używana na całym swiecie. Nikt na to wcześniej nie
                          zwracał uwagi, ale teraz sytuacja się zmieniła diametralnie. Z uwagi na
                          przekręcanie faktów i dyskuty, spreparowane dowody My Polacy już nie możemy
                          przechodzić obok takich słów spokojnie. My znamy prawdę, to tylko 60 lat temu,
                          więzniowie jeszcze żyją, prawdziwi faszyści żyją w dobrobycie w Afryce czy
                          Ameryce Południowej , a Niemcy dyskutują i nie chcą winę wziąść za to
                          ludobójstwo. Czy pakt kapitulacji był podpisany z Niemcami czy nazistami ? Tys
                          powinien być przykładem i powiedzieć - głosno- to nie były polskie obozy
                          koncentracyjne, popatrzcie jak świat przekręca fakty, ale Ty ballest tego nie
                          powiesz, bo najwyrazniej nie zależy Ci na prawdzie ani na dobrym imieniu
                          Polaków.
                          W tej sprawie jesteśmy zjednoczeni jak nigdy. To jest ostatni watek, w którym
                          użyłes taka nazwę. Chciałeś nazw niemieckich miast - jedną dostajesz od nas w
                          prezencie - to jest Auschwitz - niemiecki obóz koncentracyjny na terenach
                          Guberni Niemieckiej, a może Polskiej ?
                          Teraz się zastanówmy- kto utrzymuje i konserwuje Auschwitz?
                          Okazuje się , że najwięcej pieniedzy przekazują Niemcy, są na to dowody -
                          tylko , czy nie konserwują tego obozu , by pokazać światu w przszłosci jak
                          Polacy mordowali ? Trzeba tą sprawę koniecznie załatwić, a szczególnie światowe
                          nazewnictwo Niemieckich Obozów Koncentracyjnych. Światowe największe media to
                          ignorują, dla nich to chyba wszstko jedno bo pisza :
                          "Polskie komory gazowe i krematoria"
                          "Polski obóz zagłady"
                          "Moja babcia zgineła, a ciotka ledwo uszła z zyciem w polskim obozie
                          koncentracyjnym"
                          "....z okazji wyzwolenia polskiego obozu koncentarcyjnego"
                          "Nazistowcy oprawcy przywieżli ją do polskiego obozu smierci"
                          "Film Pianista...o muzyku, który przeżył w nazistowskiej Polsce został
                          nagrodzony"
                          "Papież pochodzący z kraju, który wymyslił Auschwitz"
                          "Dziś świat upamiętnia 60- rocznicę wyzwolenia polskich obozów koncentracyjnych"

                          Czy to jest niewiedza światowych dziennikarzy czy zła wola ?
                          Ballest poniewaz Ty znasz prawdę , ktora jest prawdą identyczną z naszą - to to
                          jest wyrazna ZŁA WOLA.
                          A zła wola rodzi nienawiść. Nie dziw się teraz, że ludzie zaczynają Cię
                          nienawidzieć, bo sam sie do tego przyczyniasz.
                          Uwielbiam dedytacje - jest taka dla ballesta
                          "życie zrozumieć można, patrząc wstecz, lecz przeżyć je trzeba patrząc w
                          przód" - Kierkegaard
                          Przykro mi ballest, koniec dyskusji na tym forum.
                          A czlowieka o Wielkim Autorytecie jak Pan Brzeziński trzeba szanować.
                          • ballest Re: A tu wyszli na uosiouka polscy nacjonalisci 31.01.05, 23:27
                            Rita mylisz pojecia, Obozy masowej zaglady byly niemieckie choc na terenie
                            Polski zalozone.
                            Tego faktu Niemcy nie neguja i nigdy negowac nie beda, zreszta Niemcy sie do
                            wszystkich win przyznali, wprawdzie partia ZIELONYCH oponowala, ale wkoncu
                            popuscila.
                            Polska ale nie moze negowac, ze ona dalej tych wlasnie obozow dla osob
                            pochodzenia niemieckiego dalej uzywala i wiezila oraz mordowala tam Niemcow,
                            Rita mozesz pisac co chcesz, taka jest prawda.
                            Najciekawsze jest dla mnie fakt, ze byli "dobrzy" niemieccy policjanci, ktorzy
                            bronili Zydow przed Polakami.
                            Teraz mi sie oczy otwieraja, teraz wiem, dlaczego Zydzi tak Polakow
                            nienawidza!
Pełna wersja