being28
13.02.05, 08:54
info.onet.pl/1052904,11,item.html
"W niedzielę rano, po siedmiu godzinach akcji gaśniczej w fabryce
soków "Kubuś" w Olsztynku (woj. warmińsko-mazurskie), strażacy rozpoczęli
dogaszanie zgliszczy w liczącej cztery tysiące metrów powierzchni hali
produkcyjnej.
Pożar w fabryce soków wybuchł w sobotę przed północą.
Jak poinformowała PAP rzeczniczka warmińsko-mazurskiej straży pożarnej
Małgorzata Szmidt-Jeżewska, ogień strawił 2,5 tys. metrów powierzchni hali.
"W pożarze najbardziej ucierpiał magazyn gotowych wyrobów. Zniszczone zostały
między innymi dwie komory chłodnicze oraz półprodukty i gotowe soki" -
powiedziała PAP rzeczniczka straży.
Ogień zniszczył także dach przykrywający halę oraz część instalacji
technologicznej. Ze wstępnych ustaleń straży pożarnej wynika, że źródło
pożaru prawdopodobnie znajdowało się w pomieszczeniu ze sprężarkami. Na razie
nieznana jest przyczyna pojawienia się ognia. Straty mogą wynieść kilka
milionów złotych.
Po wybuchu pożaru z zakładu ewakuowano załogę trzeciej zmiany. Nie ma
informacji o rannych.
Według Szmidt-Jeżewskiej, strażakom udało się zapobiec skażeniu środowiska
amoniakiem wykorzystywanym w procesie chłodniczym. "Nie można było dopuścić
do rozszczelnienia instalacji, w której było 16 ton amoniaku" -dodała
rzeczniczka.
W akcji gaśniczej w Olsztynku wzięło udział ok. 160 strażaków, między innymi
z Olsztyna, Ostródy, Działdowa i Nidzicy."
Wielka szkoda:(