Gość: olsztynianka
IP: *.olsztyn.mm.pl
14.04.05, 20:30
W okresie kiedy pracowałam w SM "Pojezierze" wiadomo było,że Rada Nadzorczą
stara się sterować prezes Zenon P.Byłam niewygodna,miałam swoje zdanie,przez
to nie podobałam się gł.księgowej a dzieki niej prezesowi.Zostałam
zwolniona.Ostatnio mialam nawet propozycję ponownej pracy w SM"Pojezierze" ale
odmowiłam,poniewaz nie mogłabym pracować z tak fałszywym czlowiekiem jakim
jest gł.księgowa.Ona jest sterem całego zła i chciwości jakie opanowało
szefostwo SM.Obecnie rozmawiając z pracownikami słyszę ,że od 3 lat Rada
Nadzorcza spóldzielni jest nazywana "Procyk-BIS",ponieważ jest ślepo
posłuszna prezesowi,robi to co on powie i to bez szemrania.Ale dlatego,że
prawie każdy czlonek Rady jest "umoczony" u prezesa.Każdy mu coś zawdzięcza
a przez to musi okazywać wdzięczność.Jak nie mieszkanko
dzieciom,wnukom,znajomym ,rodzinie,możliwość trzymania samochodu na
strzezonym podjeździe w Administracji,kupowanie sprzętu ogrodniczego,praca w
charakterze fotografa społdzielnianego, i wiele wiele innych dobroci.To ludzi
powiązało z prezesem "na wieki" tak jak sędziów.Prezes umie to robić i osiąga
w tym duże sukcesy.Teraz jak widzę to zdaje się juz zbliża się koniec tego
panowania.I wierzę ,że będzie to z ogromną korzyścią spółdzielców.Jeżeli pani
Mokra pozwoli jutro na farsę z udzieleniem absolutorium zarządowi ,ktory jest
reprezentowany przez (być może) przestępców to powinna od razu zrezygnować ze
swej funkcji.Spółdzielcy ją za to rozliczą.