Gość: olsztynianka
IP: *.olsztyn.mm.pl
17.04.05, 20:24
Jak przeczytałam ten artykuł to mnie aż zamurowało.Następna afera w naszym
sądzie?Jak można w sądzie przerobić akt oskarżenia?Stawiam zasadnicze pytanie
jeżeli sprawa się odbyła i sędzia przekazał pani Staroń przerobiony akt
oskarżenia jako akt właściwy to co to znaczy w przypadku jeżeli sędzia
Lutostańska twierdzi iż niepodważalnym jest ,że akt oskarżenia został w
śadzie przerobiony.To może sędzia,który prowadzi sprawę jest też "na smyczy"
prezesa Zenona P. i on w tym przypadku (sam sędzia) przerobił akt
oskarżenia "uaktualniając"go.Jeżeli wyszły skorumpowane układy Zenona P. z
sędziami Sądu Okręgowego to czym gorsi są sędziowie Sądu Rejonowego? Przecież
im też może się coś należeć od barona SM "Pojezierze" i być może muszą okazać
dowody wdzięczności.
Ależ jaka potężna korupcja musi występować w olsztyńskich sądach.Jak w takiej
sytuacji muszą się czuć sędziowie uczciwi,kompetentni bez jakichkolwiek
układów i zobowiązań wobec różnego rodzaju drani i przestępców? To jest
po prostu NIEWIARYGODNE.Po tym artykule w sądzie winna pokazać się komisja
z Ministerstwa Sprawiedliwości i powyjaśniać to wszystko.I takie sądy i
sędziowie mają wyrokować w sprawach np.o korupcję i łapownictwo.To woła o
pomstę do nieba.
Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Olsztynie jeżeli nie możesz pan dać rady z
taką załogą to sobie pan odpuść i podaj się pan do dymisji z funkcji prezesa.
Przecież możesz pan uprawiać truskawki - to jest łatwiejsze niż kierowanie
skorumpowanym zespołem.Ale jeżeli mnie nie myli pamięć to w czasie skłądania
tego aktu oskarżenia przewodniczacym Wydziału VII Karnego Sadu Rejonowego w
Olsztynie był sędzia Adam Barczak.Może więc on coś wie na temat tej sprawy????