Od przedszkola do Opola

IP: *.tvk.tpsa.pl 08.07.02, 08:53
Wczoraj tzn. w niedzielę słuchając mimochodem programu telewizyjnego dla dzieci
dowiedziałem się, że to Rzymianie ukrzyżowali Chrystusa, prowadzący dwa razy
to podkreślił. Jak można tak wypaczać fakty?. Chcę nadmienić, że to już druga
wpadka telewizji w ostatnim czasie. Dla przypomienia panu prowadzącemu
program , to Żydzi ukrzyżowali Jezusa i czy się komu to podoba czy nie prawda
właśnie jest taka.
    • Gość: jd Re: Od przedszkola do Opola IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.07.02, 09:23
      Skoro już rozważać mamy te sprawy w tych kategoriach, to dodajmy, że Chrystus
      również był Żydem, "i czy się komu to podoba czy nie prawda właśnie jest taka".
    • Gość: Acha?! Re: Od przedszkola do Opola IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.02, 09:24
      Glupota jest wszedzie , nie zatrzymuje sie takze przed srodkami masowego
      przekazu:O(
    • Gość: frodo Re: Od przedszkola do Opola IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.07.02, 10:01
      Żydzi wydali Jezusa Rzymianom , którzy go ukrzyżowali.
      • Gość: frodo Re: Od przedszkola do Opola IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.07.02, 13:29
        piszesz prace magisterską o myciu rąk?
    • Gość: OLD Re: Od przedszkola do Opola IP: *.tvk.tpsa.pl 08.07.02, 13:06
      Piłat umył ręce przed tłumem i nie będzie mu to nigdy zapomniane. Choć wydał
      Jezusa w ręce ludu, jednak to jego imię widniało pod wyrokiem śmierci.
      Lecz czy to naprawdę Poncjusz Piłat jest winien śmierci Zbawiciela?

      Spójrzmy na bezduszny tłum żądny krwi Sprawiedliwego , krzyczący na dziedzińcu
      pretorium: "Na krzyż z Nim!" i "Krew Jego na nas i na dzieci nasze"

      Jako namiestnik Judei Poncjusz Piłat miał władzę skazywania na śmierć, której
      to możliwości nie mieli Żydzi, gdyż takie wówczas obowiązywało prawo
      (rzymskie). Namiestnik posiadał spore kompetencje, jednak podlegał całkowicie
      Cezarowi, któremu był zobowiązany być posłusznym. Wyrok na Chrystusa wydał
      Sanhedryn, jednak tylko Piłat mógł go zatwierdzić lub nie.

      Będąc człowiekiem dbającym o swoje stanowisko, prokurator sprzeciwił się jednak
      decyzji Kajfasza. Pomimo całej swojej bezwzględności i konsekwencji w rządzeniu
      Palestyną Piłat stanął w obronie Chrystusa i stwierdził wobec tłumu: "Nie
      znajduję żadnej winy w tym człowieku" . Dla namiestnika Jezus był takim samym
      skazańcem jak inni, lecz zainteresował się Jego sprawą i nie chciał dopuścić do
      uśmiercenia Go, czym sprzeciwiał się woli Żydów; zarówno tych zgromadzonych pod
      oknami pretorium, jak i tych wysoko postawionych, podejmujących swe decyzje w
      cichych, eleganckich komnatach. Zaangażowanie osobiste w sprawy sądownicze nie
      mogło leżeć w naturze namiestnika, gdyż wtedy jego rola jako zarządzającego
      uległaby zdegradowaniu i rozdrobnieniu, na co nie mógł sobie pozwolić. A tłum
      groził: "Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się
      czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi"

      Piłat znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Jeśli uwolni Chrystusa, wybuchną
      zamieszki, może nawet dojść do samosądu, a z Rzymu być może przyjdzie polecenie
      zwolnienia stanowiska namiestnika. Jeżeli skaże Jezusa na śmierć, zabije
      Sprawiedliwego, który jest według niego nieszkodliwy dla jego władzy. Ale lud
      był bezlitosny. Z niezrozumiałą zaciętością żądał śmierci Boga-Człowieka,
      którego tak niedawno przecież witał gałązkami palmowymi, gdy wjeżdżał do
      Jerozolimy.

      Piłat nie chciał śmierci Chrystusa, ale sytuacja zmusiła go do wydania wyroku.
      Postanowił nie mieć nic wspólnego z kaźnią i ... umył ręce wobec tłumu. Potem
      wydał Chrystusa na ukrzyżowanie. Gest umycia rąk ani go nie oczyścił w oczach
      potomnych, ani nie uspokoił jego sumienia. Wycisnął natomiast na nim piętno
      kata Zbawiciela ludzkości.


Pełna wersja