Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztynianie!!!

18.07.02, 01:25
Czy czytał ktoś Rzeczpospolitą sprzed tygodnia, a w niej rewelacje nt. p.
Ireny Petryny???
    • Gość: spoko Re: Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztyniani IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 01:33
      A które rewelacje - te znane o emeryturze, rencie, pensji i ZUS-ie, czy jakieś
      nowe?
    • Gość: OLD Re: Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztyniani IP: *.tvk.tpsa.pl 18.07.02, 13:01
      Więcej szczegółów proszę.
      • freemason Re: Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztyniani 23.07.02, 17:42
        "Warmia i Mazury Emerytura, renta, pensja. Wysocy urzędnicy zabezpieczają swoją
        przyszłość

        Prywatne sprawy pani wicemarszałek




        Pani wicemarszałek Irena Petryna otrzyma rentę z tytułu choroby zawodowej, gdyż
        ma nadwyrężone struny głosowe

        FOT. KINGA BERSKA

        IWONA TRUSEWICZ

        Irena Petryna, pięćdziesięciodwuletnia wicemarszałek Warmii i Mazur
        odpowiedzialna m.in. za pomoc najuboższym i służbę zdrowia, niezależnie od
        poborów wynoszących 8673 złote brutto, będzie dostawała rentę z tytułu choroby
        zawodowej.


        Wicemarszałek wygrała niedawno w sądzie warszawskim sprawę z ZUS o przyznanie
        renty. Przyznaniu świadczenia sprzeciwiała się warszawska centrala zakładu,
        uważając, że badania nie potwierdziły trwałego, wymaganego przepisami,
        uszczerbku na zdrowiu Ireny Petryny.

        Warszawski Sąd Apelacyjny nie zgodził się jednak na proponowane przez ZUS
        wykonanie dodatkowych badań w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi lub Warszawie
        (badania kosztują kilka tysięcy złotych) i przyjął przedstawione przez
        wicemarszałek wyniki badań wykonane przez biegłych sądowych w Olsztynie oraz
        krajowego konsultanta foniatrii z Poznania. Konsultant miał postulować czasowe
        przyznanie renty na dwa, trzy lata przy jednoczesnym nienadwyrężaniu chorego
        organu przez świadczeniobiorcę.

        Ponieważ renta z tytułu choroby zawodowej nie podlega zawieszeniu, będzie
        wypłacana niezależnie od poborów.

        - Korzystanie z renty wraz z pobieraniem poborów wicemarszałka kłóci się z
        moralnością i z pracą zawodową. Myślałem, że pani wicemarszałek zawiesi
        świadczenie na czas pracy w Urzędzie Marszałkowskim. Jeżeli tak nie będzie,
        będę z nią rozmawiał i sugerował, żeby się zdecydowała albo na pracę zawodową,
        albo na rentę - powiedział "Rzeczpospolitej" Andrzej Ryński, marszałek
        województwa.

        Marszałek przyznał, że z Ireną Petryną pracuje mu się dobrze, że jest osobą
        elokwentną i nie ma kłopotów z długim przemawianiem.

        - Czasami miewała chrypkę i trochę kaszlała - przypomniał sobie marszałek.

        Potyczki z ZUS

        Na co choruje pani wicemarszałek? Na nadwyrężenie strun głosowych. Choroby
        miała nabawić się, pracując przez piętnaście lat w wiejskich szkołach.

        Ostatnia wygrana w Warszawie to nie jedyna potyczka Ireny Petryny z ZUS.

        W 1997 roku przegrała wybory do Sejmu, a kierowana przez nią wojewódzka
        organizacja PSL nie zdobyła w regionie ani jednego mandatu. Irena Petryna
        wystąpiła do ZUS o przyznanie wcześniejszej emerytury, korzystając z przepisów
        Karty Nauczyciela (udokumentowane trzydzieści lat pracy, w tym piętnaście w
        szkole). Miała wtedy czterdzieści siedem lat i do wymaganych trzydziestu lat
        pracy trochę brakowało. Kiedy ZUS odmówił, była posłanka (1993 - 1997)
        zaskarżyła decyzję do sądu.

        Na sali sądowej brakujące lata znalazły się w gospodarstwie siostry i szwagra
        oraz rodziców, u których, według zeznań świadków, przyszła wicemarszałek miała
        pracować od 1966 do września 1968 roku, czyli w wieku szesnastu, osiemnastu
        lat. Olsztyński sąd zgodził się uznać pomoc w gospodarstwie za pracę zawodową i
        emeryturę przyznał. Dopóki Irena Petryna pracuje, dopóty wypłacanie emerytury
        jest zawieszone.

        W 1998 roku, startując z pierwszego miejsca listy, Irena Petryna została radną
        sejmiku wojewódzkiego i po utworzeniu koalicji AWS - UW - PSL otrzymała
        stanowisko wicemarszałka. W tym samym roku wystąpiła do ZUS o przyznanie renty
        z tytułu choroby zawodowej.

        Jerzy Szmit, były awuesowski marszałek województwa, mówi, że nie przypomina
        sobie, aby wicemarszałek miała jakiekolwiek kłopoty z głosem.

        Jako wicemarszałek i radna od początku 1999 do sierpnia 2000 roku oprócz
        poborów Irena Petryna otrzymywała comiesięczną dietę radnego, tak jak pozostali
        członkowie zarządu województwa (na początku 1056 złotych, w 2000 roku 1138
        złotych).

        Ze szkoły do Sejmu

        Jako nauczycielka Irena Petryna uczyła przeważnie w szkołach wiejskich.
        Wiejskie dzieci są spokojniejsze od miastowych, klasy maleńkie, liczą po
        kilkoro uczniów, jak w szkole w Kunkach, w której Petryna pracowała niecałe
        trzy lata. Potem była dyrektorką wiejskiej szkoły w Waplewie. A dyrektorzy mogą
        mieć tylko kilka godzin lekcyjnych w tygodniu.

        - Jeżeli ktoś jest chory, to powinien sobie pracę odpuścić. A ja po pani
        Petrynie tej choroby nie widzę - twierdzi poseł Mieczysław Aszkiełowicz, szef
        Samoobrony na Warmii i Mazurach.

        Ten hodowca bydła z Jonkowa był wiceprezesem zarządu wojewódzkiego PSL, którym
        kierowała Irena Petryna. - To nie była przyjemna współpraca. Zawsze pani
        Petryna musiała być na pierwszym miejscu, reszta się nie liczyła. Dlatego
        odszedłem z PSL - mówi Aszkiełowicz. Wraz z jego odejściem pojawiła się w
        regionie Samoobrona. Coraz więcej rolników widziało w związku obrońcę
        chłopskich interesów. Po przegranych przez PSL wyborach w 1997 roku, w
        kolejnych - w 2001 roku - Irena Petryna znów znalazła się na pierwszym miejscu
        listy. Nie pomogły wspólne zdjęcia z Jarosławem Kalinowskim. Rolnicy wybrali
        Samoobronę. Posłami zostali Mieczysław Aszkiełowicz i Adam Ołdakowski.

        W połowie 1999 roku rozpadła się sejmikowa koalicja AWS - UW - PSL. Szybko
        ludowcy utworzyli większościową koalicję z SLD i UW. Irena Petryna zachowała
        stanowisko.

        Jesienią kończy się kadencja obecnych władz sejmiku. Irena Petryna stanęła do
        konkursu na kuratora oświaty. Konkurs przegrała. Teraz, jak dowiedzieliśmy się
        nieoficjalnie, interesuje się Agencją Własności Rolnej Skarbu Państwa i
        stanowiskiem jednego z wicedyrektorów olsztyńskiego oddziału.

        Ona sama odmawia rozmowy.

        - Nie widzę takiej potrzeby. To są moje prywatne sprawy - rzuca do słuchawki."

        Rzeczpospolita, 5.07.2002

        • Gość: skoczek Re: Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztyniani IP: *.tvk.tpsa.pl 23.07.02, 23:52
          tylko być politykiem, a pieniążki same lecą - kochani - dobre stanowisko -
          dobra emerytura - poczekamy zobaczymy
        • Gość: M Re: Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztyniani IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 01:04
          Q..a nóż mi się w kieszeni otworzył.Jak rencista (zawodowa) nie może
          przemawiać,to won z Urzędu,a jak może przemawiać do za co renta.
    • Gość: OLD Re: Gratuluję Wam pani wicemarszałek, olsztyniani IP: *.tvk.tpsa.pl 25.07.02, 11:03
      Niby tylko nauczyciel z wiejskiej szkoły a jaka mondra. Zna się na polityce,
      zdrowiu i widać z tego, że handlować ziemią też potrafi skoro się pcha do
      Agencji Rynku Rolnego. Teraz zastanawiam się po co nam reforma szkolnictwa
      skoro do tej pory na uczelniach kształciliśmy takich omnibusów.
Pełna wersja