Gość: Harry
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.05, 22:39
Istotnie jest problem. Nalezałoby dowieść kto jest autorem paszkwili na
młodzież z Brzezin, która rzekomo nie daje spokoju sąsiadom placu pijąc
alkohol, wulgarnie sie zachowuja, używając narkotyków i jeszcze 123 inne
zakazane rzeczy czyniąc. Może byc to sprawka kilku przybłędów, typowych
nuworyszy, którzy kupili dzialki płacąc po 150 zł/m2 kilka lat temu, jedynie
po to aby mieć adres na Brzezinach, co ich zdaniem ich nobilitowało. Mozliwe,
że nagrywał ktos z ratusza owe "protesty". Istotnie prof. Kopytowski ma racje
ze plac byl od zawsze przeznaczony na objekt rekreacyjny i to w znacznie
wiekszym areale niż jest obecnie. Myslę, że mieszkancy Brzezin zbyt powaznie
traktowali cenzora Miałkowskiego. Jest to zatem wiaderko wody na głowy i
refleksja, że słomy z butów mozna pozbyć się dopiero w III pokoleniu.