Gość: ToKu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.07.05, 14:14
Trójmiasto, Bydgoszcz, Toruń, Olsztyn."
Wkładkę tak zatytuowaną znalazłem dzisiaj w Wyborczej. Dużo wniej było
reklam, niewiele tekstu, ale nie o tym chcę napisać.
Olsztynowi poświęcono we wkładce najmniej miejsca w tekście.
Okolice Trojmiasta i okolic dostały go najwięcej - 2,5 strony - to
zrozumiałe, największy ośrodek miejski, morze, jeziora w okolicy. Spoko.
Na drugim miejscu Toruń - 2 strony. Potem Bydgoszcz - 1 strona, potem
Olsztyn - 0,5 strony.
Skąd te proporcje? Czy w Olsztynie nie można jeździć konno, na rowerze, czy
też pływać kajakiem? (to atrakcje wymienione w Toruniu i Bydgoszczy).
Wydawać by się mogło, że stolica Warmii oferuje większe możliwości aktywnego
wypoczynku niż Bydgoscz, czy Toruń. Moim skromnym zdaniem skandal i ZERO, ale
to TOTALNE ZERO obiektywizmu (objętość treści też o czymś świadczy, gdyby
lektor wiadomości o zamachu w Londynie powiedział ale tylko dwa zdania - że
był - to świadczyłoby o tym, że redakcja nie traktuje tego zdarzenia
pierwszoplanowo). Najwyraźniej redakcja Wyborczej Olsztyna też nie traktuje z
należną mu według mnie powagą. Dlatego też informuję, że macie u mnie dużego
minusa, jeszcze dwa, bez żadnych plusów, i przerzucam się na RzePę. Kupuję
waszą gazetę codziennie, więc w ciągu roku z pewnością stracicie na tym z 500
PLN. Znajomych też będę namawiał do rezygnacji z waszego dziennika.
P.S. Gdzie w dodatku, o którymmowa wyżej można znaleźć stopkę, aby stwierdzić
kto jest zań odpowiedzialny?
P.S.2 Obliczjąc objętość treśći dotyczącej poszczególnych miast nie liczyłem
powierzchni oznaczonych jako reklama. Ponieważ ta znajdowała się na każdej
stronie (te z tekstem merytorycznym zajmowała w połowie)to podana przeze mnie
dane (n.p. Toruń 2 strony, Olsztyn 0,5 strony) dotyczą de facto połówek stron
(czyli Toruń miał całą stronę, a Olsztyn ćwiartkę). Doprawdy stosunek tych
objętości jest dla mnie kuriozalny - wynika z niego, że Toruń jest cztery
razy bogatszy w oferty dotyczące aktywnego spędzania czasu, tudzież aktywnie
spędzić tam czas wolny jest 4 razy atrakcyjniej. CO ZA BZDURA!!! Przeca ze
sportów wodnych (pływanie wszelakie, żeglowanie, nurkowanie, etc.) to mozna
tam najwyżej wybrać się w rejs po Wiśle taką ichnią "Cyranką". Jeżeli chodzi
o rowery i konie (wymienione jako atrakcje tego miasta i rejonu) to Warmia
zdaje się być miejscem, w którym obie te dyscypliny sportu mozna uprawiać z
większym powodzeniem. W golf nie gram (kolejna z atrakcji tego miasta), ale
znacznie większe doświadczenie i lepsza chyba jednak lokalizacja pola w
Naterkach, pozwalają przypuszczać, że i tu Olsztyn wypada lepiej.
Nara, nara, niezła siara.