hazudo
19.07.05, 15:07
W poniedziałkowym Dużym Formacie jest świetny tekst dotyczący trzech panów
komunistów - Kniewskiego, Rutkowskiego i Hibnera - którzy w latach 30.
urządzili w centrum Warszawy strzelaninę zabijając kilka osób.
serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51816,2822992.html
Tymczasem w Olsztynie na Kolonii Mazurskiej spokojnie sobie funkcjonuje ulica
jednego z tych panów - Władysława Hibnera. Nie jestem fanem zmieniania nazw na
siłę, ale trochę wstyd tak honorować mordercę w końcu. Myślę, że powinno się
tę nazwę zmienić, dając oczywiście mieszkańcom możliwość wyboru nowej nazwy
np. pochodzącej od jakiegoś miasta, bo takie tam dominują. Zwłaszcza że zaraz
po wojnie ulica nazywała się inaczej (nie pamiętam teraz jak), a na Hibnera
przechrzczono ją w latach najczarniejszego stalinizmu.
Przy okazji można by się też pozbyć z Olsztyna placu Roosevelta. Stoi przy nim
tylko jeden budynek (McDonald`s), więc koszty praktycznie żadne. Tyle się
ostatnio mówiło, jak nas zdradzono w Jałcie, więc nie widzę powodu, by
honorować pana, który się do tego bardzo przyczynił. Proponowałbym powrót do
historycznej nazwy Targ Koński. Dla niektórych może brzmi trochę szokująco,
ale do Targu Rybnego już się chyba wszyscy przyzwyczaili, a Targ Koński to
nazwa z równie drugą tradycją.