Gość: dyrektor
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.07.05, 08:52
16 maja miało miejsce spotkanie dyrektorek olsztyńskich przedszkoli
publicznych i publicznych likwidowanych, które staną się od września
niepublicznymi z inspektorem Wydziału Edukacji i Sportu. Uzgadniałyśmy tam, do
którego z przedszkoli zostanie przyjęte dziecko - jeśli jego rodzice złożyli
podanie w kilku przedszkolach. Tak więc nie było sytuacji, ze dziecko zostało
przyjęte w kilku przedszkolach jednocześnie. Zrobiłyśmy to bez udziału
komputerowego systemu. A io tak było mało sprawiedliwie, bo ci, którzy złożyli
podanie w jednym miejscu nie mogli liczyć na takie traktowanie - w efekcie
mogli nie zostać przyjęci. Czemu taki system ma służyć? Jakie preferencje
rodziców weźmie pod uwagę ów system??? Czy uwzględni fakt, że dziecko już
uczęszczało do danego przedszkola i jest z nim związane, albo wręcz przeciwnie
niezadowoleni rodzice zechcą zmienic placówkę? Czy system zagwarantuje, że po
wypełnieniu 25 statutowych (co oznacza nie więcej nie wolno) miejsc w grupie
nikt z urzędników miasta, kuratorium nie zadzwoni z "prośbą" o przyjęcie
kolejnego dziecka?
Kto zapłaci rachunki telefoniczne za korzystanie przez rodziców z internetu w
przedszkolach, czy miasto da dyrektorom dodatkowe pieniądze, nie mamy
sekretarek, czy będę zobowiązana osobiście do obsługi komputera /nie każdy
rodzic potrafi z niego korzystać/??? Nie wszystkie mamy internet, nie
wszystkie mamy sztywne łącza.