Podróż za jeden "ścisk" (czym z Jarot do centrum?)

IP: *.ostroda.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 13:47
Nadszedł wrzesień, a wraz znim kolejna porcja radosnych uniesień dla
pasażerów autobusów kursujących z Jarot do centrum. Nadejdzie październik i
do pasażerów-uczniów dołączą pasażerowie-studenci i będzie jeszcze weselej.
Czy pamiętacie te urocze chwile gdy próbując w godzinach porannego szczytu
wsiąść w autobus nr 15, albo jeszcze zabawniej w "27-kę" po otwarciu drzwi,
przed waszymi oczami ukazywały się wypięte pośladki stłoczonych ludzi? Czy
pamiętacie te błagalne spojrzenia, aby nie dosiadać się już więcej? Jeśli
macie samochód to pewnie nie...
O ile przepuścić "15-tkę" to nie tragedia, to niemożność dostania się do "27-
ki" to uczucie podobne do tego gdy spóźnimy się na pociąg... Następny będzie
za kilka godzin...
Przechodząc do rzeczy - jeśli ktoś pyta mnie jak dojechać z dworca, albo
centrum do Jarot to proponuję mu taksówkę. Jeśli go nie stać ma do wyboru:
- "15-tkę" - zalety: często kursuje, wady: odwiedza wszystkie, największe
olsztyńskie osiedla mieszkaniowe, jedzie bardzo długą trasą, jest najczęściej
piekielnie zatłoczony i czasem nie daje rady (sic!) podjechać pod górę na ul.
Krasickiego.
- Prywatnych przewoźników: wady i zalety j.w., może oprócz tej "jazdy pod
górkę".
- "27-ka" - szczególnie atrakcyjna dla mieszkańców "osiedla generałów", w
odróżnieniu od innych połączeń jedzie wprost do celu dając szansę dojechania
do pracy, czy szkoły pół godziny szybciej. Niestety autobus ten,
częstotliwość kursowania ma porównywalną z PKS-em.
Kończąc mój wywód, ludzie kupujcie samochody, bo coś takiego jak komunikacja
miejska w Olsztynie, szczególnie dla mieszkańców Jarot praktycznie nie
istnieje. Przy okazji spójrzcie na sąsiedni Elbląg - właśnie oddali tam do
użytku nową linię tramwajową...
    • Gość: Pasażer Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 19:56
      Miejmy nadzieje, ze ktos z MPK to przeczyta.
    • Gość: Pasażer Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 19:58
      Dodam jeszcze tylko, ze podobnie wyglada powrot do Jarot w godzinach szczytu.
      Jak nic nie jedzie to nic, a jak sie ruszy to autobusy nie mieszcza sie w
      zatoce ;)
      • Gość: pioter Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 22:39
        Przeczyta, przeczyta. I co z tego? Dopóki prezesa MPK-a nie wsadzą pasażerowie
        na siłę do 15 i nie każą mu tak jeździć od 7 do 16 to on niczego nie zrozumie -
        dla niego wszystko będzie OK. A tak na marginesie - Bogu dziękuję, że od pięciu
        lat nie musiałem doświadczać watpliwej przyjemności korzystania z usług tak
        szacownej firmy. Przecież pod Dukatem o 15:15 to nawet wymiękli chlopcy z
        Seals, SAS i Bieszczadzkiej Szkoły Survivala!
        • Gość: Ivan Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 14:39
          Jest jeszcze linia 42 używana przede wszystkim przez mieszkańców Osiedla
          Generałów. W sumie jest dobra, ale czasem trafia się tam niesamowicie uprzejmy
          kierowca, któremu NIE PODOBA SIĘ TO, ŻE CHCESZ U NIEGO KUPIĆ BILET !!!!!!
          Zupełna paranoja...

          Pozdrofka
          I.
          • Gość: podróżnik Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.02, 13:53
            Masz rację. Takich paranoi jest w Olsztynie więcej....Ale wracając do tematu.
            Też czasem podróżuję 42 i zastanawiam sie dlaczego na tą linię nie obowiązują
            miesięczne bilety. Toz to w końcu ta sama firma czy nie? Moja rezygnacja z
            kupna sieciówki była między innymi tym podyktowana ze na linie 42, 43 i 45
            musze i tak osobno kasowac, a bywa że się nimi przemieszczam. Może by tak cos z
            tym zrobić? Uprzejmość kierowców to temat rzeka i zupełnie osobny....
            • Gość: Ivan Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 19:37
              Mnie też sprawa biletów miesięcznych w tych liniach baaardzo zastanawia. Ale
              skoro ich nie ma to chyba mogę liczyć na to, że bilet zostanie sprzedany mi bez
              przytyków typu "panie do tego masz kiosk aby w nim bilety kupować". W Olsztynie
              jest spore bezrobocie - na nowego kierowce MPK nie będzie musiało czekać latami.

              Pozdrofka.
              I.
              • Gość: Pasażer Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 21:36
                Kupowanie blietów u kierowców.
                Oczywiście jest to dobry pomysł. Nie zawsze w pobliżu jest kiosk. Denerwuje
                mnie jednak sytuacja, gdy oczekujący na autobus stoi przez kilka minut przy
                kiosku ( w którym rzecz jasna są bilety) a po wejściu do autobusu w te pędy do
                kierowcy. I wtedy się sie zaczyna m.in.: nie mam drobnych ( i tu pojawia się
                banknot 50 zł) albo szukanie portfela. A reszta pasażerów czeka, czas ucieka,
                a przecież rano wszyscy spieszą się do pracy....
                Ja naprawdę jestem wyrozumiały, ale to jest "lekka" przesada.
                Pozdrawiam podróżujących "15" z Jarot :)
                • Gość: Ivan Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 23:11
                  Z tego co wiem kierowca nie ma obowiązku sprzedaży biletów podczas szczytu
                  zarówno porannego jak i popołudniowego. Z resztą w sumie się zgadzam, tyle, że
                  kierowca mógłby być na tyle łaskawy i powstrzymywać się od komentarzy w takich
                  sytuacjach. Za to mu płacą, żeby min. sprzedawał bilety autobusie bez względu
                  na odległość przystanku od najbliższego kiosku.

                  Pozdrofka.
                  I.
    • Gość: dora Re: Podróż za jeden 'ścisk' (czym z Jarot do cent IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 23:11
      Polecam rower ,daje słowo dojazd do centrum trwa tyle co jazda autobusem a
      odpada czekanie na przystankach i wszystkie inne uroki, oczywiscie przejazd
      przez nasze swietne sciezki rowerowe to sport ekstremalny ale nie ma nic za
      darmo.
    • Gość: Ed Re: Tłok, to coś z termodynamiki IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 06:06
      A tak na poważnie. Nie widzę szans na poprawe sytuacji, dopóki władze miasta
      - z uporem godniejszym innych spraw - z układu komunikacyjnego będą
      dostrzegały tylko tę doraźną stronę dochodową.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja