Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego?

14.09.05, 14:39
Co po nim?! Co po nim?! Dokąd zmierzasz Polsko?! Taki człowiek prawy,
nieskazitelny, wykształcony, empatyczny, nieskażony. Dlaczego odszedłeś?
Pozostawiłeś po sobie żal i smutek wyborców. Dzisiaj łzy w kolorze krwi
płynął nam po policzkach. Wróć!!! My jako naród potrzebujemy nowego
zbawiciela. Potrzebujemy Ciebie!!!! Włodzimierzu!!!!
    • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 14:41
      Włodzimierzu nowy nasz "papieżu"!!!!
      • antygen Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 14:46
        [*]
    • Gość: antykomuch Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.05, 14:54
      nie no nie wierze, nastepna nawiedzona.....
      • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 14:58
        Ale on taki przystojny!
        • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 14:59
          I nasz prezydent Małykowski jego tak popierał.
          Łączmy się w bólu!
          • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 15:01
            I cóż z prof. Nałęczem? Gdzie on, gdzie on teraz pójdzie? Jak droga przed nim?
            • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 15:02
              [*]
            • Gość: gość Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: 81.246.17.* 14.09.05, 20:45
              Włodek wróć. Nie zostawiaj Nałęcza. Gdzie on teraz pójdzie jak już wszędzie był.
            • Gość: Alla Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 10:05
              hihihihhihi
              Proponuję dzień, albo dwa, żałoby narodowej ;)))
    • Gość: pad Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.05, 15:03
      Marszałek Cimoszewicz postąpił słusznie- widząc falę "błota" płynącą w
      "rynsztoku" kampani wyborczej.Ataki na rodzine, niesłuszne "wyroki "
      Miodowiczów-Gierychów to polityczne szambo wyborcze.Czyżby wracały ponure czasy
      II RP.Jednocześnie jego psychika- "miękość"-brak postawy wojownika
      dyskredytowały go na posadzie prezydenta.Polsko jakie będą twoje losy.Kłótnie,
      waśnie z "sąsiadami" nie rokują nic dobrego.Współczuję Panu Nałeczowi.Przyszłe
      "pełne" alternatywne rządy prawicy to nic dobrego.

      • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 15:10
        Szlocham, szlocham - nie mogę pojąć, nie mogę zrozumieć, jak można było do tego
        dopuścić. Kto jest winny, kto ponosi odpowiedzialność. To tak jak styrzał w
        kierunku Włodzimierza Iljicza Lenina.
        Włodzimierz wiecznie żywy, chociaż taki markotny jakiś i chimeryczny, jak
        bardzo trafnie ktoś zauważył.
        • Gość: obserwator Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 16:07
          Gdybyscie mogli popatrzec tu na siebie (ze szczególnym uwzglednieniem
          Martuchy), chlodnym okiem, z boku. Żebyście mogli zobaczyc, jak sie wzajemnie
          podniecacie i licytujecie: ile tu tepej zlosci motłochu, zaciętości, piany na
          pyskach, byle dokopac leżącemu, byle się wyżyc, to i wam ulży, prawda? Niech
          żyją Polacy-katolicy, pokolenie Jana Pawła II, z wartosciami chrzescijanskimi w
          preambule!
          • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 16:15
            Bluźnisz synu, opamiętaj się. Polak-katolik istnieje wieki, zaś komuna już
            padła.
            • Gość: * Wokół szamba słychać plusk, to kampanię zaczął Tus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 16:27
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=28485528
            • pavlodiablo Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 17:07
              Mizerota ten Cimoszko, nie potrafi przegrywać z honorem. Majtusi baletniczce
              przeszkadzały?
            • Gość: obserwator Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 18:10
              Ktos cie oszukał, Martucha, i prędko to zrozumiesz. Prawdziwa prawica z klasą
              inaczej się zachowuje. A ty właśnie teraz tańcujesz w hordzie bolszewików,
              pijanych krwią i zwycięstwem. Oj, kac będzie gigant.
              • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 19:11
                Jakże się mylisz Luby mój. Mój Tatuś kończył WUML, potrafił przekazać sporo
                informacji i awiedzy, która legła w gruzach. Dzisiaj wciąż patrzę z nadzieję,
                która już się w pewnym stopniu ziściła, na prawicę europejską i to co pozwala
                nam funkcjonować w eurospołeczeństwie. Nie trzeba obserwować, trzeba
                uczestniczyć w czymś takim jak społeczeństwo obywatelskie. Odsyłam cię, Ty
                ktory stoisz z boku do Carla Poppera. Ucz się, ucz.
                • Gość: obserwator Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 19:30
                  Biedactwo, i ty sądzisz, że Tusk, albo może Kaczorki zafundują
                  ci "społeczeństwo otwarte"? Mając wybór między rządami pułkownikow bezpieki a
                  rzadami z poręki Radyja Maryja - ja sie poddaję. To gorzej niz Ameryka
                  Południowa. Porozmawiamy za 4 lata (a może i wcześniej, bo wszystko wskazuje,
                  że sie za lby wezmą... oj, powtarzam, kac będziesz miala wielki).
                  • Gość: Trener Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.05, 20:23
                    A kibice z boku cały czas płacą za widowisko. albo uczestniczysz albo płacisz
                    za wodę na kaca. Tutaj zgadzam się z Martuchą, ważna jest również polityka
                    lokalna. I tu w końcu odsunięcie dzisiejszych półgłówków od władzy może
                    przynieść efekty nader wymierne.
                  • muraszka1 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 20:25
                    Martusia to przeciez wytwor czasow komuny,
                    ale zadelko wziela pewnie po jakims lepszym przodku ;-)
                    • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 20:35
                      Masz rację, jak umiesz liczyć i odejmiesz 30 lat od dzisiejszego dnia to tak i
                      będzie. A różnię się od ciebie muraszko, że ja jeszcze mogę. :)
                      A od gorąca od klimakterium nie mam udaru mózgu. :)
                      • muraszka1 Martusiu :) 14.09.05, 20:55
                        pozyjesz,zobaczysz,poczujesz :)
                        a klimakterium nie jest moim udzialem :)
                        mozesz jeszcze zaczac myslec od dzisiaj ;-)
                    • Gość: obserwator Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:54
                      Nie wystarczy krzyczeć "precz z komuną!" Trzeba samemu wyrzec się jej metod,
                      zwyczajów, wyobrażeń o świecie. A te metody trwają, zaś techniki ogłupiania i
                      manipulacji nawet udoskonalono. Mam wrażenie, że to co sie dzieje w dzisiejszej
                      polskiej polityce, to ciąg dalszy dawnych walk frakcyjnych w Komitecie
                      Centralnym PZPRu: "Puławianie" kontra "Natolińczycy", czyli Gomułkowcy (dzisiaj
                      Tuski i Leppery) kontra Moczarowcy (Giertychy - jeden nawet w oryginale został
                      z tamtych czasów - i Kaczyńscy). To którzy dzisiaj będą sie przebierali za tę
                      europejską prawicę!? Hahahaha, dobre! Najbliżej do takiej - nad Renem.
                      • muraszka1 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:03
                        tak,Obserwatorze,nie o komune tu chodzi ale o Polske,dla nas,
                        to co zrobiono z Cimoszewiczem,daje duzo do myslenia,smutne to:(
                        • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:06
                          A ja tam jeszcze mogę :)))))))
                          • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:07
                            I postaw muraszka świeczki (*)
                            • muraszka1 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:11
                              chetnie,dla takich niemyslacych,jak Ty :( ["]
                              • martucha30 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:13
                                buhahahahahahahaha
                                • muraszka1 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:20
                                  posmiejesz sie Martusiu jeszcze,"posmiejesz":(
                                  a gdzie ukonczylas szkoly?urodzilas sie gdzie?
                                  Kurpie?
                        • Gość: Ed Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.09.05, 21:35
                          Jego rezygnacja jest dla mnie dosyć smutną decyzją, ale ją rozumiem.
                          Ten człowiek zaliczył już piekło sądu lustracyjnego, by dowieść, że nie jest
                          garbaty. W walce politycznej o fotel po Kwaśniewskim opluto mu publicznie
                          rodzinę, posłużono się agenturą, prowokacją i niepoczytalnąą babą z fałszywymi
                          dokumentami.
                          Co jeszcze miałoby go czekać w tym żenującym cyrkowo speltaklu wyborczym
                          przy jednoczesnej totalnej ślepocie na przewiny jego kontrkandydatów nie tylko
                          w sejmowych oświadczeniach majątkowych i niezbyt jasne interesy jak u Tuska w
                          sprawach wydawniczych.

                          W pewnych sytuacjach człowiek staje przed wyborem - czy dalej dawać się i swoją
                          rodzinę - publicznie opluwać, obrzucać wyzwiskami, dawać sie ciągać po sądach
                          i prokuraturach by udowadniać nieustanie swą niewinność, czy też kopnąć to
                          wszystko w d...

                          Tańczącymi nad tym zwycięstwem są dzisiaj media oraz pułkownicy z zadowoleniem
                          serwujący dwóch gigantów - Mandarynę i Dubltonowego Kaczora - dla żadnych
                          dalszych igrzysk.
                          • theedge Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:48
                            To faktycznie dramat. Facet kombinowal z akcjami zeby uniknac podatkow. Kupil
                            akcje ale ich nie kupil, ujawni swoje operacje na gieldzie ale ich nie ujawni, a
                            te wredne kanalie mowia ze oszukuje. To nieslychany skandal. No i jeszcze na
                            pozegnanie powiedzial ze inni nie nadaja sie na prezydenta. Jaka szkoda ze
                            zrezygnowal. Chyba pojde sie nawalic.... ze szczescia oczywiscie :-)
                            • muraszka1 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 21:54
                              czasem trzeba czytac pomiedzy wierszami,dobranoc ;-)
                              a gdyby tych "krysztalowych" przeswietlic?
                            • Gość: Ed Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.09.05, 21:56
                              No cóż, każdy szczęście może przeżywać po swojemu :))
                              Nigdy nie twierdziłem, że dobra sztafeta jest czymś złym :o))
                            • Gość: obserwator Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 22:27
                              Do theedge:
                              Jestes dobrym przykładem, wiec popatrz po sobie, jak to jest:
                              sprawa akcji Cimoszewicza i formularzy, które wypełniał, walkowana jest juz na
                              wszystkie - wydawaloby sie - sposoby od poltora miesiaca. A do Ciebie dalej nie
                              dotarlo, że nie wchodza w grę zadne podatki, Cimoszewicz nie musial niczego
                              unikac. Bo do ubiegłego roku obrot na giełdzie byl nieopodatkowany. I choćbys
                              obracał wieloma miliardami, nie musiałes tych obrotów nawet wpisywac do zeznan
                              podatkowych.
                              Widze, że nigdy, chocby z ciekawosci, nie probowales kupic nawet 5 akcji. Więc
                              jesli to co mowie jest dla Ciebie niewiarygodne - sprawdź sam w najblizszym
                              biurze maklerskim.
                              A sprawa pomylki czy nie pomylki w oswiadczeniu majatkowym to cos zupelnie
                              innego, ale też nie ma to nic wspolnego z PITem, jak uparcie się ludziom
                              wmawia. Jesli chcesz zobaczyc, co podpisuja poslowie i inne osoby publiczne, to
                              zajrzyj np na strony sejmu. Przeczytaj uwaznie formuly zeznan, pod ktorymi sie
                              podpisujesz. I pomysl, pod czym bys sie tam podpisal w podobnej sytuacji.
                              Juz zreszta nawet tutaj na forum jakis czas temu ktos o tym pisywal. Nikogo to
                              nie zainteresowalo. Bo chodzilo o kozla ofiarnego, a nie o rzetelne sprawdzenie
                              kto ma rację. I jesli zajrzysz (w co wątpię, bo komu by sie chcialo, lepiej
                              krzyczec wraz z tlumem, a potem sie rowno z tlumem nawalic, to wlasnie
                              bolszewizm) wtedy zrozumiesz, ile zlej woli trzeba bylo, by typowo "odwrócić
                              kota ogonem" w tej sprawie.


                              theedge napisał:
                              > To faktycznie dramat. Facet kombinowal z akcjami zeby uniknac podatkow. Kupil
                              > akcje ale ich nie kupil, ujawni swoje operacje na gieldzie ale ich nie
                              ujawni,
                              > a
                              > te wredne kanalie mowia ze oszukuje. To nieslychany skandal. No i jeszcze na
                              > pozegnanie powiedzial ze inni nie nadaja sie na prezydenta. Jaka szkoda ze
                              > zrezygnowal. Chyba pojde sie nawalic.... ze szczescia oczywiscie :-)


                              • jasnyprorok Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 14.09.05, 23:59
                                I cóż, kruszy się kabaret. Polska przeżywa
                                odejście/ucieczkę/przegnanie/wygnanie/banicję/kapitulację/poddanie się/itd.itp.
                                jednego z kandydatów.
                                Czy to jest strata czy zysk dla Polski? Z badań zachowań wyborczych Polaków
                                wynika, że decyzję dotyczącą kandydata, na którego będą głosować, wyborcy
                                podejmują w ciągu 48 godzin przed wyborami. Założenia kultury politycznej, a
                                tym bardziej znajomość czynników ją kształtujących, znają bardzo dobrze
                                fachowcy poszczegolnych sztabów wyborczych.
                                Czy zatem wycofanie się kandydata na dużo wcześniej, niż te 48 godzin może o
                                czymś świadczyć? Tak.
                                Opierając się na wywiadach udzielonych dzisiaj przez różnych ludzi świata
                                polityki, różnych opcji, śmiem twierdzić, iż była to pozytywna reakcja
                                kandydata.
                                Pozytywna w odbiorze naszej przyszłości. Nieobliczalne zachowanie się
                                kandydata, który traktuje ludzi mu ufających, jako tło dla własnego blasku,
                                jest z lekka uwłaczające. Niestety, czasami stawia się nie na tego konia, bo w
                                końcu okazuje się, że to nie koń tylko mały osiołek.
                                • theedge Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 15.09.05, 08:48
                                  obserwator o ile dobrze pamietam to Cimoszko kupil akcje nie za swoja kase tylko
                                  corki bo to oni uciekali od urzedow w stanach, a poza tym prospekt emisyjny
                                  zabranial kupowania akcji ludziom z USA. On sam nie mial kasy bo przeciez biedny
                                  jest jak mysz koscielna.. przepraszam . czerwona :-)
                                  • edico Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 15.09.05, 10:45
                                    theedge napisał:

                                    > obserwator o ile dobrze pamietam to Cimoszko kupil akcje nie za swoja kase
                                    > tylko corki bo to oni uciekali od urzedow w stanach, a poza tym prospekt
                                    > emisyjny zabranial kupowania akcji ludziom z USA. On sam nie mial kasy bo
                                    > przeciez biedny jest jak mysz koscielna.. przepraszam . czerwona :-)

                                    Jak widzę, absolwenci gimnazjum mają obecnie trudności nie tylko z pamietaniem
                                    ale także z czytaniem zr zrozumieniem. Zresztą zamilowanie do igrzysk takich
                                    umiejętności nie wymaga.

                                    Brytyjski dziennik "Financial Times" pisze - "Cimoszewicz odrzucał wszelkie
                                    zarzuty, ale ataki zniszczyły jego reputację jako jednego z niewielu czystych
                                    polityków lewicy i doprowadziły do dramatycznego spadku notowań w sondażach - z
                                    pierwszego na trzecie miejsce" - pisze "FT".

                                    Różnica w umiejętności wyciągania wniosków z tej samej sprawy i w oparciu o te
                                    same dowody jest wręcz dramatyczna. Ale jeżeli wszelkiego rodzaju horyzonty
                                    kończą się w istocie na doraźnie organizowanych igrzyskach, trudno spodziewać
                                    się czegoś innego ;((
                                    • Gość: Ed Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.09.05, 11:12
                                      Dziennikarze "Życia Warszawy" zbadali, czy o mandat parlamentarny warto
                                      walczyć. Porównaliśmy oświadczenia majątkowe warszawskich parlamantarzystów.
                                      Sprawdziliśmy, co mieli w 2001 roku, kiedy ruszyły prace obecnego Sejmu, i co
                                      mają teraz.
                                      Większość z dokumentów okazała się dokładna. Niestety, wpisy niektórych
                                      posłów były tak zdawkowe, że na ich podstawie trudno było cokolwiek obliczyć.
                                      Tak jest w przypadku Antoniego Macierewicza, który według oświadczenia miał i
                                      ma daewoo espero. Wziął też kredyt na mieszkanie dla córki. W sumie na 23
                                      warszawskich parlamentarzystów po czterech latach trzynastu zwiększyło, a
                                      dziesięciu zmniejszyło swój majątek. (Macierewicz - to ten sam, co gromil
                                      Cimoszewicza za oswiadczenia mjatkowe! - J.B.) Z OSZOŁOMSTWEM I GŁUPOTA SIE
                                      NIE WYGRA !!!


                                      Najlepiej zarządzał swoim portfelem senator Krzysztof Piesiewicz, który w
                                      2001 roku wszedł do parlamentu z ugrupowania Blok Senat 2001, a dzisiaj
                                      kandyduje z listy PO. Piesiewicz pomnożył swój majątek. Odłożył ponad 100
                                      tys. dolarów i ponad 80 tys. euro. (Pytanie: Piesiewicz ma zapewne i inne
                                      zyski? - J.B.)
                                      Zarobił też lider PiS i „lokomotywa wyborcza” tej partii w stolicy Jarosław
                                      Kaczyński. Nieznacznie zwiększył oszczędności z 10 tys. zł w 2001 roku do
                                      nieco ponad 20 tys. zł obecnie. W skład jego majątku wszedł jednak wart pół
                                      miliona złotych dom, który lider PiS odziedziczył po ojcu. Zyski obu
                                      polityków to około 520 tys. zł na głowę. (Dziedziczenie to jednak co innego! -
                                      J.B.)
                                      SPRAWY I SPRAWIEDLIWY !!!!
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29070894
                                    • theedge Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 15.09.05, 11:27
                                      Przepraszam ale bycie w SLD-wskim rzadzie i bycie politykiem o czystych rekach
                                      to raczej zdecydowanie wykluczajace sie pojecia. To cos tak jakby byc uczciwym
                                      zlodziejem. To co cytujesz z FT to chyba raczej kpina. Jak sobie przypomne
                                      argumenty Cimoszewicza to facet raczej sie pograzal niz odpieral zarzuty. A to
                                      ze Maciarewicze i inni to oszolomy to nic nowego. Nie zmiania to jednak w niczym
                                      faktu ze Cimoszewicz okazal sie najzwyczajniej w swiecie niewiarygodny.
                                      • edico Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 15.09.05, 11:42
                                        Widzę, że ciężko jest Ci zyć w tym czarno-białym świecie a wpojona jedynie
                                        słuszna racja teorii spiskowej dziejów w niczym nie pomaga :))
                                        • theedge Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 15.09.05, 12:04
                                          Ale cie wzielo na samokrytyke, czyzby radziecki sposob na stres :-)
                                          • Gość: * Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 14:00
                                            Chyba pomyliłeś elektoraty z okolicami radia Maryja - i paniami ktore gutsują w
                                            NKWD-owskich skoczkach Rydzyka.
                                          • Gość: sam_sob Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 14:40
                                            Radziecki to był na początku rewolucji, potem się upowszechnił i określa się
                                            go: "bolszewickim" rozumieniem prawa w interesie wyłącznie partii wiodącej -
                                            przewodniej siły narodu.
                                            • Gość: obserwator Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 16:09
                                              Do theedge:

                                              No i co, nie sprawdziłeś, zrobiłeś unik od kwestii, ktore poleciłem Twojej
                                              uwadze? Po co cos czytac, sprawdzac, lepiej pojsc się nawalic ze szczęscia?

                                              Zwłaszcza jak szczęście takie totalne.

                                              Bo czy może być większa radość w kraju, jak ta, że kandydat przegrał nie w
                                              wyniku demokratycznej decyzji wyborcow, w uczciwym głosowaniu powszechnym, lecz
                                              na skutek nieudowodnionych oskarżeń kilku pułkowników służb specjalnych.
                                              Nareszcie demokracja! Bracia, radujmy się! Polska zmartwychwstała! Gaude Mater
                                              Polonia!
                                            • Gość: * Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 16:50
                                              Obydwaj z theedge zaczynacie stanowić dosyć orientalny przyrodniczo duet
                                              zabarwiony wyjątkowym "daltenizmem" własnej eurudycji.

                                              Wczoraj wieczorem w TVN24 wypowiadał się na temat Cimoszewicza Mazowiecki -
                                              ma on jednak klasę, której brakuje wielu dzisiejszym politykom.
                                              Jest to już niestety inne pokolenie holdujące stylowi bycia typu Giertych,
                                              Wasserman, a nie Giedrojciom, Jeziorańskim czy innym tego pokroju. Szkoda nie
                                              tylko dla obrazu calosci sytuacji, że nie mamy obecnie w Polsce takiej elity
                                              politycznej - bo nie sądzę, by wielu panów z czołówek gazet stac było
                                              na taką wypowiedź jak Mazowieckiego - że jemu jest bardzo przykro że
                                              Cimoszewicz zrezygnował, że rzeczywiście była nagonka, że rzeczywiśie polityka
                                              się zbrutalizowała i że żal mu, że Cimoszewicz nie miał sił i odwagi dalej
                                              walczyć. I na pytanie komentatora, czy nie chce promować swojej pratii przy
                                              okazji pwiedział - że nie będzie wykorzystaywać dramatu człowieka do swoich
                                              gier politycznych.

                                              Niektórym bezmyślne taplanie się w grzęzawisku dla jakiejś tam wydymanej zasady
                                              służy najlepiej własnemu samopoczuciu się. Oby tylko więcej błota rozrzucić
                                              dookoła siebie i jak najgłośniej.
                                              Wybiórcza selektywność serwowanych ocen czy własnych odczuć nakazuje przecież
                                              zapomnieć, u hołubionych przez was idoli wychodziły na jaw sprawy w różnym
                                              stopniu kompromitujące albo przynajmniej stawiające ich w dwuznacznej sytuacji
                                              (choćby jasnogórska przygoda Romana Giertycha i sprawa asystenta Józefa
                                              Gruszki).

                                              Stanowicie doskonałe tło dla urojeń bliskich przekonania o własnej wszechmocy i
                                              niezniszczalności grupy żądnych jakiegoś odwetu oszołomów.
                                              • theedge Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 15.09.05, 18:31
                                                Od theedge to sie trzymaj z daleka. Nie przesadzalbym z tymi zaslugami
                                                Mazowieckiego skoro tyle lat po 89r ciagle mamy socjalizm a Polskastala sie
                                                republika bananowa. Jezeli juz mozna cos przypisac Mazowieckiemu to totalna
                                                naiwnosc i nieudolnosc.
                                                A co do Cimoszewicza to poczekaj z ferowaniem wyrokow do chwili kiedy Twoj
                                                pupilek przedstawi publicznie swoje rachunki z operacjami na gieldzie. Nie
                                                powiesz mi chyba ze Cimoszewicz nie kombinowal z zakupem akcji razem z rodzinka.
                                                Ciekawe jest rowniez to ze kupowal akcje spolek ktore w krotkim czasie
                                                przynosily spore zyski. Aa no i zapomnialem ze Cimoszewicz twierdzi ze na
                                                obrocie akcjami stracil 14 tys!!! Z logicznego punktu widzenia jest to
                                                oczywiscie prawda ale podobna logikie stosuja dzieci mowiac np. Tatusiu to nie
                                                ja zlamalem krzaczek, to moj rower. :-)
                                                • Gość: Ed Re: "Czyja będzie Polska?" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.09.05, 18:54
                                                  W niezapomniany wieczór 4 czerwca 1992 roku przemawiający w Sejmie obalany
                                                  właśnie premier Jan Olszewski zadał retoryczne pytanie: "Czyja będzie Polska?".
                                                  Miał na myśli chyba nie tylko to, jaka siła polityczna stanie na czele państwa,
                                                  ale również i to, w jaki sposób będą się kształtowały stosunki własnościowe.
                                                  Wtedy pytanie to pozostało bez odpowiedzi, ponieważ ustanowiony przy Okrągłym
                                                  Stole establishment polityczny przeżywał ulgę po napięciu, jakie towarzyszyło mu
                                                  od chwili, gdy 28 maja 1992 r. z inicjatywy posła Unii Polityki Realnej Janusza
                                                  Korwina-Mikkego Sejm przyjął uchwałę "lustracyjną".
                                                  www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050915&id=my12.txt

                                                  Spostrzeżenia słuszne, choć wnioskowanie niezmiennie te same - wszystkiemu jest
                                                  winien diabeł i Lenin - nieprawdaż :))

                                                  Wczoraj oglądałem jedną z debat z udziałem LPR-owców. Jeden z mężów stanu tego
                                                  ugrupowania oświadczył: "chcemy uzdrowić gospodarkę, zniszczoną przez
                                                  ekonomiczny liberalizm" - już nie chce mi się pytać takich myślicieli, gdzie ten
                                                  liberalizm widzą...
                                                  Ja w tym środowisku tego zjawiska dostrzec nie mogę nawet ze świecą w ręku.
                                                  Twoje posty też niczego innego nie dowodzą.
                                                  • theedge Re: "Czyja będzie Polska?" 15.09.05, 20:47
                                                    Nie wyskakuj z LPR-em, bo to tacy sami socjalisci jak SLD. Moim zdaniem takich
                                                    ludzi Cimoszewicz czy Giertych powinno sie wysylac na Kube.
                                                • Gość: * Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 10:37
                                                  A orbitę tych odleglości mierzysz w decybelach czy hektarach? :))
                                              • Gość: sam_sob Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:28
                                                Mazowiecki może być autorytetem dla tych, którzy nie pamiętają lat
                                                pięćdziesiątych ubiegłego wieku i jego wypowiedzi w sprawie pewnego biskupa
                                                oskarżonego o współpracę z wrogami ludu.
                                                • Gość: hihi Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:52
                                                  Sam_sob może byc autorytetem dla tych, którzy nie pamietaja co robił po śmierci
                                                  Stalina.
                                                • Gość: Ed Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.09.05, 00:35
                                                  Gdybyś mógł pamiętać co kolwiek z tego okresu, to nie robił byś kpin sam z
                                                  siebie ;((
                                                  Dokumenty z tego okresu są dostepne dla wszystkich łącznie z publikacjami
                                                  podziemia z okresu wojny nie wspominając o faktach zarejestrowanych w
                                                  dokumentach niemieckich a także aktach kościelnych.
                                                  • Gość: hihi Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 01:09
                                                    Sorki, zwracam honor. Zajrzałem do dostepnych dokumentow i znalazlem wśród nich
                                                    zapis, ze sam_sob żle sie wyrażał o księdzu Kordeckim, krytykował jego
                                                    przygotowania klasztoru na Jasnej Górze do obrony. Ci, którzy to pamietają,
                                                    wiedzą, że nie powinnismy wybierac takiego sam_soba na posła.
                                                  • Gość: sam_sob Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 07:41
                                                    Z tego wniosek, iz jesteś z długowiecznych Wampirów, którzy ponoć żyją setki
                                                    lat?:)))
                                                  • edico Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 17.09.05, 19:40
                                                    Dla tego też doceniam urok chóru wiosennych żabek :)
                                                  • Gość: Ed Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.09.05, 19:49
                                                    W zestawieniem z runem leśnym w postaci mchów i porostów, jast to rzeczywiście
                                                    istotna róznica :)
    • Gość: czerwony olsztyn Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.ec.pl 16.09.05, 10:36
      ja nie wiem po co sie tak cackac z tym komuchem i jego obroncami ( wspolczuje z
      calego serca ) nie ma co sie silic na ladne slowa, tylko prosto z mostu
      powiedziec zeby ci wszyscy komunisci i ich obroncy po prostu sie odpier.. zadna
      argumentacja jest niepotrzebna, a tak w ogole jak ktos nie wyczuwa butnosci i
      arogancji komucha cimoszki to mi jest go zal bo to znaczy ze w ogole nie zna sie
      na ludziach i niech przestana obroncy czerwonych pieprz... jaki to on
      inteligetny i jaka on ma dobra reputacje w europie, u kogo niby ? innych
      socjalistow ? a jak ktos teskni do tamtych czasow no to na bialorus..
      • muraszka1 Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? 16.09.05, 10:44
        popatrz czerwony na tych,ktorzy maja nami rzadzic,kim sa?co potrafia?
        to jak salowa,ktora zrobi Ci operacje wyrostka :(,za chwile nie zyjesz :(
        • Gość: sam_sob Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 12:01
          Według obecnych standardów, politycy nie są od roboty tylko od paplania, a w
          tym najbieglejsze są przekupki, co coraz lepiej widać, w czasie tak zwanych
          dyskusji wyborczych w TVP1.:)
    • Gość: czerwony olsztyn Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.ec.pl 16.09.05, 11:12
      nie ma co narzekac, gorzej i tak juz byc nie moze ( a mogloby, niestety
      zrezygnowal :| )
      • Gość: dernik Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.mm.pl 16.09.05, 12:00
        wiadomosci.onet.pl/1164931,11,item.html
      • Gość: zibi Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 14:29
        Ten cholerny Cimoszewicz popsuł gawiedzi zabawę. Szykowali jeszcze tyle
        giertolenia, impreza sie dopiero rozkręcała, a tu klops. I co teraz?
    • Gość: kai Re: Cimoszewicz - co po nim? Dlaczego? IP: *.olsztyn.mm.pl 16.09.05, 15:00
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2918723.html
      Bez komentarza.
    • Gość: Ed Cimoszewicz - po nim już tylko Jarucka i pułkownic IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.09.05, 23:47
      "Zwolnienie lekarskie Anny Jaruckiej do końca września złożył w Prokuraturze
      Okręgowej w Warszawie jej pełnomocnik. "W tej sytuacji nie ma potrzeby
      stosowania wobec niej środków przymusu, a termin jej przesłuchania będzie
      uzgodniony po upływie zwolnienia lekarskiego" - powiedział PAP w piątek rzecznik
      prokuratury Maciej Kujawski..."
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2919234.html
      Za parę dni dostatczone zostanie zwolnienie Brochowicza :o))
      • edico Re: Świadek pogrąża Jarucką 19.10.05, 22:47
        Były asystent szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza zaprzeczył przed prokuratorem
        twierdzeniom Anny Jaruckiej, by miał w kancelarii premiera zamieniać
        oświadczenie majątkowe Cimoszewicza - podała wczoraj warszawska prokuratura.
        Jarucka, była asystentka Cimoszewicza, zgłosiła asystenta w prokuraturze jako
        świadka, który miał potwierdzić, że podmienił oświadczenie majątkowe
        Cimoszewicza. Jarucka jest podejrzana o fałszywe zeznania i podrabianie
        dokumentów w sprawie związanej z oświadczeniami majątkowymi byłego kandydata na
        prezydenta.
        (PAP)
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2975847.html
        • Gość: ciekawy Re: Świadek pogrąża Jarucką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:50
          Pamiętacie ktos sprowokował aferę A. Jaruckiej? Powinien stanąć przed prokuratorem!
        • sam_sob Re: Świadek pogrąża Jarucką 20.10.05, 07:53
          edico napisał:

          > Były asystent szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza zaprzeczył przed
          > prokuratorem twierdzeniom Anny Jaruckiej, by miał w kancelarii premiera
          > zamieniać oświadczenie majątkowe Cimoszewicza - podała wczoraj warszawska
          > prokuratura.

          Takie jest jego prawo w sytuacji, w sytuacji zagrożenia odpowiedzialnością
          karną. Brak tej informacji winien być przedmiotem dociekań i wyjaśnień.
          • edico Re: Świadek pogrąża Jarucką 20.10.05, 10:04
            Czyli wysłać na tortury i do wszystkiego się przyzna ;((
            Dobry kjesteś. Skąd ja to znam???!!!
          • Gość: * Re: Świadek pogrąża Jarucką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:09
            Taaa...
            Wbić na pal i od razu wszystko będzie wiadomo ;((
            • Gość: sam_sob Re: Świadek pogrąża Jarucką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 17:05
              Tortury tak samo jak wbijanie na pal od dawna są zakazane i warto o tym
              wiedzieć.
              • Gość: * Re: Świadek pogrąża Jarucką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 17:09
                Wiedieć, to stanowczo za mało. Trzeba jeszcze o tym pamiętać ;((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja