niesłuszne aresztowanie pomoc

16.10.05, 12:30
siema.Mojemu mężowi wlepiono tymczasowe aresztowanie, pomimo, że jedynym
dowodem są zeznania jakiegoś idioty.Moja sytuacja jest tragiczna : mąż jest
jedynym żywicielem rodziny, mamy niepełnosprawną córkę, ja mam na głowie
trzech innych członków rodziny, którzy wymagają opieki.Czy ktoś sptkał się z
taką sprawą i wie, co powinnam zrobić, żeby wyciągnąć go jak najszybciej?
Błagam o pomoc!
    • Gość: mniam Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.olsztyn.mm.pl 16.10.05, 14:07
      napisz zażalenie na zastosowanie tymczasowego aresztowania wskazując
      uchybienia, dołącz wszelkie dokumenty i poproś o zamianę środka np. na dozór
      policji

    • Gość: nie wiem, czy posi Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 15:53
      Wysoki błąd

      Za fuszerki sędziów płaci państwo, czyli my wszyscy.

      Tylko w czasie 10 miesięcy zeszłego roku skarb państwa zapłacił pół miliarda
      złotych z tytułu odszkodowań dla obywateli i firm. W tej kwocie odsetki za
      zwłokę stanowią aż 116 mln zł.

      Globalne kwoty odszkodowań, jakie płaci skarb państwa, mogą zwalić z nóg.
      Udział w stałym i systematycznym wzroście wydatków na odszkodowania mają także
      sędziowie Najjaśniejszej, którzy pochopnie pozbawiają ludzi wolności. Najpierw
      jeden sędzia wydaje rażąco błędne postanowienia o tymczasowym aresztowaniu bądź
      zatrzymaniu, a potem jego kolega przyznaje zadośćuczynienie i odszkodowanie
      skrzywdzonemu obywatelowi.

      W latach 2000–2004 odszkodowania za błędy sędziów i prokuratorów – tylko z
      tytułu niesłusznych aresztów – kosztowały budżet państwa 15 mln zł. Do tej
      kwoty trzeba jeszcze doliczyć odszkodowania, jakie na rzecz obywateli
      pokrzywdzonych przez polski wymiar sprawiedliwości zasądza Europejski Trybunał
      Praw Człowieka w Strasburgu. Do października 2003 r. było to 1 707 913 zł.

      W zeszłym roku odszkodowania za błędy sędziów kosztowały podatników 4,6 mln zł!
      To kwota sześciokrotnie wyższa niż w 2000 r. Od roku 2000 liczba spraw o
      odszkodowania za bezzasadne aresztowania wzrosła cztery razy.

      Wydatki na odszkodowania za aresztowania i zatrzymania są mimo wszystko i tak
      stosunkowo skromne, bowiem sędziowie – wbrew elementarnemu poczuciu
      sprawiedliwości – ustalając ich wysokość bywają nad wyraz oszczędni. Jolanta
      P., wychowawczyni z Domu Dziecka w Olsztynku, niesłusznie oskarżona o
      zamordowanie 10-miesięcznego podopiecznego, spędziła 4 miesiące w areszcie,
      straciła pracę, przeżyła gehennę. Sąd przyznał jej 10 tys. zł odszkodowania –
      czyli ok. 16 zł za każdy dzień w celi.

      Mieszkaniec Białegostoku Stanisław K. bezzasadnie przesiedział w areszcie 441
      dni. Po apelacji sąd zapłacił mu 46,5 tys. zł odszkodowania (105 zł za jeden
      dzień pobytu w areszcie). Piszę „sąd zapłacił”, ale faktycznie przecież
      zapłacili podatnicy. Dwie kobiety aresztowane w Białymstoku razem ze
      Stanisławem K. też dostały odszkodowania. Jedna otrzymała 7 tys. zł za 152 dni
      spędzone w areszcie (46 zł za dzień odsiadki), druga – 5 tys. zł za 125 dni (40
      zł za dzień).

      Minister finansów dopiero miałby się z pyszna, gdyby sądy zamiast ochłapów
      przysądzały sprawiedliwe odszkodowania i zadośćuczynienia.

      Roman Orłowski, rencista zamieszkały w jeleniogórskiej gminie Podgórzyn, był
      niesłusznie zatrzymany. Wywalczył za to: 1500 zł odszkodowania. Sporo jak za
      dwudobowy areszt. Ale obywatel Orłowski wkurzył się, że pieniądze na jego
      odszkodowanie poszły z budżetu, czyli także z podatków, jakie sam płaci!
      Obywatel Orłowski jest przekonany, że skarb państwa powinien dochodzić zwrotu
      odszkodowania od sędziego Tomasza Skowrona, który go do aresztu wpakował.
      (Orłowski został aresztowany za niestawienie się na rozprawie, o której nie
      wiedział – sąd wysłał bowiem wezwanie pod zły adres, mimo że miał w aktach
      adres właściwy).

      Art. 557. § 1 kpk pozwala administracji państwa dochodzić zwrotu pieniędzy od
      sędziego, którego decyzje poskutkowały koniecznością wypłacenia odszkodowania
      pokrzywdzonemu. Są to tzw. odszkodowania zwrotne. Skarb państwa może żądać
      odszkodowania zwrotnego wobec osób, które swoim bezprawnym działaniem
      spowodowały niesłuszne skazanie, zastosowanie środka zabezpieczającego,
      niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie lub
      zatrzymanie.

      Powództwo dotyczące roszczeń zwrotnych, jakie skarb państwa zapłacił za
      niesłuszne aresztowanie (skazanie), może wytoczyć w postępowaniu cywilnym
      prokurator lub organ, który jest powołany do reprezentowania skarbu państwa.
      Jeżeli prokurator nie dopatrzy się podstaw do wytoczenia powództwa, wydaje w
      tej kwestii postanowienie i umarza sprawę. Życie pokazuje, że prokuratury takie
      postępowania o odszkodowania zwrotne umarzają taśmowo. Także sprawę roszczeń
      zwrotnych od sędziego Tomasza Skowrona prokurator Ewa Krameris umorzyła.
      Począwszy od czwartego kwartału 2003 r. do sierpnia 2005 r. prokuratorzy w
      całym kraju przeprowadzili tylko 100 postępowań wyjaśniających dotyczących
      dochodzenia roszczeń zwrotnych. Tymczasem odszkodowania za niesłuszne areszty
      wypłacono 980 osobom.

      W kwestii odszkodowań zwrotnych chodzi nie tylko o pieniądze, które skarb
      państwa powinien odzyskiwać od sędziów. Jeśli jakiś sędzia zapłaciłby
      odszkodowanie z własnej kieszeni, a nie z kieszeni podatnika, to taki przykład
      podziałałby otrzeźwiająco także na jego kolegów po fachu
      – twierdzi Orłowski.

      W naszym systemie prawnym sędzia ma ogromną władzę nad ludźmi. Pozbawienie
      wolności – nawet krótkotrwałe – może człowiekowi kompletnie zrujnować życie.
      Ustawodawca słusznie więc postąpił wzmacniając w kodeksie postępowania karnego
      zabezpieczenia prawnoproceduralne realną groźbą materialnej odpowiedzialności
      sędziego za niesłuszne aresztowanie podejrzanego. Tyle tylko że przepis ten
      właściwie jest martwy. W Najjaśniejszej rządzący wolą produkować wciąż nowe
      ustawy, a nie zawracają sobie głowy rygorystycznym stosowaniem przepisów już
      obowiązujących.

      Autor : Henryk Schulz
      • Gość: obrokon Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 17:48
        To nie prawda, że żona może zrobić cośkolwiek w Prokuraturze czy Sądzie.
        Tymczasowo aresztowany po otrzymaniu postanowienia Sądu w tej sprawie może wnieść zażalenie. Sąd ma obowiązek sprowadzić go na posiedzenie i wysłuchać jego wyjaśnień.
        Jako osoba niesłusznie tymczasowo aresztowana, (prowadząca proces o odszkodowanie i zadośćuczynienie) mogę jedynie dodać, że jest to jedynie prawo, które niestety nagminnie naruszane jest przez zorganizowaną grupę przestępczą jaką jest aparat sprawiedliwości.

        Jako inwalida ze schorzeniem kręgosłupa szyjnego grożącym w każdej chwili zejściem śmiertelnym spowodowanym w wypadku komunikacyjnym walczyłem przez 12 lat o odszkodowanie z PZU Oddział w Olsztynie oraz o rentę z tytułu wypadku przy pracy ( ten sam wypadek) z ZUS.
        W tym czasie zmuszano mnie do wykonywania zawodu kierowcy TIR-a jako osobę częściowo zdolną do wykonywania zawodu aż w roku 2000 dr. Klonowski i Kunert uznali, że wyzdrowiałem i rentę mi odebrano. Dr. Klonowski i Kunert tak jak i cała reszta, orzecznicy ZUS nie posiadali uprawnień do wykonywania badań kierowców.
        Fakt ten jako przestępstwo wielokrotnie zgłaszałem w olsztyńskiej Prokuraturze. Prokurator Tokarzewski kazał mi po prostu spie..ć z Prokuratury i więcej tam nie przychodzić. Ponieważ jednak składałem kolejne zawiadomnienia policja spreparowała zdarzenie i w dniu kiedy miałem udać się, by złożyć zeznania policjant wraz ze strażnikiem miejskim napadli na moje mieszkanie, a gdy uciekłem, by zawiadomić Prokuraturę próbowali mnie przejechać samochodem na przejściu dla pieszych (rondo Bema w Olsztynie).
        Na drugi dzień ten sam strażnik miejski poinformował mnie, że wniosą przeciwko mnie oskarżenie o próbę wyłudzenia odszkodowania.

        Wniosłem do Policji i Prokuratury odpowiednie zażalenia na postępowanie tych bandytów, ale oczywiście uznano, że wszystko jest w porządku.

        Policja zaczęła jednak wysyłać mi wezwania bym stawił się w charakterze świadka. Na wszystkie pisma udzielałem odpowiedzi i jako osoba ciężko chora prosiłem o przesłuchanie mnie w miejscu zamieszkania. (zgodnie z obowiązującym prawem)

        Po około pół roku do mieszkania wpadła policja, wyciągano mnie (przy córce) gołego z łóżka i zamiast wezwania lekarza dojeżdżały tylko kolejne ekipy bandytów, by mnie zastraszyć.
        Nikt nie poinformował mnie w tym czasie o co, chodzi.
        W rezultacie zostałem aresztowany i przewieziony do więzienia w Barczewie.

        Tam lekarz nie przepisał mi nawet leków, których nie wolno było przerywać (psychotropowych) ani leków rozluźniających mięśnie i przeciwbólowych, które biorę od wielu lat.
        Nie mogąc nic zrobić w bólach i cierpieniu nosząc kołnierz ortopedyczny, bez możliwości wykonania podstawowych nawet czynności higienicznych, zmuszony zostałem do protestu w postaci absolutnej głodówki. W tym czasie zmuszony byłem do przenoszenia ciężarów, co bezpośrednio zagrażało mojemu życiu.

        Po pięciu dniach w więzieniu dowiedziałem się, że poszukiwano mnie w całej Polsce listem gończym jako podejrzanego o powiedzenie na policjanta, że jest debilem.

        Należy tu dodać, że w czasie, gdy Policja poszukiwała mnie listem gończym, ta sama Policja odwiedzała mnie w domu. Już od wielu lat (również w tym samym czasie) znajdowałem się pod opieką MOPS w Olsztynie. Pracownicy socjalni odwiedzali mnie po kilka razy w miesiącu i udzielali mi pomocy.

        Po pięciu dniach po wizycie lekarzy i zdecydowanych działaniach naczelnika więzienia, zostałem zwolniony, ten sam lekarz, który mnie przyjmował i nie przepisał lekarstw po drodze, na kolanie wypisał zaświadczenie lekarskie, że jestem zdrowy i wszystko jest w porządku. Pięć dni bez jedzenia i picia, bez lekarstw z utratą ponad 10 kilogramów wagi. Brudny i śmierdzący zostałem zwolniony z więzienia w Barczewie i miałem udać się do Olsztyna do domu. Po drodze kilka razy traciłem przytomność, ludzie odsuwali się ode mnie i tylko kołnierz ortopedyczny powstrzymał przed wyrzuceniem mnie z Okejki.

        Za powiedzenie na policjanta i strażnika miejskiego, że policjant jest debilem dostałem 10 miesięcy w zawieszeniu na 5 lat i wyzwany przez sędziego od zdemoralizowanych przestępców.

        Tak za powiedzenie na policjanta, ponieważ strażnik miejski nic nie pamiętał a policjant zeznał, że odwróciłem się i powiedziałem to do niego.
        Oczywiście i to jest nieprawdą, ale zdemoralizowany sędzia Karol Beśka pisał co chciał i robił co chciał. Pięć dni tymczasowego aresztowania doliczył mi do wyroku.
        Niestety nie wiedział biedaczek, że jest to niezgodne z prawem.
        Sąd Apelacyjny (Okręgowy w Olsztynie) zmniejszył wyrok a pięć dni tymczasowego aresztowania oddał do rozpatrzenia Panu Bogu.

        Dopiero w trakcie procesu mogłem sprawdzić jak do tego doszło.
        Otóż niejaki policjant Deliga prowadząc sprawę z tytułu wypadku stwierdził, że wypadku nie było a ja w trakcie prowadzenia dochodzenia wyzywałem policjanta i strażnika miejskiego od idiotów, debili.
        Następnie policjantka w porozumieniu z Prokuraturą wzywała mnie w charakterze świadka, na co odpisywałem, że proszę o przesłuchanie w domu.
        W trakcie prowadzenia dochodzenia podejmowano postanowienia, o których zgodnie z prawem powinienem być powiadomiony, gdyż miałem prawo do składania zażaleń.
        Oczywiście nic nie otrzymywałem.
        W pewnym momencie prokurator zarządził, by wezwać mnie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Policjantka st. post. Jolanta Krzaczek wysłała jednak do mnie ponownie wezwanie w charakterze świadka, a następnie rozpoczęła już tylko działalność, by umieścić mnie w więzieniu.
        Kolejno podejmowano postanowienia, których już nikt mi nie doręczał, aż doprowadzono do tymczasowego aresztowania.
        Zażalenie na tymczasowe aresztowanie rozpatrzono tak jak poprzednie postanowienia, beze mnie i bez powiadomienia mnie o posiedzeniach sądu.

        Trybunał Konstytucyjny uznał takie postępowanie za naruszenie art. 45 Konstytucji.

        Teraz ci sami zdemoralizowani sędziowie, których szefową jest przewodnicząca Krystyna Szczechowicz (afera ?Pojezierza?) już od początku chcą sprowokować sytuację, gdzie ponownie będę oskarżony.

        Głosujcie na Tuska.
        On ma otwarte ręce dla tej zorganizowanej grupy przestępczej i nic nie chce zmienić.

        Nie myśl, że ciebie to nie spotka.



    • Gość: zaciekawiony Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.olsztyn.mm.pl 16.10.05, 16:14
      Czyzby przejechał 98 letnią staruszkę która nagle wbiegła mu pod samochód?
      W tym kraju wszyscy są niewinni!
      • Gość: babulek Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 17.10.05, 22:35
        nie wiem, czy jesteś zabawny
    • Gość: ToKu Znajdź profesjonalną pomoc prawną. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 16:20
      Tylko adwokat może tu tak naprawdę pomóc.

      Jeżeli aresztowanie było oczywiście bezzasdne, to przepisy kodeksu postępowania
      karnego przewidują odszkodowanie. Jeżeli nie masz kasy, to możesz spróbować
      poszukać adwokata, który zgodzi się pracować na poczet tego przyszłego
      odszkodowania.

      Pzdr.
      • Gość: daria Re: Znajdź profesjonalną pomoc prawną. IP: *.olsztyn.mm.pl 16.10.05, 17:16
        napisz jaki zarzut został postawiony, jaka prokuratura to prowadzi i z nazwiska
        jaki prokurator dostał sprawę? Jakiego macie adwokata?
    • Gość: asia Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 09:40
      Ja jestem w podobnej sytuacji i chyba trzeba wierzyc tylko w Boga, bo ja już w
      nic więcej nie wierzę.
      • Gość: Ola Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:00
        ja też byłam w podobnej sytuacji, ale później się okazało, że faktycznie
        zgwałcił. No i teraz sprawiedliwie odbywa karę
    • Gość: nie mam pieniędzy Re: niesłuszne aresztowanie pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:56
      adwokat w olsztynie
      Autor: Gość: babulek IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.*
      Data: 21.10.05, 12:31 + dodaj do ulubionych wątków



      --------------------------------------------------------------------------------
      szukam dobrego i szybko działającego adwokata od spraw karnych w olsztynie,
      niezależnie od ceny, byleby wyciągnął z aresztu


Inne wątki na temat:
Pełna wersja