Gość: Misza
IP: *.tvk.tpsa.pl
22.09.02, 20:51
Plac wolności jest miejscem spotkań starych i młodych olsztyniaków. Jego
nazwa była jak najbardziej trafna (chociażby na bliskość ratusza). Zupełnie
nie rozumiem dlaczego ją zmieniono. Czyżby nasz kochany plac padł ofiarą
zmiany ulic z typu Gagarina na Sybiraków, czy Kaliningradzka na Dworcową,
Zwycięstwa na Piłsudskiego? Chciałbym zauważyć, że w pobliżu placu istnieje
ulica Wyzwolenia, czy, o zgrozo 22 stycznia, a ich nazwy jakoś nikomu nie
wadzą, chociaż według mnie są bardziej "polityczne". Przecież wolność jest
tylko jedna, ponadczasowa, apolityczna, po co to zmieniać. Można przecież
nazwać imieniem papieża inną, nową ulicę. Co o tym sądzicie?