Staroń zajmie się prawem spółdzielczym

IP: *.torun.mm.pl 06.11.05, 21:31
Teraz przed panią poseł Staroń czeka duża odpowiedzialność w walce z
patologiami już nie tylko i wyłącznie w SM Pojezierze, ale we wszystkich
spółdzielniach mieszkanowych na terenie naszego państwa prawa, a szczególnie
tam gdzie mieszkańcy spółdzielni będą zwracali się do pani poseł o
interwencję w sprawach patologii, w walce z którymi doświadczenie zdobyła w
SM Pojezierze - ciekawe jakie będą efekty tych działań ?

Pierwszy poważny sygnał o występującej patologii, w walce z którą należy jak
najszybciej pomóc, jest w załączonym linku :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=29859254
    • Gość: Toruńczyk Re: Staroń zajmie patologiami w spółdzielniach ? IP: *.torun.mm.pl 07.11.05, 15:55
      www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=11630&NrIssue=40&NrSection=1

      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20051107/TORUN/111070232/-1/torun
      • Gość: Wars Bardzo liczę na L. Staroń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 13:42
        Jako spółdzielca z Warszawy wiążę duże nadzieje z Lidia Staroń, posłanka PO w
        przedmiocie eliminowania patologii i złodziejstwa w spółdzielczości
        mieszkaniowej. Jej doświadczenie zdobyte w walce z mafią w Pojezierzu zapewne
        będzie bardzo przydatne w tworzeniu nowego prawa spółdzielczego i ustawy o
        spółdzielniach mieszkaniowych, bo wiem, że w poprzednim sejmie bardzo silne
        lobby prezesów spółdzielni torpedowalo wiele rozwiazań korzystnych dla
        spółdzielców. Osobiście bardzo boleję nad zapisem w znowelizowanym prawie
        spółdzielczym, ze jako członek spółdzielni niby mam prawo do wgladu w wiele
        dokumentów, ale zależy to nadal od "widzi mi się" zarządów.

        Poza tym zastanawiam się, czy obecna rywalizacja PO i PiS nie przeniesie się na
        sprawy tworzenia prawa spółdzielczego i czy w związku z tym posłowie obu partii
        będą w stanie pracować dla dobra spółdzielców a nie swoich partii.
        • Gość: rita Re: Bardzo liczę na L. Staroń IP: *.olsznet.ec.pl 10.11.05, 00:55
          Znam Panią L. Staron i cieszę się, ze ona sie tym zajmie. Musimy w końcu ruszyć
          to bagno zwane "Spółdzielczością mieszkaniową". Słyszałam o toruńskich
          baronach. Olsztyńskie OSM i Jaroty to to samo tylko robione trochę mądrzej.
          naprawdę powinnismy się wszyscy zjednoczyć w swoistą "grupe nacisku" i
          posprzątać swoje podwórka. Bo jeden czy drugi "Zenio" w areszcie sprawy nie
          załatwi. Co sie zmieniło w "Pojezierzu"? Kumpel w UWM zabezpieczył stołeczek,
          stara Rada "Nadzorcza", ci sami ludzie. Takie molochy zawsze będą rodzić
          patologię, za duże pieniądze za mała mozliwośc kontroli. Nie mozemy jedynie
          czekac na Panią Staroń, ona niech się zajmie prawem a my... "praktyką" ;-)
          • Gość: "spółdzielnie" Re: Bardzo liczę na L. Staroń IP: 81.246.17.* 10.11.05, 12:14
            Mieszkańcy Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej b.liczą na Panią Poseł. W OSM
            jest podobna sytuacja jak w Pojezierzu. Jest tylko mniej bezczelności, a więcej
            sprytu. W myśl hasła: "ciszej będziesz, dalej zajedziesz".
            • Gość: Wars Do autora"spółdzielnie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 12:33
              Napisałem w wątku Zarzuty przeciwko byłej ksiegowej, że sami spółdzielcy
              powinni zabrać się za czyszczenie przysłowiowych stajni u siebie, bo pani Lidia
              Staroń za nich tego nie zrobi. Oczywiście , można liczyć na jej pomoc i
              doświadczenie, ale to spółdzielcy w konkretnej spółdzielni chyba najlepiej
              wiedzą, co jest w niej złego, od czego zacząć itp. Lidia Staroń nie przyjdzie
              do każdej ze spółdzielni, nawet u siebie w Olsztynie i nie będzie ich
              kontrolować, bo po prostu nie ma takich uprawnień.

              Stale apeluję o jakieś ogólnopolskie porozumienmie spółdzielców żeby wreszcie
              zacząć sprawy prostować, może atmosfera jest teraz bardziej sprzyjająca, ale
              widzę, że spółdzielcy nadal oglądają się jeden na drugiego i oczekują, ze ktoś
              za nich odwali robotę!

    • sam_sob Re: Staroń zajmie się prawem spółdzielczym 10.11.05, 08:04
      To nie jest dobra wiadomość, jako że jej zasługi wynikają z doświadczenia na
      polu braku skuteczności działania w egzekwowaniu prawa. To jest istotą
      patologii w zwalczaniu, której uzyskała znaczące sukcesy i winna to
      doświadczenie nadal umiejętnie promować.
      • Gość: Wars Trzecia wladza jest tu winna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 10:15
        W pełni zgadzam się z sam-sobem, że głównym problemem w naszych walkach z mafia
        spółdzielcza jest brak egzekwowania prawa czyli fatalne działanie trzeciej
        władzy( mam tu na myśli działanie prokuratur i sądów).

        Bo jak przeanalizować historie Pojezierza i innych podobnych przypadków w
        spółdzielniach mieszkaniowych, to zawsze znalazł się ktoś, kto zwracał uwagę na
        nieprawidłowości - w Pojezierzu chociażby Lidia Staroń. Miała tego świadomość,
        a ponieważ w spółdzielni nic nie udawało się załatwić z tzw. organami(zarząd,
        rada nadzorcza) udała się chyba do organów ścigania i sądów i tu okazało się,
        że te ostatnie nie spełniają swojej roli. A jeśli tak się dzieje, to jesteśmy
        po prostu bezsilni - bo jak się nie możemy dogadać między sobą, to powinien
        rozstrzygnąć to uczciwie sąd. No ale jeśli sądy są skundlone(skorumpowane,
        nieuczciwe, niekompetentne itp), to nici z egzekucji nawet najlepszego prawa.
        Mam świadomość , że obecnie obowiązujące prawo spółdzielcze i ustawa o
        spółdzielniach mieszkaniowych nie są najlepszymi aktami prawnymi, ale gdyby
        sądy chciały się do nich stosować, to nie byłoby najgorzej. Tymczasem sąd
        najwyższy orzeka, niezgodnie z prawem spółdzielczym, że jest dopuszczalne, aby
        powstała spółdzielnia w wyniku podziału większej i miała statut bez walnego
        zgromadzenia, co jest jaskrawym złamaniem prawa. Powołuje się przy tym na
        jakieś względy społeczne itp. A co z zapisem w konstytucji, że prawem jest
        właśnie ona sama i ustawy? I przy takim podejściu można już robić wszystko, bo
        w spółdzielniach nagminnie łamane są wszelkie inne ustawy dotyczące gospodarki
        (o rachunkowości, podatku od osób prawnych,prawo spółdzielcze itp), lustratorzy
        i biegli rewidenci tego nie widzą a nawet jak im się zwraca na to uwagę, to też
        niewiele sobie z tego robią, bo praktycznie nikt nie odpowiada za poświadczanie
        nieprawdy w protokołach polustracyjnych i raportach z badani sprawozdań
        finansowych - no może tylko zwykły podatnik jak źle wypełni PIT.

        Niezależnie od tego istniejące Prawo spółdzielcze i ustawę o spółdzielniach
        mieszkaniowych trzeba poprawiać i tu pani Lidia Staroń może odegrać jakąś rolę,
        choćby w zmianie zapisów o dostępie spółdzielców do dokumentów, bo bez tego
        żaden z nich praktycznie nic nie może zrobić.

        Ma rację również Rita, wreszcie spółdzielcy powinni zacząć działać razem, i to
        nie tylko w skali Olsztyna, ale w całej Polsce, bo np. Krajowy Związek
        Lokatorów i Spółdzielców z Konina jest instytucją dosyć bierną, mało widoczną.
        Nic nie mam przeciw temu, żeby Olsztyn, który zapoczątkował, mam nadzieje że
        udanie, zmiany w spółdzielczości mieszkaniowej, odgrywał rolę wiodącą i
        zmobilizował spółdzielców z całej Polski. Dzięki Lidii Staroń ma już spore
        doświadczenie, szkoda go marnować!
        • Gość: Aga Re: Trzecia wladza jest tu winna! IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.05, 12:20
          No to komu Lidia Staroń przeszkadza?
          • Gość: Wars Re: Trzecia wladza jest tu winna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 13:39
            Bez wątpienia Lidia Staroń przeszkadzała i może przeszkadzać mafii
            spółdzielczej oraz wyjatkowo niesprawnym prokuraturom i sądom, które wydają się
            nie widzieć problemów szarych spółdzielców i robić wszystko, by bronić prezesów
            spółdzielni.
            • Gość: Lex Re: Trzecia wladza jest tu winna! IP: *.udn.pl 03.12.05, 21:11
              Rzeczpospolita 03.XII.2005r
              Prawo co dnia
              MIESZKANIA Lokatorskie i własnościowe muszą być przygotowane do wykupu

              Niewykonalny obowiązek spółdzielni


              Jeszcze kilka miesięcy spółdzielnie mieszkaniowe mają na przygotowanie
              przenoszenia własności lokali na swoich członków. Większość o tym nie wie albo
              nie może tego zrobić


              Nieuregulowany stan prawny gruntów to bolączka spółdzielni mieszkaniowych w
              dużych miastach. Tam długo jeszcze spółdzielcy nie wykupią mieszkania na
              własność. Na zdjęciu domy spółdzielni „Energetyka”
              (c) PIOTR GĘSICKI
              Członkowie spółdzielni mający mieszkania lokatorskie lub własnościowe mogą
              wykupić je na własność (z wyjątkiem lokatorskich budowanych ze środków z
              Krajowego Funduszu Mieszkaniowego). W tym celu składa się do spółdzielni
              wniosek o wykup. Jeśli jest to pierwszy taki wniosek w danej nieruchomości, to
              od dnia złożenia biegnie dwuletni termin, w którym spółdzielnia musi
              przygotować się do przeniesienia własności lokali.

              Mówi o tym art. 42 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Za kilka
              miesięcy zmieni się jednak jego treść. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował
              bowiem konstytucyjność części ustępu 1 tego artykułu. Określa ona początek
              biegu terminu (chodzi o datę złożenia pierwszego wniosku). Utratę ważności
              wspomnianej części przepisu TK odroczył o rok, czyli do 28 kwietnia 2006 r.

              Za kilka miesięcy
              W tym dniu pojawi się w prawie luka, która przysporzy spółdzielniom i jej
              członkom wielu problemów.

              - Przepis nie określi już początku biegu terminu, ale zobowiąże spółdzielnie
              mieszkaniowe do przygotowania przenoszenia lokali na własność spółdzielców -
              uważa Ryszard Jajszczyk, dyrektor biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni
              Mieszkaniowych RP.

              Powstaje więc pytanie, od kiedy należy liczyć dwuletni termin. - Brak wyraźnego
              określenia oznacza jedno: liczy się go - mówi Jajszczyk - od wejścia w życie
              ustawy, czyli od 24 kwietnia 2001 r. Dwa lata dawno więc już minęły.

              W kwietniu 2006 r. wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe muszą więc być gotowe do
              wykupu mieszkań na własność. Oznacza to konieczność uporządkowania stanu
              prawnego swoich nieruchomości, przygotowania podziałów geodezyjnych działek
              oraz podjęcia uchwały z wykazem lokali przeznaczonych do wykupu na własność.

              Podjęcie tych czynności - wyjaśnia Jajszczyk - wiąże się z olbrzymim wysiłkiem
              organizacyjnym oraz kosztami. Mają one sens, gdy w spółdzielni są chętni do
              wykupu mieszkań. Często jednak ich nie ma.

              Tak jest np. w Spółdzielni Mieszkaniowej "Energetyka" w Warszawie
              oraz "Zacisze" w Małkini. - Mieliśmy chętnych do wykupu mieszkań na własność w
              dwóch budynkach. Podjęliśmy więc stosowne kroki i mieszkania dawno już zostały
              wykupione - mówi Ewa Janik, prezes "Zacisza". W "Energetyce" zaś na 20 tys.
              lokali wykupiło mieszkania tylko 100 osób.

              O jakie chodzi porządki
              Wiele spółdzielni nie zdaje sobie sprawy, co je czeka. Większość nie zdąży
              uporządkować swojej sytuacji prawnej. - Osiedla Stegny Północne oraz
              Idzikowskiego zostaływybudowane na gruntach, do których spółdzielnia nie ma
              tytułu prawnego - mówi Sylwester Mirecki, zastępca prezesa ds. ekonomicznych
              w "Energetyce". - Do kwietnia przyszłego roku na pewno nie uda się nam ich
              wykupić.

              Te kłopoty spółdzielni to spadek po PRL. Budując swoje osiedla, nie
              przywiązywały wagi do porządkowania na bieżąco stanu prawnego gruntów.

              Nadrobienie tych zaległości to nie wszystko. Trzeba dokonać podziałów
              geodezyjnych działek. Spółdzielnie, które zdążą do końca roku, otrzymają
              refundację kosztów z budżetu państwa. Szans na nią nie mają więc te, które nie
              uregulowały spraw własności gruntów.

              - Wiele budynków spółdzielczych - twierdzi Ewa Janik - nie ma też dokumentacji
              technicznej, np. rzutów kondygnacji z zaznaczonymi lokalami.

              Ponadto dla każdego lokalu spółdzielnie muszą uzyskać ze starostwa
              zaświadczenie o jego samodzielności. W dużych, takich jak "Energetyka",
              potrzebnych będzie ich kilkadziesiąt tysięcy.

              Potrzebna nowelizacja
              Trybunał odroczył utratę ważności przepisu o rok, bo chciał dać czas
              ustawodawcy na zmianę przepisu. Jego wyrok zapadł, kiedy kończyła się IV
              kadencja Sejmu, a potem były wybory prezydenckie i parlamentarne.

              Z tego powodu prac legislacyjnych nad zmianą przepisu nie podjęto przez wiele
              miesięcy. Na razie Ministerstwo Transportu i Budownictwa pracuje nad
              założeniami nowelizacji ustawy. Ma ona objąć także art. 42.

              RENATA KRUPA-DĄBROWSKA

              --------------------------------------------------------------------------------

              Nie zawsze opóźnienia są celowe
              Wielu władzom spółdzielni mieszkaniowych członkowie zarzucają celowe
              utrudnianie wykupywania mieszkań na własność. Nie chcą bowiem tracić własności
              lokali. Zwlekają więc z przygotowaniami. Pogląd ten podziela m.in. Trybunał
              Konstytucyjny. Można to przeczytać w uzasadnieniu wyroku z 20 kwietnia. Czas
              najwyższy jego zdaniem zmobilizować spółdzielnie do podjęcia stosownych kroków.
              Nie wszystkie jednak są opieszałe celowo. Spółdzielnie mają często poważne
              kłopoty z uregulowaniem swojej sytuacji prawnej. Karanie ich byłoby
              niesprawiedliwe. Zwłaszcza że tak naprawdę ukarani zostaną spółdzielcy, dla
              których wydatki związane z przygotowaniami przekształceń mogą być nie do
              udźwignięcia.

              ret



              Drukuj artykuł
              Wyślij artykuł

              • Gość: mmmmmmmmmm Re: Trzecia wladza jest tu winna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 22:13
                a mi się zdawało, że w Pojezierzu za był winny procyk.
    • Gość: Lech Re: Staroń zajmie się prawem spółdzielczym IP: *.olsztyn.mm.pl 04.12.05, 20:59
      Szanowni Internauci! To jest jeden wielki pic na wodę... Żeby uniknąć sytuacji
      przestępczej, podobnej do tej w Pojezierzu (a wcale nie jest to jedyna SP-nia
      do prokuratorskiego oglądu) trzeba by obecną Ustawę poprawić w trzechy
      miejscach. O Tym wiedziało wielu posłów. Zaręczam! Jeśli tego nie zrobili, to w
      czymś problem tkwi. Wątpię, czy ktoś zdecyduje się naruszyć nabyte prawa mafii.
      Żeby zaś zrównać się ze światem, bo tam również są jakieś formy spółdzielczości
      mieszkaniowej, trzeba Ustawę napisać od nowa. To jednak będzie rewolucja.
      • Gość: Wars Pilne zadanie dla L. Staroń! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 14:57
        Oto co zamieszcza dzisiejsza Rzeczpospolita - jesteśmy niewolnikami, którzy dwa
        razy dostają w dupę - pomimo tego, że płacimy na fundusz remontowy, jak
        będziemy chcieli uciec ze spółdzielczego raju, musimy znowu bulić. Tak wygląda
        równość wobec prawa!
        Niech teraz pani L. Staroń sprawę w sejmie odkręca!

        PRAWO SPÓŁDZIELCZE

        Przekształcenie z lokatorskiego w odrębną własność


        Posiadam spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, chciałbym je przekształcić
        docelowo w prawo odrębnej własności. Co muszę zrobić, oprócz uzupełnienia
        wkładu budowlanego? Czy najpierw trzeba uzyskać spółdzielcze własnościowe prawo
        do lokalu?
        Andrzej Z.

        Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu można przekształcić od razu w odrębną
        własność bez konieczności przekształcania wcześniej w spółdzielcze własnościowe
        prawo do lokalu. Zmiana przysługującego prawa jest możliwa jedynie, jeżeli
        budowa mieszkania nie była finansowana przez Krajowy Fundusz Mieszkaniowy.
        Zasady wykupu mieszkań spółdzielczych są uregulowane w ustawie o spółdzielniach
        mieszkaniowych z 2000 roku, która ostatnio nowelizowana była w lipcu 2005 roku.
        Przekształcenie prawa spółdzielczego jest dokonywane na wniosek złożony przez
        członka spółdzielni posiadającego prawo do lokalu. Złożenie wniosku zależy od
        woli spółdzielcy, zarząd spółdzielni nie może mu ani tego zakazać, ani nakazać.

        Jeżeli wniosek zostanie złożony i zostaną spełnione przez spółdzielcę wszystkie
        warunki finansowe, spółdzielnia musi się do takiego wniosku przychylić.

        By przekształcić prawo do mieszkania lokatorskiego w odrębną własność, członek
        spółdzielni musi przede wszystkim uzupełnić wkład budowlany, czyli wpłacić
        różnicę między aktualną ceną rynkową mieszkania a zwaloryzowanym wkładem
        budowlanym. Cenę rynkową ustala się na podstawie opinii biegłego rzeczoznawcy
        majątkowego. Należy również uregulować swoje zobowiązania finansowe wobec
        spółdzielni, czyli spłacić zadłużenie kredytowe i odsetkowe ciążące na jego
        mieszkaniu, związane z kosztami jego budowy.

        Jeżeli spółdzielnia poniosła koszty na remont i modernizację nieruchomości, w
        której znajduje się wyodrębniany lokal (np. na ocieplenie budynku czy wymianę
        okien), należy je zwrócić niezależnie od tego, że spółdzielca regularnie płacił
        składki na fundusz remontowy.

        Ostatnim warunkiem jest uregulowanie ewentualnych zaległości czynszowych.

        Poza powyższymi wydatkami należy liczyć się z kosztami związanymi z podpisaniem
        aktu notarialnego (1/3 minimalnego miesięcznego wynagrodzenia) oraz założeniem
        księgi wieczystej i wpisu do niej (1/3 minimalnego miesięcznego wynagrodzenia).

        Wnioskujący o przekształcenie swojego prawa musi się też liczyć z kosztami prac
        przygotowawczych, jakie spółdzielnia musi wykonać przed wyodrębnieniem
        własności lokali. Konieczne jest m.in. uregulowanie stanu prawnego gruntu, na
        którym stoi nieruchomość.

        ais
        • Gość: Toruńczyk Re: Pilne zadanie dla L. Staroń! IP: *.torun.mm.pl 05.12.05, 19:10
          Miasto chce zarobić, radny chce wykupić i póżniej stworzyć wspólnotę
          mieszkaniową m.in ze swojego budynku, a pozstali, którzy nie mają jeszcze
          ocieplonych budynków, niech zostają dalej w Spóldzielni i niech płacą na
          ocieplenie swoich budynków oraz niech bulą jednorazowo duże kwoty na wykup od
          miasta gruntów - wszyscy zadowoleni, a nikt się nie zastanawia skąd maja
          spóldzielcy brać na jednorazowy wykup gruntów od miasta:
          www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=14955&NrIssue=63&NrSection=1
          • Gość: Wars Do Toruńczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 10:14
            Post Toruńczyka jest jeszcze jednym dowodem na to, ze jako spółdzielcy jesteśmy
            chyba jedną z najgorzej traktowanych przez prawo, sądy i inne instytucje grup
            społeczeństwa.
            Wszyscy na nas starają się zarobić, musimy ponosić ogromne koszty, mając przy
            tym bardzo ograniczone prawa. I stan ten trwa od kilkudziesięciu lat i w
            zasadzie nikogo nie rusza.

            Zagladam na to forum i piszę na nim z racji dotychczasowych osiągnięć L.
            Staroń. Założyłem, że osoba ta ma jakies doswiadczenie, ktore pozwoliło jej na
            zmiane sytuacji w Pojezierzu, że chce cos jednak zrobic dla spółdzielców, że
            nie sa prawda rozpuszczane o niej informacje. Podrzucam jej wobec tego tematy.
            Zdaje sobie sprawę, że sam wiele nie zrobi, musi mieć wsparcie innych. Wymaga
            to tez troche czasu, więc czekam cierpliwie.

            Nie zaglądałem jeszcze na stronę klubu PO w sejmie, ciekaw jestem, jak tam
            prezentuje się L. Staroń. Trzeba będzie to sprawdzić.

            A do Toruńczyka - jest dosyć aktywny, ma sporą wiedzę, więc najwyższa pora,
            żeby zacząć coś wspólnie robić, gdyż nie wiążę wielkich nadziei z nowymi
            władzami Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców z Konina. Dla mnie jest to
            instytucja bardzo niemrawa, nie widać jej na forum publicznym.
            • Gość: Toruńczyk Re: Do Warsa IP: *.torun.mm.pl 06.12.05, 12:42
              Lepiej zacząc działać z Radomiem, bo oni się nie boją walczyć w Sądach i co
              ciekawe wygrywają - tak tylko można robić w tej chwili porządki :

              www.polskieosiedla.az.pl/
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=29859254
    • Gość: z W-wy Re: Staroń zajmie się prawem spółdzielczym IP: *.chello.pl 07.12.05, 17:19
      Od wczoraj Pani Lidia jest członkiem:
      "Stałej podkomisji ds. budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i
      mieszkaniowej"

      Nie przeszła też do PIS-u, jak ostatnio mylnie podano w wątku "Milionerka
      Staroń".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja