Pomóc może tylko nowa religia zamiast katolicyzmu

27.11.05, 02:23


Bo tak sobie ostatnio patrzyłem i czytałem listy od kumpli z Polski, jak to
nudno i biednie w kraju jest i że nic wymyśleć nie mogą, i doszedłem do
wniosku że jedyne co ten kraj może zmienić to nowa wiara, nowa filozofia
która zastąpi katolicką.

Obojętnie jak się będzie nazywać, powinna być chrześcijańska, bazować na tym
co bylo do tej pory, ale zrobić powrót do korzeni chrześcijaństwa i nie mieć
żadnego naczelnika, żadnej hierarchii ani kleru. Bo to co teraz mamy to jak
dla mnie wina tego że religa daje władzę klerowi i ten kler to wykorzystuje.
Ot dziś sobie słuchałem nagranych na mojego ipoda jajcarskich kawałków radia
maryja które dla beki tam se kiedyś wsadziłem i się dziś odtworzyły
przypadkiem. Wyglądało to tak: msza święta w maryjoradyju się skończyła i
zaraz potem pojawili się nadworni maryjni politycy, wszyscy powiedzili
słuchaczom na powitanie szczęść boże (lepper też tam był) i potem już
wyłączyłem.

Religia. Takie przemiesznie walki o władzę z mszami i modlitwami.

Trzeba zrobić nową wiarę, fajną i pokojową, nie dającą nikomu władzy (bo ona
jest źródem zła) taką która zastąpi Kościół katolicki.

Mi się tam najbardziej poza rasta podoba wolnościowe, tzw. anarchistyczne
chrześcijaństwo:

en.wikipedia.org/wiki/Christian_anarchism
Ale mieliśmy braci polskich, których wygnano:

pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_polscy

Nowa wiara się przyda. Katolicyzm otępia naród bo szuka on pomocy nie w samym
sobie, a w odwiedzaniu kosciołów i bycia podległym księżom którym opowiadają
na spowiedzi całą zawartość ich sumień. A protestantym każe im wierzyć w
samych siebie, i dopiero gdy są w środku czyści, postępują zgodnie z Pismem,
to mogą liczyć na jaką kolwiek łaskę. Spowiedzi żadnych tu nie trzeba-
filozofia prosta. Zresztą Weber podsumował bogactwo, zamożność i katolicyzm w
tej książce. Wg niego nie do pogodzenia. To że ludzie są zamożni to wynika z
tego że liczą na samych siebie, czyli nie z katolicyzmu.

en.wikipedia.org/wiki/The_Protestant_Ethic_and_the_Spirit_of_Capitalism
Uważam że katolicyzm poprzez Watykan za bardzo odszedł od korzeni
chrześcijaństwa. Ci ludzie już tego nie czują ani już nie robią. A mi tam się
bardzo podoba filozofia zwana pluralizmem religijnym. Ja tam na wszystko inne
jestem otwarty i słucham. Nie twierdze że jak katolicy mam patent na
zbawienie swiata, i uważam że sens tkwi niekoniecznie u mnie:

en.wikipedia.org/wiki/Religious_pluralism
Ale ten pluralizm to nie żadna wielka wiara. A taka jest potrzebna żeby
zastąpić zły katolicyzm. Że są sensowne religie to już wiedziałem od dawna.
Na przykład ta:

en.wikipedia.org/wiki/Bah%C3%A1%27%C3%AD_Faith
pl.wikipedia.org/wiki/Bahaizm
Ale wczoraj byłem w takim jednym wielkim zachodnioeuropejskim mieście i
najbardziej spodobał mi się napis na świątyni w centrum miasta. W dzielnicy
dla biznesmenów w jednym z biurowców była na parterze duża kaplica. Rzadkie
to, wiem bo zawsze dokładnie obłażę wszystkie miasta które odwiedzam i takie
coś- kaplicę w biurowcu- widziałem pierwszy raz w życiu, bo normalnie
religie przymierają. Więc dokładnie oglądałem tą świątynię w biurowcu i był
tam taki wielki napis w oknie który bardzo mi się spodobał i który był bardzo
sensowny:

"The love of liberty is the love of others; the love of power is the love of
ourselves."- William Hazlitt

po polsku:
"Umiłowanie wolności jest umiłowaniem bliźnich; umiłowanie władzy jest
umiłowaniem nas samych"

Teraz znalazłem w wiki tą religię. Był to płonący kielich, czyli to:

en.wikipedia.org/wiki/Unitarian_Universalism
Nie wiem, ja uważam że konieczna jest nowa wielka otwarta i liberalna wiara
dla tego kraju, takie coś ogólne bardzo i otwarte dla wszystkich którym się
katolicyzm nie podoba (i nie taka jak rasta, bo rasta to oddolna filozofia i
tylko niektórym pasi). Taka wiara która będzie podobna do katolicyzmu i
wejdzie z impetem i zrobi klechom konkurencję, ale dla odmiany nie będzie
nikomu już dawała władzy żadnej nad ludźmi bo to jest źródłem złego. I uważam
że konieczny jest wielki odwrót od katolicyzmu w filozofii narodu polskiego,
bo z tego co czytałem po knigach u Maxa Webera to te filozofie religijne
determinują jak potem jest w danym kraju. A u nas to kurde lepiej będzie
dopiero jak, no wiadomo co, jak ktoś się weźmie i coś zrobi (ja nie bo mi się
nie chce i moja filozofia mi pasuje, ale wymyślić jakieś coś dla reszty ludu
to chyba trzeba).
    • warung Re: Pomóc może tylko nowa religia zamiast katolic 27.11.05, 02:32
      co do radja maryja to tej kadencji sejmu bedzie oj bedzie modne wsrod
      politykow
    • Gość: Dorota Re: Pomóc może tylko nowa religia zamiast katolic IP: *.dreamhost.com 22.01.15, 13:56
      Nie chcę mieć nic wspólnego ani z religiami, ani z niczym, co w jakikolwiek sposób będzie usiłowało ingerować w moją osobowość. Wychodzę z założenia, że uniwersalny zestaw prawd, z którym każdy człowiek przychodzi na ten świat, zakodowany w naszej jaźni od początku jej istnienia wystarczy by wiedzieć jak żyć, nie krzywdząc innych. Wszelkie religijne kanony to mniejsze lub większe ograniczenia i sztucznie narzucany światopogląd.
    • Gość: mk Wierzenia powinny pozostać w prywatnym świecie IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.15, 00:09
      Każdy wychowanek, który jako dorosły nie stał się przestępcą, stanowił ogromny sukces.
    • Gość: mix Bzdety dla religijnej podniety IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.15, 20:17
      Każda religia ubezwłasnowalnia czlowieka tworząc go przedmiotem a nie podmiotem. Katolicyzm jest religią tak nie reformowalną jak katolicyzm co raz bardziej rozczarowany gniotami watykańskiego olimpu. Mimo odmienneg punktu widzenia, coraż bardziej zaczynam poważać papieża Franciszka, który świadom losów papieży pragnących sprowadzić katolicyzm do poziomu przed chrze ścijańskiej etyki cywilizacyjnej, a nie utrzymywania jej w okowach religijnych kleszczy typu "to bee or not to bee". Tak jak talibowie zaangażowali się w wywołaną przez siebie i trwającą w kraju wojnę domową, tak zindokrtynowani zaściankowi katolicy rokując swe naiwne nadzieje lokują całe swoje intelektualne jestestwo w miejscowym nominowanym prrzez biskupów faroszu.

      Czy chcesz powielenia tego zjawiska pod inym wyobrażeniem tego samego Boga?

      Solidarnośc zrobiła wiele dobrego w zmianie obowiązujęcej doktryny. Co z tego wszystkiego zrobiła post-solidarność? Biorąc pod uwagę fakt, że tzw. solidarność firmowała się krzyżem, następstwa tej krzyżowej solidarności coraz częściej sięgają do zaściankowej carnej interpretacji tego krzyża. Chcesz powielać ten intelektualny cyrk pod innymi sztandarami?

      Wybacz, ale religia i nie będzie w takim wydaniu tym, co można uznać za jakikolwiek postęp w stosunku do czarnego średniowiecza. Powszechnie przywoływana demokracja ateńska nigdy nie była demokracją dla życzeniowej chołoty. Demokrację ateńską budowali Ci, których poziom intelektualny był w stanie pojąć, że w takim systemie prawa nieodłącznie wiążą się z obowiązkami. Ten, kto nie chce uznać swoich obowiązków, nie jest godzien funkcjonowania w państwie demokratycznym. Przedwojenny sukces II RP polegał na polożeniu nacisku na rozwój nauki a nie episkopatowemu pojęciu zasad religijnej ekspansji. potwierdza to równiwż fakt, że Ministerstwo wyznań składająced sie z księży samo wystąpiło z wnioskiem o zerwanie konkordatu z Watykanem. Na przeszkodzie temu - w moim odczuciu - stanęła wyłącxznie wspierana przez Piusa XII ekspansja HItlera. Sowieci do tego tylko się przyłożyli korzystając z nadarzającej się okazji wbiujając nóż w plecy. Stanowisko Watykanu publikującego Biblię dla ukraińskicj oddziałów SS w ich slangu polsko-rosyjskim dopełnia reszty w zrozumieniu tego unitaryzmu religijnego.

      Wątpiących i mających inne zdanie azapraszam do dyskusji na temat katolickiego detchamentu gotowego wchlonąć wszystko, byle uznana została wirtuozeria watykańskiej wszechmądrości. Osobiście uważam wszelkie retoryczne tłumaczenia czy próby zawinkulowania innych moywacji bądź prymitywnych tłumaczeń rzezi ludobójstwa wołyńskiego niezdolnej do żadnej refleksji dogmatyli katolickiej.

      Czy chcesz to poeielać w jakimś kolejnym wydaniu szeregu schizm katolicyzmyu? Katolicyzm przegrzał się intelektualnie już bardzo dawno, co potwieerdzają niemal codzienne przykłady wszelkicjh urzędników tego kościoła.

      To, że zmanipuloweana indoktrynalnie parafia błazeństwo religijne swego farosza traktuje ambicjonalnie ratując swoją twarz nawet w stosunku do dekalogu nie wspominają w ogóle o etyce, świadzczy tylko o organizowanych religijnych igrzysk ponad konwencje kształtujące poznawalną na ogół histoeię w jej cywilizacyjnych odstępach.

      Katolicyzm jako wiara walki z inną organizacją pąństwa poza własną zdegradowała nie tylko Rzym do poziomu znanego chyba tylko z historii uważanej dzisiaj za dziką Persję.

      Negfując zdziczały na dzień dzisiejszy mahometanizm w jego zwyodzniałym wydaniu, smimtwuierdzić, że w niczym się nie różni od katolicyzmu likwidującego ze wzflędóq wyznaniowych piewrwzsą w Europie uczelnię medyczną. Przypomina mi to Glempa, który twierdził, iż medycayna nie ma prawa ingerencji w ciało i zdrowie człowieka, do póki sam nie zmnalazł się w klinice ratującej jego zycie.

      Cóż watre są te ściemy z takim upoidobaniem stosowane przez współczesną hierarchię kjościelkną?

      Pamiętam również dzisiejszych biskupów powoływanych do wojsjka traktujących - choiciaz nie wszyscy - ten akt jako walkę z religią. A pod kiedy to walka o ojczyznę jest walką z rligią? Gdzie jest właściwie ta ojczyzna polaków-katolików? Co mają wspólnego nasi praojcowie z bezwzględną i nie liczącą się z żadnymi kanonami ekspansją watykańskiego krzyżactwa?
      Chyba tylko tyle, że pewna część zindoktrynowanych katolickim etakuchmentem ze strachu przed ewangelicyjnym stosem zaprzedała własnych ojców.

      Dązysz do znanej z przeszlości kolejnej powtórki zorganizowanych na podobnych zasadach zwolenników pańastwa ISIS?

      Biorąc pod uwagę histori państwa Watykan, przemiany tej samej religii w jej nowe wydanie mogą przynieść tylko to, co katolicyzm zgotował Europie. I nie o chwytliwe hasełka to chodzi, a o realia, które w żaden sposób nie dadzą wymazać się z historii tej religii.

      Proszę, zbastuj ztego rodzaju pomysłami i oddaj hołd wolnej myśli i rozumowi.
    • Gość: mikołaj Re: Pomóc może tylko nowa religia zamiast katolic IP: *.one.com 06.02.15, 22:52
      wystarczy, że każdy będzie żył w zgodzie ze swoim sumieniem i w ten sposób będzie blisko boga
      • privus Re: Pomóc może tylko nowa religia zamiast katolic 06.02.15, 23:07
        Pomóc może tylko rozsądek a nie żadna gwardia huwejbinów. Samo sumienie jest pojęciem tak samo ulotnym, jak wiara we wszelkie zaświaty.
        Art. 10 ust. 2 ustawy z 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania stanowi: "Państwo i państwowe jednostki organizacyjne nie dotują i nie subwencjonują kościołów i innych związków wyznaniowych" Jaki sens ma ten przepis w rzeczywistości???
        Kto tu nie ma ssumienia? Skatolone państwo finansujące Kościoły z naszych podatków, czy Kościoły drące z tego państwa ile się da? A gdzie jest to katolickie sumienie, skoro ja ze swoich podatków mam finansować ich religijne zachcianki?

        Tak pojmowane sumienie bliskie jest pojęciu środowiskowej moralności, gdzie złodzij i bandyta też ma swoją moralność i nie można mu jej odmówić. Zostawmy więc tę mgłę smoleńską i przejdźmy do konkretów.
    • Gość: adam Re: Pomóc może tylko nowa religia zamiast katolic IP: 199.233.236.* 09.02.15, 22:31
      a może po prostu chcesz, by nad naszymi miastami górowały minarety z ryczącymi przez wzmacniacze muezzinami?
    • edico Cały południowo-wschodnie obrzeża Europy 10.02.15, 09:53
      wyraźnie pokazują, do czego prowadzą skrzywienia religijne. W Polsce takich też nie brakuje. Komu to potrzebne oprócz zainteresowanych tworzeniem "Katolickich Sekcji Międzynarodowego Komunizmu"? Niektórzy nazywają to nawet masonoliberalizmem powstałym na tle "nowego odczytywania ewangelii z punktu widzenia materializmu dialektycznego. Kolejne wcielenie Liberté-Égalité-Fraternité pod patronatem Michalika i jego świty?
Pełna wersja