Uniwersytet stawia na kodeks etyczny

IP: *.uwm.edu.pl 20.01.06, 07:55
Serwis www.plagiat.pl nie jest wystarczający, tak jak można wywnioskować z
artykułu w Gazecie. Czytelnikowi należy się ,kilka wyjaśniej (co powinni
zrobić rzetelni dziennikarze).
Żeby wykryć plagiat, zarówno praca plagiatowa jak i dokumenty źródłowe powinny
być w wersji elektronicznej w internecie lub umieszczone w bazie serwisu. W
omawianym przez Gazetę przypadku domniemanej plagiatowej habilitacji serwis
byłby bezradny! Jestem pewien, że prace magisterskie z których prawdopodobnie
odpisano nie są dostępne w internecie (recenzent pracy habilitacyjnej dostaje
wersje drukowana a eni elektorniczna, to po drugie).
serwis plagiat.pl jest bardzo przydatny, ale nie jest skutecznym remedium na
wykrywanie i zapobieganie plagiatom. Korzystałem z usług zarówno kilka lat
temu - gdy powstawał - jak i teraz. Sprawdza się w przypadku prostych prac
zaliczeniowych (studenci czasem wklejają całe fragmenty z zasobów dostepnych w
internecie). Ale i w tym przypadku, warto jedynie poddawać analizie prace, co
do których mamy przypuszczenie, że są odpisane (a chcemy wiedzieć czy na pewno
i z jakich źródeł) - umożliwia nalezyte uzasadnienie negatywnej oceny.
Osobiście jestem za współpracą z serwisem, bo może być pomocny. W przypadku
prac magisterskich należałoby od magistrantów (i lececjatów)wymagać
elektronicznej wersji pracy, którą prześle się do bazy plagiat.pl. Można
wykryć jakiś mały procent plagiatów, ale ważniejsze, dana praca będzie
chroniona przed plagiatami. Udostępnianie prac w internecie i w odpowiednich
serwisach upowaszechnia pracę i bardzo utrudnia przepisywania - bo od razu widać!
Podsumowując: serwis plagiat.pl jest dobrym sposobem ochrony prac przed
plagiatami (takze doktoratów, publikajci naukowych), dobrym sposobem
wyłapywania splagiatowanych prac zaliczeniowych. I nic więcej. Zwłaszcza w
przypadku specjalistycznych prac przyrodniczych i eksperymentalnych.

Nic nie zastąpi człowieka (promotor, recenzent) i nauki dobrych obyczajów.
Magistranta należy uczyć dobrych manier przez kilka lat. Tego, że należy
korzystać z innych źródeł, i tego w jaki sposób powoływać się na nie i jak je
cytować. Łącznie ze stronami www. Podzielam zdanie prof. Góreckiego, że
wazniejsza jest etyka, aniżeli technologia. Możemy tylko zabiegać, aby
technologie nas wspierały.

Nie znam kosztów abonamentu dla całej uczelni (a ilu pracowników będzie
korzystało? Czy to nie byłby przerost formy nad trescia?). Ale każdy może
sprawdzić krótki tekst za darmo, a dłuższy za kilka zł wysyłając sms-a. Liczę
także, że serwis wprowadzi abonament indywidualny (dla pojedynczego pracownika).

    • Gość: kaz Etyka w ykonaniu Rektora G. IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 20.01.06, 07:56
      Szokująca Wiadomość!! Rektor Górecki stawia na etykę !!!Jak wygląda etyka w
      wydaniu jego ekselencji Rektora G. można zobaczyć na przykładzie sędziego
      który uciekł od zawodu w obawie przed wyrzuceniem za pomaganie przestępcom i
      teraz kształci studentów u Pana Rektora. Tak trzymać Rektorze!!!Może zostanie
      Pan nawet MINISTREM - jest Pan na najlepszej drodze.
      • sam_sob Re: Etyka w ykonaniu Rektora G. 20.01.06, 08:30
        Gość portalu: kaz napisał(a):

        > Szokująca Wiadomość!! Rektor Górecki stawia na etykę !!!Jak wygląda etyka w
        > wydaniu jego ekselencji Rektora G. można zobaczyć na przykładzie sędziego
        > który uciekł od zawodu w obawie przed wyrzuceniem za pomaganie przestępcom i
        > teraz kształci studentów u Pana Rektora. Tak trzymać Rektorze!!!Może zostanie
        > Pan nawet MINISTREM - jest Pan na najlepszej drodze.

        Tak nie wolno, to milioner z PO!:)))
    • Gość: -0- Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:14
      "Uczelnia nie skorzystała z programu komputerowego do wykrywania
      niesamodzielnych prac studentów i naukowców." Bo by się okazało, że większość
      kadry naukowej "zdobywającej tytuły" w zaprzyjaźnionych uczelniach w ZSRR rżnęła
      wszystko co popadnie.
      Pozdrowienia dla kadry naukowej dawnego wydziału pedagogicznego WSP (obecnie UWM).
      • Gość: S.Czachorowski Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.uwm.edu.pl 20.01.06, 11:02
        Nie jest prawdą co piszesz. To zwykłe pomówienie. Jeżeli wiesz o jakimkolwiek
        plagiacie, to nie milcz i napisz konkretnie!
        Twoje pomówienia bardzo latwo zweryfikować. Chyba tylko pojedyncze osoby
        uzyskiwały tytułu w uczelniach ZSRR. Ale czy którykolwiek był plagiatem?

        Stare przysłowie mówi "lepiej roznosić wszy niż plotki".

        Weź to sobie do serca i nie krzywdź ludzi pomówieniami.
        • Gość: b. Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.06, 11:30
          Uniwersytet stawia na kodeks etyczny?
          Zgłoście się do Pisiaków, im jeszcze kilka zostało.

          • Gość: belfer15 Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.uwm.edu.pl 20.01.06, 11:45
            Zły to przykład, bo kodeks etyczny podpisany nazwiskiem Kaczyńskiego... jest
            przepisanym z pracy brytyjskiej. Taki sobie plagiacik :).
            • Gość: b. Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.06, 13:13
              To właśnie miałem na mysli ;))
    • Gość: student Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.olsztyn.net.pl 20.01.06, 23:47
      Pan prof. Czachorowski zdobył moja sympatię swoimi wywazonymi komentarzami, ale
      w tym miejscu dał o sobie znać pewien profrsorski styl moralizowania. A że
      jestem studentem dziennikarstwa, więc jestem wrażliwy na zarzuty i pouczenia na
      temat, co powinni rzetelni dziennikarze. Kilka wyjasnień, o którym Pan pisze
      trudno chyba zawrzeć w krotkiej infrmoacji. Chyba nie wymaga Pan, żeby każdy
      artykuł miał wstep, rozwinięcie i zakończenie niczym w pracy magisterskiej. Ja
      to co Pan chce wyjasnić dokąłdniej znalazłem w artykule. Bo jest napisane, że
      pelniejsza baza prac ma być za kilka lat (i rozumiem, że to jest niedoskonałośc
      profrgramu plagiat.pl), a i rektor amożliwośc wypowiedzi i mówi, że ten program
      nie jest panaceum na zło. Oburzenienie ktore dostryegam w pana wypowiedzi nie
      ma sensu.
      • Gość: S. Czachorowski Re: Uniwersytet stawia na kodeks etyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 14:24
        Nie było oburzenia, a uzupełnienie. Jeśli nie w artykule, to przynajmniej w
        liście dyskusyjnej warto o rozszerzenie i uzupełnienie (osoba niezorientowana,
        albo leniwa, żeby samodzielnie sprawdzić i pogłębić, może wyciagnąć mylne wnioski).
        Program plagiat.pl zadziałałby lepiej, gdyby został wprowadzony kompleksowo: z
        licznym wprowadzaniem prac do bazy. Na to trzeba czasu i mobilizacji bardzo
        wielu osób. A to nie takie proste.
        Bo przekornie napiszę: a niech Redakcja weźmie i sprawdzi w serwisie plagial.pl
        - ma przecież i pracę habilitacyjną, i magisterki :)
        Gdyby to było takie proste, to pewnie byśmy znali już rezultaty w procentach :).
        Najpierw jednak trzeba by było wpisać kilkaset stron tekstu.
        Jestem zwolennikiem nowoczesnych technologii... ale nie mozna ich przeceniać.
        Zanim jednym kliknięciem uzyskamy rezultat, trzeba wielu miesięcy wpisywania
        bardzo czasochłonnego. Pracy jest dla wielu osób.
    • Gość: dr Re: Uniwersytet stawia na niby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 11:35
      W tej sprawie jest parę nieporozumień, które nie przystoją środowisku
      uniwersyteckiemu. Bardzo to pożyteczna sprawa kodeks etyczny środowiska
      naukowego, ale jest to działanie w sferze etyki normatywnej. Historia takich
      poczynań wskazuje na to, że taki kodeks, jeśli nie jest plagiatem (ale to nie
      jest zarzut, bo nie da się napisać nowego Dekalogu), powinien wynikać z etyki
      opisowej. Jeśli jako tako rozeznaję się w sytuacji naszego uniwersytetu, to
      rozpiętość między ideałem a praktyką jest olbrzymia (wręcz amotywacyjna), a
      zwolennicy obu stron powinni najpierw skorzystać z Kodeksu Boziewicza. Wobec
      obłudy (sic!) naprawiaczy i cynizmu niby naprawianych zapytajmy, co jest
      skuteczniejsze, czy postawienie pod pręgierzem ideału, czy pod pręgierzem
      lustra? Załatwmy najpierw drugą sprawę (stańcie wobec prawdy opisu), a wtedy i
      ideał będzie bardziej pociągający. Klajstrowanie rzeczywistości (szczególnie
      praktyki!) naukowo – dydaktycznej niczego nie daje, bo to, że król jest nagi,
      to wszyscy widzą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja