edico
23.01.06, 19:32
W pierwszym tegorocznym numerze tygodnika "Przegląd" ukazał się krótki
fragment nowej pracy profesora Andrzeja Walickiego "Mesjanizm Adama
Mickiewicza w perspektywie porównawczej".
Fragment poświęcony jest m.in. kwestii wrogiego stosunku Kościoła Katolickiego
do polskich powstań z XIX wieku oraz fałszowi tożsamości: Polak=katolik.
Przytoczę opinię Tadeusza Kościuszki: "Nie można być zarazem dobrym katolikiem
i dobrym Polakiem".
Wtóruje mu Joachim Lelewel pisząc: "Kto sobie Ojczyznę z religii tworzy (która
nie jest jego wyłączną), ten wyrzeka się obywatelstwa, narodowości, zasad
politycznych rodu swojego, słowem: Ojczyzny własnej".
Po ostatnich wyborach parlamentarnych słowa te nabrały szczególnej wymowy.
Wygrana zdewociałego Ciemnogrodu (przy bierności większości
społeczeństwa)spowodowała kompletne zatrucie umysłów.
Jakby tylko krok dzielił nas od ustanowienia V RP: Katolickiego Państwa Narodu
Polskiego.
Dwaj genialni propagandziści: Mickiewicz i Sienkiewicz zaczadzili umysły
części inteligencji polskiej, ale wywołali także odpór przytomniejszej jej
części, która nie godziła się na fałszowanie historii Polski i sianie
bratobójczej nienawiści. Niestety, efektem II Wojny Światowej była
eksterminacja polskiej inteligencji, której etos kształtował się wiekami. Na
jej miejsce przyszli chłopscy synowie i córki, którym etos polskiej
inteligencji był całkowicie obcy, gdyż nie było komu go przekazać.
Tytuły naukowe nie czynią człowieka wolnym i myślącym, gdyż strach przed
Kościołem zakodowany jest w chłopskich genach. Podejrzewam, że większość z
nich głęboko wierzy w to, że Jesus Chrystus był Polakiem, który urodził się w
Częstochowie, która przed wiekami nazywała się Betlejem, a Gopło to przecież
Genezaret.
Na szczęście rozwój telekomunikacji oraz jednoczenie się Europy spowoduje, że
zdewociały Ciemnogród poniesie klęskę i stanie się ciekawostką muzealną na
skalę światową. Zapłacimy jednak za to straconymi latami rozwoju społecznego.
Ale Kaczyńskim, Giertychom i Rokitom chodzi tylko o zaspokojenie chorobliwych
ambicji. Dewocja jest tylko narzędziem w ich rękach.
Gdyby w XVI wieku Polacy stworzyli swój Kościół Narodowy to być może
Rzeczpospolita Obojga Narodów przetrwałaby (choćby w innej formie) do dzisiaj...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35015288