Zapach kościelnych pieniędzy

25.01.06, 12:45
Od kilku tygodni obowiązuje edykt, zgodnie z którym wydawnictwo watykańskie
Libreria Editrice Vaticana ma pobierać opłatę za wykorzystanie każdego
dokumentu kurii rzymskiej oraz "słów papieża". Czyli dosłownie za wszystko, co
papież powie lub napisze - encykliki, listy, przemówienia na Anioł Pański czy
przemówienia ze środowych audiencji generalnych. Prasa włoska zarzuca
Watykanowi, że chce się dorabiać na nauczaniu papieży.

Znany publicysta katolicki Vittorio Messori mówi wprost: "Wokół Kościoła unosi
się zapach pieniędzy".
wiadomosci.onet.pl/1235104,11,item.html
    • theedge Re: Zapach kościelnych pieniędzy 25.01.06, 13:27
      Powinienes sie z tego cieszyc edico, bo to jeden z wielu dowodow na to ze
      Kosciol upada. Mozesz wiec juz w spokoju sumienia go olac i przestac chodzic na
      niedzielne msze. Ja tak robie od kilkunastu lat i mam teraz spokoj. Ksieza
      kompletnie nic mnie nie obchodza.
      • aktsieta Re: Zapach kościelnych pieniędzy 25.01.06, 13:30
        theedge napisał:
        . Ksieza
        > kompletnie nic mnie nie obchodza.

        Ale Ty obchodzisz księży :)
    • saskiaplus1 Re: Zapach kościelnych pieniędzy 25.01.06, 13:37
      Masz jakiś problem z tym Kościołem? To można leczyć.
      • aktsieta Re: Zapach kościelnych pieniędzy 25.01.06, 13:39
        saskiaplus1 napisała:

        > Masz jakiś problem z tym Kościołem? To można leczyć.

        Kościoła nie wyleczysz!To Ci się nie uda:)
      • edico Re: Zapach kościelnych pieniędzy 25.01.06, 18:44
        saskiaplus1 napisała:

        > Masz jakiś problem z tym Kościołem? To można leczyć.

        Nie tylko można ale wręcz należy leczyć to nieszczęsne pomieszanie z poplątaniem
        u samych podstaw i to niezwłocznie!!!

        Na dominikańskiej stronie www.sekty.net można znaleźć oto taką wskazówkę
        dotyczącą "pralnii mózgów - czyli jak się bronić przed sektami" ;))

        Cytuję:
        "Psychomanipulacja, najczęściej stosowana w sektach technika, kradnie wolność.
        Mimo to działalność sekt często nie może być traktowana jak przestępstwo, bo
        odbywa się za zgodą jej członków. Niebezpieczne procesy ukrywane są pod
        parasolem działań religijnych, edukacyjnych, zdrowotnych, także jako terapia i
        promocja zdrowia psychicznego. Bez przeszkód odbywa się więc kuszenie naiwnych i
        zagubionych...."

        Krk często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze
        wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest
        kontestacją wartości leżących u samych podstaw ładu zbiorowego Krk.

        Uzależnienie - podstawą funkcjonowania.

        Jedną z cech odróżniających Krk od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości
        jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są
        zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej
        przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów.

        W obrębie Krk każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub
        lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale
        tylko dlatego, że jest inne.

        W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający w
        Krk nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania.
        Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu
        grupy, nie zdają sobie nawet sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości.

        Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku
        bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego
        ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny
        charakter Krk.

        A teraz w miejscach, gdzie użyte zostały litery "Krk", możesz wpisać sobie słowo
        "sekta" ;))))))

        Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, cyklicznie i perfidnie
        manipulowac ludźmi:

        Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr
        doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według
        bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty.

        I tu Krk w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach:

        1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych.
        2. pranie mózgu dzieci od wieku przedszkolnego tak, aby uzyskać spętanych
        obyczajowo dorosłych.
        3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili
        niemowlęta.

        Ten prosty i genialny za razem system działa od wieków okraszany strachmi,
        ogniem piekielnym, klątwami, diabłami itp. Pozwala to w niezakłócony i ciągły
        sposób okradać otumanionych ludzi.

        Pierwsza komunia to ewidentny etap wskazany w pkt.2.
        Taka ona święta jak cały ten kościelny genialnie prosty biznes.

        Cóż więc może zrobić człowiek świadomy?
        Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych, trzech punktów a cała
        układanka rozsypie się?

        Oczywiście, że można. Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności przede
        wszystkim za samego siebie a także i bliskich, odwagi przełamania presji
        środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania
        odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i dogmatem.

        Odwagi, odwagi, odwagi...

        Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga
        WOLNEJ WOLI - tak usilnie tłamszonej w ciągu dwóch mileniów przez Watykan.


        I NA KONIEC - przykład na skuteczność psychomanipulacji stosowanej przez kler.

        Bardzo często spotkać można ze strony katolików w dyskusjach wręcz zadziwiającą
        retorsję, że zwalanie winy na Kościół za błędy jakie popelnił jest
        nieuzasadnione. Bo to przecież nie Kosciół tylko człowiek jest odpowiedzialny za
        wszystko.

        Skoro nie kościół jest odpowiedzialny za te bezeceństwa jego przeszłości tylko
        te "człowieki kościelne", to... - dośpiewaj sobie sam coś na temat
        odpowiedzialności zbiorowej, którą tak katolicy chętnie posługują się w stosunku
        do innych będąc jednocześnie wyjątkowo oszczędnym (by nie powiedzieć sknerą) w
        stosunku do samych siebie.

        Czy nie jest to dowodem na to, do jakiego stopnia te ogłupiające zabiegi kleru
        są skuteczne? Żadnej tu logiki, choć wykrzykiwane jest we wszystkich możliwych
        tonacjach.

        Jest to więc klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów owieczek. Jeżeli więc je
        cytuje człowiek dorosły, nie może być niestety myślącym, chyba że zaliczanym do
        kategorii myślących inaczej!

        Sytuacja taka oznacza bowiem tożsamość metodologiczną z wnioskowaniem, że
        jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwitz byli członkowie personelu tego
        piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne ludobójstwo zorganizowane i
        przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitleryzm ze swoją ideologią i propagandą
        oraz środkami nacisku.
        To tylko zaledwie jakiś tam Hans Schmidt jest zbrodniarzem. To on właśnie
        któregoś poranka zajechał sobie do Oświęcimia i ni z gruchy ni z pietruchy
        zaczął palić w piecach Żydów, Cyganów...!

        Gratuluję twojemu katechecie. Robota wykonana perfekcyjnie. Jeszcze jeden
        "poprawnie myślący" na czarnej smyczy.
        • theedge Re: Zapach kościelnych pieniędzy 25.01.06, 19:05
          edico nie martw sie o moherowe berety bo oni ciagle z racji wieku normalnie
          wymra. Lepiej zobacz jak mlodzi Polacy maja wyprane mozgi przez ideologie
          socjalistyczna. To Cie nie martwi ze ciagle wierza w gruszki na wierzbie, w
          "opieke" Panstwa, w "darmowa" oswiate i "darmowych" lekarzy czy inne
          socjalistyczne klasmtwa i ciagle glosuja na przestepcow z SLD czy PiS itd.
          • edico Re: Zapach kościelnych pieniędzy 26.01.06, 02:45
            A w Ameryce murzynów biją ;((.

            Młodzież Weszpolska jest tylko przykrą spuścizną rozbudowywanego przez SLD
            zaplecza LPR i zbrojnego ramienia Kościoła wychowywanego i hołubionego po
            parafiach. Przejżyj ich stronki, to znajdziesz wystarczającą ilość dowodów na
            faszystowskie zapędy tej organizacji. Zresztą na ostatnim zjeździe Giertych
            wyraźnie dał do zrozumienia, jakie cele postawił przed tą kościelną organizacją.

            W miejsce moherowych przemyśleń, odważ się chociaż na samodzielne pogoglowanie.
Pełna wersja