Marnotrawstwo

IP: *.bydg.pdi.net 23.11.02, 21:09
Następny w moim doswiadczeniu zawodowym talent odrzucony przez system .
Co Wam , nauczyciele , przeszkadzają takie talenty . To prawdziwe perły
naszej przyszłej ekonomii , a Wy je wyrzucacie do kosza .

W tym uczniu zauważyłem pełną ufność do świata . Radość życia i szczeorść .
Jest w nim ponadto coś co zapewne przyczyniło się do Waszej bzdurnej
negatywnej oceny tego ucznia . Ma mentalność dziecka z przedszkola , mimo
dużej inteligencji i 12 roku życia . On nie został niczym jeszcze zepsuty , a
to Wam wyraźnie przeszkadza . Wy takich nie chcecie promować . Ustaliliście
jakieś kryteria , które niszczą potencjał kraju w postaci tych niegłupich ale
być może zbyt spokojnych i szczerych , być może zbyt nielojalnych w stosunku
do Waszych niczym w większości niezasłużonych autorytetów .

Kogo więc Wy promujecie . Bezkrytycznych lizusów . Tych którzy wysługują
się pracą innych . O tak . Niejednokrotnie nie chcecie nawet wiedzieć od kogo
się ściąga i kto jest faktycznym autorem ocenianych przez Was prac . Dla Was
liczy się jakiś spryt i lojalność ucznia . Te cechy charakteru zapewne dobrze
służyły poprzedniej dyktaturze . Promując tych uczniów , a odrzucając
uczciwie pracujących na swoją ocenę , szczerych lub krytycznych do Waszej
osoby , pozbawiacie naszej gospodarki prawdziwych walorów na przyszłość .
Produkujecie cwaniaków , a usuwacie niejednokrotnie w tło prawdziwych
twórców . Oni będą być może będą w przyszłości sprzątać ulice , bo Wy tak
oceniliście ich potencjał . Będą sprzątać po tych którzy od nich być może
kiedyś sciągali na matematyce ,a w przyszłości ich plakaty będą nawoływac ,
by na nich głosować dlatego , że byli cwansi od tych co dali im sciągać .

I zobaczcie jaki Wasza ocena ma efekt na przyszłych pracowników . Są wśród
nas ludzie tworzący realny produkt ( o ile udało im się przejść przez Wasze
kryteria ) . Najczęściej są w cieniu firm . Wysługują się nimi lizusi i
cwaniacy , którzy stanowią nasze dzisiejsze elity kadr kierowniczch . Miałem
do czynienia z prezesami banku śląskiego . Prezesi banku którzy nie wiedzą ,
że procenty się mnoży , a nie dodaje ( a to są podstawy matematyki
finansowej ) .

Za co oni dostają tak wielkie pensje . W wielu firmach spotyka się kierowników
i dyrektorów bez odpowiednich kwalifikacji lub zwyczjnych leniów wysługujących
się cięzka pracą innych .

Ten proces tej wielce nieuczciwej promocji został zapoczątkowany w szkole .
W szkole zastosowano do niejednego inteligentnego ucznia mobbing i pozbawiano
go umiejętności odpowiedniej werbalizacji jego myśli . Zniszczono potencjał
jaki miał w sobie .

Wykształcono natomiast cwaniaka i wyposażono go w odpowiednie instrumenty ,
by mógł sprawiać "dobre wrażenie" .

Jakie panuje przekonanie wśród naszych kadr kierowniczych . Otóż jak za czasów
komunistycznych , sukces poniekąd zależy od koncepcji niekoniecznie opartej
na wiedzy technicznej . Zatem nie wiem dlaczego dziwią nas wielce nietrafne
decyzje naszych władnych i kierowników . Według kryteriów cywilizowanych
krajów , koncepcja musi być oparta na 40% wiedzy technicznej ( o ile to mozna
mierzyć procentami ) .Ich kadry kierownicze cechuje wysoki profesjanalizm . W
naszym przypadku często lojalność , przynależność lub znajomości stanowią
podstawowe kryterium selekcji .

A tak zaczyna się od szkół . Jakakolwiek krytyka jest dławiona w zalążku u
ucznia szkoły podstawowej . Uczeń i obywatel ma być przede wszystkim
lojalny , a nie krytyczny . Tak też z jednej strony mamy "wykształconą"
warstwę lojalnych ,a zdrugiej "niewykształconą" masę krytycznych . Bo uczeń o
zdolnaściach krytycznego myslenia nie wyrobi sobie w szkole umiejętności
obrony swojego argumentu . Przez co nasze społeczeństwo jest kompletnie
pozbawione twórczej krytyki . Zrozummiałym jest w świetle powyższego
rozprzestrzniająca się nieuczciwa konkurencja i marnotrawstwo środków
społecznych .

Oto tylko jeden z przykładów marnotrawstwa ( znacie ich więcej ):

http://strony.wp.pl/wp/d.d3/rodzina.jpg

Dotyczy bilansu rocznego firmy ubezpieczeniowej .
Owszem cicha krytyka nielicznych miała miejsce ale uległa masie , którą
stanowi koncepcja bez wiedzy . Ta krytyka zapewne bedzie miała miejsce za 20
lat . Bo ilu w tej firmie pracuje polskich aktuariuszy ? Kto z podejmujacych
decyzje ma faktycznie kompetencje w sprawie ubezpieczeń ?

Za 20 lat będzie za późno i poza tym znowu zasiądą do rozwiązywania
problemu "lojalni" . Przykład dotyczy ubezpieczeń emerytalnych . Krytykujący
ten system kilka lat temu , uważani byli za oszołomów .Masa "lojalnych"
utworzyła" argument nie do obalenia - eksperci uważają , że system jest
najlepszy na świecie .

Prawdziwy potencjał ekspertyzy został wyeliminowany
w pierwszych latach edukacji . Być może została nieliczna grupka , której
system nie zlikwidował , ale dla masy "wykształconych lojalnych" ci nie
stanowią żadnej przeszkody do wdrażania tak fatalnych dla społeczeństwa
"reform" . Więc być może należy przede wszystkim zreformoawać szkołę ,
lecz czy znowu ma to zrobić "masa lojalnych" ? Ich reforma zapewne znowu
nie przyniesie zamierzonych skutków . Podstowowym celem tej reformy
powinno być kształcenie potencjału w młodzieży tak by ten potencjał optymalnie
wykorzystać w przyszłości dla dobra narodu , a nie dla potrzeb państwa
partyjno-związkowego , który może działać tylko dla dobra elitarnych grup a
wątpliwychkorzyści ogólnospołecznych . Dopóki rzetelna i uczciwa praca nie
będzie adekwatnie oceniana dopóty nie można oczekiwać jakichkolwiek zmian na
lepsze .Taka ocena powinna mieć już miejsce w szkole .

Ogólnie stosowana średnia arytmetyczna nie odzwierciadla faktycznego
potencjału ucznia . Powinno stosować się np. średnie ważone . Nie powinno się
tolerować jakiegokolwiek ściągania , bo jest to po prostu nieuczciwe . Należy
szanować punkt widzenia drugiego człowieka i kształcić umijętność obrony
tego punktu widzenia , jakkolwiek byłby rózny od punktu widzenia prowadzącego
zajęcia , bo jest to punkt widzenia obywatela przyszłej demokracji a nie tylko
lojalnie oddanego interesom partii członka .

Średnia arytmetyczna pierwszej i ostatniej oceny jest zwyczajnym absurdem .
Jeżli pierwszą oceną jest 1 a ostatnią 6 , to wręcz oczywistym jest , że nie
mamy do czynienia z uczniem , którego należy ocenić na 3+ . Należy stosować
jawne i czytelne kryteria oceniania . Należałoby zrezygnować z tradycyjnego
użycia dzienników , gdyż wgląd nauczyciela do ocen z innych przedmiotów
wpływa na wystwienie oceny uczniowi z przedmiotu , którego naucza ten
nauczyciel . Spotkałem się z przypadkiem , gdy uczeń miał średnią nieco
powyżej 3 . Jakimś szczęśliwym dla niego trafem dostał się na olimpiadę
centralną z matematyki . Raptownie jego średnia podskoczyła do ok. 5 .
Gdyby nie fakt jego uczestnictwa w olimpiadzie , nie miałby faktycznie
żadnych szans na edukację uniwersytecką . Przy zmianach należałoby
mieć na uwadze wnioski przede wszystkim ze strony rodziców , bo to oni są
płatnikami tego systemu i to im głównie zależy na dobrej jakości naszej
edukacji . To tylko z nimi , mimo że bez tzw. "wykształcenia pedagogicznego"
można stworzyć dobrą szkołę , bo troszczący się rodzic jest najlepszym
pedagogiem .

Jednakże do tej pory rola rodzica ogranicza się do płacenia za szkołę (
podatki ) i płacenia na różne cele szkoły . Zebrania rodziców ograniczją się
do określenia zakresów obowiązków ucznia i rodzica . Mniej lub bardziej
konstruktywne wnioski ze strony rodzica są tłumione i przez nauczyciela i
niektórych rodziców , którzy tym chcą być może przypodobać się szkolnej
dyktaturze . Przyjęło się , że rodzic i jego dziecko mają być posłuszne , co
jest niejednokrotnie źle wykorzystywane przez wielu nauczycieli ze szkodą dla
dzieci . Tak więc i wielu rodziców , którzy nie chcą "konfliktów" , by
nie "narażać" się szkole , zaatakuje innego rodzica na zebraniu , nie ważne
czy t
    • Gość: Ed Re: Marnotrawstwo IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 23:41
      Moiże jaśniej. Z tego co napisałeś wynika, że nauczyciele są do bani bo w
      jakiejś firmie ubezpieczeniowej nie zgadza się bilans. Nie bardzo się znam na
      historii, ale o ile pamiętam, węgiel kopią górnicy a nie marynarze i rolnicy
      orzą ziemię pługami a nie kozami.
      • Gość: unsatisfied Re: Marnotrawstwo IP: *.bydg.pdi.net 25.11.02, 11:42
        Nie piszę że nauczyciele są do bani , bo sam byłbymdo bani .

        Konkretnie chodzi mi o bardzo długą listę uczniów , których potencjał
        zostaje niewłaściwie oceniany przez szkołę . Chodzi również o
        podobne do szkolnych promowanie pracowników w życiu zawodowym .

        Spotkałem się z przypadkami , gdy zdolni uczniowie byli niezwykle nisko
        oceniani przez szkołę . Najbardziej rażącym tego przykładem był
        Sebastian Gniado , Maciej Przybyła , Daniel ( nazwizka nie pamiętam )
        i wielu innych . Skłonny jestem przypuszczać , że to dużo ponad 50%
        naprawdę zdolnych uczniów , jest niewłaściwie ksztłconych przez szkołę .

        Sebastian Gniado miał 10 lat , gdy zacząłem go uczyć angielskiego .
        Matka wynajęła mnie jako korepetytora , jako że chłopak miał
        same jedynki z tego przedmiotu . Byłem wręcz zaskoczony potencjalnymi
        możliwościami tego ucznia . On po roku czasu ( 2 godziny tygodniowo )
        opanował tak ten język ( od kompletnego zera ) , że nieźle i poprawnie
        komunikawał się z natiwami . Nie miał też kłopotów z rozwiązywaniem
        testów FC i dla uczniów klas maturalnych .

        Maciej Przybyła - w większości trójki z języka angielskiego .
        Po niecałych dwóch latach zdaje Tofel z wynikiem , który pozwala
        mu studiować na każdej uczelni w USA . Dzięki możliwością finansowym
        rodziców jedzie do USA . Tam w dobrej szkle prywatnej ma same A i
        zalicza się do najlepszych . Tutaj 3+ .

        Daniel , pisze w szkole średniej skomplikowane pragramy w C++ ,
        Pascal . Fascynuje go również trudny język Forth . Nauczył
        go ojciec -programista . Z informatyki ma oceny poniżej 3 .
        Daniel nieźle mówi po angielsku . U mnie miał szóstkę i chodził
        do grupy zaawansowanej . Gdy ja przestaję pracować w szkole ,
        Amerykanka która tam pracuje , dzwoni do mnie bym interweniował ,
        bo Daniela przeniesiono do klasy dla poczatkujących .Nie
        potrafię jednak wytlumaczyć Amerykance , że ja nic nie mogę
        w tej sprawie zrobić mimo , że wiem jakie są jego umiejetności
        i możliwości .

        Ciekawym równiez jest fakt , że dwie uczennice urodzone
        w USA i uczęszczające tam do szkół do 14 roku życia
        rozwiązują test z angielskiego dla początkujacych na jedynkę .
        Mimo miernego wyniku , postawiłem im "niesprawiedliwie"
        szóstki , by zwolnić je z tego przemiotu i móc szkolić
        je jak i samemu się czegoś nauczyć od nich na zajęciach
        dla zaawansowanych .

        Przykład z pracy . ABB zatrudnia absolwenta jakiegoś
        Collage ze stanów . Pochodzi faktycznie z Polski .
        Zarabia znacznie mniej od kolegów , gdyż "nie jest
        tak wykształcony " . Po dwóch latach pracy tam ,
        rezygnuje i dostaje pracę za 11000 !!! netto w firmie zagranicznej .
        Sam bym go zatrudnił , gdybym miał takie pieniądze i
        taka firmę . Lepiej by pracował dla Was niz przeciwko .
        Nie znam nikogo innego , który tak potrafił hakować .
        Nie dziwi mnie zatem fakt , ze go zatrudnino w banku .

        A ilu jest takich , co gniją gdzieś w firmach lub na bezrobociu ,
        którzy nie mieli takiego szcześcia jak on . Byc może w komputerach
        tych przypadków jest mało . Ale w innych dyscyplinach ?

        Zakładając więc , że prawdopodobieństwo tego że ja trafiam na
        niezwykłe i nieodkryte talenty jest ok. 15% ,to mamy rzeszę
        populacja wszystkich uczniów*0,15 marnowanego potencjału .
        Jeżli jest ich 20% to mamy 75% strat najważniejszego
        w ekonomii czynnika od którego zależy sukces - ludzkiego
        potencjału lub powiem obrazowo "talentu społecznego" .


      • Gość: unsatisfied Pomóż IP: *.bydg.pdi.net 25.11.02, 23:04
        Wystarczy jakakolwiek reakcja z Waszej strony
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=3741554&a=3746767

        • Gość: . Re: Pomóż IP: *.tvk.tpsa.pl 28.11.02, 22:47
          cóż za płodność twórcza
Pełna wersja