Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza

IP: *.torun.mm.pl 23.02.06, 21:02
Kik i inni, to teraz się załamią , bo znowu będą musieli kombinować, aby
bronić prezia i atakować panią poseł Staroń. Co teraz wymyśleć, aby być w
miarę wiarygodnym, to jest dopiero zadanie i to na najbliższe co najmniej 20
postów ze strony kik-a.
    • Gość: kik Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 21:12
      Wcale sie nie załamuje toruńczyku, a swoją drogą dzięki za zaintersowanie moją
      osobą. Cieszę się, że czytasz, przeczytaj jeszcze raz uważnie jakie zarzuty
      ostały się w słynnej aferze pojezierza, a potem przypomnij sobie, co jeszcze
      nie tak dawno wypisywała wojciechowska na ten temat. Jak nie potrafisz sobie
      przypomnieć, to wejdź na "afery społdzielcze" i tam znajdziesz, to co tworzyla,
      a co sie z tego wszystkiego ostało teraz w zarzutach, a juz to co się ostanie
      po sprawie sądowej, to moim skromnym zdaniem UNIEWINNIENIE PROCYKA I ZAPŁATA
      JEMU ODSZKODOWANIA. Tylko proszę spokojnie i bez emocji, kiedyś potwierdzisz
      moje słowa (jeśli tylko będziesz miał na tyle cywilnej odwagi).
      • Gość: bys Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.inflow.pa.bo.comcast.net 23.02.06, 21:27
        Jekie zarzuty sie ostaly? Jezuu kobieto!! Czy ty masz klapki na oczach?
        Przeciez prezio ma ponad 10 zarzutow. Policzmy najkorzystniej dla niego: -
        niech udowodnia mu polowe z tych zarzutow, tj. okolo 8. Za kazdy dostanie 6
        miesiecy w zawieszeniu na 2 lata (to absolutne minimum) a za ten najciezszy ze
        2 lata w zawieszeniu na 5 lat to kara laczna bedzie sie wahac od 2 do 8 lat. Ja
        obstawiam ze dostanie 5 lat (jesli udowodnia mu chociaz polowe z tego co mu sie
        zarzuca)
        • Gość: kik Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 21:35
          Akurat znam te zarzuty (były drukowane swego czasu w prasie) , aż np. 5 z nich
          dotyczy protokołu ze spółdzielczego zebrania w 1998 roku, w którym dodano
          zwrot "i lata nastepne", po to ,żeby co roku nie wniskować badania bilansu
          tylko robic to co rok. Inny zarzut, to zamiana instrukcji przechowywania
          dokumentów w spóldzielni, gdzie mówiło się, że "dokumenty należy przechowywać
          trwale", a zmieniono zapis na "zgodnie z obowiązującymi przepisami". Człowieku,
          to są tego typu zarzuty!!! Jęśli według Ciebie za coś takiego mają człowieka
          wsadzac do więzienia, to ja uważam, że chyba tylko NIEMOWLAKI MOGĄ BYC JESZCZE
          W NASZYM KRAJU NA WOLNOŚCI.
          • Gość: hen Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:00
            Jeśli juz tak dokładnie - kazdy zarzut karny ma w swojej treści sformułowanie
            "działając w celu...". jesli tak dobrze je znasz, to przypomnij i te fragmenty z
            treści. Być może zmiany w dokumentach - wg Ciebie drobne - w rzeczywistości
            wpływały w stopniu bardzo istotnym na "efekty" dokumentów.
            Jeśli dobrze sobie przypominam, a pisały o tym równiez gazety, to jednym z
            powodów posadzenia ZP było "mataczenie w postępowaniu przygotowawczym" tj. np.
            namawianie innych do fałszywych zeznań. To oznacza, ze swoim działaniem namawiał
            do dalszych przestępstw (fałszywe zeznania to przestępstwo).
            • Gość: Uchachany po pachi Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 23.02.06, 22:47
              Dokladnie.
              Dodalbym jeszcze ze nie ma nic dziwnego w tym, ze ten sam protokol moze byc
              przedmiotem kilku przestepstw tej samej osoby a to wlasnie przeklada sie na
              ilosc zarzutow oraz (w przypadku udowodnienia) ilosc kar jednostkowych.
          • Gość: Marek Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 06:19
            Postępowanie dowodowe zostało wykonane przez CBŚ bardzo rzetelnie,sumiennie i
            stanowi b.mocną podstawę oskarżenia.Zarzuty są w 99% wirygodne ,uzasadnione i
            udowodnione.Piszę,że w 99% ponieważ zawsze może się znalęźć 1% wątpliwości.
            KIK musi bronić Zenka taki ma rodzinny, drużynowy obowiązek.Mam nadzieję,że po
            ostatnich wydarzeniach w sądach np.aresztowanie sędzi Zielińskiej z Suwałk,sąd
            prowadzący sprawę oceni to NALEŻYCIE i uwzględni WSZYSTKIE DOWODY.A to jest dla
            Zenia i Władki KLĘSKA I ODSIADKA kilkuletnia (czego -jak większość olsztyniaków
            i spółdzielców z Pojezierza- im serdecznie życzę).
            • Gość: kik Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:32
              Mareczku, a skąd Ty wiesz, jak rzetelnie (aż na 99%) wykonało swoją robotę
              CBŚ?. Może lepiej było napisać od razu, zamiast "Marek", to po
              prostu: "pracownik CBŚ". Nie uważasz, że to byłoby uczciwiej? A tak na
              marginesie: "Kazda sroczka swój ogonek chwali"
    • Gość: bys Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.inflow.pa.bo.comcast.net 23.02.06, 21:19
      > "pania posel Staron"...

      dorysuj jeszcze serduszko i sloneczka a potem otworz stragan z wazelina...
      • Gość: rita Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.160.228.112.olsznet.ec.pl 23.02.06, 22:15
        Nie da rady. Prezes rozprzedał już wszystkie miejsca swojakom, co widac na
        forach. te same osoby, te same posty. a czy będziemy płacić Zenkowi
        odszkodowania? Zobaczymy....
    • sam_sob Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza 24.02.06, 08:58
      "W bloku przy ul. Dworcowej 48 a mieszka m.in. jeden z wiceprezesów sądu
      okręgowego". To będzie z pewnością najistotniejszy argument za przeniesieniem
      tej sprawy z uwagi na jej polityczny aspekt stron. Jest inne logiczniejsze i
      tańsze rozwiązanie - zwolnić skompromitowanego wiceprezesa z pełnionej funkcji.
      Szkoda, że w tej sprawie nie można rozpisać referendum.
      • Gość: alla Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:02
        Skorumpowany wiceprezes Sądu Okręgowego, który nadal pełni funkcję...
        Radny Miasta z tyloma zarzutami prokuratorskimi, który nadal uczestniczy w
        posiedzeniach Rady Miasta i decyduje o kształcie prawa lokalnego...
        ... nawet jak na Olsztyn, to przesada i kpina z prawa oraz mieszkańców.
        • Gość: Prospół Z dużej chmury mały deszcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:14
          A ja uważam, że proces zakonczy sie uniewinnieniem oskarzonych, bo sprawa jest
          deta. Moim zdaniem, Pojezierze stało sie terenem rozgrywek politycznych
          pomiędzy PiS i PO. Z jednej stony PO ze Staroń, z drugiej strony probujące
          pokazać sie w lepszym świetle PiS szukające poklasku wśród społeczeństwa. Warto
          zdobyć wyborców poprzez pokazanie, jak dba się o ich interesy. Wybory się
          odbyły i teraz o wyborcach się zapomniało. Coś tam wyszukano, bo takie było
          chwilowe zapotrzebowanie.
          Nie mieści mi się w głowie, aby przez lata odbywały się lustracje, przecież
          robią to lustratorzy znający zagadnienie, nic nagannego nie stwierdzili.
          Podobnie przecież w tak dużej spółdzielni jak Pojezierze odbywały się corocznie
          badania sprawozdań finansowych dokonywane przez biegłych rewodintów nie
          mających związków ze spółdzielczością, posiadający uprawnienia i tez było
          wszystko w porządku.
          Historii zna wiele tego rodzaju spreparowanych afer, gdy po latach okazuje sie,
          że było to lipa. Najnowsza podobna to uniewinnienie przez sąd niejakiego
          Sulimirskiego, szefa biura podróży, którego oskarżona o jakieś wyłudzenie
          pieniędzy od uczestników wycieczki do Włoch. Sprawa okazała se naciagana, sąd
          rozpatrzył sprawę obiektywnie i nie doszukał się przestępstwa.
          • Gość: sam_sob Re: Z dużej chmury mały deszcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:48
            Gość portalu: Prospół napisał(a):

            > Sprawa okazała se naciagana, sąd
            > rozpatrzył sprawę obiektywnie i nie doszukał się przestępstwa.

            Stwierdzasz to po wysłuchaniu oszukanych, czy tak na wyczucie? Jedno jest
            pewne, że ani sąd i tym bardziej ty nie wyjaśniliście tego, co to są "mocne
            dowody" - podstawa wyroku.
          • Gość: Uchachany po pachi Re: Z dużej chmury mały deszcz! IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 12:37
            > A ja uważam, że proces zakonczy sie uniewinnieniem oskarzonych

            Nie sadze. Jednak zanim sie okaze uplynie sporo czasu.
            • Gość: sam_sob Re: Z dużej chmury mały deszcz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:02
              To byłaby klęska prokuratury.
            • Gość: gosc Re: Z dużej chmury mały deszcz! IP: 81.246.17.* 24.02.06, 13:42
              Prawo spółdzielcze samo zachęca do przekrętów. Człowiek takiego formatu jak
              Procyk na pewno to wykorzystał. Pytanie tylko, kto jeszcze jest w to
              zamieszany. Czy wszyscy jego pomagierzy m.in. z aparatu sprawiedliwości zostali
              ujawnieni.
              • Gość: Prospół Czy was pogięło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:04
                Jestem przekonany, że Procyk działał w granicach prawa, bo nikt nie zarzucal mu
                wcześniej jego łamania - to napisałem wcześniej. A poza tym, zdecydowana
                większośc członków Pojezierza nie miała do niego jakiś pretensji, dopiero
                Staroń zaczęła prowadzić z nim jakąś dziką wojnę w obronie prywatnego swojego
                interesu. Jestem ciekaw, co zwykły spółdzielca Pojezierza zyskał lub zyska na
                tym zamieszaniu. Nie mówiąc o wstydzie dla Olsztyna na całą Polskę. Wolałbym,
                by Olsztyn był znany z jakiś innych rzeczy.
                • Gość: Maria Re: Czy was pogięło? IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 16:46
                  Dlaczego nam ubliżasz?Nie możemy mieć swojego zdania na ten temat?Czy ty masz
                  na to monopol,że wypisujesz slowa..czy was pogięło?..Taka wypowiedź świadczy o
                  twojej płyciźnie umysłowej.Wcześniej też ludzie zwracali uwage na łamanie prawa
                  przez prezesa ale jego układy chroniły go i to dobrze.Przekrety jakie robił są
                  od dawna.Powiązania z PIH-em (pracuje żona)i z Ryszardem W. inspektorem PIH
                  (już ś.p.)zaowocowały działką na Dajtkach.Zenio jednak dalej odwiedza żonę
                  Rysia,widać powiązania były rozwinięte również na sferę damsko-męską.Zresztą w
                  SM mówi się do tej pory,że Zenek jest "pies na baby".Była kierowniczka działu
                  technicznego za odmowę randki z Zeniem (dawał jej nawet pieniądze na zakup
                  sukienki) -jak sama mówiła -poleciała "w siną dal",straciła pracę.A to juz
                  powinno haczyć o prokuratora (mobbing i molestowanie).Osoba ta,z tego co wiem<
                  planuje wrócić do tej sprawy i rozmawia z pracownicami,które spotkało to samo.
                  A przewałki w pracy (SM) zostały przecież UDOKUMENTOWANE przez PROKURATORA.
                  Pisanie więc bzdur o uczciwości Zenka to tak samo jakbyś pisał ,że lew żywi się
                  trawą i korzonkami.
                  • Gość: pracownica SM Re: Czy was pogięło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 17:05
                    Marysiu, nikt ci nie ubliża, chyba że ty sama sobie wypisując takie bzdury.
                    Pracuje w SM pojezierze od wielu lat i mogę powiedzieć, że procyk był narwany,
                    że potrafił krzyknąc, ale bzdur o tym, że był pies na baby to nie wypisuj, bo
                    ja wiem dobrze, że niejedna chciała mu się podlizać i to w różny sposób, ale
                    takich sytuacji, które próbujesz insynuować, to nie było. Wogóle to zastanów
                    się, czego złego według ciebie jeszczse Procyk nie zrobił? Jak tak czytam, to
                    chyba nie ma takiej rzeczy i szczerze mówiąc, to już aż mnie śmiech ogarnia, na
                    te wymyślane podpuchy, a tak swoją drogą, to lepiej pilnuj swojego handlu....
        • Gość: OLSZTYNIAK Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 21:16
          Ja znam jednego "prominenta" mieszkajacego w tym budynku i uważam, że zdrowo
          przepłacił, a nie kupił okazyjnie jak to niektórzy sugerują. "Samowyłączenie"
          się z prowadzenia przewodu sądowego olsztyńskiego Sądu to uważam dobra decyzja.
          A tak w ogóle to jak czytam co niektóre posty, to mam wrażenie, że konsylium
          obrońców Procy się zebrało i pierożą bez sensu.
      • Gość: mieszkanka bloku Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:36
        Ja też mieszkam w tym bloku przy ul, Dworcowej 48A. Nie miałam i nie mam
        żadnych układów z byłym prezesem, dlatego nie rozumiem, na jakiej podstawie
        człowieku piszesz, że wiceprezes jest skompromitowany? Jakby mieszkał pod
        mostem, to nie byłby skompromitowany?. Przecież nie ma żadnych zarzutów, dla
        sędziów, że w jakiś niewłaściwy sposób kupili w tym bloku mieszkania? Nic z
        tego nie rozumiem, to już uczciwi ludzie nie mogli kupic mieszkań w Pojezierzu?
        O co wam chodzi? Pisząc swoje bzdury obrażacie uczciwych ludzi, w tym mnie.
        • Gość: Marek Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 16:59
          Nikt nie zarzuca nieuczciwości kupujacym.Chodzi tylko o to,że mówiono od
          poczatku w SM iż metr w budynku przy Dworcowej 48a ma kosztować około 2,5 tyś.
          a okazało się,że kosztował 1511zl/metr2.I tutaj wyszło jak niektóre koszty
          weszły w ogólne rozliczenie i zapłacili wszyscy spóldzielcy.Kupujących mogło
          tylko dziwic,że przy takich cenach mieszkań tak niska stawka ostateczna powinna
          być zastanawiajaca.Zreszta jedna z lokatorek sędzia ,która kupiła mieszkanie w
          tym budynku sprzedała to mieszkanie (prawie na pniu) z duuuuuużym zyskiem i
          kupiła dom na obrzeżach miasta.Korupcja ma różne oblicza.W niektórych
          przypadkach jak podejrzewam mogło to być oczywiste i zamierzone aby miec u
          ludzi "dowody wdzieczności".
          • Gość: mieszkanka bloku Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:42
            Szanowny Marku, proszę nie przesadzaj. Ponieważ mieszkam w tym bloku, to wiem,
            jak było i jest. Nikt nie mówił, że meiszkania będa kosztowały aż tyle, ile
            piszesz podawali przybliżoną kwotę. Ta cena za metr mieszkania, to cena za
            mieszkanie w stanie surowym, bez podłóg, umwyalek, kranów, sedesu itp., czyli w
            praktyce mniwej więcej taka sama jak wówczas obowiązująca na rynku. Nie siej
            też fałszywej propagandy o sędzinie, że sprzedała mieszkanie na pniu, bo
            sprzedała je dopiero chyba w ubiegłym lub pod koniec poprzedniego roku,
            Mieszkała tam ładne parę lat, a sprzedała je nie po to, żeby zrobić iteres, jak
            sugerujesz, a dlatego, że ją po prostu zaszczuto, tak jak nadal zaszczuwacie
            procyka. Marku, przestań tu wypisyć bzdury, bo krzywdzisz tym uczciwych ludzi,
            tak już plujecie na tego procyka, że w swoim zapamiętaniu opluwacie innych.
            • Gość: xxx Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 25.02.06, 01:05
              do Marka
              ALbo świadomie ludzi robisz w konia albo jestes frajer. To i to cie eliminuje.
              Gadanie, ze ktos sprzedal mieszkanie w bloku z takim zyskiem ze kupil dom na
              obrzezach miasta, to jest kawal jakiego dawno nie slyszalem. Taką propę to
              jedynie czeslaw potrafi robić, a do niego ci daleko. Zakladajoc ze najtanszy
              dom na obrzezach miasta to kwota rzędu 300-400 tysi z działką, to w tym
              magicznym bloku z dowrcowej to procyk panele chyba ze stopu szlachetnych metali
              kladl.
              • Gość: Prawnik Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 15:57
                Dwie ciekawe sprawy można tu zaobserwować na pewno.

                Pierwsza to fakt, że sądy olsztyńskie - a już w szczególności sędzia Lutostańska – nareszcie przyznała się do faktu, że istnieją inne przesłanki do wyłączenia sędziów od rozpatrywania spraw niż stosowane do tej pory.
                Do tej pory jedyną przesłanką było (i jest nadal w innych sprawach) konieczność odbycia stosunku seksualnego z sędzią (niezależnie od płci) i przyznanie się do tego w złożonym przez sędziego oświadczeniu.

                Więc jednak dziennikarska działalność na coś się przydała.

                Drugi fakt to widoczna bieda wśród osób nie będących w korporacyjnych po bolszewickich powiązaniach – o czym świadczy ilość wypowiedzi na forum.

                Bolszewicy, nie zależnie od tematu nadal negują wszystkie poczynania związane z likwidacją układów i znoszenia immunitetów.
                Ich dzieci wyposażone w PC bez przytomności umysłu (jak ich rodzice) piszą bzdury przekazując wiedze uzyskaną od tatusia i mamusi.
                Proponuję niedowiarkom spędzenie paru godzin na rozprawach w olsztyńskich sądach i porównanie tego co się tam dzieje z obowiązującym prawem.

                Może w tedy zrozumieją, dlaczego olsztyńscy urzędnicy robią co im się podoba.
                Jak bowiem można zmusić urzędy do stosowania prawa, skoro sądy robią dokładnie to samo.

                Nie znam sprawy „spółdzielni” osobiście, lecz tylko z doniesień prasowych, więc nie jestem w stanie i nie chcę się w tej sprawie wypowiadać. Jednak zarzuty postawione oskarżonym, czy podejrzanym w tej sprawie można bez obawy postawić każdemu olsztyńskiemu prokuratorowi i sędziemu, ale tych chronią immunitety.
                Więc należy mieć poważne obawy, co do wyroku.
                • Gość: sam_sob Re: Sąd w Olsztynie nie chce Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 07:31
                  Gość portalu: Prawnik napisał(a):

                  > Może w tedy zrozumieją, dlaczego olsztyńscy urzędnicy robią co im się podoba.
                  > Jak bowiem można zmusić urzędy do stosowania prawa, skoro sądy robią
                  > dokładnie to samo.

                  Potwierdzam to w całej rozciągłości na podstawie licznych postępowań, których
                  byłem bezpośrednim uczestnikiem lub znam na podstawie relacji innych osób i
                  autentycznych dowodów - pism sądowych. W których poświadczanie nieprawdy,
                  odręczna zmiana daty wydania wyroku, przeinaczanie wypowiedzi stron i świadków
                  i tym podobne sprawy mają miejsce. Dzieje się tak za cichym przyzwoleniem
                  pozostałych przedstawicieli korporacji prawniczych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja