Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:00
wiadomosci.onet.pl/1269553,11,item.html
    • Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:12
      To naprawdę powód do zmartwienia z uwagi na krzywdę jaką polskie małpowanie
      Woodstok naszej młodzieży zaszkodziło! Chętnie zapoznam się ze statystyką
      uzależnia od alkoholu i narkotyków wśród uczestników. Może ktoś wie coś na ten
      temat?
      • Gość: * Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 15:35
        A fałszywe świadectwa serwowane przez firmę Rydzyka i jej zwolenników nie są
        krzywdą dla szkalowanej młodzieży i organizatorów tej imprezy?

        A może odpowiesz, kto w końcu posprząta Lednicę i doprowadzi do porządku
        zas.... jez. Lednickie po imprezach organizowanych przez "jedynie słuszną
        rację"?
        • Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:14
          Jeśli taśma filmowa nie jest dowodem w sprawie, to Temida słusznie, że jest
          ślepa.:))
          • Gość: Uchachany po pachi Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.03.06, 20:32
            "Tasma filmowa" moze byc dowodem - pytanie na jaka okolicznosc. Bo bedzie
            dowodem ale rzeczowym.
            • Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 07:25
              Gość portalu: Uchachany po pachi napisał(a):

              > "Tasma filmowa" moze byc dowodem - pytanie na jaka okolicznosc.

              Dla myślących na okoliczność będącą przedmiotem sporu.

              > Bo bedzie dowodem ale rzeczowym.

              Dlaczego zatem nie była - to okoliczność wymagająca wyjaśnienia dla powagi
              wymiaru sprawiedliwości.
              • Gość: Uchachany po pachi Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.racsa.co.cr 04.03.06, 13:17
                > na okoliczność będącą przedmiotem sporu

                Czyli jaka? Koloru tasmy, jej ksztaltu czy zapachu?
                Bo na pewno nie bedzie dowodem na okolicznosc tego co zostalo na niej nagrane...

                > Dlaczego zatem nie była - to okoliczność wymagająca wyjaśnienia dla powagi
                > wymiaru sprawiedliwości.

                Jak zrozumiesz to co wyzej napisalem to bedziesz wiedzial dlaczego.
      • venus99 Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 02.03.06, 16:42
        a nie możesz zacząć od takiej statystyki dotyczącej kleru?
        • being28 Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 02.03.06, 18:26
          Skoro na alkohol i papierosy obowiązuje w naszym kraju wysoka akcyza i wszelkie
          inne podatki, dodatkowo narkotyki sa zabronione, a powyzsze substancje maja
          dzialanie wysoko oglupiajace, uzalezniajace to nalezy sie zastanowic nad
          wprowadzeniem akcyzy lub tez zakazania dzialalnosci Radia Maryja i wszelkich
          zwiazanych z nim spółek córek.
          • venus99 Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 02.03.06, 18:40
            tym bardziej,że radyjko ojca malwersanta działa w sposób wielce podniecający na
            wiele starszych pań co w rezultacie szkodzi ich zdrowiu.
          • edico Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 04.03.06, 13:15
            Na dominikańskiej stronie www.sekty.net można znaleźć oto taką wskazówkę
            dotyczącą "pralnii mózgów - czyli jak się bronić przed sektami" ;))

            Cytuję:
            "Psychomanipulacja, najczęściej stosowana w sektach technika, kradnie wolność.
            Mimo to działalność sekt często nie może być traktowana jak przestępstwo, bo
            odbywa się za zgodą jej członków. Niebezpieczne procesy ukrywane są pod
            parasolem działań religijnych, edukacyjnych, zdrowotnych, także jako terapia i
            promocja zdrowia psychicznego. Bez przeszkód odbywa się więc kuszenie naiwnych i
            zagubionych...."

            Krk często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze
            wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest
            kontestacją wartości leżących u samych podstaw ładu zbiorowego Krk.

            Uzależnienie - podstawą funkcjonowania.

            Jedną z cech odróżniających Krk od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości
            jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są
            zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej
            przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów.

            W obrębie Krk każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub
            lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale
            tylko dlatego, że jest inne.

            W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający w
            Krk nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania.
            Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu
            grupy, nie zdają sobie nawet sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości.

            Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku
            bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego
            ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny
            charakter Krk.

            A teraz w miejscach, gdzie użyte zostały litery "Krk", możesz wpisać sobie słowo
            "sekta" ;))))))

            Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, cyklicznie i perfidnie
            manipulowac ludźmi:

            Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr
            doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według
            bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty.

            I tu Krk w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach:

            1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych.
            2. pranie mózgu dzieci od wieku przedszkolnego tak, aby uzyskać spętanych
            obyczajowo dorosłych.
            3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili
            niemowlęta.

            Ten prosty i genialny za razem system działa od wieków okraszany strachmi,
            ogniem piekielnym, klątwami, diabłami itp. Pozwala to w niezakłócony i ciągły
            sposób okradać otumanionych ludzi.

            Pierwsza komunia to ewidentny etap wskazany w pkt.2.
            Taka ona święta jak cały ten kościelny genialnie prosty biznes.

            Cóż więc może zrobić człowiek świadomy?
            Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych, trzech punktów a cała
            układanka rozsypie się?

            Oczywiście, że można. Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności przede
            wszystkim za samego siebie a także i bliskich, odwagi przełamania presji
            środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania
            odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i dogmatem.

            Odwagi, odwagi, odwagi...

            Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga
            WOLNEJ WOLI - tak usilnie tłamszonej w ciągu dwóch mileniów przez Watykan.


            I NA KONIEC - przykład na skuteczność psychomanipulacji stosowanej przez kler.

            Bardzo często spotkać można ze strony katolików w dyskusjach wręcz zadziwiającą
            retorsję, że zwalanie winy na Kościół za błędy jakie popelnił jest
            nieuzasadnione. Bo to przecież nie Kosciół tylko człowiek jest odpowiedzialny za
            wszystko.

            Skoro nie kościół jest odpowiedzialny za te bezeceństwa jego przeszłości tylko
            te "człowieki kościelne", to... - dośpiewaj sobie sam coś na temat
            odpowiedzialności zbiorowej, którą tak katolicy chętnie posługują się w stosunku
            do innych będąc jednocześnie wyjątkowo oszczędnym (by nie powiedzieć sknerą) w
            stosunku do samych siebie.

            Czy nie jest to dowodem na to, do jakiego stopnia te ogłupiające zabiegi kleru
            są skuteczne? Żadnej tu logiki, choć wykrzykiwane jest we wszystkich możliwych
            tonacjach.

            Jest to więc klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów owieczek. Jeżeli więc je
            cytuje człowiek dorosły, nie może być niestety myślącym, chyba że zaliczanym do
            kategorii myślących inaczej!

            Sytuacja taka oznacza bowiem tożsamość metodologiczną z wnioskowaniem, że
            jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwitz byli członkowie personelu tego
            piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne ludobójstwo zorganizowane i
            przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitleryzm ze swoją ideologią i propagandą
            oraz środkami nacisku.
            To tylko zaledwie jakiś tam Hans Schmidt jest zbrodniarzem. To on właśnie
            któregoś poranka zajechał sobie do Oświęcimia i ni z gruchy ni z pietruchy
            zaczął palić w piecach Żydów, Cyganów...!

            Nie ma to, jak "poprawnie myślący" na czarnej smyczy :))
      • Gość: Uchachany po pachi Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: 81.190.140.* 02.03.06, 21:04
        Popierasz rydzykowne teorie spisku?
        Dlaczego sie wczesniej nie domyslilem...
        Teraz rozumiem dlaczego wszelka dyskusja z toba jest skazana na niepowodzenie -
        te same metody: zero merytorycznych argumentow i odwracanie uwagi.
        • Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:18
          Odwracanie kota ogonem to twoja specjalność, z którą nie śmiem rywalizować. Jak
          mam popierać coś tak mało sensownego, jak "rydzykowne teorie spisku", takich
          pojęć nie znajduję nawet w słowniku PWN. Czy zatem są też głupsi od ciebie?
          • edico Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 03.03.06, 00:52
            Na sukcesy tego typu retoryki możesz liczyć wśród swoich parafian. Cały czas się
            miotasz między teoriami spisku i to nie koniecznie tylko rydzykowymi a własnymi
            konfabulacjami wyprowadzanymi z tej jedynej słusznej czarnej racji.
            • Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 07:25
              Teorie spisku znajdziesz u oficerów WSI i sędziów, czytaj:
              - "Afera paliwowa - Służby chciały zniszczyć Wełnę" (wykorzystując red. NIE);
              - "Nie ma mocnych na sędziego";
              - ""Sędzia i jego kumple".
              To tytuły prasowe artykułów tylko z dnia dzisiejszego. W ciągu miesiąca było
              ich dziesiątki jeśli nie setki i nie są to żadne z listy rydzykowych. Ta prawda
              boli i uwiera szczególnie tych zaprezentowanych z w/w grup społecznych - opcji.
              Rozumiem ale nie popieram z uwagi na działania szkodliwe, godzące w powagę
              Rzeczpospolitej.
              • edico Re: sam_sob'owe polowanie na trupy w Katolandzie 03.03.06, 13:03
                Papież Stefan VI (896–897) rozkazał wydobyć z grobu ciało swego poprzednika
                Formozusa, ubrać je w papieski strój i umieścić na tronie. Trupa za
                krzywoprzysięstwo skazano na... śmierć. Kaci obcięli mu trzy palce, którymi
                udzielał błogosławieństwa, i z powrotem pochowali. Wkrótce znów wywlekli gnijące
                truchło, powtórnie je osądzili, włóczyli po ulicach Rzymu, a na koniec wrzucili
                do Tybru.

                W czasie gdy pastwiono się nad zwłokami papieża Formozusa, Kościół przeżywał
                kryzys. Duchowieństwo pławiło się w bogactwach i rozpuście. Jednocześnie prosty
                lud Europy dziesiątkowały wojny, zarazy i klęski głodu. Sąd nad człowiekiem po
                jego śmierci – ponieważ niósł za sobą polityczny interes – ważniejszy był od
                problemów, które niosło życie.

                Kościół papieski nigdy nie łagodził obyczajów, a wręcz przeciwnie – zawsze
                najdłużej kultywował tradycje, łącznie z tymi barbarzyńskimi, które nie miały
                nic wspólnego z nauką Jezusa o bezinteresownej miłości i przebaczaniu. Także i
                dziś są co prawda katolicy liberalni, których np. ucieszył sprzeciw Jana Pawła
                II wobec wojny w Iraku. Ale są też – zwłaszcza w naszym narodzie – potomkowie
                papieża Stefana VI, dzielnie kultywujący tradycję Starego Testamentu: oko za
                oko, ząb (a najlepiej dwa) za ząb.

                Tych katolików, np. z PiS-u, bardzo ucieszyła perspektywa mordowania niewiernych
                islamistów. Marzą im się lochy dla przeciwników politycznych, wyroki śmierci na
                małolatów i pełna dyspozycyjność mediów.

                Ich ulubionym zajęciem jest wyciąganie na światło dzienne nadszarpniętych zębem
                czasu trupów przeszłości i pastwienie się nad nimi wśród aplauzu przybocznych
                janczarów. Robią to z przekonaniem i upodobaniem zarazem, gdyż tak zostali
                wychowani, choć do kołyski nie grało im jeszcze Radio Maryja.

                Uwielbiają najpierw długo wybierać sobie zwierzynę, potem ofiarę zaszczuwają
                oskarżeniami i epitetami, napuszczają dyspozycyjnych dziennikarzy, razem z nimi
                mieszają stek kłamstw ze skwarkami półprawdy i zaczynają polowanie z nagonką.
                Celem (oprócz osobistej satysfakcji) jest pieczeń. Ta polityczna, która później
                smakuje najlepiej przed telewizorem, kiedy w dziennikach podają partyjne sondaże
                popularności. Nie muszę dodawać, że w polowaniach tych najbardziej rozsmakowały
                się drapieżne Kaczory do spółki z Donaldem i coraz bardziej diabelskim Rokitą.
                Ich potencjalni wyborcy domagają się szynki i igrzysk, bo akurat ten elektorat
                na brak chleba nie narzeka. Ponieważ o igrzyska zawsze najłatwiej, a zarówno
                PiS, jak i Platformy przy ich deklarowanej wierze nie stać na choćby maleńki cud
                gospodarczy (wszyscy kandydaci PO i PiS na przyszłych ministrów to grupa
                trzymająca już władzę w przeszłości), nagonka trwa w najlepsze. Ostatnio na
                generała Wojciecha Jaruzelskiego.

                Naganiacze wyciągnęli z zacisza domu tego stojącego nad grobem człowieka niczym
                papieża Formozusa. Postawili go przed sądem, oskarżając o inspirowanie wydarzeń
                z 1970 r., kiedy nad ówczesnym generałem armii było biuro polityczne PZPR, a nad
                nim Leonid Breżniew, bez którego decyzji żaden polski, NRD-owski czy czeski
                milicjant nie mógł nawet pierdnąć, nie mówiąc o oddaniu strzału do robotników.
                Dokumenty, także te z IPN, jasno dowodzą, że każdą tak delikatną i newralgiczną
                decyzję polskie władze musiały uzgadniać z Kremlem.

                Jaruzelski, podobnie jak całe kierownictwo PZPR, był zakładnikiem radzieckiego
                systemu, który sprawował faktyczną i niemal całkowitą kontrolę nad naszym
                krajem. Jako szeregowy żołnierz, generał, polityk, a jednocześnie strażnik
                sowieckich interesów, udowodnił jednak nie raz, że przede wszystkim jest
                Polakiem i patriotą. Na jego miejsce przez lata czyhało wielu „betonowych”
                towarzyszy, którym marzyła się republika ZSRR nad Wisłą. Generał do tego nie
                dopuścił, pokazał też polskim „żelaznym” pseudokanclerzom i innym politycznym
                lawirantom, jak powinien kończyć karierę mądry człowiek i prawdziwy mąż stanu.

                Wykazał swoją wielkość, siadając z opozycją do okrągłego stołu, choć mógł
                poprosić i uzyskać bratnie wsparcie przeciw opozycji. Mógł też posłać na ludzi
                SB i milicję, jak to później zrobił Ceaucescu. To przede wszystkim jemu, a nie
                Wałęsie czy Bujakowi, zawdzięczamy demokratyczne przemiany w Polsce. Mimo to
                każdego roku banda prawicowych oszołomów, głównie wyrostków, którzy nie
                pamiętają nawet stanu wojennego, przychodzi lżyć generała przed jego własnym domem.

                Dają tym samym świadectwo katolickiej miłości bliźniego, wpojonej im podczas
                płomiennych, faryzejskich kazań.
                Trup Jaruzelskiego ośmielił się niedawno wstać i jechać do Moskwy, co więcej –
                wyrazić tam własne, zresztą oczywiste, zdanie m.in. o tym, czym była
                „Solidarność” dla socjalistycznego państwa – a mianowicie zakałą. Szkoda że nie
                dodał jeszcze, co zrobiła później z polskimi obywatelami i gospodarką.

                Ponieważ obłudników najmocniej boli prawda, po raz kolejny ciągają teraz
                znękanego człowieka po sądach, obrażają i straszą degradacją, odebraniem
                emerytury, a nawet więzieniem. Związek łowiecki o nazwie IPN zapowiada
                pociągnięcie go do odpowiedzialności za stan wojenny, a myśliwi z grupy
                Kaczyńskich i Rokity chcą powołania specjalnej komisji IPN do zbadania
                wygrzebanej przez TVN kartki papieru, z której ma wynikać, że podpułkownik
                Jaruzelski był w latach 1944–1957 tajnym współpracownikiem Informacji Wojskowej.

                Do cholery, a gdyby nawet był, to jemu podobnych żyły wówczas miliony, bo takie
                były realia – każdy mundurowy musiał być w pełni dyspozycyjnym informatorem
                (przp. wł - tak, jakby każdy ksiądz nie był agentem Watykanu).

                Natomiast elementarne prawo i sprawiedliwość, deptane nieustannie przez PiS,
                wymaga, aby najpierw zebrać dowody na popełnienie przez człowieka konkretnego
                przestępstwa, np. wydania kogoś na śmierć czy zsyłkę, następnie osądzić, skazać
                i dopiero później przypinać mu na plecach strzelniczą tarczę. No cóż, faszyzm –
                podobnie jak dziś (i jutro!) kaczyzm – też dochodził do władzy, niszcząc
                przeciwników pod hasłami Prawa i Sprawiedliwości.

                Wyławianie i topienie trupa Jaruzelskiego to tylko część wielkich igrzysk, jakie
                funduje nam za nasze pieniądze katoprawica. Z lubością wyciągane jest także i
                skazywane truchło Grzegorza Piotrowskiego, a także emerytowanych funkcjonariuszy
                UB i SB, których świadczenia (będące promilem wydatków państwa na księżowskie
                ZUS-y) są dla wielu solą w oku. Z drugiej strony wszelkie „Fakty” i inne
                „Wiadomości” obrały sobie za dyżurny temat kult trupów słusznych, zwłaszcza tych
                z Katynia i Cmentarza Orląt Lwowskich. Polujący na czarownice IPN – dysponent
                teczek – stał się najważniejszą i najpotężniejszą instytucją w kraju.

                A wszystko to – niczym za czasów sądu nad papieżem Formozusem – w obliczu
                ogromnego zadłużenia państwa, głodu polskich dzieci, bezrobocia i bezdomności,
                wojny w Iraku, upadku moralnego kleru. Cóż, niektóre narody uczą się na historii
                i na błędach, dlatego z żywymi naprzód idą, po życie sięgając nowe. My wciąż
                polujemy na trupy, kultywujemy tradycję... i poetów.

                Szkoda tylko, że tych ostatnich nie słuchamy.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=25560753&s=17
    • danabr Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 04.03.06, 13:28
      Jurek Owsiak to jeden z mądrzejszych, wrażliwszych i lepszych ludzi w naszych
      niepięknych i nietolerancyjnych czasach. Bardzo się cieszę, ze wyrok sądu był
      własnie taki.
      • Gość: * Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 15:22
        Też tak twierdzę. Moherowe sam_soby po prostu atakują go z zawiści, że sam
        jeden potrafi zrobić o wiele więcej, niż cała horda moherowych beretów ze
        swoimi pomagierami.
        • Gość: Tom "Goose" Smith Gdyby sam_sob byl... IP: *.chelmsfdrdc2.ma.boston.comcast.net 08.03.06, 15:36
          ... byl u nas w MARINES, to nazywalby sie:

          Sam "Moherowy" Sob

          W dodatku nosilby beret...

          Buhahaha!!
        • Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:17
          Sam, to on tylko się jąkał, a bez pomocy postkomunistycznej radiowej III i
          programu II TVP byłby tylko dalej niezłym, choć wybrakowanym redaktorkiem.
          • edico Re: Eadiomaryjna weryfikacja cudów... 09.03.06, 18:53
            Słuchaczka:
            Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim mówię, że jestem
            dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka.
            o. Jacek:
            No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne...
            • Gość: karol Re:tylko w Toruniu możliwy taki cud !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 18:58
              ojciec młodszy od córki ,hehe.Rodzice -radio i ojciec ?
              • edico Re: Jak zweryfikować sprawcę tego cudu 09.03.06, 22:39
                Trzeba zainaugurować pracę trybunału kanonicznego, który zajmie się
                sprawą cudu dokonanego za wstawiennictwe... (i tu trzeba by konkretnie przypisać
                za czyim). Następnie trybunał kanoniczny będzie w wielkiej tajemnicy pracował
                przez parę chyba miesięcy i na koniec oglosi wszem i wobec swój werdykt - o ile
                będzie pozytywny. W przeciwnym wypadku sprawa przepadnie w annałach tajemnic wiary.

                Skąd innąd zawsze mnie zastanawiało, skąd wiadomo, że niewytłumaczalne zjawiska
                należy zawdzięczać właśnie temu a nie innemu świętemu czy kandydatowi na
                świętago?
          • Gość: pamiętliwy Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: 213.25.179.* 09.03.06, 19:28
            Udało ci się udowodnić,że podłość i głupota nie mają granic.
            Gratuluję.
            • Gość: zyz Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.06, 20:05
              Sam_sobowi nerwy puszczają.Stąd dowcip na poziomie radyjnym.
              A może zaczyna dostrzegać, jak ta Polska strasznie pisieje i tylko boi się po
              męsku przyznać do błędu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja