Gość: * IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:00 wiadomosci.onet.pl/1269553,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:12 To naprawdę powód do zmartwienia z uwagi na krzywdę jaką polskie małpowanie Woodstok naszej młodzieży zaszkodziło! Chętnie zapoznam się ze statystyką uzależnia od alkoholu i narkotyków wśród uczestników. Może ktoś wie coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 15:35 A fałszywe świadectwa serwowane przez firmę Rydzyka i jej zwolenników nie są krzywdą dla szkalowanej młodzieży i organizatorów tej imprezy? A może odpowiesz, kto w końcu posprząta Lednicę i doprowadzi do porządku zas.... jez. Lednickie po imprezach organizowanych przez "jedynie słuszną rację"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:14 Jeśli taśma filmowa nie jest dowodem w sprawie, to Temida słusznie, że jest ślepa.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uchachany po pachi Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.olsztyn.mm.pl 03.03.06, 20:32 "Tasma filmowa" moze byc dowodem - pytanie na jaka okolicznosc. Bo bedzie dowodem ale rzeczowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 07:25 Gość portalu: Uchachany po pachi napisał(a): > "Tasma filmowa" moze byc dowodem - pytanie na jaka okolicznosc. Dla myślących na okoliczność będącą przedmiotem sporu. > Bo bedzie dowodem ale rzeczowym. Dlaczego zatem nie była - to okoliczność wymagająca wyjaśnienia dla powagi wymiaru sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uchachany po pachi Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.racsa.co.cr 04.03.06, 13:17 > na okoliczność będącą przedmiotem sporu Czyli jaka? Koloru tasmy, jej ksztaltu czy zapachu? Bo na pewno nie bedzie dowodem na okolicznosc tego co zostalo na niej nagrane... > Dlaczego zatem nie była - to okoliczność wymagająca wyjaśnienia dla powagi > wymiaru sprawiedliwości. Jak zrozumiesz to co wyzej napisalem to bedziesz wiedzial dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 02.03.06, 16:42 a nie możesz zacząć od takiej statystyki dotyczącej kleru? Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 02.03.06, 18:26 Skoro na alkohol i papierosy obowiązuje w naszym kraju wysoka akcyza i wszelkie inne podatki, dodatkowo narkotyki sa zabronione, a powyzsze substancje maja dzialanie wysoko oglupiajace, uzalezniajace to nalezy sie zastanowic nad wprowadzeniem akcyzy lub tez zakazania dzialalnosci Radia Maryja i wszelkich zwiazanych z nim spółek córek. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 02.03.06, 18:40 tym bardziej,że radyjko ojca malwersanta działa w sposób wielce podniecający na wiele starszych pań co w rezultacie szkodzi ich zdrowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 04.03.06, 13:15 Na dominikańskiej stronie www.sekty.net można znaleźć oto taką wskazówkę dotyczącą "pralnii mózgów - czyli jak się bronić przed sektami" ;)) Cytuję: "Psychomanipulacja, najczęściej stosowana w sektach technika, kradnie wolność. Mimo to działalność sekt często nie może być traktowana jak przestępstwo, bo odbywa się za zgodą jej członków. Niebezpieczne procesy ukrywane są pod parasolem działań religijnych, edukacyjnych, zdrowotnych, także jako terapia i promocja zdrowia psychicznego. Bez przeszkód odbywa się więc kuszenie naiwnych i zagubionych...." Krk często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest kontestacją wartości leżących u samych podstaw ładu zbiorowego Krk. Uzależnienie - podstawą funkcjonowania. Jedną z cech odróżniających Krk od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów. W obrębie Krk każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale tylko dlatego, że jest inne. W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający w Krk nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania. Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu grupy, nie zdają sobie nawet sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości. Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny charakter Krk. A teraz w miejscach, gdzie użyte zostały litery "Krk", możesz wpisać sobie słowo "sekta" ;)))))) Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, cyklicznie i perfidnie manipulowac ludźmi: Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty. I tu Krk w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach: 1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych. 2. pranie mózgu dzieci od wieku przedszkolnego tak, aby uzyskać spętanych obyczajowo dorosłych. 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili niemowlęta. Ten prosty i genialny za razem system działa od wieków okraszany strachmi, ogniem piekielnym, klątwami, diabłami itp. Pozwala to w niezakłócony i ciągły sposób okradać otumanionych ludzi. Pierwsza komunia to ewidentny etap wskazany w pkt.2. Taka ona święta jak cały ten kościelny genialnie prosty biznes. Cóż więc może zrobić człowiek świadomy? Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych, trzech punktów a cała układanka rozsypie się? Oczywiście, że można. Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności przede wszystkim za samego siebie a także i bliskich, odwagi przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i dogmatem. Odwagi, odwagi, odwagi... Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga WOLNEJ WOLI - tak usilnie tłamszonej w ciągu dwóch mileniów przez Watykan. I NA KONIEC - przykład na skuteczność psychomanipulacji stosowanej przez kler. Bardzo często spotkać można ze strony katolików w dyskusjach wręcz zadziwiającą retorsję, że zwalanie winy na Kościół za błędy jakie popelnił jest nieuzasadnione. Bo to przecież nie Kosciół tylko człowiek jest odpowiedzialny za wszystko. Skoro nie kościół jest odpowiedzialny za te bezeceństwa jego przeszłości tylko te "człowieki kościelne", to... - dośpiewaj sobie sam coś na temat odpowiedzialności zbiorowej, którą tak katolicy chętnie posługują się w stosunku do innych będąc jednocześnie wyjątkowo oszczędnym (by nie powiedzieć sknerą) w stosunku do samych siebie. Czy nie jest to dowodem na to, do jakiego stopnia te ogłupiające zabiegi kleru są skuteczne? Żadnej tu logiki, choć wykrzykiwane jest we wszystkich możliwych tonacjach. Jest to więc klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów owieczek. Jeżeli więc je cytuje człowiek dorosły, nie może być niestety myślącym, chyba że zaliczanym do kategorii myślących inaczej! Sytuacja taka oznacza bowiem tożsamość metodologiczną z wnioskowaniem, że jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwitz byli członkowie personelu tego piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne ludobójstwo zorganizowane i przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitleryzm ze swoją ideologią i propagandą oraz środkami nacisku. To tylko zaledwie jakiś tam Hans Schmidt jest zbrodniarzem. To on właśnie któregoś poranka zajechał sobie do Oświęcimia i ni z gruchy ni z pietruchy zaczął palić w piecach Żydów, Cyganów...! Nie ma to, jak "poprawnie myślący" na czarnej smyczy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uchachany po pachi Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: 81.190.140.* 02.03.06, 21:04 Popierasz rydzykowne teorie spisku? Dlaczego sie wczesniej nie domyslilem... Teraz rozumiem dlaczego wszelka dyskusja z toba jest skazana na niepowodzenie - te same metody: zero merytorycznych argumentow i odwracanie uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 22:18 Odwracanie kota ogonem to twoja specjalność, z którą nie śmiem rywalizować. Jak mam popierać coś tak mało sensownego, jak "rydzykowne teorie spisku", takich pojęć nie znajduję nawet w słowniku PWN. Czy zatem są też głupsi od ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 03.03.06, 00:52 Na sukcesy tego typu retoryki możesz liczyć wśród swoich parafian. Cały czas się miotasz między teoriami spisku i to nie koniecznie tylko rydzykowymi a własnymi konfabulacjami wyprowadzanymi z tej jedynej słusznej czarnej racji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 07:25 Teorie spisku znajdziesz u oficerów WSI i sędziów, czytaj: - "Afera paliwowa - Służby chciały zniszczyć Wełnę" (wykorzystując red. NIE); - "Nie ma mocnych na sędziego"; - ""Sędzia i jego kumple". To tytuły prasowe artykułów tylko z dnia dzisiejszego. W ciągu miesiąca było ich dziesiątki jeśli nie setki i nie są to żadne z listy rydzykowych. Ta prawda boli i uwiera szczególnie tych zaprezentowanych z w/w grup społecznych - opcji. Rozumiem ale nie popieram z uwagi na działania szkodliwe, godzące w powagę Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: sam_sob'owe polowanie na trupy w Katolandzie 03.03.06, 13:03 Papież Stefan VI (896–897) rozkazał wydobyć z grobu ciało swego poprzednika Formozusa, ubrać je w papieski strój i umieścić na tronie. Trupa za krzywoprzysięstwo skazano na... śmierć. Kaci obcięli mu trzy palce, którymi udzielał błogosławieństwa, i z powrotem pochowali. Wkrótce znów wywlekli gnijące truchło, powtórnie je osądzili, włóczyli po ulicach Rzymu, a na koniec wrzucili do Tybru. W czasie gdy pastwiono się nad zwłokami papieża Formozusa, Kościół przeżywał kryzys. Duchowieństwo pławiło się w bogactwach i rozpuście. Jednocześnie prosty lud Europy dziesiątkowały wojny, zarazy i klęski głodu. Sąd nad człowiekiem po jego śmierci – ponieważ niósł za sobą polityczny interes – ważniejszy był od problemów, które niosło życie. Kościół papieski nigdy nie łagodził obyczajów, a wręcz przeciwnie – zawsze najdłużej kultywował tradycje, łącznie z tymi barbarzyńskimi, które nie miały nic wspólnego z nauką Jezusa o bezinteresownej miłości i przebaczaniu. Także i dziś są co prawda katolicy liberalni, których np. ucieszył sprzeciw Jana Pawła II wobec wojny w Iraku. Ale są też – zwłaszcza w naszym narodzie – potomkowie papieża Stefana VI, dzielnie kultywujący tradycję Starego Testamentu: oko za oko, ząb (a najlepiej dwa) za ząb. Tych katolików, np. z PiS-u, bardzo ucieszyła perspektywa mordowania niewiernych islamistów. Marzą im się lochy dla przeciwników politycznych, wyroki śmierci na małolatów i pełna dyspozycyjność mediów. Ich ulubionym zajęciem jest wyciąganie na światło dzienne nadszarpniętych zębem czasu trupów przeszłości i pastwienie się nad nimi wśród aplauzu przybocznych janczarów. Robią to z przekonaniem i upodobaniem zarazem, gdyż tak zostali wychowani, choć do kołyski nie grało im jeszcze Radio Maryja. Uwielbiają najpierw długo wybierać sobie zwierzynę, potem ofiarę zaszczuwają oskarżeniami i epitetami, napuszczają dyspozycyjnych dziennikarzy, razem z nimi mieszają stek kłamstw ze skwarkami półprawdy i zaczynają polowanie z nagonką. Celem (oprócz osobistej satysfakcji) jest pieczeń. Ta polityczna, która później smakuje najlepiej przed telewizorem, kiedy w dziennikach podają partyjne sondaże popularności. Nie muszę dodawać, że w polowaniach tych najbardziej rozsmakowały się drapieżne Kaczory do spółki z Donaldem i coraz bardziej diabelskim Rokitą. Ich potencjalni wyborcy domagają się szynki i igrzysk, bo akurat ten elektorat na brak chleba nie narzeka. Ponieważ o igrzyska zawsze najłatwiej, a zarówno PiS, jak i Platformy przy ich deklarowanej wierze nie stać na choćby maleńki cud gospodarczy (wszyscy kandydaci PO i PiS na przyszłych ministrów to grupa trzymająca już władzę w przeszłości), nagonka trwa w najlepsze. Ostatnio na generała Wojciecha Jaruzelskiego. Naganiacze wyciągnęli z zacisza domu tego stojącego nad grobem człowieka niczym papieża Formozusa. Postawili go przed sądem, oskarżając o inspirowanie wydarzeń z 1970 r., kiedy nad ówczesnym generałem armii było biuro polityczne PZPR, a nad nim Leonid Breżniew, bez którego decyzji żaden polski, NRD-owski czy czeski milicjant nie mógł nawet pierdnąć, nie mówiąc o oddaniu strzału do robotników. Dokumenty, także te z IPN, jasno dowodzą, że każdą tak delikatną i newralgiczną decyzję polskie władze musiały uzgadniać z Kremlem. Jaruzelski, podobnie jak całe kierownictwo PZPR, był zakładnikiem radzieckiego systemu, który sprawował faktyczną i niemal całkowitą kontrolę nad naszym krajem. Jako szeregowy żołnierz, generał, polityk, a jednocześnie strażnik sowieckich interesów, udowodnił jednak nie raz, że przede wszystkim jest Polakiem i patriotą. Na jego miejsce przez lata czyhało wielu „betonowych” towarzyszy, którym marzyła się republika ZSRR nad Wisłą. Generał do tego nie dopuścił, pokazał też polskim „żelaznym” pseudokanclerzom i innym politycznym lawirantom, jak powinien kończyć karierę mądry człowiek i prawdziwy mąż stanu. Wykazał swoją wielkość, siadając z opozycją do okrągłego stołu, choć mógł poprosić i uzyskać bratnie wsparcie przeciw opozycji. Mógł też posłać na ludzi SB i milicję, jak to później zrobił Ceaucescu. To przede wszystkim jemu, a nie Wałęsie czy Bujakowi, zawdzięczamy demokratyczne przemiany w Polsce. Mimo to każdego roku banda prawicowych oszołomów, głównie wyrostków, którzy nie pamiętają nawet stanu wojennego, przychodzi lżyć generała przed jego własnym domem. Dają tym samym świadectwo katolickiej miłości bliźniego, wpojonej im podczas płomiennych, faryzejskich kazań. Trup Jaruzelskiego ośmielił się niedawno wstać i jechać do Moskwy, co więcej – wyrazić tam własne, zresztą oczywiste, zdanie m.in. o tym, czym była „Solidarność” dla socjalistycznego państwa – a mianowicie zakałą. Szkoda że nie dodał jeszcze, co zrobiła później z polskimi obywatelami i gospodarką. Ponieważ obłudników najmocniej boli prawda, po raz kolejny ciągają teraz znękanego człowieka po sądach, obrażają i straszą degradacją, odebraniem emerytury, a nawet więzieniem. Związek łowiecki o nazwie IPN zapowiada pociągnięcie go do odpowiedzialności za stan wojenny, a myśliwi z grupy Kaczyńskich i Rokity chcą powołania specjalnej komisji IPN do zbadania wygrzebanej przez TVN kartki papieru, z której ma wynikać, że podpułkownik Jaruzelski był w latach 1944–1957 tajnym współpracownikiem Informacji Wojskowej. Do cholery, a gdyby nawet był, to jemu podobnych żyły wówczas miliony, bo takie były realia – każdy mundurowy musiał być w pełni dyspozycyjnym informatorem (przp. wł - tak, jakby każdy ksiądz nie był agentem Watykanu). Natomiast elementarne prawo i sprawiedliwość, deptane nieustannie przez PiS, wymaga, aby najpierw zebrać dowody na popełnienie przez człowieka konkretnego przestępstwa, np. wydania kogoś na śmierć czy zsyłkę, następnie osądzić, skazać i dopiero później przypinać mu na plecach strzelniczą tarczę. No cóż, faszyzm – podobnie jak dziś (i jutro!) kaczyzm – też dochodził do władzy, niszcząc przeciwników pod hasłami Prawa i Sprawiedliwości. Wyławianie i topienie trupa Jaruzelskiego to tylko część wielkich igrzysk, jakie funduje nam za nasze pieniądze katoprawica. Z lubością wyciągane jest także i skazywane truchło Grzegorza Piotrowskiego, a także emerytowanych funkcjonariuszy UB i SB, których świadczenia (będące promilem wydatków państwa na księżowskie ZUS-y) są dla wielu solą w oku. Z drugiej strony wszelkie „Fakty” i inne „Wiadomości” obrały sobie za dyżurny temat kult trupów słusznych, zwłaszcza tych z Katynia i Cmentarza Orląt Lwowskich. Polujący na czarownice IPN – dysponent teczek – stał się najważniejszą i najpotężniejszą instytucją w kraju. A wszystko to – niczym za czasów sądu nad papieżem Formozusem – w obliczu ogromnego zadłużenia państwa, głodu polskich dzieci, bezrobocia i bezdomności, wojny w Iraku, upadku moralnego kleru. Cóż, niektóre narody uczą się na historii i na błędach, dlatego z żywymi naprzód idą, po życie sięgając nowe. My wciąż polujemy na trupy, kultywujemy tradycję... i poetów. Szkoda tylko, że tych ostatnich nie słuchamy. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=25560753&s=17 Odpowiedz Link Zgłoś
danabr Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka 04.03.06, 13:28 Jurek Owsiak to jeden z mądrzejszych, wrażliwszych i lepszych ludzi w naszych niepięknych i nietolerancyjnych czasach. Bardzo się cieszę, ze wyrok sądu był własnie taki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 15:22 Też tak twierdzę. Moherowe sam_soby po prostu atakują go z zawiści, że sam jeden potrafi zrobić o wiele więcej, niż cała horda moherowych beretów ze swoimi pomagierami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom "Goose" Smith Gdyby sam_sob byl... IP: *.chelmsfdrdc2.ma.boston.comcast.net 08.03.06, 15:36 ... byl u nas w MARINES, to nazywalby sie: Sam "Moherowy" Sob W dodatku nosilby beret... Buhahaha!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:17 Sam, to on tylko się jąkał, a bez pomocy postkomunistycznej radiowej III i programu II TVP byłby tylko dalej niezłym, choć wybrakowanym redaktorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Eadiomaryjna weryfikacja cudów... 09.03.06, 18:53 Słuchaczka: Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka. o. Jacek: No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re:tylko w Toruniu możliwy taki cud !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 18:58 ojciec młodszy od córki ,hehe.Rodzice -radio i ojciec ? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Jak zweryfikować sprawcę tego cudu 09.03.06, 22:39 Trzeba zainaugurować pracę trybunału kanonicznego, który zajmie się sprawą cudu dokonanego za wstawiennictwe... (i tu trzeba by konkretnie przypisać za czyim). Następnie trybunał kanoniczny będzie w wielkiej tajemnicy pracował przez parę chyba miesięcy i na koniec oglosi wszem i wobec swój werdykt - o ile będzie pozytywny. W przeciwnym wypadku sprawa przepadnie w annałach tajemnic wiary. Skąd innąd zawsze mnie zastanawiało, skąd wiadomo, że niewytłumaczalne zjawiska należy zawdzięczać właśnie temu a nie innemu świętemu czy kandydatowi na świętago? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pamiętliwy Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: 213.25.179.* 09.03.06, 19:28 Udało ci się udowodnić,że podłość i głupota nie mają granic. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyz Re: Sam-sobowy Rydzyk ma przeprosić Owsiaka IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.06, 20:05 Sam_sobowi nerwy puszczają.Stąd dowcip na poziomie radyjnym. A może zaczyna dostrzegać, jak ta Polska strasznie pisieje i tylko boi się po męsku przyznać do błędu. Odpowiedz Link Zgłoś