Dodaj do ulubionych

Staroń znów przegrała!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:18
Dziś w Sądzie Okręgowym w Olsztynie po ponad 3 latach procesu wytoczonego
posłance Staroń przez spółdzielnię "Pojezierze" za niepłacenie czynszu za
lokal użytkowy zapadł wyrok, który UZNAJE POSŁANKĘ STAROŃ DŁUŻNICZKĄ
SPÓLDZIELNI I KAŻE JEJ ZAPŁACIC NA RZECZ SPÓLDZIELNI KILKADZIESIĄT TYSIĘCY
ZŁOTYCH!!!! Uczciwi spółdzielcy możecie sie cieszyć, nie pomogły jej nawet
służby specjalne i daleko posunięte układy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: Staroń znów przegrała! IP: *.olsztyn.mm.pl 03.03.06, 06:56
      I tak budujesię negatywna opinie o osobie.Puszcza sie tekst .."kilkadziesiąt
      tysiecy złotych "....i czytajacy wyobraża np.90 tysiecy zlotych.Koszty jakie
      zasądzono na rzecz SM zostały przez Sąd około DZIESIĘCIOKROTNIE POMNIEJSZONE
      NIŻ KOSZTY JAKICH DOMAGAŁA SIĘ SPÓŁDZIELNIA i to wobec wszystkich
      zadłużonych.Robienie więc piany świadczy o tobie kik i o tym jak zaciekle
      nienawidzisz Pani Poseł.Pisząc w ten sposób pokazujesz SIEBIE I SWÓJ
      CHARAKTEREK.Nie mówię już o powiazaniach rodzinnych z głównym sprawcą twoich
      nieszczęść Zenonem P.Pieniądze,które zgromadził trzeba teraz wydawać na co
      innego a ponad to nie przybywa ich.Starajmy sie rzetelnie podejść do każdego
      tematu to unikniemy wielu KOMPROMITACJI.Ja mam komfort psychiczny i spokój
      wewnetrzny ponieważ mój mąż przynosi do domu UCZCIWIE ZAROBIONE PIENIĄDZE.Tego
      tez życzę innym.
                    • Gość: mieszkanka Re: Staroń znów przegrała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 22:12
                      Mieszkańcy pojezierza nie walczą, to walczą dłużnicy-właściciele lokali
                      użytkowych-sklepów i restauracji, którzy chcą za nie płacić tyle, ile płacą
                      uczciwi mieszkańcy za mieszkanie. Ponoć niektórzy chcą nawet płacic mniej niż
                      za mieszkanie?! Oto i caly spór, cała istota zaistnienia posłanki Staroń. Teraz
                      grunt sie jej pod nogami pali, bo już sądy w Warszawie, w tym Sąd Najwyższy nie
                      przyznały jej racji, tylko przyznały rację społdzielni Pojezierze, a teraz
                      zrobił to sąd olsztyński.
                      Zakup broni możesz prponowac Staroń, ona może się posunąć do takich
                      metod, to w jej stylu.
                      • Gość: spółdzielca Re: Staroń znów przegrała! IP: *.olsztyn.mm.pl 04.03.06, 06:58
                        Witam wszystkich na forum o Staroniowej.Jak widzę sprawa się rozwija,
                        mocno,dynamicznie i z rozmachem.Jak przed majem 2005r.Zenio P. i Władka W.
                        wyszli z "pierdla" i od razu zaczęli działać w/g własnego stylu.Towarzysz
                        Zenon (były czołowy działacz PZPR w Kortowie) wie jak to robic.Przechodził
                        odpowiednie szkolenia IDEOLOGICZNE.Mam takie wrażenie,że śmierdzi Zenkiem (tak
                        jak podaje kruszon czy kruszonka w poście wyżej).Kiki,ktosie i inni (stale ci
                        sami)musza wypracować inne metody opluwania,ponieważ te wypracowane przez
                        kolegów Zenka z SB juz są natychmiast WYKRYWANE.Ale uwzględniając wszystko jest
                        OK i wesoło.Szarość dnia codziennego jest KOLORYZOWANA.Tak trzymać.
                        • Gość: obiektywny Re: Staroń znów przegrała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 10:07
                          Ja patrzę na to wszystko z boku i widzę, że sprawy powoli obracaja sie na
                          korzyść Procyka, chociaz zaplecze posłanki zapewne chciałoby inaczej. I tak:
                          - SPÓLDZILENIA WYGRAŁA SPÓR Z MPCEM O PRAWIE 4 MLN ZŁ I TO OSTATECZNIE, BO W
                          SĄDZIE NAJWYŻSZYM
                          - SĄD ODRZUCIŁ WNIOSEK O POWOŁANIE DLA SPÓŁDZILENI POJEZIERZE KURATORA, CZEGO
                          WIELOKROTNIE DOMAGALA SIE POSŁANKA, A CZEMU POTEM NAWET OFICJANIE ZAPRZECZALA W
                          LISCIE DO "GO", CO Z RESZTĄ JAK JUŻ SIE ZORIENTOWAŁEM JEST W JEJ STYLU
                          - POMIMO WIELU NIEOFICJANYCH DZIAŁAŃ POSŁANKI, W TYM ZCIĄGNIĘCIA NA SALĘ
                          ROZPRAW KILKUNASTU WARSZAWSKICH DZIENNIKARZY SĄD NAJWYŻSZY UZNAŁ STATUT
                          SPÓLDZIELNI POJZEZIERZE ZA PRAWIDŁOWY
                          - OSTATNI WYROK SĄDU JEDNOZNACZNIE WSKAZUJE, ŻE POSŁANKA JEST DŁUŻNICZKĄ
                          SPÓLDZILENI, CZEMU ONA Z UPOREM MAIAKA ZAPRZECZA, MA DO ZAPŁACENIA PONAD 25
                          TYSIĘCY ZŁ!!
                          Nie ma co "owijac w bawełnę", kto jakim mieczem wojuje, od takiego miecza
                          ginie, taka jest prawda. Posłanka to prosta kobieta, a jedyne, co ją wyróżnia,
                          to zaciętość i zaciekłość w walce o własny interes.
                          • Gość: Maria Re: Staroń znów przegrała! IP: *.olsztyn.mm.pl 04.03.06, 13:04
                            Kwota 25 tysiecy złotych zasądzona na rzecz spółdzielni od Pani Staroń.A jak to
                            się ma do kwoty 150 tysięcy złotych o których wypisywał do wiadomości
                            wszystkich społdzielców Procyk.Czyli 150 tysięcy to była zwykła fikcja,kwota
                            WIRTUALNA.TerazPani Poseł może pozwać Procyka,że podając nieprawdę (o której
                            wiedział) działał publicznie na jej szkodę.Było 150 tysięcy,wszyscy się
                            oburzali,wyzywali Pania Staroń a tutaj zaledwie 25 tysięcy złotych..I jak się
                            teraz czuje Zenon Procyk,który domagał się bezpodstawnie zapłacenia takich
                            pieniędzy i to nie tylko od Pani Staroń ale również od innych spółdzielców.Ja
                            uważam,że to SPÓŁDZIELCY WYGRALI a nie spółdzielnia.
                            • Gość: kik Re: Staroń znów przegrała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 13:16
                              Marysiu, nie denerwuj sie tak bardzo, ta kwota 25 tysięcy, to tylko za krótki
                              okres od 2001 roku, nie wiem dokładnie do kiedy i to bez odsetek, za nastepne
                              lata plus odsetki wyjdzie duuuużo więcej!!!!. I to nie rzecz w tym ,że Procyk
                              mówił, że więcej, bo w rzeczywistości będzie musiała zapłacić dużo więcej, ale
                              rzecz w tym, że Posłanka mówiła, że wcale nie jest dłużniczką!!! O to w tym
                              wszystkim idzie, bo okazała się jedank dłużniczką! A dodatkowy faktt, że wogóle
                              nie mieszka w spóldzielni, tylko ma tam lokal, który wynajmuje i ma z niego
                              zyski, powinien dac wszystkim myślącym jasną odpowiedź, o jakie długi tu
                              rzeczywiście chodzi!
                                • Gość: adw. Re: Staroń znów przegrała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:55
                                  Tak, ale spółdzielnia założyła posłance kilka spraw za rózne okresy, łącznie na
                                  150 tys, te 25 tys jest zasądzone w za jedną sprawę za jeden najstarszy okres,
                                  teraz czekają posłankę następne sprawy za następne okresy. Takie rozłożenie na
                                  kilka spraw było celowe i posłanka wiedząc o tym "poszła własnie w posły", aby
                                  zmienić prawo spółdzielcze ( z czym sie zresztą nie kryje), czego jednak
                                  przeciętni spółdzielcy - a po prostu zwykli mieszkańcy nie wiedzą, że chce to
                                  prawo zmienic tak, aby za lokal usługowy, który ona ma w spóldzileni mogła
                                  płacić tyle samo, co za mieszkanie płaci przecietny spóldzielca. Po to też
                                  kwestionowała staut spóldzielni (co w efekcie Sąd Najwyższy jej odrzucił), bo
                                  statut ten mówi, że podstawowym zadaniem spółdzielni mieszkaniowej jest
                                  zapewnienie mieszkania spółdzilecom, a lokale uzytkowe nawet wykupione na
                                  własność mają przynosić mieszkańcom zyski, dlatego też jest zróżnicowana stawka
                                  za metr mieszkania i lokalu w opłacie do spółdzielni. Z tym nie chce się
                                  zgodzić Staroń, która mieszka w domu (z resztą ma 3 domy), a w spółdzileni ma
                                  tylko lokal użytkowy, który wynajmuje. Płacąc większa stawkę do spółdzielni
                                  automatycznie zmniejsza swój zysk i dlatego tak usilnie walczy "dla dobra
                                  spółdzielców", niektórzy z nich dali sie jej nabrać na te piekne słówka, tym
                                  batrdziej, że walczy ona z kilkunastoma właścicielami lokali, tak samo jak
                                  ona.Mam nadzieje, że wyjasniłem w miarę prosto.
                                  • Gość: Uchachany po pachi Re: Staroń znów przegrała! IP: *.olsztyn.mm.pl 04.03.06, 20:37
                                    > 150 tys, te 25 tys jest zasądzone w za jedną sprawę
                                    > za jeden najstarszy okres, teraz czekają posłankę
                                    >następne sprawy za następne okresy. Takie rozłożenie na
                                    > kilka spraw było celowe

                                    A jaki byl w tym cel?

                                    > [...] aby za lokal usługowy, który ona ma w spóldzileni
                                    > mogła płacić tyle samo, co za mieszkanie płaci przecietny
                                    > spóldzielca [...]

                                    Taak. To juz slyszalem. Wielokrotnie. I znam juz to na pamiec.Chyba wszyscy to
                                    znaja.
                                    • Gość: Marylka Re: Staroń znów przegrała! IP: *.olsztyn.mm.pl 05.03.06, 09:49
                                      Ale ja słyszałam,że ten lokal Staroniowie wybydowali za własne
                                      pieniądze,spółdzielnia nie sprzata,nie wywozi śmieci,maja podpisane osobne
                                      umowy z mediami.Dlaczego więc od lokalu WŁASNOŚCIOWEGO ma sie płacić (tym
                                      bardziej nienalezne-jak SM tych kosztów nie ponosi)koszty eksploatacyjne wyższe
                                      niz normalne.Skąd te ceny?Czyżby z sufitu?
                                      • Gość: kik Re: Staroń znów przegrała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 12:02
                                        Dlatego Marylciu, że ten lokal stoi na gruncie spółdzielni, za który do tej
                                        pory pani Staroń nie zapłaciła ani grosza! (po prostu dostała go za darmo od
                                        poprzedniego, przed Procykiem zarządu), a za który co roku wnoszą opłaty -
                                        podatek za grunt (i to jest podatek dużo większy niż za grunt, na których stoją
                                        bloki mieszkalne) wszyscy inni spódzielcy. Podatek jest wyższy, bo niby
                                        spółdzielnia natym gruncie prowadzi działalność zarobkowa!?, a w rzeczywistości
                                        zarabia na tym pani Staroń i jeszcze chce teraz uwłaszczyc ten grunt tak, jak
                                        mieszkańcy bloków, tzn. chce go kupić za kilka procent wartości, tak jak grunt
                                        pod mieszkaniem w bloku. Po to m.inn. poszła do sejmu, żeby zmienic zapisy w
                                        ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Chyba sam wyrok sądowy przecież nie
                                        wziął sie z sufitu, tym bardziej, że sprawa ciągnęła się przez prawie 4 lata, a
                                        sąd powoływał biegłych, którzy jednoznacznie stwierdzili, że Staron musi
                                        płacic. Z resztą, jak pamiętam Marylciu, swgo czasu podawałaś sie za pracownice
                                        spółdzielni, więc jeśli to prawda, to powinnaś, to o czym ci napisałam
                                        doskonale wiedzieć.
                                        • labeotropheus Re: Staroń znów przegrała! 05.03.06, 20:16
                                          Gość portalu: kik napisał(a):

                                          > Dlatego Marylciu, że ten lokal stoi na gruncie spółdzielni, za który do tej
                                          > pory pani Staroń nie zapłaciła ani grosza! (po prostu dostała go za darmo

                                          (LB) Czy mógłbyś się zdecydować - skoro na gruncie spółdzielni, to znaczy, że
                                          grunt nie należy do niej, więc za co miała płacić. A z drugiej strony - skoro
                                          już dostała go za darmo, to jakim cudem miałby to nadal być grunt spółdzielni?
                                          Przesadzasz - tak, jak ci z którymi dyskutujesz. I tyle
                                          • Gość: kik Re: Staroń znów przegrała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 21:39
                                            Masz rację, muszę to uszczegółowić, bo sprawa jest zawiła, gdyż posłanka już od
                                            dawna robiła ciemne interesy i zwykłym ludziom ciężko to zrozumieć. Grunt pod
                                            lokal Staroń "dostała" od byłego zarządu spółdzielni i na nim wybudowała lokal,
                                            rzecz w tym, że grunt cały czas był i jest własnością spółdzileni, a Staroń za
                                            niego nie zapłaciła, ani nie płaciła opłat przez te ponad 10 lat, a traktowała
                                            jak swoją własność. Dopiero jak prezesem został Procyk, zobaczył, że coś z tym
                                            nie gra. Zrobiono w spółdzielni inwentaryzację gruntów i okazało się, że za
                                            grunt płaci spółdzielnia, a zyski czerpie Staroń, wobec czego próbowano sprawę
                                            uregulować prawnie i podano ją do sądu o zapłatę za ten okres, który jeszcze
                                            nie uległ przedawnieniu, bo ładnych kilka lat posłanka czerpała korzyści, a za
                                            nic nie płaciła (chyba, że jakoś wywdzięczała się poprzedniemu zarządowi, ale
                                            to już tylko moje przypuszczenia). Jak Procyk nie poszedł z nią na układ i
                                            kazał do spóldzileni płacić należne pieniądze, to rozpętała wojnę, sam
                                            przyznasz, że skuteczną. Teraz ja jako mieszkaniec żywo interesujący sie tą
                                            sprawą sądzę, że sprawiedliwości musiało stać się zadość. Świadczą o tym
                                            wygrywane przez spóldzielnię sprawy, a przegrywane przez posłankę. Myślę, że
                                            wszystko jest kwestią czasu i za wszystko przyjdzie jej zapłacić, już wiem z
                                            życia, że cierpliwość popłaca, szkoda mi tylko Procyka, bo oceniam go bardzo
                                            pozytywnie.
      • sam_sob Re: Staroń znów przegrała, a może wygrała w naszym 07.03.06, 07:34
        słusznym interesie. Taka refleksja narzuca si e mi po lekturze Ewy Siedleckiej
        w dzisiejszej gazecie. "Nieraz czytam w prasie o wyroku i dziwię się, jak
        sędzia mógł tak orzec? A potem okazuje się, że nie znam istotnej części
        uzasadnienia, ważnych dla sprawy okoliczności. Społeczeństwo tylko tyle będzie
        wiedziało o wyroku, ile media przekażą. Dlatego powinniśmy mówić zrozumiale nie
        dla prawników, ale dla ludzi - mówiła sędzia Barbara Romaszewska". W tym stanie
        rzeczy wyrażane sądy przez znaczną część "uchachanych" i jemu
        wtórujących "mędrców" wypadają bardzo głupio. Ma to istotne znaczenie także i z
        tego powodu, na który uwagę zwraca: "Prof. Łętowska też uważa, że w interesie
        społecznym jest łagodzenie konfliktu. - Trzeba odpowiadać na krytykę i na formę
        tej krytyki, ale możliwie spokojnie. A jak wojna - to na argumenty. Nie można
        też odrzucać wszelkiej krytyki, bo ona bywa słuszna".
        • Gość: kik Re: Staroń znów przegrała, a może wygrała w naszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 09:07
          Staroń przegrała, co własnie dla nas zwykłych mieszkańców oznacza wygraną.
          Będzie musiała płacić więcej niż za mieszkanie,a nie tyle samo lub nawet mniej,
          jak chciała. To jest skces nas, zwykłych spóldzileców. Zadecydował o tym sąd na
          podstawie opinii nezależnego biegłego, którego kompetencje posłanka próbowała
          podważać, a nawet widząc, że sprawa może zakończyć się nie po jej myśłi, to
          dzień przed wydaniem wyroku wystąpiła do sądu o zmianę sędziego. Stosowała po
          prostu wszelkie dostępne kruczki, aby jeszcze wyrok nie zapadl, miała nadzieje,
          żę uda jej się wpłynąć na sąd, aby działał pod jej dyktando. Po to przecież
          poszła do sejmu, aby zmienic prawo społdzilecze w taki sposób, aby koszty za
          lokale użytkowe ponosili wszyscy społdzielcy-mieszkańcy spółdzielni. Oczywiscie
          przedstawiając się jako pokrzywdzny spółdzielca, a nie właścicel lokalu
          użytkowego, na którym zarabia.
        • labeotropheus Re: Staroń znów przegrała, a może wygrała w naszy 07.03.06, 12:04
          sam_sob napisał:

          > W tym stanie
          > rzeczy wyrażane sądy przez znaczną część "uchachanych" i jemu
          > wtórujących "mędrców" wypadają bardzo głupio.

          Wręcz przeciwnie. Często poprzez niewłaściwe sformułowania (dzinnikarzy, ale i
          niektórych użytkowników forum - np. Twoje) czytelnicy otrzymują zniekształcony
          przekaz. Bierze sie to z braku rozróżnienia takich pojęć, jak np. oddalenie,
          czy odrzucenie.
          Albo przypomnij sobie sam_sobie jaką burzę rozpętałeś a propos jakiegoś
          programu typu "uwaga" lub "interwencja" i pokazywanego tam problemu z
          rachunkami za niepobrany prąd. Gdyby ludzie wiedzieli, jakie rozstrzygnięcie
          zapadło i jakie skutki wynikały z tego faktu dla dłużników, to co najwyżej
          usmiechnęliby się z pobłażaniem (z powodu głupot, którymi usiłowano ich
          nakarmić). Tymczasem za sprawą nierzetelnych dziennikarzy oraz osób takich, jak
          nie przymierzając Ty - robi im się przysłowiową wodę z mózgu i nie podaje
          informacji, a dezinformuje.
          Więc weź sobie łaskawie do serca cytowane przez siebie słowa prof Łętowskiej,
          tj. "A jak wojna - to na argumenty. Nie można też odrzucać wszelkiej krytyki,
          bo ona bywa słuszna"
          Tymczasem w mojej i nie tylko mojej ocenie pretendujesz do tytułu Andrzeja
          Leppera olsztyńskiego Forum gazety. Bo argumentów Ci brak. Potrafisz jedynie
          klepać owiniete w pół tony bawełny pierdoły.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka