Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 10:58
Na temat tego sporu głos zabrał Józef Oleksy i Zbigniew Romaszewski
przedstawiając własny punkt widzenia. Moim zdaniem bliższy prawdy jest ten,
który przedstawia Józef Oleksy, z tego powodu, że podobnie tamten okres
zapamiętałem i nie było we mnie żadnej wątpliwości, co do realnego zagrożenia
interwencją sowiecką. Na ten temat miałem okazje rozmawiać bezpośrednio z
robotnikami z Charkowa - uczestnikami interwencji w Czechosłowacji, którzy
tego nie kryli.
    • muraszka1 Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? 05.04.06, 13:26
      masz racje Sam,szanuje gen.Jaruzelskiego,bo czas w ktorym zyl,byl bardzo
      ciezki,znam to:(
      • Gość: olo Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? IP: *.inteko.com.pl 05.04.06, 19:50
        Jaruzelski jest zapewne tematem zastępczym w sytuacji gdy nie udaje się
        rozwiązać problemów koalicyjnych i gospodarczych Polski. Osobiście cenię
        Jaruzelskiego jako człowieka po którym widać przebytą drogę nie tylko wiekiem.
        Trzeba dodac iż jego kultura osobista i wiek są przyczyna pozostawienia go w
        spokoju tych ostatnich w jego życiu lat.A to co z nim wyczyniają woła o pomste
        do nieba.
        • theedge Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? 05.04.06, 20:44
          Zeby zostac jakis waznym sekretarzyna w gminnym PZPR trzebabylo byc nielada
          swinia. A kim trzebabylo byc zeby stac na samym szczycie zdradzieckiego aparatu
          okupacyjnego?
          Zdaje sobie sprawe ze jeszcze dlugo Jaruzelski bedzie szanowany no ale coz,
          wolna wola, ponoc w Rosji jeszcze pare milionow rosjan uwielbia Stalina....
          • Gość: ted Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.04.06, 21:09
            Poprostu generał-prezydent.
            • bpkw Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? 05.04.06, 21:21
              Za to co Jaruzelski robil do 1989r. / z wylaczeniem stanu wojennego / powinien
              smazyc sie w piekle. O wprowadzenie stanu wojennego nie mam dzis do niego
              pretensji. Za okraglu stol i pokojowe oddanie wladzy Jaruzelskiemu nalezy sie
              najwyzsze uznanie. Obecna jego postawa i kultura polityczna to niedoscigniony
              wzor dla prostactwa mieniacego sie swiatem politycznym. Najwyzsza klase
              Jaruzelski pokazal ostatnio oddajac Kaczynskiemu Krzyz Zeslancow Sybiru. To nie
              jego upokorzono tym odznaczeniem; osmieszly sie i otarly o granice bagna
              dzisiejsze "elity" spod znaku PiS-u...:(((
    • edico Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? 05.04.06, 23:34
      Gość portalu: sam_sob napisał(a):


      > ... Na ten temat miałem okazje rozmawiać bezpośrednio z
      > robotnikami z Charkowa - uczestnikami interwencji w Czechosłowacji, którzy
      > tego nie kryli.
      Mieszkańcy Kaliningradu, którzy spędzili 1,5 roku pod namiotami w pobliżu naszej
      granicy nie pozostawiali w rozmowach ku temu żadnych wątpliwości.
      • Gość: mamut Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? IP: *.dsl.bell.ca 06.04.06, 01:58
        Niestety w dawnym wojewodztwie Olsztynskim nie brakowalo zwolennikow komuchow..
        dlatego sie nie dziwie ze od czasu do czasu slychac tu i tam hymny pochwalne
        dla utraconej epoki. Faktycznie zeby dorwac sie do PRL-owskiego koryta trzeba
        bylo nie lada perfidnego charakteru, a jeszcze wiekszej perfidi bylo potrzeba
        tym ktorzy z labedzim spiewem na ustach probowali rozpaczliwie ratowac ten
        system przed upadkiem..Do takich miedzy innymi zaliczal sie Jaruzel, Urban,
        Kiszczak i cala reszta komunistycznej smietanki. To ze Jaruzel i spolka
        probowali stanem wojennym ratowac sytlacje jest tylko wynikiem dbania o wlasne
        stolki. Gdyby faktycznie doszlo wtedy do interwencji ( w co watpie) to nie
        sadze zeby Moskiewscy wladcy lagodnie obeszli sie z niekompetetna wladza, pewne
        jest iz wymieniliby ja na inny aparat.. A nawet jesliby doszlo do interwencji
        to opozniloby to jedynie nadchodzace zmiany.. napewno by ich nie zatrzymalo.. A
        co do okraglego stolu to wielu komuchow postaralo sie oto aby nowy system byl
        wyjatkowo szczodry dla nich.. Co jak co ale za darmo koryta nie
        oddali..wymienili przeciez na inny.. a jak widac ideologie nie byly dla nich
        wiele znaczace.. skoro wielu znich jak chorogiewka na wietrze zmienilo kierunek.

        czuwaj
        • przed_nikim_nie_klekam Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? 06.04.06, 03:08
          Jakoś wszyscy ten stan wojenny przeżyliśmy (statystycznie - jako naród), nie wiadomo czy miałbyś szansę wogóle w jakikolwiek sposób się wypowiadać, gdyby losy potoczyły się inaczej. Lepiej oddać władzę w łagodny sposób, i dać krajowi czas na przemiany, niż pozwolić wymordować całą opozycję i wysłać resztę "opornych" do łagrów. Nawet gdyby parę głów w rządzie pleciało, nie zmieniłoby to faktu, że teraz pisałbyś cyrylicą na kartce papieru, a nie na klawiaturze. Myślisz, że ktokolwiek odważyłby się na jakiekolwiek działania przeciwko okupantom radzieckim? Chyba w cuda wierzysz - przez 50 lat ludzie chodzili potulnie jak baranki, a teraz szczerzą zęby z bezpiecznej odległości i przeklinają komuchów. Jakoś nie moge się nigdzie doczytać o dwudziesto, czy nawet jedno milionowej rzeszy polaków wychodzących na ulice miast, oddających życie za wolność i demokrację. Przemiany ustrojowe jakie mamy zawdzięczamy w dużej mierze garstce odważnych opozycjonistów, którzy zniknęli z politycznego firmamentu wydymani przez własnych kolegów i paru rozsądnym ludziom jak Jaruzelski, którzy zdecydowali się na pogardę i potępienie za cenę uratowania narodu przed jeszcze gorszym losem. Nie zapominaj, że co do ogólnych losów i kierunku rozwoju Polski Jaruzelski miał w tamtych czasch tyle do powiedzenia, co ty czy ja teraz. Dostawał polecenia i albo mógł je wykonać albo nie. Powiedział "nie" w krytycznym momencie i za to należy mu się szacunek. Internował opozycjonistów, chociaż według tradycji dyktatur komunistycznych sądzi się ich i zabija. Potem oddał władzę bez żadnych ekscesów, wiedząc czego może się spodziewać po tak wściekle pamiętliwym i żądnym krwi narodzie jak polacy. Pamiętasz jak skończył Caucescu? Ciekawe czy ty zaryzykowałbyś życie w takiej systuacji?
          Poza tym taka kolej rzeczy miała nastąpić, jak sądzę, na skutek róznych zabiegów, nie koniecznie ze strony naszego państwa. Taki sprzeciw wobec mocarstwa musiał zostać zaplanowany i przeprowadzony za porozumieniem wielu stron, takich chłonnych rynków zbytu jak państwa postkomunistyczne nie ryzykuje się pozwalając na rozruchy mogące wkurzyć sąsiada i spowodować aneksję kraju i bezpowrotną ich utratę, to planowanie wybiegające dziesiątki lat w przód.
          Co do nowego systemu - mieliśmu takie rządy jakie wybraliśmy - to ludzie głosowali na tych, którzy doprowadzają powoli nasz kraj do gospodarczego i politycznego niebytu. To nie komuchy to polacy! Złodzieje i sprzedawczyki, malwersanci i oszuści podatkowi. Miałem okazję pracować u wielu i z wieloma z nich - krytykowali komunę, kradli ile wlazło, bo mówili, że im się należy, bo szef za mało płaci, szefowie biznesmeni nie płacili podatków, bo po co - lepiej trochę sfałszować papiery, przekupowali ludzi odpowiedzialnych za przetargi, popełniali krętactwa jakich nie powstydziłby się szef KC PZPR, Taki mamy rząd jaki mamy naród - nikt nami nie musi sterować. Co powiesz o polskich kapitalistach, którzy kupowali gospodarstwa rolne, żeby nie płacić ZUSu albo rolnicze dotacje unijne, mimo, że z gospodarzeniem nie mieli nic wspólnego? Co powiesz o właścicielu olsztyńskiego sklepu, który płaci pracownicom 700zł za 28 dni pracy i wystawia im papiery o zatrudnieniu tylko jak dostanie cynk, że kontrola przyjdzie, dostaje ten cynk oczywiście od zaprzyjaźnionej pracownicy inspekcji pracy. Potem ich zwalnia i przyjmuje do pracy na czarno. Co powiesz na temat mojego ex-szefa, który kupując maszyny za 250tys. dolarów. Ja z dwoma kolegami przynosiłem mu czysty zysk w wysokości ok 30 tys zł miesięcznie, a on mnie płacił minimum + 200zł nieoficjalnie?
          Komuna? Komuniści?
          Nieeeee...
          To my polacy. Dziki kraj, dzicy ludzie i kompletna samowolka, hulaj dusza prawa i piekła nie ma!
          • przed_nikim_nie_klekam Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? 06.04.06, 03:13
            Pardon za mały bałagan w mojej wypowiedzi ale zajmowałem się jednocześnie czym innym i trochę pomyliłem końcówki ;)
    • Gość: ad Re: Wojciech Jaruzelski - bohater czy renegat? IP: *.centertel.pl 03.03.15, 09:50
      Na koniec dodajmy, że w czasie marcowej wizyty w Moskwie Jaruzelski stał się przedmiotem niewybrednego żartu ze strony Breżniewa. Jak wspominał Kania, przywódca Związku Radzieckiego zaproponował generałowi pomoc w zdjęciu ciemnych okularów, ponieważ "lubi, by wszyscy patrzyli sobie prosto w oczy".

      Czytaj więcej na nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-3-marca-1981-r-konsultacje-z-moskwa-w-sprawie-stanu-wojenneg,nId,1681597#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
Inne wątki na temat:
Pełna wersja