zabieraja uczonym pieniadze.

27.04.06, 20:35
Naukowcy nie będa juz miec 50% odpisu kosztów uzyskania dochodu. Teraz beda
musieli płacic zwykłe podatki. Na pewno odbije sie to na poziomie nauki.
Ksiązki przeciez kosztują. To pomysł Gilowskiej. Z Lublina.
    • Gość: zyz Re: zabieraja uczonym pieniadze. IP: *.olsztyn.mm.pl 27.04.06, 21:32
      No przecież jakoś trzeba było dokuczyć tym łże-elitom. Na złość mamie.
    • edico Re: zabierają nie tylko uczonym pieniadze :( 27.04.06, 21:54
      Gilowska też jest na dobrej drodze do wporowadzenia podatku kastralnego, czyli w
      efekcie zaczyna być dużo i chyba nie bardzo logicznie.

      Nieruchomości i tak już są "oplecione" gęstą siecią podatków. Płacimy je jako
      posiadacze, użytkownicy, dzierżawcy, najemcy, jako spadkobiercy czy obdarowani.
      Płacimy, gdy kupujemy albo sprzedajemy. Przy transakcjach związanych z
      nieruchomościami uiszczamy też opłaty, np. notarialne czy wieczystoksięgowe. Ale
      faktycznie są to też podatki, tyle że w postaci danin wyznaczanych decyzjami
      administracyjnymi ustalanymi np. przez ministra sprawiedliwości za opłaty
      notarialne i wpisy do ksiąg wieczystych przyjmując za podstawę wartość
      nieruchomości a nie nakład pracy potrzebny do załatwienia tych spraw. Brak
      ekwowalentności jest tu bardzo wyraźny.

      Płacimy, bo mamy nieruchomość, która jest obłożona także podatkiem obliczanym od
      powierzchni gruntu, na którym stoi, a także swojej powierzchni. Jest to podatek
      lokalny, a ustawa określa jedynie jego stawki maksymalne (gminy mogą je ustalać
      niżej), chociaż nie znana mi jest inna tendencja ustalania - jak wzrostowa w
      kierunku stawek maksymalnych.
      Maksymalne stawki podatku od nieruchomości jeszcze nie tak dawno wynosiły ok:
      - od budynków mieszkalnych - 0,49 zł za metr kwadratowy,
      - od budynków przeznaczonych na działalność gospodarczą - 16,83 zł za mkw.,
      - od pozostałych budynków - 5,62 zł.
      - od gruntów przeznaczonych pod działalność gospodarczą stawka wynosi 0,60 zł,
      - od użytków rolnych nie wchodzących w skład gospodarstwa rolnego - 0,05 zł,
      - a od pozostałych gruntów - 0,09 zł.
      Jak jest teraz? - Warto czasami sprawdzić :(

      Przy sprzedaży nieruchomości pojawia się także podatek od czynności
      cywilnoprawnych ze stawką 2 proc. od przychodu (klasyczny podatek transakcyjny).
      Jeżeli np. jakaś rodzina chce przeprowadzić nestora rodu do tego samego bloku,
      żeby zapewnić mu opiekę. Jego dotychczasowe mieszkanie trzeba sprzedać, żeby
      kupić nowe.
      Załóżmy, że oba te mieszkania mają identyczną cenę - 100 tys. zł. Opłaty o tej
      transakcji wyniosą:
      - 1300 zł opłata notarialna,
      - 1320 wpis do ksiąg wieczystych,
      - 2000 podatek od czynności cywilnoprawnych 2000 zł.
      Razem 4,6 tys. zł, czyli ok 4,5 proc. wartości transakcji.

      Proponowany podatek katastralny (zwany tak od katastru - rejestru nieruchomości)
      niemal wszędzie jest dochodem samorządu lokalnego a nie władz centralnych.
      W bogatych, drogich i atrakcyjnych miejscowościach są nie tylko eleganckie
      rezydencje, ale również i eleganckie chodniki, porządne drogi, miejskie toalety
      i inna lokalna infrastruktura.

      Ani w Unii Europejskiej, ani USA czy Kanadzie tak ustalanych podatków od
      nieruchomości nie ma i na to się wcale nie zanosi. Wszędzie podstawą do
      ustalania podatku jest wartość nieruchomości, a kwotę podatku oblicza się za
      pomocą stawek promilowych.

      W USA od swojego domu o wartości około 300 tys. zł zapłaci się prawie 5 tys. zł
      "Property Tax", czyli podatku katastralnego, tam zwanego dosłownie podatkiem od
      własności. Ale za to nabywca ma szkołę z boiskiem i basenem dla dzieci, porządne
      drogi, inne lokalne świadczenia.

      Co w zamian zaproponuje nam Pani Gilowska oprócz znanych nam wszystkim tendencji
      podnoszenia poziomu fiskalizmu państwowego?
      • Gość: neoplusowiec Re: zabierają nie tylko uczonym pieniadze :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:01
        Podatek kastralny edico - nie ma to jak przejęzyczenia freudowskie i wszystko
        jasne :DDDDDD
        • edico Re: zabierają nie tylko uczonym pieniadze :( 27.04.06, 22:15
          Uwaga formalnie jak najbardziej słuszna, chociaż - jak wskazuje post - i tak nie
          wiele z tego zrozumiałeś.
          • Gość: neoplusowiec Re: zabierają nie tylko uczonym pieniadze :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 22:20
            Bystrym umysłom wystarczy pierwsza linijka, żeby zrozumieć na czym polega
            problem edico.
            • Gość: zyz Re: zabierają nie tylko uczonym pieniadze :( IP: *.olsztyn.mm.pl 28.04.06, 02:05
              A jaki jest problem ludzi, którzy mają problemy z edico?
    • Gość: polak Re: zabieraja uczonym pieniadze. IP: *.17-246-81.adsl-static.isp.belgacom.be 28.04.06, 15:44
      Dotychczas niektóre grupy zawodowe płaciły niższe podatki. Gilowska chce tylko
      to wyrównać. A że "równa do góry", więc dotychczas uprzywilejowane grupy
      społeczne sie burzą. Dotychczas było o tym cicho bo sprawa dot. m.in.
      dziennikarzy, artystów, różnej maści uczonych itd. i nie jest w ich interesie
      chwalić się tymi ulgami.
      • edico Re: zabieraja uczonym pieniadze. 28.04.06, 16:34
        Podstawowym założeniem reformatołów po roku 1989 było uporoszczenie i
        zmniejszenie ilości podatków (łącznie z idiotycznym hasłem wprowadzenia tylko
        jednego podatku), likwidacja ulg i dotacji nie tylko podmiotowych oraz
        wprowadzenia znanej we wszystkich państwach cywilizowanych zasady równości
        podatkowej.

        Powiedz mi, co z tuch haseł przez 16 lat zostało zrealizowane?

        W ten sposób można przcież w sposób ciągły tworzyć coraz to nowe kazusy i mieć
        zupełnie niezłe zajęcie z naprawianiem starych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja