Kościółkowy prezydent i takaż rada miasta

28.07.06, 00:58
Z kwoty przeznaczonej na ratowanie zabytków w wys. 1,6 mln zł - 1,412 mln zł
dostały cztery olsztyńskie kościoły i parafie. Zamek niech się sypie, inne
obiekty także, ponieważ potrzeby kościołów w Olsztynie mają pierwszeństwo
przed innymi niezbędnymi wydatkami w mieście ;((

miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3512277.html
    • Gość: alik Re: Kościółkowy prezydent i takaż rada miasta IP: *.eranet.pl 28.07.06, 06:47
      Przecież te kościoły to cenne zabytki. A organy w katedrze służą nie tylko
      liturgii ale także koncertom, na które tłumnie chodzą turyści i olsztyniacy.
      Brawo Panie Małkowski, to bardzo mądra decyzja!
      • edico Re: Kogo i co Małkowski wspiera? 28.07.06, 14:26
        - Przywileje kleru
        - Fundusz Kościelny
        - dotacje państwowe na rzecz Kościoła
        - lekcje religii
        - dotacje dla parafii na Ziemiach Zachodnich i Północnych
        - finansowanie działalności kapelanów
        - dochody kościelnych osób prawnych
        - dochody osobiste duchownych
        - podatki i cła Kościoła
        - podatek kościelny
        • edico Re: Przywileje kleru 28.07.06, 14:27
          Konkordat rozszerzył uprawnienia w zakresie odraczania służby wojskowej na
          osoby, które złożyły śluby czasowe, czego ustawa o stosunkach Państwo Kościół
          nie przewidywała.

          Utrzymane zostały pozostałości starych uregulowań prawnych nazywanych
          „przywilejami stanowymi”, do których zaliczyć należy bezwzględne prawo odmowy
          zeznań związane z tajemnicą spowiedzi (Art. 178 ustawy z 6 czerwca 1997 r. -
          Kodeks postępowania karnego, Dz. U. Nr 89, poz. 555, z późn. zm.). Jeżeli
          adwokaci, radcowie, lekarze, dziennikarze mogą być przesłuchiwani co do faktów
          objętych tajemnicą, tylko wtedy, gdy tego wymaga dobro wymiaru sprawiedliwości,
          a okoliczności tych inaczej nie można ustalić – nie widzę żadnych racjonalnych
          podstaw do traktowania tajemnicy spowiedzi inaczej, jak tajemnicy zawodowej.
          Skoro np. lekarz może być zwolniony z tajemnicy zawodowej, obejmującej przecież
          według art. 24 KC dobra osobiste człowieka, niekiedy bardzo intymne, dla czego
          duchownego nie można z tego zwolnić???
          Kilka lat temu we Francji postawiono pod publicznym pręgierzem zasadę tajemnicy
          spowiedzi, po tym jak się okazało, iż biskup Pierre Pican wykorzystał to jako
          zasłonę, po oskarżeniu go o ukrywanie przestępstw podwładnego mu księdza, Rene
          Bisseta, oskarżonego w 1998 r. o seksualne molestowanie i gwałt na dwunastu
          chłopcach i skazanego w 2000 r. na osiemnaście lat więzienia. Francuscy
          sędziowie odrzucili jednak wytłumaczenia biskupa i rok później, 4 września 2001
          r., skazali go na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu. Brak jest podstaw do
          innego traktowania sprawy abp Michalika i ks. Michała Moskwy???
          Dylematy z tym związane aktualnie towarzyszące przede wszystkim pedofilii, jaka
          ostatnio trapi Kościół wręcz nakazują zupełnie inne podejście do tego zagadnienia.

          Art. 107 Kodeksu karnego wykonawczego przewiduje, że skazani za przestępstwo bez
          użycia przemocy, ale popełnione z motywacji religijnej (obok politycznej i
          ideowej), odbywają karę w oddzieleniu od skazanych za inne przestępstwa; mają
          prawo do korzystania z własnej odzieży, bielizny i obuwia oraz nie podlegają
          obowiązkowi pracy. Czy jest to coś innego, jak przejęcie do obowiązującego
          ustawodawstwa ustawodawstwa odpowiednika art. XXII przedwojennego konkordatu???.

          A jak zwolnienie duchownych od „obowiązków obywatelskich niezgodnych z
          powołaniem kapłańskim” jak ma to np. miejsce w wypadku jezuitów składających
          ślub posłuszeństwa papieżowi, zobowiązując się do wypełnienia każdej powierzonej
          przez niego misji???

          Odrębną sprawą jest kasa Kościoła, którą tam prezydent Małkowski wspiera na
          szczeblu samorządowym.
        • edico Re: Fundusz Kościelny 28.07.06, 14:29
          Fundusz Kościelny już w roku 2000 stracił swą rację bytu. Odtąd przestał być
          formą rekompensaty, jak było to zakładane, a stał się "w części jeszcze jedną
          dotacją państwową na rzecz przede wszystkim Kościoła katolickiego". Fundusz
          funkcjonuje do dnia dzisiejszego i nadal nie słychać wołania biskupów o jego
          uczciwym dostosowaniu do realnie przysługującej rekompensaty... Tym bardziej, że
          aktualnie kościół odzyskał chyba dwukrotnie więcej nieruchomości, jakie utracił
          w stosunku do stanu posiadania w przedwojennej Polsce. O jakiej rekompensacie za
          utracone mienie jest mowa w "błędnej" argumentacji urzędników Kościoła???

          Od 17 maja 1989 r., oprócz ustawy o stos.Państw.Kość, uchwalono również ustawę o
          ubezpieczeniu społecznym duchownych (Dz.U., Nr 29, poz. 156; zmiany: z 1990: Nr
          36, poz. 206; z 1991: Nr 104, poz. 450; z 1995: Nr 4, poz. 17; z 1997: Nr 100,
          poz. 461; z 1988: Nr 137, poz. 887; Nr 162, poz. 1118; z 1999: Nr 28, poz.
          153.), która ustalała m.in. emerytury dla duchowieństwa. Wypłacane przecież były
          one były z ZUS i od samego początku Zakład ponosił większe wydatki niż wynosiła
          suma wpłacanych składek przez kler (związane to było m.in. tym, iż po wejściu w
          życie ustawy emerytury przyznano ok. 4 tys. duchownych, którzy nigdy nie płacili
          składek). Nie tak dawno poruszana była sprawa przyznania emerytury
          nauczycielskiej w Olsztynie księdzu, który szkoły na oczy nie widział (patrz
          wątek "EMERYTURY DLA KSIĘŻY KATECHETÓW"
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=25221000&s=0 ).
          A przecież od samego początku miało to być związane z dotacjami Funduszu
          Kościelnego, również w ramach rekompensaty za przejęte mienie. Ustawa o dobrach
          martwej ręki już w roku 1950 stanowiła, iż jednym z celów Funduszu Kościelnego
          będzie specjalne zaopatrzenie emerytalne dla społecznie zasłużonych duchownych!!!

          Od 1 września 1997 r. ZUS jest ponadto zasilany składkami z tytułu nauczania
          religii, za które duchowni pobierają odtąd wynagrodzenie, zatem ta grupa nie
          płaci składek na ubezpieczenie duchownych, gdyż objęci są pracowniczym
          ubezpieczeniem emerytalnym. Inna odrębność dotyczy duchownych prowadzących
          pozarolniczą działalność gospodarczą, którzy objęci są ubezpieczeniami dla osób
          prowadzących taką działalność. Dotacje z Funduszu Kościelnego wynosiły w roku
          1994 — 51,625 mld starych zł (w nowych zł: 5,16 mln), 1995 — ok. 9 mln zł, w
          1996 — ok. 12,7 mln zł. Od 1999 r. duchowieństwo zostało objęte reformą
          ubezpieczeń społecznych, która uchyliła ustawę z 1989 r. Duchowni opłacają 20%
          składki emerytalnej i wypadkowej (chorobowa fakultatywna), która jest potrącana
          z dochodowego podatku ryczałtowego, resztę opłaca Fundusz Kościelny (dla
          członków zakonów kontemplacyjnych klauzurowych i misjonarzy będących na misjach
          FK opłaca 100%). Zatem państwo funduje duchownym 80% składki emerytalnej!!!
          Dodatkowo obciążenia FK spowodowały dofinansowywanie tego funduszu z budżetu
          Państwa na poziomie ok. 100 mln. zł rocznie.
        • edico Re: Dotacje państwowe 28.07.06, 14:30
          Państwo dotuje na podstawie regulacji ustawowych przedszkola, szkoły i inne
          placówki oświatowo-wychowawcze Kościoła (art. 14, ust. 4 Konkordatu). Państwo
          dotuje — tak jak państwowe — kościelne zakłady opieki społecznej (art. 22 ust. 1
          Konkordatu). Jak wynika z danych R.M. Zająca w 1993 roku budżet w dziale
          "ochrona zdrowia" przeznaczył na 52 kościelne zakłady opiekuńczo-lecznicze i
          leczniczo-wychowawcze 237 miliardów starych zł. Z budżetów wojewódzkich
          dotowanych było dodatkowo ok. 100 kościelnych domów pomocy społecznej. Dotacje
          Funduszu Kościelnego na działalność charytatywno-opiekuńczą za rok 1994 wynosiły
          16,13 mld zł, na działalność oświatowo-wychowawczą — 14,1 mld zł.

          Ustawa o stosunku Państwo Kościół mówiła jedynie o dotacjach na odbudowę i
          utrzymanie "dóbr kultury", natomiast Konkordat postanawia, iż "wsparcie"
          finansowe można otrzymać na "zabytkowe obiekty sakralne i budynki towarzyszące".
          Finansowanie prac remontowo-konserwatorskich zabytkowych obiektów sakralnych w
          1994 r. pochłonęło 23,43 mld starych zł (w nowych zł: 2,343 mln) wydatków
          Funduszu Kościelnego; w 1996 r. dla 605 obiektów kościoła rzymsko-katolickiego
          wyniosło już ok. 10,9 mln zł. Jak widzimy, jest to pięciokrotny wzrost zaledwie
          w ciągu dwóch lat i nic nie wskazuje na to, by te wzrostowe tendencje nie
          utrzymywały się nadal.

          Państwo finansuje Katolicki Uniwersytet Lubelski oraz Papieską Akademię
          Teologiczną w Krakowie (art. 15 ust. 3 Konkordatu). KUL otrzymuje dotacje i inne
          środki z budżetu państwa tak jak uczelnie państwowe, z wyłączeniem dotacji na
          inwestycje budowlane, już od 1991 r., kiedy uchwalono odpowiednią ustawę (Ustawa
          z 14 czerwca 1991 r. o finansowaniu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego z
          budżetu państwa (Dz.U., Nr 61, poz. 259).). Dotąd KUL był finansowany przede
          wszystkim z dochodów upaństwowionego majątku Fundacji Potulickich (ok. 6 tys. ha
          gruntów rolnych w Potulicach w byłym województwie bydgoskim). Po uchwaleniu
          ustawy oddano uczelni katolickiej cały ten majątek oraz dodatkowe grunty, by nie
          dzielić byłego PGRu (łącznie ok. 8 tys. ha). Dotacja na KUL w roku 1996 wyniosła
          22,5 mln zł (a więc więcej niż na cały Fundusz Kościelny). Finansowanie PAT
          zostało uchwalone w ustawie "okołokonkordatowej" ( Ustawa z 26 czerwca 1997 r. o
          finansowaniu Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie z budżetu państwa (Dz.
          U. Nr 103, poz. 650)). i trwa od roku budżetowego 1998. W 2000 roku obie
          uczelnie otrzymały ok. 51,2 mln zł (w tym KUL — 45.047.500 zł, PAT - 6.144.500
          zł). W 2001 r. dofinansowanie wyniosło już 57.878.200 zł.
          Warto by te kwoty uzupełnić sięgając np. do sprawozdania z wykonania budżetu
          Państwa udostępnianego dotychczas na stronach WWW Ministerstwa Finansów.
          Status uczelni państwowej, a tym samym finansowanej tak jak zwykłe uczelnie, ma
          także Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (wcześniej nazywał się Akademią
          Teologii Katolickiej).
          Nie wspomnę już o faktach włączania katolickich seminariów duchownych do
          istniejących uczelni państwowych obciążających budżety tych uczelni.
        • edico Re: Finansowanie religii 28.07.06, 14:31
          Państwo i samorządy finansują lekcje religii. W pierwotnej wersji ustaleń między
          państwem i Kościołem katecheci mieli nauczać bezpłatnie. 29 maja 1996 r. na
          posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu przyjęto ustalenie, że pensje
          dla katechetów będą wypłacane od 1 września 1997 r. Szacunki Ministerstwa były
          wówczas następujące: "należy zakładać, że w 1996 r. w szkołach podstawowych
          prowadzonych przez gminy zajęcia z katechezy prowadzi około 6.148 księży i
          diakonów, w szkołach prowadzonych jako zadanie własne przez miasta o statusie
          gmin około 809, a w szkołach prowadzonych przez MEN i inne resorty — 3.043
          księży i diakonów. Szacunkowy koszt wprowadzenia wynagrodzeń dla około 10 000
          księży i diakonów kształtowałaby się w skali roku 1996 na poziomie około 137
          milionów złotych (84 mln zł w szkołach podstawowych prowadzonych przez gminy, 11
          mln zł w szkołach prowadzonych przez miasta uczestniczące w programie
          pilotażowym i 42 mln zł w szkołach prowadzonych przez MEN i inne resorty)" -
          Pismo MEN do posła R.M. Zająca z dnia 14 lutego 1994, znak:
          DOK-WZP-1032-12-MK/94. Już w roku 1999 roczne wydatki kształtowały się na
          poziomie ok. 628,6 mln zł - czyli ponad 6 razy więcej niż zakładano w 1995 r.,
          4,6 razy więcej niż szacowało MEN w 1996 r.
        • edico Re: Dotacje dla parafii na Ziemiach Zachodnich i P 28.07.06, 14:32
          Dotacje dla parafii na Ziemiach Zachodnich i Północnych
          W 1991 r. znowelizowano ustawę o stos.Państw.Kość., dodając m.in. art. 70a,
          który wprowadził nowe źródło dochodów dla Kościoła, którego systematyka ustawowa
          może sugerować, iż ma to coś wspólnego z rewindykacją. W istocie jednak jest to
          pewna forma dotacji majątkowych kościelnych osób prawnych na Ziemiach Zachodnich
          i Północnych, przyznawanych na mocy decyzji wojewody. Wojewoda mógł na wniosek
          obdarować te osoby gruntami rolnymi niebędącymi w przeszłości własnością
          kościelną. Dom zakonny może otrzymać do 5 ha; parafia — do 15 ha; diecezja,
          seminarium duchowne diecezjalne lub zakonne oraz dom zakonny zajmujący się
          działalnością charytatywną lub opiekuńczą — do 50 ha.
          Bardzo pomysłowo wykorzystała to diecezja elbląska, która skomasowała wnioski
          podlegających jej parafii i przejęła olbrzymi kilkusethektarowy kompleks po
          byłym PGR, którego poszczególne parafie stały się współwłaścicielami w częściach
          ułamkowych.
          Przekazane w ten sposób grunty w Słupsku i gminie Ustka zapadły za plecami
          samorządów, a dwa miesiące później miały przejść na własność gminy Słupsk, na
          której miasto miało budować osiedla mieszkalne dla ludności. Tereny były warte
          22 mln zł, w mniejszych parcelach dużo więcej. Proboszcz jednej z "obdarowanych"
          parafii, Władysław Matys, indagowany na tę okoliczność, odparł: "Ziemię tę
          dostaliśmy w ramach rekompensaty za dobra zabrane Kościołowi po wojnie. Pytanie
          o jej przeznaczenie jest niedyskretne. W końcu to własność prywatna. Może
          będziemy tam jeździć z parafianami na pikniki lub grzyby...". Wiadomo jednak, że
          tereny będą przeznaczone na cele bardziej dochodowe.
        • edico Re: Finansowanie działalności kapelanów 28.07.06, 14:33
          Kapelani szpitalni. Na koniec 1995 r. w szpitalach ogólnych resortu zdrowia
          zatrudnionych było 781 kapelanów, w tym 180 w pełnym wymiarze czasu pracy oraz
          601 w niepełnym wymiarze. Ministerstwo zakupywało wówczas usługi w 56
          niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. 19 lutego 1999 r. Rzeczpospolita
          przytaczała szacunki duszpasterza służby zdrowia mówiące, że w szpitalach działa
          ok. 2000 kapelanów, z czego około połowa na etatach. 6 listopada 1999 r.
          Polityka podawała następujące dane: 1500 kapelanów szpitalnych, z czego ok. 1000
          na etatach. Wzrost jest bardzo duży.
          Kapelani więzienni. W październiku 1996 r. istniało 15,5 etatów dla kapelanów
          więziennych. 19 lutego 1999 r. Rzeczpospolita podawała, iż zatrudnionych było 20
          kapelanów. 6 listopada 1999 r. Polityka: 32 etaty kapelanów więziennych.
          Kapelani wojskowi. Również katolickie duszpasterstwo wojskowe jest bardzo
          rozbudowane. W 1997 r. działało 121 kapelanów z rocznym budżetem w wysokości 2,9
          mln zł. W 1999 r. działało 143 kapelanów wojskowych (budżet ordynariatu
          polowego: 13,1 mln zł — za Polityką). W grudniu 2000 r. zatrudnionych było ponad
          250 zakonnic na etatach ...sierżantów. Jedna pobierała pensję w wysokości ok.
          1,2 tys. zł. Podaje się, iż zakonnice pracują jako pomocnice kapelanów.
          Przeciętnie więc na jednego kapelana przypadają dwie zakonnice. Za dużo.
        • edico Re: Dotacje i darowizny przedsiębiorstw państwowyc 28.07.06, 14:34
          Art. 10 ust. 2 ustawy z 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i
          wyznania stanowi: „Państwo i państwowe jednostki organizacyjne nie dotują i nie
          subwencjonują kościołów i innych związków wyznaniowych. Jaki sens ma ten przepis
          w rzeczywistości???
        • edico Re: Dochody kościelnych osób prawnych 28.07.06, 14:35
          - Taca
          - Zbiórki nadzwyczajne
          - Dochody z nieruchomości nierolniczych
          - Dochody z prowadzonych przez przedsiębiorstw
          - Czynsze z wynajmu lokali
          - Opłaty za miejsce na cmentarzach parafialnych
          - Sprzedaż wigilijnych opłatków
          - Darowizny od osób fizycznych i prawnych
          - Pierwsza komunia
        • edico Re: Dochody osobiste duchownych 28.07.06, 14:36
          1) iura stolae, czyli prawa stuły, w skład których wchodzą:
          - śluby,
          - chrzty,
          - pogrzeby (tzw. pokropek);
          2) kolęda — oficjalnie pobieranie opłat zostało zniesione, w praktyce nikt się
          do tego nie stosuje (ok. 25% rocznych zysków duchownego „wypracowane" w ciągu
          tygodnia!);
          3) stypendia (intencje) mszalne;
          4) wypominki, czyli modlitwy za zmarłych odprawiane 1 i 2 listopada (10%
          rocznych zysków duchownego w dwa dni!);
          5) prebendy proboszczowskie, czyli istniejące w wielu parafiach gospodarstwa
          rolne proboszczów;
          6) pensje katechetyczne.
        • edico Re: Podatki i cła Kościoła 28.07.06, 14:38
          Zwolnienie od podatków należy do tej samej grupy przywilejów co zwolnienie od
          służby wojskowej — uwolnienia od ciężarów publicznych (privilegium immunitatis).
          Od wieków Kościół polski zabiegał o jak najszersze zwolnienia podatkowe, a
          wszelkie zmiany w tym zakresie często kończyły się tak jak w przypadku
          Kazimierza Wielkiego, który gdy w 1344 r. nałożył nadzwyczajne podatki na dobra
          duchowne, został wyklęty przez biskupa Jana Grota, który dodatkowo nałożył
          interdykt na diecezję krakowską.

          Konkordat z 1993 r. nie reguluje tej kwestii.
          Podatki od kościelnych osób prawnych
          a) Podobnie jak i przed wojną wyłączenia od podatku dochodowego [_17_]
          kościelnych osób prawnych są tak szerokie, że w praktyce nie uiszczają one tego
          podatku, nawet za działalność gospodarczą w formie spółki handlowej.
          b) Jeśli chodzi o podatek od nieruchomości to nie obejmuje on kościołów, a
          jedynie plebanie i to tylko o ile nie są uznane za obiekty zabytkowe. Jeśli
          podatek od nieruchomości jest podatkiem komunalnym, gmina może wprowadzić
          dodatkowo różne ulgi i zwolnienia.
          c) Jedynym podatkiem który w praktyce realnie dotyczy kościelne osoby prawne
          jest więc podatek rolny obejmujący gospodarstwa należące do domów zakonnych i
          seminariów duchownych.
        • edico Re: Podatki osobiste duchownych 28.07.06, 14:42
          Podatek dochodowy

          dotyczący duchownych ma postać ryczałtu i jest on uzależniony od stanowiska
          (proboszcz, wikary) oraz liczby mieszkańców w parafii (stąd czasami duchowni się
          żalili, iż „muszą płacić także za heretyków"). Duchowny ma uprawnienie
          zrzeczenia się ryczałtu i przejścia na podatkową księgę przychodów i rozchodów,
          która wiąże się z wypełnianiem deklaracji PIT. Ale się dotąd jeszcze chyba żaden
          duchowny nie porwał na tak nierozważny krok, aby płacić podatki od rzeczywistych
          dochodów, które, przy bardzo niskich ryczałtach, oznaczałyby płacenie co
          najmniej kilka razy większych podatków dochodowych.

          Proboszczowie posiadający gospodarstwa rolne płacą podatek rolny.
          Więcej na temat kościelnych podatków można przeczytać na stronach
          www.racjonalista.pl/ ( np. opłata adiacencka a zwolnienia podatkowe
          Kościoła).
        • edico Re: Cła 28.07.06, 14:44
          Poza podatkami wśród danin publicznych należy wspomnieć o cłach. Zwolnienia
          duchownych od tych danin sięgają roku 1504, kiedy duchowieństwo zostało
          zwolnione od ceł za wywóz towarów wyprodukowanych w ich dobrach oraz za towary
          importowane na własne potrzeby. "Nie mogę wyrozumieć: dlaczego "celnicy" taką
          szczególną się cieszą nienawiścią w ewangeliach — pisał w XVIII w. Voltaire. —
          Kapłani i dostojnicy kościelni płacą tak dyablo mało, że nazwa celnika powinna
          brzmieć dla nich, jako pieszczota". Do dziś słowa te zachowują pełną aktualność.
          W roku 1989 wprowadzono dwie grupy zwolnień.

          1. Pierwsza dotyczy "darów przeznaczonych na cele kultowe,
          charytatywno-opiekuńcze i oświatowo-wychowawcze". Z tą grupą wiązał się proceder
          bezcłowego sprowadzania samochodów „na cele kultowe". Nagle się okazało, że z
          zagranicy zaczęły licznie napływać, a raczej wjeżdżać "dary" w postaci limuzyn,
          "kultowych" co oczywista. Nadużycia miały wielkie rozmiary, dopóki zmiana ustawy
          z 26 czerwca 1997 r. nie zabezpieczyła duchownych przed tą nader łatwą okazją do
          grzeszenia. "Nie będziesz sprowadzał samochodów osobowych i wyrobów akcyzowych"
          — grzmi ustawodawca. Tzw. artykuły akcyzowe to: alkohole (wina mszalne),
          papierosy i elektronika. Stało się to dopiero po tym jak się okazało, że na
          procederze z udziałem trzech księży z Lublina, którzy na zachodzie kupowali wino
          i samochody "na cele religijne i charytatywne", Skarb Państwa stracił w latach
          1993-1995 400 tys. zł. Decyzję przypieczętowała "wpadka" ośmiu proboszczów z
          Rzeszowa, którzy w roku 1996 sprowadzili 92 ekskluzywne limuzyny.
          2. Druga kategoria zwolnień celnych dotyczy poligrafii (papier, maszyny
          drukarskie itd.)

        • edico Re: Podatek kościelny - kolejna farsa 28.07.06, 14:45
          Miesięczna emerytura pierwszej lepszej emerytki wystarczy na pokrycie podatku
          proboszcza za cały kwartał.
    • Gość: wybory Re: Kościółkowy prezydent i takaż rada miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:35
      coz trudna mial decyzje malkowski
      wyremontowac kilka kamienic aby ludziom w nich mieszkajacym nie kapalo sufitem
      na głowę czy podlizac sie chodzacym do koscioła i proboszczom, którzy z ambony
      beda dziekowac nie urzedowi prezydenta a po nazwisku małkowskiemu
      i teraz postawmy sie na jego miejscu - tego który chorobliwie chce wygrac wybory
      musi odpokutowac grzechy i dac kase kosciołom, a kamienice nie sie sypia i
      wala, w razie czego to sie je zburzy i wybuduje cos nowego, a co tam???
      nie oszukujmy sie ten człowiek wogule nie myśli o naszym miescie, spójrzmy na
      nasze kamienice na warminskiej a zreszta na wszystkie, jezeli nie sa w
      prywatnych rekach to wygladają jakby własnie skonczyła się wojna...
      ale przeciez to nieważne Panie Małkowski, prawda?
      dziękujemy za wspaniałe gospodarowanie naszymi pieniędzmi...
Pełna wersja