Dlaczego nie lubicie Warszawiaków?

IP: 80.51.224.* 03.08.06, 14:57
Też niestety jestem z Warszawy. Niestety, bo tu juz nie ma warszawiaków
tylko "warszawiści", ale idąca w świat opinia dotyczy warszawiaków, a nie
tych, którzy są winni. Ja co roku jestem nad Nidzkim: śmieci zakopuję, w
jeziorze nie zmywam, śpię o zmierzchu i podziwiam weekendowe szaleństwa
mieszkańców pobliskiego Pisza, które i tak pójdą na konto warszawiaków.
Ludzie! Przecież cham to cham, a kretyn to kretyn i nie ma to żadnego związku
z Warszawą, Piszem czy dowolnym innym miastem!
Nacjonalizm bijący ze szpalt tej gazety jest przerażający!
pozdrawiam
    • Gość: krzysiek Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.centertel.pl 18.08.06, 09:27
      W pełni podzielam Twoje zdanie, jestem też mieszkańcem Warszawy, jestem
      załamany tym co tutaj wyczytałem na temat warszawiaków i ich "grubych ,złotych
      łańcuchów". To chyba jakaś totalna nagonka.
      • Gość: klamek Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: 212.160.138.* 18.08.06, 10:53
        I tak nikt was nie lubi(no oczywiście oprócz was samych hehe) nie wiem tylko po
        co o ten temat na łamach gazety przecież o oczywistych rzeczach sie nie pisze??


        • Gość: Fan ZDM Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.coconet.pl 24.08.06, 18:21
          > I tak nikt was nie lubi(no oczywiście oprócz was samych hehe) nie wiem tylko po
          >
          > co o ten temat na łamach gazety przecież o oczywistych rzeczach sie nie pisze??

          Chyba sam się nie lubisz, zakompleksiony człowieczku. Tylko po co pracujesz w Warszawie, skoro tak jej nie cierpisz?
      • Gość: tomek Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 11:23
        poprzedni tydzień spędziłem w Łebie gdzie poznałem świetnych ludzi z całej
        Polski i byli wśród nich Warszawiacy, naprawdę mili i sympatyczni (chociaż
        przegrywali z nami we wszystko od kart po siatkówkę ;P) Gorące pozdrowienia dla
        Ewy, Adama i Artura z Warszawy.

        Wniosek:
        Czy mieszkasz w Warszawie, Olsztynie czy gdziekolwiek, wszędzie znajdziesz
        zarówno pożądnych ludzi jaki i zwykłych dup**w
    • Gość: swiatowy Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.range86-142.btcentralplus.com 18.08.06, 18:01
      Tak jak napisalas Wkurzona cham to cham,a kretyn to kretyn Jestem mieszkancem
      Olsztyna i nie zauwazylem nigdy zeby w Olsztynie panowala jakas warszawska
      antypatia Ja sam znam paru kolegow z Warszawy i sa to mili ludzie a co do forum
      Olsztyn to rozne burki na nim szczekaja niektorzy tylko po to zeby "narobic
      kolo pior" mieszkancom Olsztyna wiec glowa do gory Milego dnia!
    • Gość: Mazur Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 18:50
      Ja tam do warszawiaków nic nie mam. Mało tu niszczą miejscowi wandale?
    • 999s Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? 19.08.06, 13:37
      eee tam od razu nie lubimy. Nie lubimu warwszafki, a co do normalnych
      Warszawiaków, którzy mówią dzień dobry zamiast "Jestem z wszawy" nikt nic nie ma.

      Tylko wiadomo przyjedzie z warszawy 9 spokojnie zachowujących się osób i jeden
      debil to nie ulega kwestii kto bardziej zapadnie w pamięć tubylcom. Normalnym
      Warszawiakom chcę powiedzieć żeby się nie przejmowali- Wawa jest największym
      miastem więć proporcjonalnie jest tam też najwięcej buraków.

      Jest też kwestia stolica-reszta kraju. Raczej nigdzie na świecie nie ma tak , że
      stolica jest lubiana przez resztę kraju.
      • Gość: Gość Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 01:00
        Nie ma żadnego znaczenia skąd kto jest? Ważne by po nas nasze dzieci nie
        musieli emigrować na inne ... planety.
    • Gość: gość Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.ols.vectranet.pl 24.08.06, 00:18
      Niechęć do mieszkańców W-wy dotyczy oczywiscie tych z Warszafki. To oni są
      uosabiani z cwaniactwem, szpanerstwem, wywyższaniem sie ponad innych, hamstwem.
      Porzadnych mieszkańców stolicy, a szczególnie większość rodowitych warszawiaków
      należałoby przeprosić.
      • Gość: Klakson Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 00:31
        Przenigdy, więcej złego doświadczyłem od rodowitych.
    • Gość: mixer Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? IP: *.odnxx4.adsl-dhcp.tele.dk 25.08.06, 09:24
      A kto tu mowi o lubieniu czy nie lubieniu warszawiakow. Krytykuje sie
      warcholstwo bez wzgledu na jego pochodzenie i nie jest to wina ani krakowiakow
      czy gorali, ani Mazurow czy Kurpiow, ze spora czesc tego "kulturowego"
      srodowiska pochodzi z Warszawy albo powolywaniem sie na te aglomeracje
      koniecznie chce sie dowartosciowac wlasnie w tych buraczano okraszanych formach
      bycia.
    • mobydickzolsztyna Re: Dlaczego nie lubicie Warszawiaków? 25.08.06, 10:04
      1) Krewni mojej Żoneczki z gałęzi warszawskiej, dużo dawniejszej niż od
      przedwojnia, powiadają (ONI, a nie postronni z innych miast!!!), że Warszawiaków
      jest pomijalnie mało, że grubo ponad 90% to napływowi "warszawiacy" powojenni o
      zerowej kulturze, jadący dwa tygodnie wołami po własną metrykę oraz ich dzieci,
      dziedziczące obyczaje.
      Ci Warszawiacy są zażenowani pyszałkowatością i słabo ucywilizowanym chamstwem
      "warszawiaków".

      2) Dobrze mi znany warszawiak wczasował ongi latem w akademiku wysrolu nad
      kortowskim jeziorem. Znienacka jego żona, grubo przed terminem, powiła dziecię.
      W Olsztynie !!! Co za skandal !!! Olsztyn w metryce warszawiaka !!!
      Ten człowiek tak dziko (choć bez skutku) walczył o zmianę w dokumentach miejsca
      urodzenia Pierworodnego, wprost jakby walczył o wolność Ojczyzny.
      Sądzę, że to nie było charakterystyczne dla niego, ale warszawiaków. Pogarda dla
      innych, strach aby i jego do "innych" ktoś nie zaliczył.

      3) Czasem jeździmy w kierunku Gdańska. Czy kieruję ja, czy Córcia - pilnie
      zważamy nie tylko na drogę, ale i na numery rejestracyjne pojazdów za nami.
      Gdy zauważymy numer na "W" - zjeżdżamy skrajnie w prawo. Pół opony na asfalcie,
      pół w powietrzu nad poboczem. Zależy nam jakoś na życiu Wnusia i naszym. Te
      takie syny określają to co robią energicznym, skutecznym stylem jazdy - a ogół
      Polaków zwyczjanie - chamstwem.
Pełna wersja