wiking_elblag
20.03.03, 18:34
Jedzie sobie samochód z rejestracją NO (ale to nie ma zadnego znaczenia) i
co widzimy; zielona strzałka kierunkowa w lewo na skrzyzowaniu (oznacza, że
mamy pierwszeństwo i nic nam drogi nie przetnie potocznie mówiąc). Ale
wróćmy kilkadziesiąt metrów wcześniej, za kierownica olsztyńska kobieta:).
Wykroczenie za wykroczeniem. :))) Jazda pod prąd przy wyjeździe z CH OGRODY
to pierwsze wykroczenie, gdy już udało się jej wyjechać na ulicę Dąbka nie
przepuściła autobusu wyjeżdzającego z zatoki, kierowca autobusu przychamował
i zatrąbił, ale jeźdzmy dalej......:)))))dojeżdzamy do najbliższego
skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, kobieta nagle postanowiła wepchnac się
na nasz pas, zmusiła mnie do przychamowania (60km/h jechałem), ale widać
zobaczyła stację benzynową , bo własnie wjechała na pas do skrętu w lewo,
gdzie paliła się wcześniej wspomniana strzałka kierunkowa, ale nagle
zapomniała o przepisach, gdy zobaczyła tramwaj chiała go przepuścić (czyzby
jakis respekt?). I tak spędzilismy chwilkę na czerwonym przez ową kobietę,
bo oczywiście przecież jechałem za nią. Delikatne trąbnięcie nic nie
pomogło, ona stanowczo chiała przepuścic tramwaj który stał na czerwonym:)
Ale zapaliło się wkońcu nasze zielone, tramwaj dawno przejechał, kobieta
zawróciła i zamiast wjazdem na stację benzynową wjechała wyjazdem.
Zdolna ta kobieta.
Wiecej nie widziałem, bo dalej pojechałem.