albin65
16.10.06, 13:56
Z serwisu Radia Olsztyn: "Wicekurator zrzeka się medalu.
Waldemar Żakowski, były wicekurator warmińsko-mazurskiej oświaty zrzekł się
przyznanego mu w 2002 roku medalu Komisji Edukacji Narodowej. Jest to
odpowiedź na decyzję ministra edukacji Romana Giertycha.
Ministerstwo Edukacji odmawia nauczycielom popieranym przez Związek
Nauczycielstwa Polskiego prawa do medalu.
Waldemar Żakowski przez 20 lat uczył matematyki. Od 2002 do 2006 roku był
wicekuratorem warmińsko-mazurskim. Dziś postanowił zwrócić przyznany mu medal.
Jak mówi, w imię solidarności z tysiącami nauczycieli, którzy zostali obrażeni
przez ministra Giertycha. Dodał, że medal, który ma być przyznawany z klucza
politycznego, a nie za osiągnięcia w edukacji, stracił wartość. Żakowski
podkreślił, że mimo iż jest członkiem SLD, jego decyzja ma wyłącznie prywatny
i emocjonalny charakter".
No i bardzo dobrze. Jakbym był nauczycielem i miał taki medal, też bym oddał.
Brawo, Panie Waldku!