being28
05.11.06, 22:30
Najważniejsze skrzyżowanie w Olsztynie, ruch jak na Marszałkowskiej, wyjazd z supermarketu, wyjazd z osiedla, stacja benzynowa, droga do pracy i do sypialnia. Skrzyżowanie ze światłami działającymi nawet w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia.
I nagle świateł nie ma!!! Pulsuje żółte światełko.
Tysiące samochodów, tysiące przechodniów, setki emerytów z workiem cukru na plecach jest narażonych na wypadek, smierć, kalectwo, tragedię rodzinną...
Czyżby jest to wkład "specjalistów" z Gdańska w nasze bezpieczeństwo? Czyżby nowa strategia wyborcza Czesia? Czyżby woda zalała pętle indukcyjne i cały misterny układ połączęń jest nic nie wart? Kto zna odpowiedz?