edico 15.11.06, 01:54 a prawem dla zainteresowanych. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: michal Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 01:59 dalej tak jest. trudno mowic o tym, ze 7-letnie dziecko moze byc "zainteresowane" badz "nie zainteresowane" chodzeniem do szkoly. ono po prostu musi nabrac podstawowej kompetencji, bez ktorej egzystencja spoleczna jest niemozliwa (czytanie, pisanie, podstawowa matematyka). z tego co sie orientuje edukacja na poziomie powyzej gimnazjum jest juz kwestia wyboru a nie obowiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
kecawa Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiemObowiązkiem 15.11.06, 08:09 Obowiązkiem winna być ! Tak jak obowiązkiem jest płacić podatki i przestrzegać prawa! Jedynie co dodam w przypadku łamania obowiązku ma być skuteczna sankcja! I to sankcja natychmiatowa poczynając od nieobecności choć bna jednej godzinie lekcyjnej! za dawnych czasów troszkę więcej było dyscypliny kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
missiek54 Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiemObowiązkiem 15.11.06, 08:36 bzdury waćpan piszesz, udziela ci się choroba Odpowiedz Link Zgłoś
kecawa Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiemObowiązkiem 15.11.06, 08:39 Czy ładnie chlapnąć i opuścić forum? Ja przedstawiłem swój pogląd i nie ośmielę się postwaić teze iż Waćpana pogląd(jeśli go masz) jest bzdurny w tej kwestii pozdrawiam kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiemObowiązkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 17:05 to zabawne, ze od swieta trabi sie o tym, ze mlodziez jest przyszloscia i duma narodu a na codzien, kazdy w przedziale wiekowym 13-18 traktowany jest jak potencjalny przestepca... jak to sie nazywa? podwojna moralnosc? Odpowiedz Link Zgłoś
kecawa Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiemObowiązkiem 15.11.06, 17:10 W przedziale wiekowym o którym piszesz nie ma pełnej tzn takiej jak dorosłych odpowiedzialności karnej! Czy to oznacza iż nasze prawo karne stosuje podwóją moralność? pozdrawiam kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Teza - Szkoła nie była obowiązkiemObowiązkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 17:23 nie do konca podwojna: owszem do ludzi do 18 roku zycia stosuje sie inne rodzaju sankcje niz u ludzi doroslych, ale dzieci i mlodziez nie moga tez korzystac z pelni praw przyslugujacych doroslym, wiec mamy cos za cos. spoleczny konsensus co do tego, ze dzieci i mlodziez nalezy wychowywac jest czyms uniwersalnym - jest to obowiazek panstwa i rodziny. mozna by trywialnie stwierdzic, ze chyba cos nie tak z tradycyjna polska, katolicka rodzina skoro dziatwa tak masowo popelnia przestepstwa. moze najpierw wysmagac ojca i matke (bo sie nie zajmuja) i nauczyciela (bo nie ma kompetencji)? tak glosno mysle, bo wszelkie sankcje powinny byc rozwiazaniem ostatecznym. a co do odpowiedzialnosci nieletnich - kara pobytu w zakladzie poprawczym jest rownoznaczna z kara smierci spolecznej: prawo piesci, hierarchia jak w wiezieniu, gwalty, pobicia - tylko po co przymiotnik "poprawczy"? Odpowiedz Link Zgłoś