Gość: Harry
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.11.06, 20:41
Kuglowania i frymarczenia zasadami w Ratuszu nadszedł kres. Niezależnie od
tego czy powstanie koalicja POPiS. Propozycja PiS aby nie obejmować przez
radnych obu klubów stanowisk, na które powołuje prezydent miasta oraz NIE
WSKAZYWAĆ OSÓB, które mogłyby objąć takie stanowiska w zasadzie eleminuje
frymarczenie elementarnymi zasadami obowiązującymi w społeczeństwie
cywilizowanym, czyli mozliwość osiągania czegoś za coś gdy to COŚ jest dobrem
wspólnym lub stanowiskiem powołanym dla potrzeb obsługi tego dobra czyli nie
jest daniną pochodzącą wprost z zasobów (prywatnych) darczyńcy.
Radni PiS niezaleznie od podjęcia współpracy z PO takowych beneficjów z
zasady wziąść nie mogą i nie wezmą. Bez wątpienia prezydent Olsztyna
zapowiadając powołanie DODATKOWO trzeciego wiceprezydenta zamierza jednego z
poprzednich sobie zatrzymać a dwoma stanowiskami wabić. Co stanie się w
przypadku połknięcia haczyka przez PO (bo tylko te ugrupowanie daje większość
w głosowaniach) Powstanie trudny do zaakceptowania przez wyborców układ
zalezności pomiędzy prezydentem Olsztyna a radnymi koalicjanta którzy w
swoich decyzjach (glosowaniu) PRZESTANĄ BYĆ SAMODZIELNI. Pamiętac nalezy że
wiceprezydenci wykonują swoje obowiązki w imieniu i na rzecz prezydenta.
Przez prezydenta są nagradzani chwaleni, karceni i w końcu odwoływani ze
stanowiska. Glosowanie wbrew oczekiwaniom "darczyńcy" wywoła retorsję i w
efekcie utrącenie z posad ludzi bliskich (w/g partyjnych parytetów lub
osobistych uczuć) RADNYCH, MAJĄCYCH ZA ZADANIE REPREZENTOWAĆ INTERES WYBORCÓW
I TYLKO WYBORCÓW (który odnosi się równiez do prawidłowego zarządzania
aktywami miasta). Nie są to banalne sprawy. Przypomnę ogromne zaangażowanie
prezydenta i wiceprezydenta w sprzedaż MPEC za 43 mln PLN wobec jego wartości
odtworzeniowej wynoszącej conajmniej 350 mln PLN. (czyli strata mieszkańców
Olsztyna wyniosłaby conajmniej 307 mln PLN). Podobnym sprawom zapobiegnie w
przyszłości głosowanie koalicji i W NIEZALEZNOŚCI TEGO GŁOSOWANIA LEZY TAKŻE
DOBRO MIESZKANCÓW OLSZTYNA. Połykający haczyk (stanowiska) muszą sobie z
konsekwencji tego kroku zdać sprawę. Moznaby rzec, że w Olsztynie nadszedł
czas próby charakterów ważnej dla wyborców partii politycznej. Pozdrawiam