Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji JP2

08.12.06, 20:10
"Kto wie o czymś, co mogłoby przeszkodzić beatyfikacji Jana Pawła II, niech
się natychmiast zgłosi do wikariatu Rzymu - taki apel wystosowało trzynastu
teologów z kilku krajów świata."
wiadomosci.onet.pl/1446281,12,item.html
    • bystra2000 Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 08.12.06, 22:13
      Ale ,czy oni zechcą mnie posłuchac??????
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 08.12.06, 22:31
        A czy masz jakiś dowód na to, że kiedyś kogoś posłuchali w cywilizowany sposób?
        Lud rzymski doświadczył to niejednokrotnie na swojej skórze w sposób dosyć
        dobrze oznaczony w annałach historii :))
        • bystra2000 Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 08.12.06, 22:41
          I w tym cały jest ambaras.......
          Edi,brak mi słów . Wiesz?
          • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 08.12.06, 22:57
            Wim, i tyż borykam się z tym :))
    • ravendom Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 09.12.06, 19:47
      A mi sie podobała jedna opinia na ten temat : Gdyby Jezus wiedział co oni z
      jego religią zrobią to nigdy by jej nie stworzył. :D:D
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 10.12.06, 04:47
        Wybacz, ale katolicyzm nie ma zbyt wiele wspólnego z tą religią poza
        powoływaniem się na nią i to głównie w samych ceremoniałach.
    • Gość: ggg Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: 62.29.133.* 09.12.06, 20:43
      edico, jestem przerażony bzdurami, które wypisujesze. widać mlody jestes,
      naiwny i głebszej wiedzy podstawowej nie masz. poczytaj trochę o sposobach
      udzielania sakramentow (w tym zapowiedzi przedslubne) czy podjemowania decyzji
      w kosciele. wtedy bys sie dowiedziala, ze jest taka formulka: kto wie o
      jakichkolwiek ... A jej wypowiedzenie nie nie ma nic wspolnego z ostatnią
      sentecją. Jeszcze pare lat temu takie luki w wiedzy by mnie irytowaly, ale
      patrząc na poziom wokół śmiech radosny mnie jedynie ogarnia
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 09.12.06, 22:52
        Gość portalu: ggg napisał(a):

        > edico, jestem przerażony bzdurami, które wypisujesze.
        Ze względu na swój wiek, nigdy nie twierdziłem, że pozjadałem rozumy. Ktoś tak
        doświadczony wiekiem – jak sam sugerujesz – winien poprzeć swoje zastrzeżenia
        jakimiś konkretnymi i logicznymi argumentami a nie jakimiś pejoratywnymi uwagami
        typu ad rem. Jak widać długość życia na tym padole ziemskim nie wszystkim
        dostarcza na tyle wiedzy i doświadczenia, by mogli się posługiwać godną
        pożałowania retoryką przypisywaną innym.

        > widać mlody jestes, naiwny i głebszej wiedzy podstawowej nie masz
        Jeżeli twierdzisz, że wiek ma iść w parze z naiwnością i jakąś głębszą wiedzą,
        wystawiasz na poważny szwank swoją starczą optykę. Ale niech tam. Nie moja
        broszka. Natomiast z chęcią coś bym usłyszał czy przeczytał na temat tej Twojej
        „głębszej wiedzy podstawowej” w temacie poruszonym w wątku.

        >. poczytaj trochę o sposobach udzielania sakramentow (w tym zapowiedzi
        przedslubne) czy podjemowania decyzji w kościele.
        Zaraz, zaraz. Czy Twoja „wiedza podstawowa” na pewno obejmuje temat wątku?
        Bardzo proszę o ścisłe sprecyzowanie, co wspólnego z apelem teologów mają jakieś
        tam sposoby udzielania sakramentów ślubnych czy przed ślubnych, bądź też
        podejmowania decyzji w tych sprawach. Może wyjaśnisz przy okazji, w jaki sposób
        odróżniasz religię od jej uprawiania pod postacią najprzeróżniejszych
        ceremoniałów towarzyszących uatrakcyjnieniu wszelkiego rodzaju igrzysk od
        olimpiady poczynając?

        > wtedy bys sie dowiedziala, ze jest taka formulka: kto wie o
        > jakichkolwiek ...
        … niech powie teraz albo milczy po wsze czasy? 
        Jeżeli wskażesz mi jakiegokolwiek urzędnika w historii Kościoła, któremu
        wystarczyło słowo prawdy a nie nacisk opinii publicznej, zgłoszę wniosek o
        wniesienie go na ołtarze. Zaprzeczasz waćpan w sposób wręcz karykaturalny
        postanowieniom kodeksu prawa kanonicznego i aby samemu nie by ć w błędzie oraz –
        co gorsze – tkwiąc w tym błędzie nie pouczać innych, słusznie by było swą
        wątpliwą wiedzę w tym zakresie skonfrontować z regułami wewnętrznymi uprawiania
        tej religii ustanowionymi dla potrzeb ukrócenia samowoli urzędników kościelnych
        w kreowaniu funkcjonowania struktury tej organizacji. Zważ bowiem Acan, że
        Jeshua powiedział „idźcie i nauczajcie” a nie twórzcie organizacje. W jaki
        sposób opaczne zrozumienie tego nakazu wpłynęło na historię ludzkości, to już
        jest oddzielny temat na inny wątek, który przy Twoim zaangażowaniu możemy
        pociągnąć i sobie podywagować, skoro zechcesz się podzielić swą „głębszą wiedzą
        podstawową”. Nie wykluczam, ze z takich dywagacji być może jakieś nauki wypłyną )

        > A jej wypowiedzenie nie nie ma nic wspolnego z ostatnią sentecją.
        Może zaczniemy od wyjaśnienia słowa sentencja, bo jak się wydaje najwyraźniej
        błądzisz staruszku nie znając znaczenia używanych przez siebie słów. Otóż
        sentencja, to krótka, zwykle jednozdaniowa wypowiedź (prozaiczna lub rymowana),
        wyrażająca ogólną prawdę, mądrość dotyczącą życia człowieka. Gdzie tu masz
        wyrażoną jakąś mądrość o życiu człowieka? Czy uważasz, że tajne zakulisowe
        procesy wyczerpują te znamiona i ktoś nie zorientowany w zebranym w ten sposób
        materiale procesowym ma jakieś szanse na odniesienie się do logiki i
        prawidłowości rozumowania dowodowego? Załóżmy, że zwołuje się jakiś sąd
        kapturowy na czyjś temat utajniając cały materiał dowodowy i wzywa Ciebie do
        ustosunkowania się do przygotowanego już nieznanego Ci orzeczenia, mimo że
        intencje tego sądu kapturowego mogą być znane, jesteś w stanie wnieść co kolwiek
        znaczącego do tego ceremoniału?

        > Jeszcze pare lat temu takie luki w wiedzy by mnie irytowaly, ale
        > patrząc na poziom wokół śmiech radosny mnie jedynie ogarnia
        Jeżeli to, co serwujesz, miało być wiedzą w sensie naukowym, świadomy sarkazm w
        stosunku do samego sprzed paru laty, należy to uznać za postawę godną uznania
        niosącą pewną nadzieję, że nawet lektura Biblii w tej materii może przynieść
        dalsze pozytywne skutki. Tak że staruszku, nadzieja Twoja tkwi w książkach a nie
        w wypisywaniu tego rodzaju bzdetów.

        Pomijam już fakt, że sprzeciwy w tej kwestii ze strony niektórych wcale nie
        poślednich funkcjonariuszy Kościoła na świecie odzywały się znacznie wcześniej.
        W moim przekonaniu jednym z najważniejszych powodów gloryfikowania tego
        człowieka jest odpowiedzialność za skrywanie przez ponad 10 lat ks. Athanase
        Seromba w parafii pod Watykamem poszukiwanego przez Międzynarodowy Trybunał
        Karny za ludobójstwo dokonane na plemieniu Tutsi w Ruandzie. Również za jego
        pontyfikatu ukryto 50 innych poszukiwanych księży katolickich w klasztorach we
        Włoszech, Niemiec i Francji.

        Teraz tą formułkę możesz sobie dokończyć według własnej "głębszej wiedzy
        podstawowej" i dokonac wyboru według własnego nieskazitelnego sumienia.
    • Gość: ggg Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: 62.29.133.* 10.12.06, 10:26
      Drogi Edico!
      Nie moim celem było wywyższanie się kosztem innych, bo skromny ze mnie
      czlowiek. Twej mądrości nikt nie ujmuje. Uważam jednak, że reagujesz
      nieproporcjonalnie do tego co Ci się mówi. Formulka jest formułką, tak bylo
      przez setki lat, tak będzie przez następne. I nie nalezy zwracac na nie uwagi,
      tylko na istotę sprawy, czego Ci bardzo życzę.
      B. Prus: Nie masz lat 16 i na życie musisz patrzyć serio
      Pzdr
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 10.12.06, 13:30
        Gość portalu: ggg napisał(a):

        > Drogi Edico!
        > Nie moim celem było wywyższanie się kosztem innych, bo skromny ze mnie
        > czlowiek. Twej mądrości nikt nie ujmuje. Uważam jednak, że reagujesz
        > nieproporcjonalnie do tego co Ci się mówi.
        Czy możesz wyobrazić sobie drogi starcze taką oto sytuację procesową, w której
        na ławie oskarżonych zasiadł by Jahwe a sąd rozpatrując jego zbrodnie, czerpał
        dowody winy z Pisma św.??? Z kolei obrona (w osobach wszelkiej maści teologów i
        fanatyków - rzecz jasna) zapisy biblijne świadczące przeciwko niemu tłumaczyłaby
        jako alegorie (podstawienie pojęć oderwanych pod obraz o znaczeniu przenośnym,
        symboliczny motyw, jednoznacznie określony i ustalony w oparciu o jakieś
        środowiskowo upowszechniane konwencje) i starałaby się dowieść absurdalności
        oskarżenia swojego klienta, oraz żądała jego uniewinnienia.

        Współczesne prawo karne przewiduje dla podżegacza, inspiratora zbrodni oraz
        innych niemoralnych czynów kary więzienia.
        Jaki wyrok zapadłby w sprawie chrześcijańskiego boga...?

        Daruj więc sobie kontynuowanie własnych pouczeń skrywanych pod słowami:
        > Formulka jest formułką, tak bylo przez setki lat, tak będzie przez następne.
        > I nie nalezy zwracac na nie uwagi, tylko na istotę sprawy, czego Ci bardzo
        > życzę.
        Wpadasz bowiem w ogłuszenie własnymi dogmatami zasygnalizowanymi w poprzednim
        poście, do niczego zresztą nie prowadzącymi.

        Zachwycony natomiast jestem wychwyceniem powiedzenia
        > B. Prus: Nie masz lat 16 i na życie musisz patrzyć serio
        nie tylko ze względu na niezwykłą trafność tego poglądu, ale również z uwagi na
        pełne potwierdzenie moich wniosków zawartych pod Twoim poprzednim postem.
        Świadczy to o tym, że nadal nie rozumiesz tego, co piszesz. A nie masz przecież
        zaledwie tych 16 latek czesząc się tutaj na starca doświadczonego swym
        długotrwałym życiem.

        Również pozdrawiam z nadzieją, że na słowa świętego kolportera prawd objawionych
        lejącego potoki fantazyjnych słów o minionej chwale swojej religii i jej
        tajemnym pozaziemskim znaczeniu zaczniesz spoglądać z szacunkiem do doświadczeń
        własnego sędziwego wieku.


    • Gość: zibi Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: 62.29.133.* 10.12.06, 10:30
      edico, wyluzuj, Twoje informacje o Lochach Watykanu, to normalnie V część kodu
      da Vinci
      • bystra2000 Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 10.12.06, 10:35
        A mnie podoba się stwierdzenie ravendoma!!!!!!!!
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 14.01.07, 02:55
        Gość portalu: zibi napisał(a):

        > edico, wyluzuj, Twoje informacje o Lochach Watykanu, to normalnie V część kodu
        > da Vinci
        Jeżeli tylko tyle wiesz o ochach Watykanu, to niczemu się nie dziwię.
      • edico Re: Pociągnij dalej swojego "Delegata" 14.01.07, 03:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=46811914&a=46822390
    • Gość: f Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: 62.29.133.* 10.12.06, 11:05
      A Chrystus przyjdzie w glanach
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 11.12.06, 01:09
        W Chile widać to było wyraźnie.
    • Gość: WM Watpię więc jestem (poki co...) IP: *.olsztyn.mm.pl 10.12.06, 11:42
      Za źródłem:
      (wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8636619&rfbawp=1165609808.194&ticaid=12d54)
      cytuję: tytuł: „Wielkość umowna treść opinii: Jeśli istnieje jakiś standard
      świętości, to Jan Paweł II napewno nie mieści się w nim. Przede wszystkim za
      brak tolerancji wobec inaczej myślących. Mówię to jako były jego student.
      pseudonim: rok 1967”. (błąd ortograficzny w oryginale: chyba winno być „na pewno”).
      Ja również uważam, że jest to spór światopoglądowy, gdzie słowa ważą więcej, niż
      jakiekolwiek fakty. Ala sprawa, jako fakt, ma również swoje konsekwencje
      światopoglądowe. Przypomnę sławną postać, bodajże jezuity, znanego dla kościołów
      okresu reformacji a szczególnie kontrreformacji, Piotra Kaniego, zwanego
      pieszczotliwie „młotem na heretyków”. To właśnie typowa, umowna świętość,
      oddająca aktualne potrzeby Kościoła Katolickiego. Jeśli by teraz uwzględnić
      powiedzenie o. Stanisława Obirka (byłego jezuity?) o mentalności wiejskiego
      proboszcza, czyli „młota na wszystko” (jak pewien kandydat na prezydenta), to
      JPII jawi się jako proboszcz niezbyt udanego świata. Sobie i innym wyrażam
      współczucie, że należymy do świata, w którym normą jest coś takiego. I tak
      również oceniam protest teologów, którzy przy całej złożoności procesów
      dziejowych, chcą świat pchnąć naprzód również w sensie religijnym. To się jednak
      nie uda, bo zapotrzebowanie na „święty moher” jest olbrzymie i Kościół wyjdzie
      temu naprzeciw. Po czasie ową świętość przesunie się na boczne ołtarze, a
      bałwochwalstwo zastąpi mit jako element kultury, do którego można się odwołać,
      ale niekoniecznie.
      • edico Re: Watpię więc jestem (poki co...) 10.12.06, 13:37
        Niezwykle trafne spostrzeżenia, pod którymi w pełni się również podpisuję.
        Kościół niejedną już szlachetną ideę zagrabił innym, a następnie przerobił
        umiejętnie na oręż własnej sławy, która w efekcie takiej obróbki zwiędła i plonu
        żadnego nie wydała.

        Pozdrawiam
        • Gość: myk Re: Watpię więc jestem (poki co...) IP: 62.29.133.* 10.12.06, 15:32
          Edico a Tobie się forum nie pomyliło przypadkiem? Przypominam, że to forum
          Olsztyn, a nie Fakty i Mity. Daj już spokój boś nudny.
          • edico Re: Watpię więc jestem (poki co...) 10.12.06, 20:32
            Nikt nie broni Ci być ciekawszym. Nawet aktualne wzorce etyki i moralności
            Samoobrony stoją przed Tobą otworem.

            Słowa papieża Aleksandra VI "Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest
            najlepsza" wręcz nie nakazują Ci poszukiwania właśnie tej najlepszej i
            najciekawszej? :))

            Nie każdemu wystarczy wciskanie ciemnoty, że chrześcijaństwo powstało z miłości
            i dla tego przerabia judaizm na własne kopyto.
          • Gość: ted28 Re: Watpię więc jestem (poki co...) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.06, 08:46
            Carrissime! Myk-nij no sobie do seminaryjnej kapliczki. Ty wcale nie musisz być
            obecny na tym forum. ”Faktów i Mitów” też nie musisz czytać – Tobie powinny
            wystarczyć same mity.
          • edico Re: Watpię więc jestem (poki co...) 16.01.07, 03:17
            Sądzę, że całe Twoje otoczenie wyniosło by znacznie więcej korzyści, gdybyś
            zaczął myśleć o faktach a nie jakichś wydymanych mitach.
    • Gość: ggg Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: 62.29.133.* 10.12.06, 21:23
      tak czytam i czytam Ciebie edico. I wiesz co, moim zdaniem jesteś trafiony.
      myslalem, ze z tą formułką, od której zaczął się wątek, to taki lekki żarcik do
      dyskusji. ale widzę, że Ty to wszystko na poważnie, a jeszcze nienawiść Cię
      zżera. Niewykluczone, że wynika to z jakiegoś traumatycznego przeżycia w czasie
      mszy św. Ja tam nie pamiętam kiedy w kosciele byłem, ale w sumie mi to rybka
      czy ktoś jest wierzący czy nie, byle tylko nienawisci nie siał. Bądźmy mocni w
      wierze.
      • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 10.12.06, 23:55
        Wiesz co drogi ggg?
        Z twoim myśleniem wydaje się być tak, jak z marzeniami pewnego wędrownego śledzia.

        Otóż pewnego razu płyną sobie dwa śledzie. Jeden z nich zasmucony, zamyślony,
        jakiś taki nie swój.
        - Drugi pyta się troskliwie: A co ci się stało? Czy coś jest nie tak z tobą?
        - Na to pierwszy westchnął i mówi: Wiesz bo ja takie wielkie marzenie mam.
        - Jakie? - pyta ten drugi.
        - Na co pierwszy odpowiada: Wiesz, tak straaasznie chciałbym mieć długie włosy.
        Marzę o tym obsesyjnie!!!
        - Drugi śledź zaintrygowany marzeniem pyta: Ale po co ci długie włosy?
        - Na co pierwszy z rozmarzonym wzrokiem i błogim uśmiechem odpowiada: No tak bym
        je sobie za uszy pozakładał......
        • Gość: ggg Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: 62.29.133.* 11.12.06, 00:01
          a to z nowego testamentu czy starego?
          • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 11.12.06, 01:26
            Naucz się ggg w końcu też i czytać ;))
            Analfabetyzm nie jest najlepszą cenzurką dla starca.

            Gość portalu: ggg napisał(a):

            > a to z nowego testamentu czy starego?
            Z tego najnowszego opublikowanego w Metrze :))

            " 12 teologów z Włoch i Hiszpanii protestuje przeciwko beatyfikacji Jana Pawła II

            W odezwie opublikowanej w Rzymie zarzucają zmarłemu Papieżowi konserwatyzm w
            sprawie etyki seksualnej, celibatu kleru oraz roli kobiet w Kościele, a także
            tolerancję wobec dyktatorskich reżimów w Ameryce Łacińskiej oraz
            niewystarczająco zdecydowane zwalczanie pedofilii wśród księży.

            Wspominają też o niejasnych operacjach finansowych instytucji Stolicy
            Apostolskiej, zwłaszcza głośną sprawę upadku Banco Ambrosiano, do którego doszło
            - zdaniem sygnatariuszy apelu - z winy Watykanu..."
            serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3050662.html
            • Gość: ????? Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:45
              wyluzuj Edico. Mniej jadu
              • edico Re: Apel teologów świata o sprzeciw beatyfikacji 15.01.07, 02:03
                Nie każdy musi nosić w sobie tyle spolegliwości dla fanatyzmu i głupoty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja