Gość: ccc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.01.07, 20:47
Propozycja PiS zmierza do ujawnienia, która działka, komu i za ile może byc
sprzedana. Sprawa obrotu aktywami trwałymi Gminy zostanie odtajniona. Nie
będzie mozna dokonać transakcji "w cieniu gabinetu" za cenę ustaloną "jak dla
brata". Nawet jeśli wycenia to biegły, ma wiele możliwości
odkrycia "ułomności" posesji które może dostrzec i odpowiednio podkreślić.
W cywilizowanym świecie takie rozstrzygnięcie jest normą i w zasadzie odciąża
decydenta od szeregu niejasnych sytuacji wynikających nawet ze splotu
zdarzeń. Tak więc ilość głów biorących udzial w procesie nie jest sprawą
nadrzędną. Sprawa areału może odnosić się jedynie do powierzchni działek.
Propozycja PiS obejmuje także lokale, bydynki, mieszkania itp. W wielu
przypadkach sprawą nadrzędną jest LOKALIZACJA i ona wywiera najwiekszy wpływ
na cenę sprzedaży (mówimy o cenie społecznie sprawiedliwej).
Wbrew sugestii autora nie trzeba zwoływać sesji do sprzedania kawałka gruntu.
To sprzedaż gruntu poczeka do najbliższej sesji.
Istotnie jest to więcej zajęcia dla radnych (podczas pracy sesji jak i
komisji (gospodarki komunalnej) oraz innych ale to nie podraża kosztów
funkcjionowania rady. Prezydent powinien takie incjatywy przyjmowac z
radościa. Nieprawdaż?