Bieda z biletami na czas

IP: *.ols.vectranet.pl 06.02.07, 20:26
Bilet czasowy to ułatwienie dla pasażerów, a dla MPK strata pieniędzy. Trzeba wybrać do czego jest więc MPK: pieniądze czy pasażerowie.
    • Gość: bz Re: Bieda z biletami na czas IP: *.olsztyn.mm.pl 06.02.07, 21:10
      Gość portalu: b28 napisał(a):

      > Bilet czasowy to ułatwienie dla pasażerów, a dla MPK strata pieniędzy. Trzeba w
      > ybrać do czego jest więc MPK: pieniądze czy pasażerowie
      Moze ulatwienie ale nei oszczednosc - porownaj ceny biletow w wariancie "jade z
      jarot do centrum" czyli np. 31 min. :>
      • alf23 Re: Bieda z biletami na czas 06.02.07, 21:15
        Co ten niedoRzecznik pieprzy !?
        Nawet najstarsze kasowniki z Mielca montowane już chyba 10 lat temu wybijały godzinę i kolejny dzień w roku (dodatkowo numer linii i kierunek).
        Gdzie on ma jeszcze kasowniki nie drukujące godziny?
        Może czas zwiedzić tabor firmy, którą się reprezentuje !
      • ravendom Re: Bieda z biletami na czas 08.02.07, 12:20
        Gość portalu: bz napisał(a):

        > jade jarot do centrum" czyli np. 31 min. :>

        Ja jade z Jarot do centrum 21 minut :P
    • Gość: Marta Bieda z biletami na czas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:39
      Bilet czasowy jest ok. w mieście gdzie nie ma korków. Będąc w Poznaniu jazda na
      jednorazowym czasowym okazywała się dużo droższa bo autobus stał w korkach i
      nikogo to nie obchodzi zwłaszcza kanarów. By nie płacić kary kupowałam droższy
      bilet , aby się zmieścić w czasie. Wolę jednak bilet miesięczny i mam wszystko
      z głowy. A marudzą tylko cwaniacy i gapowicze. Dla nich najlepiej by było by
      jazda była za darmochę. Tak się nie da. Na zachodzie też ludzie płaca i nie
      marudzą bo wiedzą , że za darmo nic nie ma.
      • Gość: MK Re: Bieda z biletami na czas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:55
        No tak ale jak mam dojechac ze Słup na 1 Maja to muszę zapłacic 3.20 + 2.10 =
        5.30. Za niecałe 8 km i 25 minut jazdy. Jak chcę kupic miesieczny na tej trasie
        to muszę kupic liniówkę na 8 + liniówkę między zegarem a następnym przystankie
        na 1 maja. Jak chcę miec ukochcny przez Rzecznika sieciowy to muszę kupic
        liniówkę na 8 + sieciówkę.

        Mieszkam niecałe 3 km od granicy Olsztyna. Rzekomo Metropolii.
    • Gość: Lost highway Bieda z biletami na czas IP: *.ols.vectranet.pl 06.02.07, 22:08
      Czy rzecznik MPK może podać numery autobusów, w których są jeszcze kasowniki nie wybijające godziny skasowania biletu?
    • Gość: staff1703 Re: Bieda z biletami na czas IP: *.ols.vectranet.pl 06.02.07, 22:25
      Co do czasówek: bilety te przynoszą najwięcej zysku firmie komunikacyjnej i
      największe straty pasażerom. Wszystko przez zakorkowane ulice. Teoretycznie
      oszczędzasz, a praktycznie stoisz w korku z biletami przy kasowniku nerwowo
      spoglądając na zegarek i co 10 minut dokasowując kolejny bilet.

      Rozwiązanie: bilet przystankowy - kupujesz bilet na np 10 przystanków i masz
      gdzieś czy to korek czy nie i iloma autobusami jedziesz. Nie przepłacasz -
      płacisz za to z czego korzystasz. Nie wkurza Cię, że jadąc 2 przystanki płacisz
      tyle samo co jakiś łoś, który przejeżdża pół miasta 31-ką ;) . Nie przepłacasz,
      bo nie ma dla Ciebie znaczenia czy jedziesz 10 czy 20 minut - opłata jest
      pobrana za przebytą odległość (liczoną w przystankach).

      Problem: w Olsztynie połowa kasowników (jak nie więcej) się do tego nie nadaje -
      nie są w stanie drukować znaków alfanumerycznych. Byłoby to niezwykle
      niekorzystne dla pasażerów bo zamiast nazwy przystanku, na wydruku byłby kod
      przystanku. Dlatego tej taryfy (najkorzystniejszej dla pasażera i nie
      uderzającej w kieszeń MPK) nie można wprowadzić bez poniesienia pewnych
      nakładów. Aby ją wprowadzić wszystkie kasowniki należałoby wymienić na żółte
      Pixele (stosowane w Solarisach, Scaniach, Solbusach, najnowszych Jelczach) lub
      kasowniki R&G (starsze modele obecne w Jelczach z zakresu numeracji 201~209,
      nowszych modeli tej firmy w Olsztynie nie ma). To tyle...
      • Gość: michal Re: Bieda z biletami na czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 10:11
        no nie zupełnie jest tak jak piszesz z tymi czasówkami

        w Gdańsku na każdym przystanku jest rozpiska ile orientacyjnie zajmuje podróż z
        jednego punktu do drugiego - bilety są czasowe, ale o korki nie musisz się
        martwić - nawet w regulaminie jest zapisek, że wszelkie utrudnienia w ruchu
        spowalniające jazdę nie są wliczane do czasu podróży - proste :) i łatwiejsze do
        wprowadzenia niż numeracja przystanków
        • Gość: staff1703 Re: Bieda z biletami na czas IP: *.ols.vectranet.pl 07.02.07, 18:12
          Gość portalu: michal napisał(a):

          > no nie zupełnie jest tak jak piszesz z tymi czasówkami
          >
          > w Gdańsku na każdym przystanku jest rozpiska ile orientacyjnie zajmuje podróż z
          > jednego punktu do drugiego - bilety są czasowe, ale o korki nie musisz się
          > martwić - nawet w regulaminie jest zapisek, że wszelkie utrudnienia w ruchu
          > spowalniające jazdę nie są wliczane do czasu podróży - proste :)

          Zgadza się. Jeśli jedziesz autobusem/tramwajem, który ma spóźnienie i
          przekroczysz w nim czas planowy jazdy to nic się nie stanie. Jednak ideą biletów
          czasowych jest to, że po opuszczeniu pojazdu możesz przesiąść się w inny pojazd
          i kontynuować jazdę dalej. Teraz wyobraź sobie sytuację w której jedziesz
          spóźnionym autobusem i ucieka Ci tramwaj - nie dość, że jesteś spóźniony, to
          jeszcze resztka Twojego biletu marnuje się w oczekiwaniu na inny niż sobie
          zaplanowałeś pojazd. Nawet gdy złapiesz coś po 10 minutach, to gdy bilet Ci się
          skończy i będziesz miał kontrolę to nic Ci nie pomoże tłumaczenie, że to przez
          spóźnienie autobusu - jedziesz tramwajem, który nie ma spóźnienia a Twój bilet
          jest nieważny.

          > i łatwiejsze do wprowadzenia niż numeracja przystanków

          Ja nie mówię o numeracji przystanków - nowe kasowniki mają możliwość drukowania
          nazw przystanków - na bilecie byłby numer linii w której skasowałeś bilet, nazwa
          przystanku na którym wsiadłeś i data/godzina - wszystkie dane niezbędne do
          stwierdzenia ile przystanków przejechałeś na tym bilecie i ile jeszcze możesz
          przejechać...
    • Gość: winIO Może pan rzecznik objaśni w jaki sposób kasowniki, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 01:09
      nawet te najstarsze, uniemożliwiają wprowadzenie biletu czasowego ? Przecież to
      ordynarne kłamstwo. Na każdym bilecie jest zawsze wybijana jego godzina
      kasowania oraz data.
      • Gość: miki Re: Może pan rzecznik objaśni w jaki sposób kasow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 16:45
        za
    • hjokiel Bieda z biletami na czas 07.02.07, 16:48
      Dyrektor Królak to "dinozaur". O ile mnie pamięć nie myli jest na tym "stolcu"
      ze 100 lat :) Trudno w takim przypadku o chęć zmian. Ja od wielu lat pracuję
      poza Olsztynem. Mam więc porównanie i podstawę do krytycznego spojrzenia.
      W moim rodzinnym mieście spędzam tylko weekendy. Pracowałem, po kolei:
      Warszawa, Gdańsk, Radom i obecnie Łódź. W żadnym z tych miast nie było tyle
      nonsensów komunikacyjnych co w Olsztynie. Nawet w Warszawie podróż po centrum w
      godzinach szczytu nie zabiera tyle czasu co w Olsztynie. Książkę można by
      napisać na ten temat. Dyrekcja MPK zatrudnia na zlecenie przeróżnych fachowców,
      płaci im pewnie nieźle i co z tego wynika? Co jakiś czas dowiadujemy się, że
      np. zwiększono ilość linii, zmieniono nieco ich trasę itp. To wszystko nie
      pomoga w likwidacji nonsensów. Jednym z nich jest właśnie trwanie przy biletach
      jednorazowych. Skutkuje to tym, że po "naciskach społecznych", najczęściej
      Nagórek (domyślam się dlaczego to osiedle jest wyraźnie uprzywilejowane), trasy
      linii się wydłużają wożąc niepotrzebnie wszystkich przez pół miasta. Tak
      naprawdę to obsłużyć można by komunikacyjnie Olsztyn kilkoma liniami, a podróż
      z jednego końca miasta na drugi mogła by trwać niecałe pół godziny (np. w Łodzi
      autobus z południa miasta na północ, łącznie 15 km, jedzie w godzinach szczytu
      40 minut).
      Olsztyn zbudowany jest w sposób dość szczególny (pewnie ze względów
      strategicznych), bo posiada centralny punkt w postaci placu Roosvelta, gdzie
      mogłoby się krzyżować kilka prostych linii, np. z Kortowa do WDK, z Gutkowa do
      Osiedla Mazurskiego itd. Wprowadzenie czasowych biletów i właśnie zmiejszenie
      linii, przy obecnej liczbie autobusów spowodowałoby, że autobus średnio
      jeździłby co 2-3 minuty, a podróż z wybranego punktu startu do wybranego punktu
      docelowego w mieście nie zajmowałaby więcej niż pół godziny. Osobnym problemem
      jest skomunikowanie sypialni Olsztyna, tj. Jarot z centrum. Ze względu na
      wyjątkowo zakorkowane ulice Sikorskiego i Krasickiego w godzinach szczytu,
      jedynym rozwiązaniem jest uruchomienie jednej linii tramwajowej z odgałęzieniem
      do "Alfy" i dworca PKP PKS. Ulice Dworcowa i Pstrowskiego oraz Synów Pułku,
      Krasickiego, Witosa i Sikorskiego mają pasy zieleni, które tu idealnie można by
      do tego celu wykorzystać.
      To co proponuję nie jest objęte prawem autorskim. Taką wersję układu
      komunikacji publicznej przechowuję w swojej piwnicy od 10 lat. Jest
      kilkudziesięcio stronicowy opis wraz z mapkami z układem poszczególnych linii.
      Zainteresowanych mogę poinformawać o szczegółach. Mój adres internetowy jest
      znany operatorowi, którego niniejszym upoważniam do udostępnienia.
      • Gość: michal Re: Bieda z biletami na czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:07
        akurat z tego, co się orientuję, to nowe transy autobusowe ułożyli specjaliści z
        Gdańska, więc wzorowanie się na tymże jest dość nietrafione :D

        moim zdaniem obecne rozłożenie tras jest bzdurne, z tego, co się mówiło, to
        miało ono zapobiec puszczaniu kilku linii tą samą trasą, a wyszło tak, że
        zmieniły się trasy, ale zagęszczenie autobusów pozostało (tylko jadą teraz jeden
        za drugim innymi ulicami) :-P poza tym, to komunikacja w Olsztynie jest dość w
        porządku, dojechać można praktycznie wszędzie

        przy okazji, to po tym, jak wprowadzono nową organizację linii w mpk, to byłem
        pewien, że jest przygotowanie do wprowadzenia biletów czasowych (ze względu
        zwiększoną konieczność przesiadek), niestety myliłem się, jak teraz czytam
        teksty w stylu - się nie da, bo kasowniki mamy za stare - przecież takie same
        kasowniki jeżdzą w pojazdach w innych miastach i sobie radzą!
    • Gość: -0- Darmozjadów i nierobów banda!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:40
      Całe MPK powinno się pogonić kijami!!! Prywatna komunikacja bez dotacji: bilet
      normalny 1,8PLN, dofinansowane z naszych pieniędzy MPK 2,1PLN
      Gdzie tu sens, gdzie logika????
    • Gość: (gość portalu Bieda z biletami na czas IP: *.olsztyn.mm.pl 08.02.07, 10:03
      Chytrusy -trzeba im jakąś konkuręcję sprowadzić
      • Gość: Lukas Re: Bieda z biletami na czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:22
        Powiem wam jedno jak ktoś chce to zawsze da rade i MPK wprowadziło by bilety
        czasowe tylko Olsztyn jest stosunkowo nie dużym miastem, że na tym rozwiązaniu
        byłby stratny, jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. MPK mogłoby
        pomyśleć na początek o liniówkach, sieciówkach na 3, 6, 12 miesiecy, jakie
        stosuje się w innych miastach Polski. Oczywiście z upustami proporcjonalnie do
        czasu korzystania nawet do 20%, polega to na tym, że płacisz zgóry ale masz ulge
        w skali rocznej całkiem sporą. Wygląda jak karta kredytowa z zdjęciem, a MPK
        dostaje większe pieniądze odrazu, nie rozdrobnione. Tak działa to np. w
        Poznaniu. Ile jest osób w Olsztynie, które po prostu jeżdżą do pracy, szkoły
        dzień w dzień mogliby zaoszczędzić. Nie widze tu wielkich problemów w
        zastosowaniu.
    • ravendom Re: Bieda z biletami na czas 08.02.07, 12:24
      Ułatwienie dla pasażerów? No ja nie wiem. Jak ktoś jest z Poznania czy Gdańska
      to przyzwyczajony. Ale kolega który studiuje w Sopocie określa system biletowy
      w Trójmieście jako "jeden wielki burdel" :). Trudno sie na początku połapać
      jaki bilet gdzie kupować. Zwłaszcza jak jedzie sie gdzieś po raz pierwszy. Ja
      na przykład, choć mieszkam tu od urodznia, nie ma zielonego pojęcia ile sie
      jędzie z Gutkowa na Cementową linią 6. Fakt, że łatwo to sprawdzić, ale jakbym
      miał pół minuty na kupienie biletu to pewnie bym nie zdążył zobaczyć na
      rozklad.
      • Gość: Max A co zrobic jak po 10 minutach zabraknie biletu?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:31
        Pytanie jak wyżej. W miastach gdzie obowiązuje taka taryfa ludzie jadąc
        autobusem stojącym w korku muszą kasować kolejny, a czasem i 3 bilet. W cale
        nie jestem pewien, czy taka sytuacja by mnie zadowoliła.
        • ravendom Re: A co zrobic jak po 10 minutach zabraknie bile 09.02.07, 10:39
          Teoretycznie to ma wyglądać tak : Ne rozkładach podany jest czas jazdy do
          kolejnych przystanków. Jak masz napisane, ze dojedziesz w 15 minut o kupujesz
          adekwatnty bilet i nic Cie potem nie obchodzi ewentualne spoźnienie.
          Inteligentni kontrolerzy uwzględnią spoźnienie autobusu i nie powinni robić
          awantury za przedłużenie czasu jazdy nie z Twojej winy. Jednak w praktyce to
          moze równie wyglądać.
    • Gość: miko Re: Bieda z biletami na czas IP: *.isw.intel.com 08.02.07, 14:36
      Zapraszam do Gdańska. Tu wszyscy mają taryfy czasowej powyżej uszu. Możecie się
      zamienić. :)

      A poważnie, to świat cywilizowany rozwiązał problem wprowadzając bilety
      strefowe. Niedawno przeprowadzone badania (bodajże w związku z przymiarką do
      wspólnego biletu w Trójmieście) również doszły do tej jakże odkrywczej
      konkluzji. Za sumę coś około 1mln PLN.
    • Gość: -0- bilety 15 sekundowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 09:31
      To najlepsze rozwiązanie, bilet 15 sekundowy!!!
      Ale fajnie by było. Połowa pasażerów bez przerwy kotłuje się przy kasownikach a
      druga połowa to kanary :-)))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: the core a ja bym wolał żeby 28 się nie spóźniało... IP: *.olsztyn.mm.pl 09.02.07, 21:53
      Prawie codziennie wracam do domu z przystanku "pod aresztem" ok. 18. W
      rozkładzie jest kurs linii 28 o godzinie 18.02. Niestety, ale tylko w
      rozkładzie. Ten autobus NIGDY nie przyjeżdża - to jakaś cholerna fatamorgana!
      Zresztą moja żona wraca kursem o 15.40 z pl. Solidarności. Ona ma lepiej -
      autobus jest, tyle że spóźniony o minimum 10 minut.
      Do tego czemu, do jasnej anielki, na tej linii nie jeżdżą "normalne" autobusy
      tylko te mini-cośtam-busiki. W godzinach szczytu ludzie jadą w nich jak
      sardynki w puszce. A jeszcze kierowcy każą się tłoczyć bardziej bo... im się
      widoczność zasłania. No to może w większych autobusach by się nie zasłaniało.
      Szkoda, że 28 nie dojeżdża do pracy nikt z zarządu MPK... Nie byłoby problemu.
    • Gość: na gapę Bieda z biletami na czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 16:20
      jak zwykle bicie piany. z tego co słyszałem pytanie o bilety całodobowe zadał
      na ostatniej sesji rady miasta radny szostek i co ? w odpowiedzi prezydent
      mówił o MPC. tak pracuje prezydent, spółki komunalne i radni miasta.
      rozmawiałem w tej sprawie z szostkiem. twierdzi, że prezes MPK obiecał mu
      odpowiedź w tej sprawie do końca miesiąca.
      a ja myślę, że to tylko burza w szklance wody
    • Gość: cykl Re: Bieda z biletami na czas IP: *.olsztyn.mm.pl 15.02.07, 19:30
      Faktycznie chyba nikt z zarządu MPK nie jedzi autobusami na linii 28. Moim
      zdaniem to nie MPK zbydowało tak archaiczne ulice, że normalny autobus tam nie
      wjedzie. Po drugie czytając tutejsze wywody można stwierdzić, że radny Ł...
      nigdy nie był w Pozku i nie wie jak tam jest z komunikacją, są tam bilety
      czasowe ale jak się autobus spóźnia to trzeba kasować kolejny ponieważ czas
      jazdy się skończył i nie jest winą przewoźnika że są korki, czy jadący
      samochodami osobowymi są punktualni nie sądze, ponieważ sam codziennie jestem
      kierowcą i wiem jakie są realia Olsztyna - czytaj jego ulice.
      Przedstawienie sprawy w takim świetle wprowadza tylko zamęt i ludzie sądzą, że
      bedę jeździć gratis... tak samo jak w OK gdzie nie otrzymują biletu.
      Sam osobiście poznałem smak jazdy bez biletu w Ok jak złamałem sie palec ręki -
      zwróciłem się po odszkodowanie a tam pada hasło jest bilet???? jeżeli brak to
      wypadaj Pan z biura.
      Ponadto dziwi mnie stosunek gazety, którą cenie raczej jej część ogólnopolską
      ponieważ reszta jest godna pożałowania....
    • Gość: gosc Bieda z biletami na czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 19:43
      jak zwykle olsztyn drozszy od warszawy w warszawie bilet dobowy (24-godzinny)
      kosztuje 7,20 a bilet 3-dniowy 12 zł gdzie mozna na ten sam bilet jeździc
      autobusem, tramwajem i metrem
    • Gość: rubia Bieda z biletami na czas IP: *.ols.vectranet.pl 18.02.07, 23:48
      Jestem słuchaczką zaocznej szkoły policealnej. Często nie podróżuję autobusami,
      ale jeśli już mam do jaegoś wsiąść to wcześniej licze ile razy w ciągu danego
      dnia będę nim jeździć. Często kupuje bilet jednodniowy ulgowy. Wystarczą 4
      przejazdy żeby zakup takiego biletu się opłacił. Nie obchodzi mnie że następnego
      dnia z niego nie skorzystam. Jutro kupię drugi albo pojade na "zwykłych". Bywa
      tak że tylko jednego dnia dużo się przemieszczam, drugiego natomiast nie ruszam
      się z domu. Jeśli to moje "często" to będzie mniej niż 10 przejadów bilet dobowy
      za 10,50zł nie będzie dla mnie opłacalny. W takim przypadku zarobi MPK, bo ja
      nie zaoszczędzę. A według mnie bilet dobowy powinien być opłacalny. W takim
      wypadku po co je wprowadzać??? Nie lepiej zostać przy zwykłych biletach,
      biletach trasowanych, biletach 10-przejazdowych (gdzie 10 przejazd jest za
      darmo). Wg smorządowców lepiej wprowadzić zamieszanie, stracić pieniądze na druk
      takich biletów, itp...
    • Gość: student Bieda z biletami na czas IP: *.olsztyn.mm.pl 19.02.07, 11:45
      10zl?? a co tak mało ?? to chyba za studencki! panowie jak tak dalej pojdzie to
      za miesieczny bede wolal sobie kupic tico na gaz niz odmrarzac sobie dupsko w
      mpk! w wawie za ok. 7zl smigam czym chce przez 3 dni (studencki) i nie czekam az
      podjada szanowne "stadne" mpk bo zawsze cos jedzie, jak nie mpk to tramwaj albo
      metro i w zyciu tam dluzej niz 3 min na przystanku nie stalem!!!("stadne"
      czyt.:przyjezdza 12 autobusow w tym samym czasie a potem przez godzine nic!!! -
      tak wyglada komunikacja w Olsztynie)
    • Gość: spieprzaj_dziadu1 Bieda z biletami na czas IP: *.um.olsztyn.pl 19.02.07, 15:11
      Jakoś strasznie drogi ma być ten bilet na 24 godz.
      Jak oni to wyliczyli ?
      Ja mam jeszcze inną propozycję : zrobić tak, by bilety MPK były ważne w
      prywatnych busach jeżdżących na terenie Olsztyna.
Pełna wersja