Dodaj do ulubionych

Siedem grzechów mojego miasta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 18:54
Jedź sobie fermentować gdzie indziej. Może tu mieszkają ludzie, którzy pragną
spokoju, a nie parad gejów.
Obserwuj wątek
      • miguell Skostniałe miasto 19.02.07, 21:10
        Ewa Zientarska jako dwa grzechy główne Olsztyna wypunktowała Urzędniczą butę i
        Bojaźń przed urzędnikami (Lizodupstwo).

        70% komentarzy dotyczy zaś Pani Ewy i grzecznie lub mniej grzecznie doradza jej
        natychmiastowy wyjazd.

        Powiem Wam Obywatele Szmaciaki, że diagnoza postawiona przez Panią Ewę jest
        trafiona w 10. Głosowania na Lisków z BigBtother'ów, na różnych oszołomów
        doprowadziło to miasto do nędzy zarówno ekonomicznej jak i umysłowej.

        Pozostałe grzechy - Zaniechania, Zachowawczości ... są jedynie pochodną tego,
        że znajomki postawionych aby nie wylecieć nie podejmują żadnej inicjatywy,
        wręcz ją zabijając.

        W żadnym mieście (Warszawa, Poznań, Gdańsk) nie nawojowałem się tyle z
        urzędnikami co w Olsztynie.
        Mnie także dziwią w Olsztynie ludzie, którzy przychodzą do urzędnika i od
        progu :"Jak tam zdrowie", "To ja poczekam", "Bardzo dobra kawę udało mi się
        dostać"...

        To my wybieramy urzędników , to my (pośrednio) decydujemy o tym mieście, to my
        mamy ich rozliczać a jeżeli się stawiają to uzbrojeni w kodeks uderzamy do ich
        przełożonych.
        Ale czy Wy mnie zrozumiecie, nauczeni żyć w strachu?

        • wojtek6804 Re: Skostniałe miasto 23.05.07, 11:40
          Brawa za wypowiedź. Przenioslem sie do pracy w Olsztynie,z innego duzego miasta
          w centralnej Polsce,nie z W-wy , zeby bylo jasne :), prawda jest taka, ze
          takiej chamoty i tepoty jak w urzedach olsztynskich to nie widzialem. Nepotyzm
          i prywata na kazdym kroku. Szlag mnie trafia,jak widze certyfikaty ISO w
          urzedach , pytam za co???? Wreszcie niech zejda szefowie dzialow, wydzialow na
          ziemie i reszta kadry kierowniczej, niech przejrza na oczy, ze pojecie
          urzednika, nie jest tym co jest ich wyobrazeniem. Od tej buty , to urzednikom,
          na oczy padlo i nie widza , tego co powinni wreszcie zobaczyc.Niedouczenie,
          bark kompetencji itd. dluga lista. Olsztynie placz nad soba, bo tewladze to cie
          zrujnuja.
      • Gość: d Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 19.02.07, 21:34
        a mi sie podobal art. sam bym podobnie ujal ''urok'' tego miasta.
        W wiekszych miastach tez wystepuja niektore przytoczone tu patologie, ale tamte
        miasta maja taki plus ze wiekszosc zyjacych w nich ludzi zyje aktywnie,jest
        wiekszy nacisk na rozwoj i inwestycje to rekompensuje straty,
        a u nas jest tez spory rozwoj ale sfery budzetowej :/
        i nikt sie nie dziwi ze taka bieda brak perspektyw rozwoju bo zwala sie to na
        malo atrakcyjny region pol.wschodniej polski(zamiast miec pretesje do
        zarzadzajacych miastem)

        .. a np. w takim nowym saczu juz 6 lat temu byly niebieskie tabliczki z opisem
        zabytkow i ulic :p
      • Gość: Ola Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 21:46
        Najgłówniejszym grzechem naszego miasta jest obłuda, proszę poczytać

        Re: J.C.Małkowski, czyli jak kształtuje się wizer
        Autor: Gość: j.szostek radny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Data: 29.07.07, 21:18 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Duńska załoga Peter Hansen i Soren Hansen pewnie wygrała regaty BPH TFI Olympic
        Cup w klasie 49er, które przez trzy dni gościły na Jeziorze Krzywym.
        Nagrody zwycięzcom wręczał Prezydent Olsztyna C.J. Małkowski. zanim jeszcze
        ustawił się ze zwycięzczami do sesji zdjęciowej powiedział, iż jest dumny, ze
        miasto może gościć najlepszych żeglarzy, a ta impreza przyczynia się do rozwoju
        żeglarstwa w Olsztynie. prezydent powiedział również, że jest za rozwojem tej
        dyscypliny i będzie starał sie do tego przyczyniać......
        Słyszałem na własne uszy i Trzymam za slowo Panie Prezydencie!!!!!
        NA POCZĄTEK PROPONUJE WYCOFAĆ SIĘ Z ŻENUJĄCEGO PROCESU, KTÓRY ZAFUNDOWAŁ PAN ZA
        PUBLICZNE PIENIĄDZE /nie małe - już min. 150 tys./ KLUBOWI, KTÓRY SZKOLI
        MŁODYCH ADEPTÓW ZEGLARSTWA. wYCOFA SIĘ PAN Z ŻĄDANIA ZAPŁATY 380 TYS., KTÓRE
        PRZESŁAŁ PAN DO wARMII, PO TO BY POKAZAĆ SWOJĄ SIŁĘ. dOPROWADZI PAN DO
        UCHWALENIA PLANU ZAGOSPODAROWANIA CAŁEGO JEZIORA KRZYWEGO, CO POZWOLIŁOBY NA
        INWESTYCJE NA WARMII I USIĄDZIE PAN DO ROZMÓW Z KIEROWNICTWEM WARMII.

        pOZWOLĘ TEŻ SOBIE PRZYPOMNIEĆ PANU, IZ SŁOWA TE WYPOWIADAŁ PAN W MIEJSCU
        ODDALONYM O OK. 50 METRÓW OD TERENU TEJŻE WARMII




    • Gość: xxx Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 18.02.07, 20:06
      wiele w tym prawdy. jednak zanim zacznie się coś krytykować trzeba spojrzeć na
      siebie, w tą olsztyńską przeciętność i byle-jakość bardzo dobrze wpisuje się
      lokalny dodatek gw. Miałkie informacje i byle jakie sprawy rozdmuchiwane do
      pseudoafer, choć wiele jest innych problemów do załatwienia. A propos dyskusji
      po wystawach itp. to odsyłam do artykułów T. Szyłłejko. On potrafił włożyć
      szpilę, ale niestety redaktor Szyłłejko swą nieprzeciętnością nie pasował do
      małomiejskiej gw.
      • Gość: zuzia Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 18.02.07, 20:14
        Zgadzam sie z przedmówcą. Było jeszcze kilku niezłych dziennikarzy - na samym
        początku istanienia dodatku z Wackiem Radziwinowiczem na czele. Teraz jest
        bylejakość, kardynalne błędy i felietony pani Zientarskiej. Czy ktoś jej kaze
        mieszkać w zapyziałym - jak to nazywa Olsztynie????????? Skoro w Warszawie jej
        nie chceili to dostała kopniaka na prowincje
        • Gość: anka Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:05
          otóz to

          a coz takiego wniosla na strone wyborczej pani Ewa? to jest dopiero
          niezagopodarowane pastwisko. Prosze spojrzec na strony lokalne warszawy , łodzi
          czy chocby lublina? a u nas w olsztynie, pustka,marazm.
          pani Ewo proszę wniesc troche zycia a nie tylko przechadzac sie jak ta krowka.

          przejrzalam teksty o innych miastach i zauwazylam, ze potraktowanie olsztyna to
          nie krytyka a wrecz złosliwosc. nikt tak pieknie nie mówil o swoim miescie.
      • Gość: Antek Mąkowski Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: 195.117.187.* 19.02.07, 09:35
        Też powtórzę za jednym głosem na forum, że w tę olsztyńską przeciętność i byle-
        jakość bardzo dobrze wpisuje się lokalny dodatek GW. Miałkie informacje i byle
        jakie sprawy rozdmuchiwane do pseudoafer, choć wiele jest innych problemów do
        załatwienia. Nic dodać, nic ująć.
        Dodam, że to nowa naczelna pognała red. Szyłłejkę na zieloną trawkę. Nawet nie
        potrzymała go dwa miesiące dłużej, żeby się załapał na nową emisję akcji Agory
        dla pracowników Gazety Wyb. Teraz czekam, kiedy wyleci red. Wojciechowska (oby
        nie).

    • Gość: Ainan Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 18.02.07, 20:14
      Parafianin chyba pracuje w ratuszu albo podziwia spryt prezydenta, który w
      głównej parafii olsztyna - katedralnej stawia kosze róż z wizytówka zwrócona ku
      wiernym. To prowincja opleciona sitwą, a dziennikarze GW wiedza o tym lepiej
      niz kto inny. Chyba, że nie chcą wiedziec i widzieć. Zmieńmy cos, bo jak
      zostana tylko podobni do "parafianina" to będzie tragicznie.
    • rotfl15 Więcej grzechów niż 7mojego "Polskiego Czarnobylu" 18.02.07, 20:15
      Stety, muszę się zgodzić z artykułem. Dodam od siebie, że Olsztyn w porównaniu z
      innymi miastami to "wielka wieś", "polski Czarnobyl", "dziura zabita dechami"
      (komentarze usłyszane gdzieś nie w Olsztynie). Czym możemy się pochwalić?
      Świątynią komercyjną "Alfą"? Wybudowano ją tylko po to, bo jakiś gdański
      inwestor "się zlitował"? Osobiście chodzę tam tylko do supermarketu i rzadko po
      sprzęt RTV/AGD. Dworzec PKP/PKS powinno się wyrównać z ziemią i zrobić tam
      porządek! To coś straszy turystów (choć nie tak, jak dworzec w Katowicach).
      "Czerwoną falę" mamy chyba jako jedyni w Polsce. Bo w Trójmieście nie czuć, że
      są światła. (nawet jadąc bocznymi od głównej Alei Grunwaldzkiej w Gdańsku).
      Obwiniać naszych "super" urzędników nie można, bo do sądu dostaniemy wezwanie.
      Zaskakująca jest mentalność co niektórych Olsztyniaków. Nie komentuję tego, bo
      to jest zbędne (każdy, kto zajrzy na forum Olsztyńskie chyba zgodzi się ze mną).
      A te wojny z Elblągiem i prawie z Białymstokiem! I chyba wiem dlaczego. Bo
      Olsztyniacy nie mogą się pogodzić, że nie mają tramwajów, nowoczesnych basenów,
      itp. A jak myślą o tramwajach, to myślę, że nie myślą po prostu. Jak je
      zmieścić? A przy "Czerwonej fali" to tramwaj byłby paraliżem miasta. A i
      Obwodnica. Czy to pomoże? Odpowiedź: NIE! Bo i tak będą korki i choć ograniczymy
      wjazd TIRów, to jeszcze trzeba zmodernizować to, co jest w środku. Ja nie
      wierzę, że jest to niewykonalne. A Obwodnica może nie powstać. Bo urzędasy nie
      umieją poradzić sobie. Bilety w Olsztynie są droższe niż w Warszawie! Wszystko w
      Olsztynie jest droższe niż w Warszawie! To dziwne, lecz prawdziwe. I jeszcze raz
      powiem: od Alfy i ludzi, co po zachowaniu mnie lekko wkurzają i chodzą do tej
      Alfy, chce mi się rzygać!
    • being28 Siedem grzechów mojego miasta 18.02.07, 20:19
      Dobrze napisane. Ale spoko, nasz Czesław ukochany zaraz zmajstruje sztuczne ognie, koncert Budki Suflera, do tego rzuci kilka stron ogłoszeń do GO lub innego Olsztyniaka, może w TV błyśnie o tramwajach, Uraniach, basenach i wszystko wroci do normy:)
    • Gość: xxx Siedem grzechów mojego miasta IP: 212.160.172.* 18.02.07, 20:57
      kobieto przyjechalas tu bo zle bylo Ci w wwa i w pozostalych miastach a teraz
      smarujesz na to miasto jakis nieszczesny załosny i płytki artykulik..wracaj do
      wwa takie jest moje zdanie jesli nie widzisz zalet tego miasto nie ma mu smieci
      jak w wwa jest czysto a lepsze i gorsze dzielnice sa w kazdym miescie miasto
      jest super ma swoj dziewiczy klimat ktorego nie ma w zadnym innym (dla mnie)
      jest tu polaczenie zieleni z metrtopolia piekne miejsca super ludzie i swietny
      klimat...
      ps. proponuje rozwinac swe poetyckie zagle z wielka odsiecza na wwa!!
    • Gość: swiatowy Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.range86-138.btcentralplus.com 18.02.07, 21:29
      1.Malomiasteczkowa mentalnosc sporej grupy mieszkancow tego miasta i ludzi nim
      rzadzacych
      2.Brak wiary w potencjal Olsztyna(miasto ma ku temu sprzyjajace warunki rozwojowe)
      3.Slaby lobbing naszych parlametarzystow w Warszawie oraz marginalizacja
      Olsztyna przez warszawke
      4.Slaby prezydent i slaba rada miasta
      5.Zmowa milczenia,rozne uklady tzw olsztynskie piekielko Tak tu ten kto przy
      korycie moze wszystko Jedna wielka FAMILIADA
      6.Strach przed rozwojem niczym mieszkancow wsi Taplary z filmu Konopielka
      Przyjda inzyniery pobuduja i miasto straci "urok"a wiadomo kto sie nie rozwija
      ten sie cofa
      7.Biernosc samych mieszkancow Olsztyna(tych bardziej kumatych)ktorzy malo
      interesuja sie najwazniejszymi problemami zycia naszego miasta jak i samych
      dziennikarzy w tym rowniez GW

      Olsztyn przyjmuje slowa krytyki i potrzebuje od czasu do czasu porzadnego
      kuksanca ale tez pamietajmy jako mieszkancy Olsztyna i Warmii i Mazur nie badzmi
      frajerami i nie dajmy wciskac sobie ciemnoty Oprocz Warszawy sa tylko 4 miasta w
      Polsce ktore maja powyzej 0.5 mln a np Gdansk z 450 tys mieszkancow ktory za
      przyklad podala pani redaktor ma blizej do 175tys Olsztyna niz 1.7mln Warszawy
      Trzeba to zaszufladkowanie zmieniac i walczyc o swoje przy dzieleniu rzadowej
      kasy w Warszawie Ja osobiscie czekam teraz na ciekawy artykul naszej nowej
      mieszkanki Olsztyna pani redaktor na temat lotniska w Szymanch Kto za tym stoi i
      kto ponosi wine ze laduja i odlatuja tam jak na razie bociany Takie sprawy
      trzeba naglasniac
      • Gość: forger Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:00
        Gość portalu: swiatowy napisał(a):

        > 1.Malomiasteczkowa mentalnosc sporej grupy mieszkancow tego miasta i ludzi nim
        > rzadzacych
        > 2.Brak wiary w potencjal Olsztyna(miasto ma ku temu sprzyjajace warunki
        rozwojo
        > we)
        > 3.Slaby lobbing naszych parlametarzystow w Warszawie oraz marginalizacja
        > Olsztyna przez warszawke
        > 4.Slaby prezydent i slaba rada miasta
        > 5.Zmowa milczenia,rozne uklady tzw olsztynskie piekielko Tak tu ten kto przy
        > korycie moze wszystko Jedna wielka FAMILIADA
        > 6.Strach przed rozwojem niczym mieszkancow wsi Taplary z filmu Konopielka
        > Przyjda inzyniery pobuduja i miasto straci "urok"a wiadomo kto sie nie rozwija
        > ten sie cofa
        > 7.Biernosc samych mieszkancow Olsztyna(tych bardziej kumatych)ktorzy malo
        > interesuja sie najwazniejszymi problemami zycia naszego miasta jak i samych
        > dziennikarzy w tym rowniez GW
        >
        > Olsztyn przyjmuje slowa krytyki i potrzebuje od czasu do czasu porzadnego
        > kuksanca ale tez pamietajmy jako mieszkancy Olsztyna i Warmii i Mazur nie
        badzm
        > i
        > frajerami i nie dajmy wciskac sobie ciemnoty Oprocz Warszawy sa tylko 4
        miasta
        > w
        > Polsce ktore maja powyzej 0.5 mln

        5 miast:
        1. Warszawa
        2. Łódź
        3. Kraków
        4. Wrocław
        5. Poznań

        a np Gdansk z 450 tys mieszkancow ktory za
        > przyklad podala pani redaktor ma blizej do 175tys Olsztyna niz 1.7mln Warszawy

        Gdańsk raczej trudno rozpatrywać jako misto oderwane od aglomeracji
        trójmiejską, które liczy 1.100.000 mieszkańców, tylko 600.000 mieszkańców mniej
        od Warszawy.

        > Trzeba to zaszufladkowanie zmieniac i walczyc o swoje przy dzieleniu rzadowej
        > kasy w Warszawie Ja osobiscie czekam teraz na ciekawy artykul naszej nowej
        > mieszkanki Olsztyna pani redaktor na temat lotniska w Szymanch

        Kto będzie z tego lotniska latał? Chyba tylko CIA.

        Kto za tym stoi
        > i
        > kto ponosi wine ze laduja i odlatuja tam jak na razie bociany Takie sprawy
        > trzeba naglasniac
      • ol4 Czytajac ten artykuł zbaraniałem... 18.02.07, 22:33
        Kilka uwag:
        1. Ta Pani , zapewne ma kota, przyjaciół gejów i oglada Magde M. A do tego jest
        zgorzkniała i niezbyt urodziwa.
        2. Pewnie przyjechala do Olsztyna bo pewnie w innych redakcjach srednio sie
        sprawdziła i rozgrywa teraz partie wielkiej dziennikarki...
        3. Kazdy kto byl w Warszawie , Łodzi i Lublinie , wie , ze:
        - Warszawa - dworzec jeszcze bardziej ohydny, rozwalajacych sie kamienic
        jeszcze wiecej.
        - Łódz - dworce ohydne, smierdzace, całe centrum miasta trzyma sie na dykcie i
        gumie do żucia, nie remontowane od wybudowania.
        - Lublin - dworzec odremontowano niedawno, to co bylo kiedys to po prostu
        obsikany rozsypujacy sie pustostan, przy wyjsciu ukraincy wciskaja spirytus. Do
        tego starówka lubelska na ktorej mieszka element i "garuje" wino po bramach.

        Dalsze teksty - typu krytykowanie neorenesansowego ratusza czy neogotyckiego
        aresztu świadcza chyba o braku pojecia o architekturze.
        Wypominanie Uranii i Planety i wiazanie tych nazw z Kopernikiem to przykład
        wrecz ignorancji i "pajacowania". Pani redaktor pewnie nie wie, ze poczatkowo
        Planeta miescila sie w budynku planetarium - takze nazwa wg. mnie dobrana z
        jajem i ciekawa, co do Uranii to chodziło pewnie bardziej o kształty i
        podobienstwo do budynku planetarium a nie o "podczepianie" sie o Kopernika.

        A na koniec:
        "Spacery? Zimą nadaje się na nie tylko piękna Starówka, znam tu już każdy
        kamień. "
        Cechuje Pania chyba wyjatkowy brak znajomosci miasta i brak wyobrazni

        "Knajpy? Na puby jestem za stara, na Różaną za młoda (nie oszukujmy się, to
        knajpa w której dobrze się czują wiekowe Niemki), dlatego zostaje Karczma Jana
        albo Przystań na Krzywym."
        A to ciekawe bo moi znajomi z Warszawy sa nieslychanie zdziwieni iloscia knajp
        na olsztynskim Starym Miescie. No ale moze jak sie ma jakies niesamowite
        wymagania?

        "Chętnie spróbowałabym wietnamskiej czy arabskiej kuchni. Przewróciło mi się w
        głowie? A dlaczego? Skoro na angielskiej prowincji może działać perska
        restauracja, to dlaczego u nas nie? Toż tamta prowincja i nasza olsztyńska to
        jedna Europa. Przecież i my mamy takie atuty w garści, których Europa może nam
        zazdrościć, za które Europa nas nagradza"
        Nie prowincja tylko ekonomia. To, ze gdzies pojawiaja sie egzotyczne knajpy to
        kwestia popytu na te usługi a nie kwestia działania władz lokalnych. Szkoda
        jeszcze , ze nie ma Disneylandu i Harrodsa. No coz , ale na filozofii nie ucza
        o tych mechanizmach, wiec najlepiej stwierdzic , ze to wina władz.

        Pewne mysli w tym artykule sluszne, ale calosc ubrana w tanie i łatwe rzucanie
        błotem. Słabizna...
    • Gość: spieprzaj_dziadu1 Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 18.02.07, 21:51
      Olsztyn to smutne miasto. O tej porze w Olsztynie nie ma już co robić. Kazdy
      kto może to stąd pryska. Miasto to moze się naprawdę podobać tylko ludziom,
      którzy nie widzieli innego świata.
      Wszędzie śmieci, ściany zabazgrane wulgarnymi napisami.
      Zdziwiony jestem kiedy olsztyńscy architekci (a więc przedstawiciele wolnego
      zawodu - teoretycznie ludzie wrażliwi na piękno) bronią racji kobiety z
      tzw. "Kamienicy pod smokami" - tej przy ul Dabrowszczaków. Że lepiej te brudne
      podwórko zostawić, nic tam nie budować, bo nie będzie to komponowało z samą
      kamienicą. A przecież ta kamienica wyglada akurat jak jakiś wrzód, czy liszaj.
      Jest brudna jak całe to podwórko i niezadbana.Służby miejskie powinny
      właścicielom tego budynku wlepić mandat.
      - Kolejne swiatła za pół mln mają powstać na skrzyżowaniu Sikorskiego z
      Jarocką. Po co ? Przeciez 100 m dalej przy Realu sa światła kolejne, a 200 m
      dalej - następne.
      Jako rodowity olsztyniak pamiętam jeszcze to miasto gdy Olsztyn liczył 60 tys.
      mieszkańców, a w kierunku Stomilu to kończył się tuż za budynkiem Dyrekcji
      kolejowej. (Z podstawówką chodziłem sprzątać gruzy na Starym Mieście np. tam
      gdzie jest teraz "Pepperoni", czy klub z tyłu za Szwejkiem.) Podoba mi się
      tylko tutaj Stare Miasto. Jest to zasługa prywatnych przedsiebiorców i
      kolejnych władz miasta po roku 1989. Swoim dzieciom życzę, by byli obywatelami
      świata.
      • Gość: spieprzaj_dziadu1 Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.um.olsztyn.pl 19.02.07, 14:49
        Powinienem uzupełnić wypowiedź. Jest jeszcze PZU AZS Olsztyn !!!!
        A AZS i PLS są the best.
        A tak w ogóle to brakuje tu jeszcze porządnej fontanny i chodniki są krzywe.
        Architekci olsztyńscy bronią kina Kopernik, którego nikt nie chce, czy budynów
        PSS "Społem" i Dukata. Po co. To są koszmarne wytwory epoki socjalizmu. Nie mam
        do tych budynków żadnego sentymentu.
        • miguell Siedem grzechów mojego miasta 19.02.07, 21:53
          Bardziej z Tobą nie mogę się zgodzić.

          Masz rację z tymi światłami na Sikorskiego.
          Ta ulica zaprojektowana była po to aby płynnie pozwolić ludziom dojechać do
          pracy i płynnie z Centrum wyjechać.
          Zamiast ją dokończyć, pobudować ślimaki, bezkolizyjne przejścia, zagrodzono ją
          ferią świateł.
          Dziś to jest pułapka, w której mieszkańcy zamiast spędzać popołudnie z rodziną,
          nabierają agresji przed powrotem do domu.

          Piękna jest Łyna i coraz lepiej poprawia się jej otoczenie.

    • Gość: Em Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 18.02.07, 22:03
      Choc niektóre watki tego artykułu trafnie opisuja niedostatki naszej miejskiej
      rzeczywistości, to jednak przważa ton malkontentki skazanej na banicję. A swoją
      drogą, zaskoczyła mnie ta pani sugestia, że Lublin to Polska A...znam to miasto
      z walącą się starówka i domami krytymi papą w centrum miasta, ale gusty ponoć
      nie podlegaja dyskusji. Odstajemy w wyglądzie od Wrocławia czy Poznania, ale
      nie od Lublina czy Łodzi.
    • Gość: Mike Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:13
      Reasumując mogę powiedzieć, iż ten tekst pozbawiony jest najmniejszego sensu,
      gdyż każdy z nas mieszka tutaj i każdy patrzy na to miasto z innego punktu
      widzenia, więc gaworzenie "Ty masz racje, a ty jej nie masz" jest tu zupełnie
      nie na miejscu. Równie dobrze ja mogę teraz napisać "7 Cudów Mojego Miasta" i
      zapewne wiele osób się ze mną nie zgodzi, bo mają inny pogląd na tę sprawę.
      Jedni patrzą na Olsztyn pod względem infrastruktury, a drudzy pod względem
      miejsca wypoczynku i turystyki. Na Olsztyn oprócz miasta należy także patrzeć
      pod względem kulturowym, czy zastanawiała się kiedyś pani nad przeszłością nie
      tylko Olsztyna, ale także Warmii i Mazur? Olsztyn to skupisko kulturowe.
      Zderzenie różnych narodowości. Można to przeczytać chociażby w esejach Erwina
      Kruka, mieszkańca Olsztyna, który skupia swoją uwagę właśnie pod względem
      kulturowym. Może ma pani w sobie jakąś niechęć do tego miasta? Wypadałoby się
      nad tym zastanowić lub też wyprowadzić się z miasta, jeśli warunki bytu pani nie
      satysfakcjonują.
    • jastrzabek9 Siedem grzechów mojego miasta 18.02.07, 22:19
      Pani Ewo zbaraniałem. Zbaraniałem, gdy przeczytałem pierwszy akapit Pani
      tekstu. I wiedziałem, że nie pozostanę Pani dłużny i na pewno napiszę ripostę.

      Od kilku lat Wyborcza w Olsztynie jest dla mnie gazetą, by dobitnie porównać,
      klasy nie B, lecz F. Odkąd odeszli stąd dziennikarze, którzy urodzili się i
      wychowali w Olsztynie, poziom tekstów poleciał na łeb, na szyję. Przyjęliście w
      swoje szeregi (na pastwisko) praktykantów, pseudopismaków (krowy), którzy nic
      nie wiedząc o mieście pisali i piszą nadal (niestety) artykuły, mijają się z
      prawdą, myląc nazwiska, ulice i inne szczegóły, które wkurzają rodowitego
      Olsztynianina.
      Szkoda, że tak jednostronnie podeszła Pani do swojego artykułu. Jeśli Pani źle –
      droga otwarta – zapewne Warszawa, Łódź i Lublin, czekają na Panią z otwartymi
      rękami. Proszę się nie zastanawiać – proszę wyjechać. Wyborcza w Olsztynie
      tylko na tym zyska. Może nowy naczelny przywróci poziom, jakim cechował się
      ówczesny olsztyński dodatek do Wyborczej – Gazeta Warmii i Mazur.

      Szkoda, że swojej oceny nie objęła Pani szerszym spojrzeniem. Czy wie Pani
      które miejsce w rankingu polskich miast w „Polityce” zajął Olsztyn? 2. Słownie:
      DRUGIE. To świadczy o tym, że jest to miejsce dobre do codziennego życia.
      Proszę zwrócić uwagę na średnie zarobki w naszym mieście. Są wyższe niż w
      miastach o podobnej wielkości. Nawet w tym wspaniałym, 400 tysięcznym Lublinie
      są one niższe! Proszę zwrócić uwagę na ceny mieszkań, są jednymi z najwyższych
      w Polsce. Wszyscy chętnie kupują tu mieszkania. Ale nie po to by czytać
      olsztyńską wyborczą, bo to można robić przez Internet z Kanady i z bieguna
      południowego. Kupują, by tu spokojnie, dobrze i dostatnio żyć.

      Pani Ewo, w dzisiejszych czasach każdy ma samochód. Dojazd do Gdańska, czy
      Warszawy zajmuje około 2 godzin. Dwie godziny drogi od „wielkiego świata”. Mam
      ochotę, wsiadam w auto i jadę. To takie proste.
      A jak pragnę zacisza, to też wsiadam i jadę. W ciągu 15 minut docieram na łono
      natury, gdzie odnajduję swoje natchnienie. Do miejsc, gdzie Pani na pewno
      jeszcze nie dotarła.
      Kocham mój Olsztyn. Miasto, w którym się urodziłem, w którym mieszkam i żyję od
      23 lat. I zamierzam mieszkać długo. Na zawsze. I mam nadzieję doczekać wkrótce
      nowego naczelnego Wyborczej w Olsztynie.
      By nie być tendencyjnym, widzę w Olsztynie wady. Małe i duże. Ukryte i
      widoczne. Nie mamy 10 Alf (a gdyby powstały, to nazwijmy je: Beta, Sigma,
      Gamma, Omega, Delta, itp.), 100 fajnych kawiarni, pubów. Idąc do Alfy nie można
      być anonimowym, bo zawsze się kogoś znajomego spotka. Wachlarz moich ulubionych
      lokali można zliczyć na palcu jednej ręki. Jak kino – to tylko Helios. Słynne
      zdanie wśród Olsztynian – to gdzie się spotkamy? Pod Alfą. Pod Wysoką. Na
      Moście Jana. Można iść na kręgle do jedynej kręgielni, na jedyny basen (mam
      alergię na chlor, więc i tak nie chodzę), do jednego teatru. Nie ma ciekawych
      wystaw, wernisaży, tylko raz czy 2 razy w roku jest noc muzeów, na wieżę
      obserwatorium nie zawsze można wejść, brakuje pierwszoligowej drużyny
      piłkarskiej, o stadionie ze sztucznym oświetleniu nie wspominając, uniwersytet
      jest w większości mierny i marmury Konferencyjnej i Humana poziomu nie
      podniosą, jest tylko jedno boisko ze sztuczną trawą, tylko dwa lodowiska…
      Nie mamy w Olsztynie szczęścia do architektonicznej spójności. Co jakiś
      powstają „kwiatki”. Ulica Wilczyńskiego to architektoniczny mix, że pożal się
      Panie Boże, Sarkofag przy Ratuszu, nowa Biedronka, itp. Ale Pani Ewo – kocham
      widok na Olsztyn z ulicy Sielskiej, z Dajtek przy mostku nad torami, z
      obserwatorium astronomicznego, z Ratusza, z wieżowców, z Łupsztychu na Jezioro
      Krzywe… Wie Pani w jakim mieście jest najwyższy obiekt budowlany w Polsce? Tak,
      właśnie w Olsztynie (maszt telewizyjny). Wie Pani o ile wyższa jest wieża
      Kościoła Serca Jezusowego od wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie? O 3 metry.
      Robiła kiedyś Pani dla samej siebie po zmroku zdjęcia budynków, które posiadają
      iluminację? Zwiedziła Pani cały Zamek? Czy wie Pani jakie miasta wojewódzkie
      miały w 2006 dodatni bilans przyrostu naturalnego? Olsztyn i Warszawa. Przeszła
      Pani kiedyś pieszo z jednego końca Olsztyna na drugi? Niech Pani nie krytykuje
      ratusza w różowej elewacji, bo w poprzedniej – żółtawej wyglądał gorzej. A na
      spacer zimą można iść w „magiczne miejsce nad Łynę”, do Lasu Miejskiego, na
      półwysep Jeziora Krzywego, itp. Jeśli nie ma Pani pomysłów, służę pomocą.
      Zwykłemu mieszkańcowi chodzi też o to, by był bezpieczny w swoim mieście.
      Olsztyn rozwija system monitoringu, w policyjnym statystykach lokuje się w
      krajowej czołówce w dziedzinie bezpieczeństwa.
      Była Pani w Olsztynie 5, 10, 15, czy 20 lat temu i widziała, jak to miasto się
      zmienia? Mając na względzie tempo zmian, szczerze wierzę, że za 5, 10, 15, 20
      lat moje miasto będzie jeszcze piękniejsze. Jeszcze bardziej rozwinięte i
      dające więcej szans. I tak samo urocze jak teraz. Choć z Wyborczą, w której
      będą lepsi dziennikarze i naczelny. I mam nadzieję, że w przyszłości Olsztyn
      też będzie miał wady, a to po to, by móc coś ulepszać i zmieniać.

      P.S. Mój komentarz jest w pełni niezależny politycznie, kulturalnie, społecznie
      i poglądowo.
      • bessman Re: Siedem grzechów mojego miasta 19.02.07, 00:32
        jastrzabek9 napisał:

        Jeśli Pani źle
        > –
        > droga otwarta – zapewne Warszawa, Łódź i Lublin, czekają na Panią z otwa
        > rtymi
        > rękami. Proszę się nie zastanawiać – proszę wyjechać.

        Typowe podejście mieszkańca Olsztyna, nie podoba się to won.

        Wyborcza w Olsztyni
        > e
        > tylko na tym zyska. Może nowy naczelny przywróci poziom, jakim cechował się
        > ówczesny olsztyński dodatek do Wyborczej – Gazeta Warmii i Mazur.
        >
        > Szkoda, że swojej oceny nie objęła Pani szerszym spojrzeniem. Czy wie Pani
        > które miejsce w rankingu polskich miast w „Polityce” zajął Olsztyn?
        > 2. Słownie:
        > DRUGIE. To świadczy o tym, że jest to miejsce dobre do codziennego życia.
        > Proszę zwrócić uwagę na średnie zarobki w naszym mieście. Są wyższe niż w
        > miastach o podobnej wielkości. Nawet w tym wspaniałym, 400 tysięcznym
        Lublinie
        > są one niższe!

        Mylisz się. Średnia płaca w Olsztynie to ok. 1.600 pln netto. Czy to dużo? Sam
        oceń... Wśród miast wojewódzkich tylko Gorzów Wlkp., Białystok i Lublin ma
        niższe zarobki. W pozostałych miastach wojewódzkich są wyższe zarobki, nawet w
        o wiele mniejszych miastach jak Opole czy Zielona Góra.

        bi.gazeta.pl/im/6/3918/m3918736.jpg
        Proszę zwrócić uwagę na ceny mieszkań, są jednymi z najwyższych
        > w Polsce. Wszyscy chętnie kupują tu mieszkania.

        Bzdura, 4.500 pln/m2 to standard np. w Toruniu. A co powiesz na 11.000 pln/m2 w
        apartamencie w 4 razy mniejszym Kołobrzegu?
        Poza tym jacy wszyscy? Na pewno nie cudzoziemcy jak w Krakowie.
        Warszawka woli jeździć kilkadziesiąt km na wschód do miejscowości typu Giżycko
        czy Mikołajki - tam są jeziora większe i ładniejsze.

        Pani na pewno
        > jeszcze nie dotarła.
        >
        , z Ratusza, z wieżowców, z Łupsztychu na Jezioro
        > Krzywe… Wie Pani w jakim mieście jest najwyższy obiekt budowlany w Polsce
        > ? Tak,
        > właśnie w Olsztynie (maszt telewizyjny). Wie Pani o ile wyższa jest wieża
        > Kościoła Serca Jezusowego od wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie? O 3
        metry.
        > Robiła kiedyś Pani dla samej siebie po zmroku zdjęcia budynków, które
        posiadają
        >
        > iluminację? Zwiedziła Pani cały Zamek? Czy wie Pani jakie miasta wojewódzkie
        > miały w 2006 dodatni bilans przyrostu naturalnego? Olsztyn i Warszawa.

        Białystok również.

        Przeszła
        >
        > Pani kiedyś pieszo z jednego końca Olsztyna na drugi? Niech Pani nie
        krytykuje
        > ratusza w różowej elewacji, bo w poprzedniej – żółtawej wyglądał gorzej.
        > A na
        > spacer zimą można iść w „magiczne miejsce nad Łynę”, do Lasu Miejsk
        > iego, na
        > półwysep Jeziora Krzywego, itp. Jeśli nie ma Pani pomysłów, służę pomocą.
        > Zwykłemu mieszkańcowi chodzi też o to, by był bezpieczny w swoim mieście.
        > Olsztyn rozwija system monitoringu, w policyjnym statystykach lokuje się w
        > krajowej czołówce w dziedzinie bezpieczeństwa.
        > Była Pani w Olsztynie 5, 10, 15, czy 20 lat temu i widziała, jak to miasto
        się
        > zmienia? Mając na względzie tempo zmian, szczerze wierzę, że za 5, 10, 15, 20
        > lat moje miasto będzie jeszcze piękniejsze. Jeszcze bardziej rozwinięte i
        > dające więcej szans. I tak samo urocze jak teraz. Choć z Wyborczą, w której
        > będą lepsi dziennikarze i naczelny. I mam nadzieję, że w przyszłości Olsztyn
        > też będzie miał wady, a to po to, by móc coś ulepszać i zmieniać.
        >
        > P.S. Mój komentarz jest w pełni niezależny politycznie, kulturalnie,
        społecznie
        >
        > i poglądowo.

        Twój komentarz nie jest obiektywny.
        Po za tym mam wrażenie, że nigdy nie byłeś w większym mieście od Olsztyna.
      • Gość: dx Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.net.pl 19.02.07, 16:17
        "Dojazd do Gdańska, czy Warszawy zajmuje około 2 godzin. Dwie godziny drogi
        od „wielkiego świata”. Mam ochotę, wsiadam w auto i jadę. To takie proste."
        Szanowny panie, czy to powód do dumy, żeby chwalić się łamaniem prawa? Jest pan
        przestępcą, jeśli jedzie pan do Warszawy czy Gdańska ok. 2 godzin. I obyś pan
        nikogo po drodze nie zabił, a jeśli się pan zabijesz, to będziesz pan sobie
        winien, a nie droga. Ja po panu plakać nie będę, co więcej jeśli się pan
        zabijesz, będzie o jednego mordercę mniej.
    • Gość: Tymeiro Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 18.02.07, 22:24
      Kobieto a Ty niby skąd przyjechałaś do tej "wsi"? Z Las Vegas? Lublin to moim
      zdaniem bardzo wiejskie miasto, poza tym w pobliżu Olsztyna znajdują się liczne
      lasy, jeziora i to właśnie do nas zjeżdżają na urlop "mieszczuchy" z Warszawy,
      czy Lublina. Jestem pewien, że wielu z nich z chęcią przeprowadziłoby się do
      Olsztyna
    • Gość: Marek A mnie Olsztyn wkurza z powodów familijnych... IP: *.eranet.pl 18.02.07, 22:41
      ... mieszkam tu 7 lat i powoli zauważam, że Olsztynem rządzi kilkanaście rodzin
      i grupa przyjaciół (również byłych) ze zjednoczonej partii skupiającej
      robotników. Olsztyńska elita pod każdym względem nadaje się do kabaretu.
      Niestety odbija się to na mieście praktycznie na każdej płaszczyźnie. Marazm.
      To słowo pasuje najbardziej do tego miasta. Gdyby nie uczelnia i tych 40 tys.
      studentów którzy przez 5 lat wydają tu na mieszkanie i życie pieniądze rodziców
      z warmińsko-mazurskich wsi i miasteczek Olsztyn byłby niczym miasto wojewódzkie
      za Gomułki. Niestety, komuniści w Olsztynie stali się największymi
      kapitalistami. Wystarczy popatrzeć czyje plakaty wiszą na witrynach sklepów w
      trakcie kampanii wyborczych. No i prawica z Jurkiem Szmitem na czele. Masa
      pozorów, żadnych pomysłów i ogólnie miernota pod każdym względem. CJM i J.Sz.
      są gwarancją dalszego (niedo)rozwoju Olsztyna.
      • Gość: Była studentka strzał w 10 IP: 88.156.63.* 20.02.07, 12:42
        Dodałabym jeszcze zawrotne ceny mieszkań(patrzac przez pryzmat nędznego rynku
        pracy i minimalnych płac) oraz butnie brzmiącą nazwę miejscowej uczelni... poza
        tym kocham to miasto, mimo wszelkich jego mankamentów. I jeszcze moja bardzo
        osobista uwaga. Powstają jak grzyby po deszczu knajpy w stulu Euforii, Pestki
        etc. Gdzie jest miejsce dla takich, których nie rajcuje disco? Tylko Sowa? Tam
        też wkrada się już inny klimat.
    • Gość: cugyz Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:51
      To potrzebny i trafny w ocenie artykuł. Olsztyn mógłby być tyglem różnych
      kultur, ale jest za bardzo przyciśnięty butem władzy (stale utrzymującej
      ciągłość), ludzie pogubili swoją dawną tożsamość, a nie wykształcili jeszcze
      nowej wspólnej. Każdy przejaw niekontrolowanej inicjatywy był tu bezwzględnie
      tępiony, a tylko ludzie gorliwie okazujący swoją służebność wobec władzy mieli
      jakieś możliwości. Ale tylko wolny duch może być prawdziwie twórczy, zabrakło
      refleksji i koncepcji wyrastających z tej gleby.
      Ale jest jeszcze w Olsztynie trochę nie zniszczonych obiektów, podziwiajmy ich
      układ, specyficzny nastój, funkcjonalność i nie gubmy tego, bo to jest jeszcze
      jakiś kapitał, którego nie warto trwonić. Nawet jeżeli trzeba zburzyć jakieś
      stare domy, to zachowajmy charakter dzielnicy budując nowe. Dawni architekci
      byli tu znakomici. Nie wolno natomiast dawać tego ludziom, którzy to poprawią
      tak, jak Stadion Leśny, czy Dworzec Zachodni.
      Z drugiej strony są inicjatywy, które mi się podobają, np. pomysły
      zagospodarowania wzgórza Soja i stworzenia tam strefy dla działań artystycznych,
      chyba są niezłe - tylko jeżeli urzędy miejskie, będą tu ustawiały ruch i
      animowały zdarzenia, to nie chcę tego.
    • diakon Re: Siedem grzechów mojego miasta 18.02.07, 23:41
      Mieszkam w Olsztynie od 10-ciu lat.
      Nie ważne skąd pochodzę, nie ważne gdzie pracuje i nie ważne że chcę tutaj dalej
      mieszkać.
      Ważne jest to że ten artykuł wytyka bardzo wrażliwe (jak się okazuje) wady tegoż
      miasta i jego mieszkańców.

      A podejście "jak Ci się nie podoba to sobie idź" - jest chyba typowym nawykiem
      mentalnym rodowitych mieszkańców.
      Rozumiem że to forum jest polem do popisu zarówno dla osób o dużych jak i małych
      możliwościach intelektualnych i każdy może zabrać głos, stąd też nie dziwią mnie
      poniektóre odpowiedzi.
      Dziwię się że ja, mieszkając tutaj tak krótko, podobnie jak kilka osób piszących
      wcześniej oraz autorka artykułu, zauważamy pewne rzeczy wymagające zmiany na
      lepsze w tak krótkim czasie życia tutaj. Natomiast ludzie którzy są tutaj "od
      zawsze" nie zauważają tego albo swym postępowaniem godzą się na to.

      Kolejna rzecz to wieczne narzekanie. Narzekamy na niekompetencje urzędników -
      nie dziwie się że tak jest, skoro charakterystyczną cechą mieszkańców tegoż
      miasta jest patrzenie tylko na własne potrzeby. Załatwiamy miejsca swoim
      znajomym bez względu na to czy znają się na pracy którą mają wykonywać czy nie...

      Sprawowanie Władz Miejskich - "homo sovieticus".
      Dopóki nie wykorzenimy ze swej mentalności myślenia "kombinatorskiego polaka",
      nie przestaniemy okradać państwa i Olsztyna dla własnej wygody ("bo to przecież
      państwowe, więc niczyje"), nie ma szansy na zmiany w decyzjach wykonywanych
      przez włodarzy miasta, których sami z resztą wybieramy...

      Czas na zmiany, tylko brak świadomości obywatelskiej wśród większości
      mieszkańców Olsztyna powoduje że jest jak jest i co gorsza, będzie tak dalej...
    • Gość: sixty99 Siedem grzechów mojego miasta IP: *.aster.pl 18.02.07, 23:42
      Moim zdaniem niepotrzebnie wszyscy forumowicze sie tu podniecaja. Moi drodzy,
      zal czasu i wysilku by pisac tu jakiekolwiek komentarze. Czy nie widzicie ze ten
      artykul specjalnie jest tak beznadziejnie glupi zeby wlasnie wbudzac
      kontrowersje? Szkoda tylko ze ta pani sie skompromitowala, bo jak mozna sie
      podpisac pod takim nonsensownym artykulem?. Widocznie sama sie sobie nie podoba
      i sie nie ceni...
    • Gość: weronikg Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 18.02.07, 23:49
      forumowicze: O CO WAM CHODZI!!!???
      poco w ogole wypisujecie te bzdurne komentarze?
      kogos obrazacie, nie dostrzegacie problemu i nie chcecie spojrzec prawdzie w
      oczy!
      knajpy, muzea, kina, ulice .. to nie wystarczy samo w sobie.. zeby mialo sens
      musza do tego byc madrzy ludzie.
      w Olsztynie mnostwo rzeczy trzeba zmienic! mnostwo!

      Pani Ewo: przykro mi ze uzyla Pani tak swobodnego stylu! w tak waznym i
      potrzebnym artykule, niestety nie pomogl zrozumiec w czym tkwi sedno sprawy, a
      jedynie podjudzil do zlosci.
    • krreeet Siedem grzechów mojego miasta 19.02.07, 00:24
      Kret 0:11:12
      Miasta dzielą się na dwie podstawowe kategorie, na duże miasta i na
      prowincjonalne. Olsztyn jest prowincjonalnym i dzieją się w nim takie same
      okropności i fajności, jak w każdym innym mieście w Naszym Kraju. Pani Autorko,
      to nie tylko w Olsztynie tak jest! Mogę mówić obiektywnie, bo jestem spoza
      spornego miasta. A poza tym jest w nim faaaajnie i faaaajnie sie w nim
      studiowało, bo było tyyyyyle rozrywek, że starczało na każdą okazję. Tylko
      trzeba się odpowiednio nastawić. A jak się człowiek uprzedzi, to nawet Lublin
      wydaje się fajniejszy od Olsztyna.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka