barbarzyństwo na mazurkich wioskach

24.02.07, 11:13
20-02-2007 w miejscowości Szczepanki / k. Wydmin na Mazurach zdarzył się
incydent. Sfora psów należących do rodziny D. przeważającej liczebnie wśród
mieszkańców tej wsi zaatakowała psa należącego do schorowanej emerytki M.. Nie
był to jednak taki zwyczajny atak, utarczka między psami. Właściciele bowiem
(a konkretniej ich dzieci – właściwie wyrostki, młodociani) poszczuli tymi
psami Bogu ducha winnego zwierzaka, który jak co jakiś czas (średnio być może
raz w tygodniu może rzadziej) wybrał się na małą przebieżkę po okolicy.
Emerytka, jako osoba w podeszłym już wieku i targana chorobami, nie jest w
stanie biegać ze swoim psem czy choć wychodzić z nim na spacer na smyczy.
Często w miarę możliwości spacerami z psem zajmują się dzieci czy wnuki
emerytki – jednak nie są w stanie przyjeżdżać do niej codziennie. W każdym
razie pies po zaspokojeniu swej potrzeby ruchy średnio po godzinie, może dwóch
wracał do domu, na ogrodzoną posesję emerytki. Tam miał budę i łańcuch (na noc
i w ciągu dnia), dosyć często również towarzyszył jej w domu. Niestety nie tym
razem… Młodzi ludzie (choć na usta cisną mi się same inwektywy) postanowili
dostarczyć sobie, zdaje się, rozrywki i nie wspominając już ni słowem o
emocjonalnym skrzywdzeniu emerytki, która była naocznym świadkiem tego, jak
wracającego do domu psa, poszczuto sforą 5 do 8 psów (ich liczba nie jest do
końca ustalona)… widziała, jak rzucają się zajadle na jej pupila, jak gryzą,
szarpią i ostatecznie rozszarpują na drobne kawałki tuż przy bramce do jej
posesji, by w ostatnim akcie przeciągnąć jego sponiewierane ścierwo jeszcze
kilka metrów dalej. Użyłam określenia „sponiewierane ścierwo”, choć bardziej
właściwym byłoby powiedzenie nie pożarte, niedojedzone resztki psa.

Zastanawiam się, skąd bierze się taka nienawiść. Incydent ten, był jednym z
wielu, jakie miały i zapewne, dopóki czegoś się z tym nie zrobi, będą miały w
tej wsi. W tej historii doszukać się można co najmniej kilku przyczyn takiego
a nie innego postępowania człowieka. Pierwszą będzie dziedziczona z pokolenia
na pokolenie sąsiedzka nienawiść rodziny D. do rodziny M.. Następnie
bezkarność wynikająca z przewagi liczebnej. Głupota zapewne również odegra tu
znaczącą rolę. I nieodpowiedzialność. Brak szacunku tak do ludzi, jak i
zwierząt. Kto bowiem decyduje się na posiadanie hordy psów, nie przemyślawszy
wcześniej czy będzie miał tym psom co do miski włożyć? Aczkolwiek ludzie z tej
miejscowości czy okolicznych wiosek snują przypuszczenia, że owe psy celowo
nie są karmione i brutalnie traktowane po to, by uczynić z nich maszyny do
zabijania. Nie raz już widziano tę hordę polującą – o tak, są sprawnymi
myśliwymi. Zasadzają się na zwierzynę, otaczają, gonią i nie dają szansy na
ucieczkę – zabić i skonsumować. W stadzie panuje zgoda. Jakąż analogię widać w
zachowaniu właścicieli…

Ale wróćmy do problemu. Posesja rodziny D. nie jest ogrodzona, psy zaś chodzą
puszczone samopas… Jest im zimno, z rzadka są karmione… Dziś rozszarpały psa,
kto stanie się ich ofiarą jutro? Emerytka? Dzieci innych sąsiadów?
Do kogo zwrócić się o pomoc? Kogo powiadomić, by ukrócić tę bezkarność? Kto
może podjąć konkretne działania, by uchronić kolejne potencjalne ofiary?



    • Gość: a gdzie Policja??? Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach IP: *.ols.vectranet.pl 24.02.07, 20:36
      a gdzie policja?
    • Gość: Lxx Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach IP: *.ols.vectranet.pl 24.02.07, 22:15
      Jak chcesz pomóc to zgłoś to Policji a nie wypisujesz w internecie.
      • Gość: lok Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach IP: *.proxy.aol.com 24.02.07, 23:24
        Zmija,stare pozekadlo mowi : Cham,chamem.na wieki wiekow .Amen Nic nie da sie
        zrobic ((
        • wredna_zmija Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach 25.02.07, 16:15
          A ja myślę, że da się... tylko trzeba wokół tego trochę się nachodzić... fakt -
          cham chamem...


          Gość portalu: lok napisał(a):

          > Zmija,stare pozekadlo mowi : Cham,chamem.na wieki wiekow .Amen Nic nie da sie
          > zrobic ((
      • wredna_zmija do Lxx 25.02.07, 16:14
        Było zgłoszone na Policję i g..wno

        Gość portalu: Lxx napisał(a):

        > Jak chcesz pomóc to zgłoś to Policji a nie wypisujesz w internecie.
        • Gość: H. Re: do Lxx IP: 88.156.63.* 25.02.07, 17:11
          Policja zareaguje wtedy kiedy dojdzie do tego,że psy zaatakują
          człowieka.Dlaczego?Czy tak musi być?
          • wredna_zmija Re: do Lxx 25.02.07, 18:37
            Brak mi słów na to, co dzieje się z psami D.

            Policja jest opieszała... moze faktycznie, gdyby te psy zaatakowały (zwróćmy
            uwagę szczute przez właścicieli) Emerytke i ją zagryzły, wtedy Policja by coś
            zrobiła - tylko K..wa byłoby to za późno.
            • Gość: konrad Re: do Lxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 19:00
              Współczuje starszej pani.
              Ta smutna historia niech będzie zaś przestrogą dla wszystkich którym ich pies
              wymknie się z pod kontroli.Bezpańskich psów wszak pełno wszędzie,a atakując w
              sforze są niebezpieczne nawet dla ludzi.
            • Gość: izabelska Re: do Lxx IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.02.07, 19:37
              Policja by wtedy przyjechala aby zabezpieczyc zwloki.
              A z drugiej strony ta starsza kobieta tez nieodpowiedzialnie postepuje
              puszczajac psa bez opieki, ma ogrodzona posesje to jak nie jest w stanie
              wychodzic z psem na spacery powinna nie wypuszczac go samego bo on tez moglby w
              najgorszym przypadku kogos pogrysc.
    • Gość: Lxx Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach IP: *.ols.vectranet.pl 25.02.07, 21:33
      Moźe się będę powtarzać ale takie jest prawo w Polsce, że jeżeli nie będzie
      jakigokolwiek zgłoszenia to nie ma sprawy. Każdy obywatel naszego kraju może
      złożyć zawiadomienie do Sądu Grodzkiego ( dawne Kolegium) i ma na to 12 miesięcy
      od dnia zadrzenia. Na policję nie ma co zwalać bo nie była tego świadkiem.
      Czy to tak trudno zrozumieć. Według mnie samo gadanie na forum nic nie zmieni.
      • Gość: H. Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach IP: 88.156.63.* 26.02.07, 08:51
        Czytajac wcześniejsze wypowiedzi zrozumialam,że sprawa byla zglaszana na
        policji,czekają na dalsze wydarzenia a tam należy się wziąć za tę rodzinkę i
        trochę ją wyhamować,żeby nie czuła się bezkarna,do kamieniołomów z nią uczyć
        wspólżycia społecznego a nie tam kiedyś ktoś z nich trafi za kratki na nasz
        koszt,nie chcę utrzymywać takich i im podobnych.
      • Gość: olsztynianka Re: barbarzyństwo na mazurkich wioskach IP: 88.156.63.* 26.02.07, 08:59
        Podobne barbarzyństwa/pewnie na mniejszą skalę/dzieją się też w
        Olsztynie,właściciele dużych psów/oczywiście nie wszyscy bo są też i
        odpowiedzialni/czują się bezkarnie i puszczają luzem swoje ogromne pupile nie
        licząc się z maluczkimi-tak jest na os.Pieczewo w Olsztynie.Na zwróconą uwagę
        puszczają wiązkę,która nie nadaje sie do powtarzania,a wezwana straż miejska
        przyjeżdza za godzinę/albo i wcale/kiedy już po tamtych nie ma śladu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja