Gość: Pola
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.03.07, 12:22
Opiszę wam ciekawą sytuację, jaka przydarzyła mi się w
momencie kontaktu ze sklepem z Olsztyna - Przemysłowa 2 . Mój pierwszy kontakt
z tym sklepem odbył się za pośrednictwem allegro, w 2006r. Wygrałam aukcję, a
jako że mieszkam w okolicach Olsztyna, to (idąc drogą tekstu na stronie
informacyjnej sklepu - transport na terenie miasta gratis) - postanowiłam
zaoszczędzić na kosztach wysyłki i umówić się na przesyłkę na koszt sklepu
i... to był mój błąd, gdyż niestety skontaktowałam się telefonicznie z tym
sklepem, odebrał jakiś troglodyta: cytuję rozmowę: chciałabym umówić się na
odbiór i oddać wam swój, stary sprzęt kurierowi (takie są przecież przepisy)..
Odp. czy pani jest normalna, nie dość, że kupuje pani taniej niż u
konkurencji, to jeszcze chce mi wcisnąć stary sprzęt, miej pani trochę
godności, nadmieniam, iż wcześniej zapytałam czy mają jakieś modele
telewizorów LCD, ale po usłyszeniu ceny, powiedziałam, że raczej podziękuję,
gdyż nie jest to okazyjna cena,... Reakcja sklepu;... To po co pani do nas
dzwoni, nie muszę przecież pani nic sprzedać!!! Reasumując, sprzętu mi nie
przywieźli, sama odebrałam, przy odbiorze nasłuchałam się steku wulgaryzmów
(m.in. po odłożeniu słuchawki, po rozmowie z jakimiś klientami, padały zwroty,
jakiś..., idiota, kretyn...)przyznam się, że jako kobieta poczułam się urażona
w 100% takim poziomem. Wielka szkoda, że nie miałam dyktafonu, chętnie
nagrałabym, te rozmowy, zarówno ze mną, jak i z innymi klientami. To
oburzające! Od 3 miesięcy omijam ten sklep dużym łukiem, gdyż bezpośrednia
konfrontacja z takim agresywnym zachowaniem, była dla mnie upokorzeniem!!!
Gorąco pozdrawiam i proszę o opinie oraz wasze przygody ze sklepami