Gość: lazarus
IP: 212.160.138.*
01.03.07, 15:45
Mieszkam w olsztynie od niedawna ale zwróciłem już uwagę na pewien problem
-dlaczego ludzie w tym mieście są tak sceptyczni i mówiąc może troche
obraźliwie tak po "wieśniacku" do wszystkiego nastawieni. Każda proponowana
zmiana czy pomysł jest zaraz obrzucany błotem i wyśmiewany. Obwodnica nie bo
dla jednych za blisko dla drugich za daleko, powiększenie miasta niezabardzo
bo po co nie mają na co wydać.. budowanie czegoś w centrum oby nie lepiej
zasiać trawę.. wieżowce tym bardziej bo jeszcze zasłonią komuś widok na ratusz
i będzie chryja, ludzie walczą o drogę by dojechać na osiedle (vide Zacisze) a
co tam ich też trzeba obsmarować i mnóstwo innych tematów mniej lub bardziej
drażliwych. Olsztyn coraz bardziej podupada w stosunku do innych miast ale z
takim podejściem ludzi do wszystkiego w tym mieście to ja się nie dziwię. O
władzy nie będę wspominał bo to raczej temat na opasłą księgę niż post na
forum. Zapraszam do dyskusji na temat nas samych olsztyniaków.