Lustracja na Wielki Tydzień - czyli co kogo boli?

07.04.07, 17:43
Nie rozważania o Ewangelii i sakramencie kapłaństwa, ale kazania o teczkach
księży zdominowały Wielki Czwartek.

Niezwykle ostro zabrzmiał w wawelskiej katedrze głos kard. Stanisława
Dziwisza: lustracja "może niszczyć to, co jest wielkie i tajemnicze w
kapłaństwie i w Kościele".
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4042212.html
Doskonale wpisuje się to w słowa abp Nycza:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=60324695&a=60326941
    • Gość: mark Re: Lustracja na Wielki Tydzień - czyli co kogo b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 10:53
      Gdy rzucano błoto na ludzi nie idących na rękę klerowi, to kościół głosił
      "prawda was wyzwoli" i judził by ciągnać ten cyrk do dnia ostatecznego. Gdy to
      błoto zaczeło spadać na nich, raptem następuje zmiana frontu i płacz, że
      lustracja "może niszczyć to, co jest wielkie i tajemnicze w kapłaństwie i w
      Kościele".

      Wiele mówiące są te sytuacje, w których hierarchowie Kościoła zaczynają mówić
      ludzkim głosem ;)
      • edico Re: Lustracja na Wielki Tydzień - czyli co kogo b 09.04.07, 11:44
        Wpakowali się ostro w politykę od samego początku a teraz jak się ubabrali po
        uszy, wycofują się rakiem i
        szukają kozłów ofiarnych.

        Dotychczasowa lustracja ukazała wręcz gigantyczna obłudę kleru nie wspominając o
        głupocie i mściwości np. w stosunku do ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewskiego. Teraz
        wołają o zaprzestanie tego szaleństwa jak ten gnój lustracyjny ich upaprał.

        W związku z procesem beatyfikacyjnym Jana Pawła II, ks. Isakowicz-Zaleski
        zaapelował o przyznanie się do winy, wszystkich osób - w tym duchownych, które
        donosiły na ówczesnego metropolitę Karola Wojtyłę, a później na jego nadstępce
        kard. Franciszka Macharskiego. Swój apel przekazał po tym, jak ujawnił że jedną
        z donoszących na niego osób (pseudonim "Jarek") był eks-kleryk wykorzystujący
        swoje dawne znajomości w środowisku duchownych.

        Zdecydowany sprzeciw takiej postawie przekazał rzecznik Archidiecezji
        Krakowskiej. Argumentował również (w informacji dla PAP), iż taki apel rzuca
        cień na środowisko księży, stwarza atmosferę braku zaufania i podejrzliwości.
        "Księża czują się dotknięci" - powiedział rzecznik odnosząc się do wypowiedzi
        ks. Isakowicza-Zaleskiego.

        "Jeżeli to (co przekazał ks. Nęcek dla PAP) jest oficjalnym stanowiskiem władz
        kościelnych, to ja nie widzę możliwości dalszej pracy w Archidiecezji
        Krakowskiej" - tak całą sytuację podsumował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

        Krakowski oddział IPN - który ma stały kontakt z kurią, usłużnie zadeklarował,
        że nazwiska tajnych współpracowników SB, którzy działali w kościele krakowskim,
        będą ujawniane tylko w publikacjach o charakterze naukowym, a nie w mediach (np
        gazetach), które mogłyby powodować "tanią sensację"!!!

        Niesamowita dedukcja.

        A więc krakowski IPN współpracę kleru z SB zalicza do kategorii taniej sensacji,
        bo tak na prawdę żadną ona sensacją nie jest? ;))

        A więc teraz nie, bo mogą wyjść na jaw "tajemnice kapłańskie", jak to ustami JP
        II błogosławili lustrację myśląc że, ich ominie???

        Uczciwość i moralność postępowania w całej swej krasie!!!
        • Gość: * Re: Lustracja na Wielki Tydzień - czyli co kogo b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:23
          :)
          • Gość: * ''Corriere della Sera'' o lustracji w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:29
            "podejrzenia bez umiaru"
            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4050541.html
Pełna wersja