Gość: Piotr Hryniewicki
IP: *.olsztyn.pl
17.04.07, 11:30
Przyszła wiosna a na brzegach jezior razem z zawilcami i przylaszczkami
zakwitły stery śmieci. Przodują "ozdoby" z rodzaju "Torebka plastikowa"
i "Butelka popiwna". Nawiększy obszar występowania tych okazów to
miejsca "wypoczynku biwakowego przy ognisku". Plastik kwitnie dosłownie
wszędzie - nawet na dość dużych drzewach...
No , ale dość żartów! Jest strasznie! Są takie miejsca nad jeziorami, że nie
chce się tam nawet patrzeć! Śmieci, butelki, stare szmaty...brud... To jest
obraz tego co można zobaczyc choćby nad jeziorem Kortowskim. Zresztą las w
tej okolicy też pozostawia wiele do życzenia.
Mieszkam blisko tego skądinąd urokliwego zakątka. Chodzę tam na spacery -
zabieram plastkowy worek i zbieram to co w zasięgu wzroku znajdę - tak! bawię
się w zbieracza pozostałości cudzej "zabawy"! Ale naprawdę nie mam do tego
ani cierpliwości ani przyjemności!! Syzyfowa to praca! Z każdego spaceru
wracałbym jak śmieciarz.
Nie znam regulacji prawnych w przepisach trakujących o utrzymaniu porządku na
brzegach jezior w granicach miasta Olsztyn. Być może są tam stosowne
regulacje?
Proponuję jednak utworzenie swojego rodzaju Olsztyńskiej Straży Brzegowej,
która patrolowałaby brzegi jezior i dbała o ich czystość. Może mogłaby to
być "komórka" Straży Miejskiej?