Władzza chroni się?

IP: *.olsztyn.mm.pl 25.04.07, 06:43
Czego się boicie? Ludzi się boicie?

Władza jak osika



Biuro Ochrony Rządu wzmocniło obstawę członków gabinetu Jarosława Kaczyńskiego
– dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Ochronę niektórych ministrów wręcz
podwojono. Także prezydent Lech Kaczyński jest pilnowany ze wzmożoną
czujnością nie tylko za dnia, lecz przez całą dobę. Co oznacza, że także w
nocy czuwają w jego pobliżu faceci ze specjalnymi walizkami, które po
rozłożeniu tworzą parawan osłaniający pierwsze ciało Rzeczypospolitej przed
kulami agresora oraz ze specjalnymi parasolami w ręku chroniącymi przed
atakami tortowo-jajecznymi.

Co jest tu grane? Czego boją się politycy PiS-u? Co im zagraża? Wzmocnienie
ochrony objęte jest ścisłą tajemnicą. Zapytaliśmy BOR, skąd ta czujność i kto
o to wnioskował. Tradycyjnie poproszono nas o przesłanie pytań drogą
elektroniczną. Może kiedyś doczekamy się odpowiedzi.

Objęcie wzmocnioną obstawą ministra Przemysława Gosiewskiego jeszcze jesteśmy
w stanie zrozumieć. Gdyby nie osłona chłopców z BOR, to wdzięczni mieszkańcy
Włoszczowej zacałowaliby nam „Gosia” na śmierć. Ale inni ministrowie? I
wicepremierzy? Czyżby Andrzej Lepper bał się zemsty rozczarownych hodowców
świń, którzy od ponad roku nie zarabiają w Rosji ani grosza? A może razem z
wicepremier Gilowską chronią się przed wściekłymi producentami biopaliw?

Najwyższych ochroniarzy potrzebuje Roman Giertych. Co mu zagraża? Czyżby
umundurowane formacje gimnazjalistów?

Najwięcej wrogów ma wicepremier Ludwik Dorn zwany swego czasu Krwawym. Podpadł
„pijakom i zomowcom”, jak mówił o urzędnikach służby cywilnej, lekarzom – a
przecież ci uśmiercają swoich pacjentów, teraz „wykształciuchom”, którzy
potrafią zabić słowem.

Ten rząd, a bracia Kaczyńscy zwłaszcza, wręcz kocha paradować między rosłymi
panami w garniturach. Ludwik Dorn na wniosek Lecha Kaczyńskiego już w styczniu
2006 r. przyznał ochronę drugiemu z bliźniaków. I to ponad standard. Za
prezesem PiS, wówczas jeszcze nie premierem, chodziło dwóch „borowików” ze
względu na podobieństwo do Pierwszego Zagrożonego Obywatela. Teraz wzmacnia
się ochronę wszystkich członków rządu i prezydenta. Wydaje się, że w PiS-ie
poczucie zagrożenia wzrasta wprost proporcjonalnie do miłości społeczeństwa.



* * *



Aż do przesady




KRZYSZTOF JANIK, b. minister spraw wewnętrznych i administracji:

– Nie wiem, czego mogą się obawiać. Za mojej kadencji tylko raz wzmacnialiśmy
ochronę, w 2002 r., kiedy pojawiły się informacje, że w Polsce mogą być
terroryści. Ale też robiliśmy to bez przesady. Zbyt wzmocniona ochrona zwraca
na siebie uwagę. Przypomnę, że za rządów lewicy w konwojach z VIP-ami jeździł
jeden samochód, teraz jeżdżą po trzy. Nie za bardzo rozumiem, po co.
---------------------------
Tanie Państwo"???????
A MOżE WłADZA "WALCZY Z BEZROBOCIEM WśRóD OCHRONIARZY??????
    • Gość: antymenel Re: Władzza chroni się? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 07:02
      Tylko jedno słowo komentarza: żałość!
      • Gość: ccc Re: Władzza chroni się? IP: 213.184.19.* 12.05.07, 09:58
        No chyba Oni wiedzą najlepiej czego się boją. Społeczeństwo dowie się później.
        Od prokuratury, komisji śledczej albo wprost od mafii. A przechodząc na teren
        Olsztyna. Pan prezydent JCM już dawno powinien chodzić z ochroną. To takie
        eleganckie i nobilitujące. Zagapił się Jurek.
    • Gość: pik Re: Władzza chroni się? IP: *.olsztyn.mm.pl 25.04.07, 07:11
      Mamy bogate państwo

      Rozmawiamy z b. wysokim oficerem BOR, który zastrzegł sobie anonimowość



      Co się musi stać, żeby zapadła decyzja o podwojeniu ochrony oficjeli?
      – Podwójna ochrona wobec osób, którym przysługiwała zgodnie z ustawą, była
      widoczna gołym okiem już za poprzedniego szefa BOR płk. Damiana Jakubowskiego.
      Dotyczyło to głównie wicepremierów. Chodziło za nimi dwóch lub nawet trzech
      funkcjonariuszy. Trochę innego rodzaju sytuacja jest w przypadku prezydenta.
      Jemu przysługuje ochrona w pełnym zakresie możliwości BOR. 24-godzinna ochrona z
      jej wszystkimi aspektami. Chodzi o zakres ochrony i liczbę ochroniarzy. Pytanie,
      czy jest to adekwatne do zagrożeń. Czy one w ogóle istnieją?

      Kiedy wprowadza się nadzwyczajne środki?
      – Prezydentowi przysługują transport, ochrona osobista i ochrona miejsca
      zamieszkania. Ponieważ mieszka w Pałacu Prezydenckim, więc 24-godzinna ochrona i
      tak jest cały czas sprawowana. Jest kwestia ewentualnego poruszania się w
      godzinach nocnych, bez ochrony dziennej. Pytanie, w jakim zakresie tę ochronę
      wzmocniono.

      Ostatni raz ochronę rządzących polityków zwiększono w 2002 r., ale nie na taką
      skalę.
      – Wtedy były realne przesłanki, że będą próby ataków terrorystycznych w Polsce.
      Było hasło wykorzystania Polski jako logistycznego zaplecza dla Al-Kaidy. Było
      od groma informacji, listów z pogróżkami, e-maili, z przesyłek sypał się
      proszek. Było zagrożenie, które zdecydowało, że wzmocniono ochronę.

      Zagrożenie terrorystyczne to zrozumiałe. A czy np. pogróżki od zwykłych
      obywateli mogą wpłynąć na zaostrzenie rygorów bezpieczeństwa?
      – Nie wiem, co zaistniało, że aż takie formalne działania podjęto. Jest coś
      takiego, co się nazywa piramidą bezpieczeństwa. Najbezpieczniejszą jest jej
      podstawa, tzn. miejsce zamieszkania i pracy objęte 24-godzinną ochroną. Nie tam
      należy szukać ewentualnyuch zagrożeń. One mogą wystąpić w tzw. wąskich gardłach
      lub miejscach nieprzywidywalnych, w których mogą pojawić się ludzie
      niepoczytalni lub nieprzewidywalne sytuacje. Nie rozumiem, co się dzieje. Jeśli
      to są działania rutynowe, przyjęte w normalnej skali, to znaczy, że mamy bardzo
      bogate państwo. Za poprzednich rządów takie działania nigdy nie były podejmowane
      na taką skalę i nikt by się nie odważył akceptować tak szerokiego zakresu
      ochrony. Jest zdecydowanie przesadzona. B. wicepremier i minister rolnictwa
      Jarosław Kalinowski jeździł na spotkania z rolnikami, którzy naprawdę w niego
      naparzali, jednym samochodem i nic mu się nie stało. A przy premierze Lepperze
      chodzi dwóch panów na stałe.

      Dziękuję za rozmowę.
      • Gość: swój Re: Władzza chroni się? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 23:36
        władza boi się!
        • Gość: Hanna Re: Władzza chroni się? IP: *.ols.vectranet.pl 11.05.07, 15:13
          Niech się nie boi tylko od razupalnie sobie w łeb/przynajmniej jej większość/i
          niech napisze oświadczenie /zanim palnie oczywiscie/,że ich rodzina nie będzie
          się upominać odszkodowania,bo ten kto chce odebrać sobie życie to jego sprawa a
          nie przeciętnego Kowalskiego,który z pewnością nie chce na to płacić
          podatków.Jeśli Kowalski odbierze sobie zycie bo jego umysł nie może znieść
          beznadziei i biedy to jego rodzina na pewno nawet nie pomyślizeby domagać się
          pieniędzy od podatnikow.Ale ci tam wyżej wstydu nie mają zadnego.
Pełna wersja