Przechodzenie na czerwonym swietle.

04.06.03, 11:52
Co uwazacie o przechodzienu przez pieszych na czerwonym swietle?
    • Gość: sari Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 11:58
      Ja myślę, że to typowa cecha ludzi ze wsi-bez urazy! Ale to na wsiach jest
      zwyczaj chodzenia środkiem jezdni ( bo co tam może jechać?) oraz niezwracania
      uwagi na sygnalizację świetlną. Obyczaje podobne panują w trochę większej wsi
      bo w W-wie, ale w końcu wiadomo,że większość "Warszawiaków" to mieszkańcy
      napływowi.
      • inka28 Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. 04.06.03, 12:13
        Mam świętą zasadę - nie przechodzę na czerwonym jeśli obok stoi jakieś
        dziecko. Nie chcę mieć go na sumieniu... Ale w innych sytacjach, zwłaszcza w
        nocy - przeważnie przechodzę. Nie chcę się zabić, ale jak nic nie jedzie to
        się niecierpliwię.
        • Gość: lustro Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: 213.76.143.* 04.06.03, 13:31
          Ja przechodzę na zielonym i po pasach i się ze mnie z tego powodu śmieją
          znajomi. Sama zawsze na zielonym.
          • Gość: sari Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 13:45
            Gość portalu: lustro napisał(a):

            > Ja przechodzę na zielonym i po pasach i się ze mnie z tego powodu śmieją
            > znajomi. Sama zawsze na zielonym.

            Brawo! Ze mnie też się śmieją, ale niech ...
    • Gość: hehehe Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: *.mt.sfl.net 04.06.03, 14:07
      a ja jestem daltonista i dla mnie kazde swiatlo takie same
      hehehe
      i wcale ze wsi nie jestem
      • Gość: lustro Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: 213.76.143.* 04.06.03, 15:09
        Jak daltonista to patrzysz czy pali się na górze - to czerwone, czy na dole -
        to zielone :)
        • Gość: hehehe Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: *.mt.sfl.net 04.06.03, 15:18
          a jak po pijaku ide to wszystko mi sie w kolko kreci
          i nie wiem gdzie dol a gdzie gora
          hehehe

          p.s. i tak bede na czerwonym lazil
          a jak bedzie zielone to zaczekam
          • mika_1 Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. 04.06.03, 17:09
            Jak jadę samochodem, to wkurzają mnie piesi, którzy pchają się pod koła. Jak występuję w roli pieszego, staram się przestrzegać przepisów... Ale, podobnie jak Inka, czasem pozwalam sobie na przebiegnięcie na czerwonym:)
    • Gość: pioter Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 04.06.03, 22:50
      Aha, prawo Kalego. Jak ja - dobrze, jak mi - źle.
      Ja zawsze czekam na zielone. Trzeba jednak przyznać, że tak robi niewielu -
      szczególnie wieczorem większość pcha się na czerwonym z ironia patrząc na tych,
      co czekają.
      W Polsce generalnie jest ciche przyzwolenie na przechodzenie na czerwonym. No
      kierowca na czerwonym - a niechaj i środek nocy, pusto totalnie, widoczność po
      500 metrów w każdą stronę - jak przejedzie na czerwonym - to wiadomo: pirat,
      bandyta, pedał, komuch i pod ścianę z takim. W tej samej sytuacji pieszy czeka
      na zielone - to na pewno głupek, idiota, pedał, komuch i pod ścianę z takim. ;o)
      • mika_1 Re: Przechodzenie na czerwonym swietle. 04.06.03, 22:53
        Gość portalu: pioter napisał(a):

        > Aha, prawo Kalego. Jak ja - dobrze, jak mi - źle.

        Ano, tak to czasem bywa;)
        Ale jak jadę a mi się ktoś pakuje pod koła, to zła strasznie jestem:) A że rzadko chodzę na piechotę, to chyba wielkiego problemu nie ma;))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja