opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie

11.06.07, 15:10
czy ktos mógłby sie podzielić swoimi doswiadczeniami i opina o przedszkolu nr
2 na ulicy rybaki 26 w olsztynie. Chciałbym posłać tam dziecko od września
ale jakieś złe sygnały do mnie docierają, że wychowawczynie przed emeryturą,
że okropne łazienki....., bardzo prosze o wypowiedź w tej sparwie
    • mameluch Re: opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie 11.06.07, 15:16
      ja tam chodziłem i bardzo sobie chwalę:D
      wychowawczynie może nie najmłodsze obecnie, ale nie wiem czy to akurat jest
      wadą. łazienki nie wiem w jakim stanie. ale na pewno nie znajdziesz w Olsztynie
      przedszkola położonego w bardziej urokliwym miejscu. spory plac zabaw, z tego co
      ostatnio widziałem z nowymi urządzeniami, las jezioro, brak dużego ruchu w okolicy.
      • mimilan Re: opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie 11.06.07, 15:22
        połozenie to nie pozostawia nic do życzenia, miejsce jest super i dzieci tylko
        75 w całym przedszkolu to jest luxus jak na przedszkole miejskie
        • muraszka1 Re: opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie 11.06.07, 15:27
          "wada" pewnie jest odleglosc od centrum a nie wiek wychowawczyn
          • mameluch Re: opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie 11.06.07, 15:38
            ale to przecież nie jest z założenia przedszkole dla dzieci mieszkających w
            centrum, ale raczej nad Długim, na Likusach czy Redykajnach. w tych rejonach nie
            ma chyba nadal żadnego, a 2 jest w fajnym miejscu, po drodze do pracy niemalże.
            ale to wszystko zależy od konkretnej osoby przecież:)
    • mimilan Re: opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie 11.06.07, 23:34
      czy ktos może ma dziecko uczeszczajace do tego przedszkola, chodzi mi o
      zajecia, jedzenie, jaka atmosfera w tym przedszkolu panuje
    • Gość: matka Re: opinia o przedszkolu nr 2 w Olsztynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.14, 21:15
      Krótko pisząc; placówka-porażka:-) Omijajcie szerokim łukiem. W przedszkolu rządzą WOŹNE. Trzy w jednym: dyrekcja, pedagog i czasem -jak już nie ma wyjścia to wtedy pomoc. Zamknięta klika towarzyszy wzajemnej adoracji. I niestety nic tego nie zmieni, bo i wątpliwej jakości kadra pedagogiczna i ich żenująco proste pomoce będą się wzajemnie osłaniać. Rada rodziców nie kiwnie palcem, więc szkoda "zachodu" bo potem niewątpliwie odbije się to na dziecku. Nowy dyrektor wybrany "ze swoich", więc nic się nie zmieni. Żałuję, że przyszło mi posyłać dziecko do tej pseudoplacówki. Niestety nie miałam odpowiedniej wiedzy, decydując się na nie. Wydawało mi się, że takie kameralne przedszkole będzie przytulne i miłe- jak drugi dom. Szkoda, że ten drugi dom to bidul. Żadnych zasad i reguł. Panują tam zasady iście z komunistycznego systemu. Ręka rękę myje. Najpierw my-potem wasze dzieci.
Pełna wersja