Dodaj do ulubionych

Na Starym Mieście pikieta w obronie Rospudy

29.07.07, 18:23
Mam jedno pytanie do osób odpowiedzialnych.
czy zieloną dzicz nie obowiązuje prawo tak jak wszystkich innych ludzi?
Gdzie jest POLICJA? odpowiedzialna za porządek i ład publiczny w miescie?
Obserwuj wątek
      • marcin.strebski Re: Na Starym Mieście pikieta w obronie Rospudy 29.07.07, 20:17
        W swietle polskiego prawa (o czym wypowiedzial sie NSA w zwiazku ze sprawa
        Poznania) , a takze Deklaracji Praw Czlowieka wszystkie manifestacje o
        charakterze pokojowym sa legalne. Zgloszenie ulatwia jedynie prace policji co
        jest dobra praktyka. Natomiast referendum regionalne nie ma zadnej mocy
        wiazacej w ramach decyzji lezacych w kompetencjach organow krajowych. Bylo
        zwyklym chwytem wyborczym, przepomne zreszta ze referentum bylo niewazme z
        uwagi na niska frekwencje. Taka specyfika demokracji w 4rzepie.
        Nad takimi decyzjami goruje jednak prawo europejskie i polskie , i zadna
        funkcja i szczebel urzedniczy nie zwalania z jego przestrzegania.
        Pozdrawiam w im. Zielonych 2004
        • marcin.strebski Re: Na Starym Mieście pikieta w obronie Rospudy 29.07.07, 23:29
          1.goruje - napisalem poprawnie, nie moja wina ze nie mam czasowo polskich liter
          2.ekolog to nie zawod a postawa spoleczna, ktora sprawia ze wszyscy narzekajacy
          moge jesc w miare wolna od zanieczyszczen zywnosc, czy oddychac siwezym
          powierzem, albo zarobic dzieki mazurskim jeziorom,
          3. sprzatanie smieci, to chyba zadanie wszystkich mieszkancow. czy moze jak
          rozumiem mam za pania chodzic i zbierac co pani szanownej upadnie, jakies
          opakowanie po serkach topionych, paprykarzu szczeciskim etc?.wspolczuje
          domownikom,
          4.dzieki braku dzialan ekologicznych i dzialan w kierunku zrownowazonego
          rozwoju olsztyniacy placa teraz tyle, ile placa za swoje smieci
          5. rospuda, nie rozpuda
          6.nalezy do wszsytkich nie tylko do mieszkancow augustowa. poza tym jak pisalem
          wczesniej, to ze glosno nie znaczy ze to opinia wszystkich mieszkancow.
          referendum bylo niewazne z braku frekwencji oraz podstaw prawnych.nie ma czegos
          takiego jak referendum w sparawie pozwolenia na lamanie prawa.
          7. po poziomie komentarzy widze ze studenci i kadra z uniwersytetu na wakacjach
          • Gość: yo ekologia to nauka, ekolog to zawód - i wiedza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 07:03
            ucz się Jasiu (Marcinku)
            Ekologia jest dziedziną nauk przyrodniczych, badającą wzajemne stosunki pomiędzy
            organizmami żywymi (lub ich grupami) a otaczającym je światem zewnętrznym
            (środowisko). Dzieli się na autekologię i ekologię ogólną - synekologię. Ta
            ostatnia zaś na ekologię populacji i badania ekosystemów. Ekolog zajmuje się
            więc całą ożywioną i nieożywioną przyrodą, a więc całym otoczeniem człowieka, a
            raczej wzajemnym wpływem jednego elementu na drugi. (Gazeta Wyborcza)

            może napiszemy definicję pseudoekologa, terroekologa??
          • Gość: * Re: Na Starym Mieście pikieta w obronie Rospudy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 13:54
            marcin.strebski napisał:

            > 1.goruje - napisalem poprawnie, nie moja wina ze nie mam czasowo polskich
            > liter
            W takim razie należało by zorganizować zieloną pikietę i zmusić Cię na siłę do
            zainstalowania polskich liter, byś nie przynosił wstydu znacznie wyższym
            wartościom, niż Twoje wypociny. Pamiętaj, że podobni Tobie wywołali ustawę o
            ochronie języka polskiego.

            > 2.ekolog to nie zawod a postawa spoleczna, ...
            Tak, jak Rydzykowe mohery.

            > 3. sprzatanie smieci, to chyba zadanie wszystkich mieszkancow. ...
            A zieloni to nie są mieszkańcami tylko przybyszami z kosmosu? Czy nie znacznie
            bardziej edukacyjne było by zorganizowanie akcji "czyste lasy" czy "czyste
            jeziora" w miejsce tak często organizowanych burd? Ale "zielony" to jest
            przecież powołanie :)

            > 4.dzieki braku dzialan ekologicznych i dzialan w kierunku zrownowazonego
            > rozwoju olsztyniacy placa teraz tyle, ile placa za swoje smieci
            Jesteś w błędzie. Taka sytuacja powstała tylko dla tego, że w Olsztynie
            horyzonty władz kończą się na doraźnym działaniu zapominając o tym, że będzie
            też jutro.

            > 5. rospuda, nie rozpuda
            A jakie to ma znaczenie w stosunku do Twoich literówek?

            > 6.nalezy do wszsytkich nie tylko do mieszkancow augustowa. ...
            I dla tego trzeba Augustowianom pokazać gdzie ich miejsce i to najlepiej
            porozjeżdżać TIR-ami ;(

            > 7. po poziomie komentarzy widze ze studenci i kadra z uniwersytetu na
            wakacjach
            Co można sądzić o poziomie piszącego zajmującego się na zielono tym problemem,
            komentarz wydaje się zbyteczny.
    • Gość: zeeen Na Starym Mieście pikieta w obronie Rospudy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 10:21
      Zdecydowanie najlepszym wariantem przebiegu obwodnicy Augustowa, także z punktu
      widzenia ochrony przyrody, jest wariant uzgodniony z ministrem środowiska.
      Inwestycja zajmie tylko 600 m kw. Doliny Rospudy, co stanowi 0,1 proc. jej
      powierzchni. Natomiast przestrzeń pod estakadą będzie niezbędnym korytarzem
      migracyjnym dla zwierząt.

      Nieprawdą jest, że w wyniku budowy estakady nad Doliną Rospudy zagrożony
      zostanie występujący tam miodokwiat krzyżowy, ponieważ występuje on w
      odległości ok. 500 metrów powyżej przeprawy.

      W miejscu, w którym została wytyczona przeprawa, występuje najniższa miąższość
      torfów na terenie całej doliny. Torf występuje tam do głębokości 4 metrów, a na
      większości obszaru Doliny Rospudy miąższość torfu sięga 20 metrów. Z tego
      właśnie powodu jest to najlepsza lokalizacja estakady. Nieprawdą jest, że pale,
      na których ma opierać się estakada będą wbijane. Będą one wwiercane i dlatego
      nie spowodują zmiany stosunków wodnych w dolinie. Wszystkie opinie GDDKIA
      Oddział w Białymstoku są poparte ekspertyzami sporządzonymi przez
      wysokokwalifikowanych specjalistów:

      1) `Wpływ obwodnicy miasta Augustowa na stosunki wodne w Dolinie rzeki
      Rospudy' - prof. Waldemar Mioduszewski, Zakład Zasobów Wodnych, Instytut
      Melioracji i Użytków Zielonych w Raszynie;

      2) `Opinia na temat raportu dotyczącego oddziaływania obwodnicy Augustowa na
      przyrodnicze środowisko obszaru sieci Natura 2000 opracowanego w 2005 roku' -
      prof. dr hab. Aleksander W. Sokołowski, były pracownik Instytutu Badawczego
      Leśnictwa w Białowieży;

      3) "Opinia prawna w przedmiocie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody
      na realizację przedsięwzięcia' - prof. dr hab. Wojciech Radecki, Instytut Nauk
      Prawnych PAN, Zespół Prawa Ochrony Środowiska we Wrocławiu;

      4) `Opinia w sprawie obwodnicy Augustowa' - prof. dr hab. Maciej Gromadzki,
      Zakład Ornitologii Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku;

      5) `Lokalizacja i typy przejść dla zwierząt na drodze krajowej nr 8 (obwodnica
      Augustowa)' - prof. dr hab. Włodzimierz Jędrzejewski, Zakład Badania Ssaków
      Polskiej Akademii Nauk w Białowieży;

      6) `Opinia dotycząca wpływu budowy tunelu na środowisko przyrodnicze Doliny
      Rospuda (w ciągu drogi krajowej nr 8 - obwodnica Augustowa)' - dr Włodzimierz
      Kwiatkowski, Politechnika Białostocka;

      7) Aneks do raportu `Oddziaływania na środowisko z tytułu realizacji inwestycji
      obwodnica Augustowa na obszarze Natura 2000 Puszcza Augustowska' - dr
      Włodzimierz Kwiatkowski, Politechnika Białostocka.

      Natomiast organizacje pozarządowe nigdy nie przedstawiły żadnych ekspertyz na
      uzasadnienie swoich tez. Projekt obwodnicy, przedstawiany przez niektóre
      organizacje ekologiczne sporządziła osoba nie mająca do tego uprawnień. Nie
      został on też poparty żadnymi badaniami, jakie sporządza się przy tego typu
      projektach, w tym także z zakresu ochrony przyrody.
    • Gość: zeeen pare słow prawdy o zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 10:23
      Większość z Was nie ma podstawowej wiedzy nt. Rospudy nie mówiąc o wiedzy
      technicznej z zakresu budowy dróg i mostów. To samo tyczy się dziennikarzy z GW
      i innych szmatławców. Dopuśćcie do głosu badaczy przyrody, biologów i
      inżynierów specjalistów w budowie dróg i estakad, a dowiecie się że wybrany
      wariant jest optymalnym. Rospudę przeciąć trzeba - nie ma innego rozwiązania.
      Tamtejszy las to nie puszcza Augustowska, a monokultura sosnowa - las
      nasadzeniowy kilkudziesięcioletni, a Rospuda pod Filipowem nie spełnia unijnych
      norm czystości. Storczyk europejski to pospolita roślina w tym rejonie Polski.
      Śladów głuszca nie znaleziono w bezpośrednim rejonie planowej obwodnicy.
      Miąższość torfów w tym miejscu jest niewielka i nie przekracza 4m, a pod nimi
      znajduje się nośna warstwa piasków co pozwala inżynierom na zastosowanie
      relatywnie krótkich pali fundamentowych pod filary estakady. "Ekolodzy"
      proponują poprowadzenie obwodnicy w najbardziej urokliwym miejscu doliny - w
      Chodorówce również należącym do obszaru Natura 2000. Dolina jest tam co prawda
      nieznacznie węższa, ale miąższość torfów jest dużo większa co podraża prace
      fundamentowe. Oprócz tego objęcie terenu programem europejskim Natura 2000 nie
      oznacza ścisłej ochrony danego terenu, a jedynie jego monitoring i badanie
      relacji między środowiskiem naturalnym a działalnością człowieka. Prace
      projektowe obwodnicy trwały kilkanaście lat. Grupa specjalistów rozpatrywała
      różne warianty przebiegu trasy. Jak zwykle przy tego typu projektach
      przeprowadzono konsultacje społeczne m.in. z udziałem ekologów. Uwzględniono
      ich uwagi. Teraz na teren budowy zjechała grupa młodych ludzi otumanionych
      przez GW i żąda wstrzymania budowy.

      Oni zejdą... jak władze "zielonych" dostaną kasiore, co było z głośnym
      przypadkiem który ukazała TVN kiedy z ukryta kamerą płacili zielonym za
      możliwość postawienia słupów GSM gdzieś w puszczy. Prezes czy przewodniczący
      (nie wiem jakie oni maja tam stanowiska) powiedział oficjalnie że to będzie
      kosztować 3000 od słupa bo inaczej wejdą młodzi i unieruchomią inwestycje na
      długie miesiące.
      • Gość: BCrB Re: pare słow prawdy o zielonych IP: *.devs.futuro.pl 01.08.07, 13:18
        Oczom nie wierzę.
        Zacznę od Waszmości Zeeen, jeśli pozwolisz. Przede wszystkim dlatego, że taka
        to rzadkość widzieć na forum argumenty zamiast steku obelg. Z argumentami można
        dyskutować, z obelgami nie można, ale do nich wrócimy później.
        Co do podstawowej wiedzy na temat Rospudy, tu zeeen radziłbym ostrożnie, bo
        taką, część z ekologów oraz dziennikarzy posiada. Zwróć proszę uwagę, że to
        właśnie wymieniani przez Ciebie "badacze przyrody, biolodzy" jako pierwsi
        interweniowali w sprawie 1. zaliczenia doliny Rospudy do obszarów przyrodniczo
        cennych, 2. wpisania części żyjących tam gatunków roślin i zwierząt do księgi
        gatunków zagrożonych i w końcu 3. do zmiany wytoczonej przed niemal dwoma
        dekadami trasy projektowanej drogi.
        Działacze ekologiczni nigdy nie interweniują sami z siebie, nie posiadając
        wiedzy na ten temat - Twoje opinie w tej sprawie są cokolwiek krzywdzące.
        Przypomnę Ci, że akcję dotyczącą Rospudy organizuje Greenpeace, organizacja
        założona przez i zatrudniająca biologów i badaczy przyrody, organizacja z
        ogromną tradycją i najczęściej trafnymi akcjami.
        Tu, przyjacielu, nie drogowców trzeba ale filozofów, którzy odpowiedzą na
        pytanie, czy droga która i tak się rozsypie (szczególnie ta w Polsce budowana)
        warta jest takich strat. Zwróć proszę uwagę w jakich okoicznościach wyginął w
        Europie tur, którego znamy z historycznej literatury wyłącznie i niewielu
        szkiców i malowideł. Czy warto było dla zabawy jednego, czy drugiego zepsutego
        pana na włościach zniszczyć gatunek? Otóż, dla tegoż pana na włościach i jego
        służby warto było - z resztą, "kto by tam wierzył, że zostało tylko kilka
        turów. Przecież one były zawsze".
        Dalej - to do wszystkich dyskutujących - nie sama estakada jest zagrożeniem dla
        przyrody kochani, ale plac budowy, który na wiele miesięcy ją poprzedzi. Bo
        pale nie zostaną tam wstawione gotowe i z kosmosu, tylko na teren doliny wjadą
        buldożery, pojawią się baraki, robotnicy, koparki i nie we fragmencie doliny
        ale na całej szerokości. To jest zagrożenie dla wszystkich istniejących tam
        gatunków. Polecam rozmowę z prof. Czachorowskim z Olsztyna - to Wasz naukowiec
        i mądry człowiek, który wiele wie o zagrożeniach przyrody.
        Dalej - znów do wszystkich - ekolodzy nie biorą narkotyków i nawet jeśli w
        Waszym odbiorze są niechlujnie ubrani (bo nie noszą najnowszych bluzek z
        Reporter'a) zapewniam Was, że czystością często im nie dorównujecie. To nie
        eokolodzy jeżdżą w autobusach miejskich, gdzie - powiedzmy sobie szczerze -
        często śmierdzi. To nie po ekologach trzeba wietrzyć sale wykładowe i urzędy. I
        dalibóg! Nie po ekologach trzeba sprzątać lasy! Wy, którzy z taką łatwością
        wysyłacie innych do sprzątania, jeśli przestaniecie wokół siebie śmiecić,
        problem zniknie.
        Na koniec - tym, którzy mają więcej niż 20 lat przypomnę Protokół z Rio
        dotyczący groźby ocieplenia klimatu z lat 80. ub wieku oraz Agendę21 też z ub.
        wieku. Wówczas taka sama dyskusja dotyczyła ekologów protestujących przeciwko
        emisji freonów do atmosfery. Obecnie mamy średnioroczną temperaturę na Ziemi
        wyższą o 1 st. C, ale dzięki ekologom - inne dezodoranty, inne płyny chłodzące
        w lodówkach, mniejsze zanieczyszczenie gazami cieplarnianymi i powstrzymanie
        rozszerzającej się dziury ozonowej. Ci, którzy są młodsi, niech sprawdzą to
        wszystko w wikipedii na przykład.
        Na koniec wyjaśnienie - nie jestem ekologiem :) I też nie lubię Gazety
        Wyborczej, która paradoksalnie tym razem nie otumaniła grupy młodych ludzi,
        tylko po prostu stara się podczepić medialnie pod słuszną akcję Greenpeace'u.
        • Gość: mx Re: pare słow prawdy o zielonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 13:46
          Wybacz BcrB, ale o ile to mają być argumenty, to wolę podyskutować ze Świadkami
          Jehowy, bo tam zawsze można odnieść się do konkretnych źródeł a nie tylko
          czyjegoś natchnionego przekonania.

          O ile się nie mylę, to przytaczany przez Ciebie naukowiec angażował się w
          przywracanie Jez. Długiego do natury z koncepcjami, które co najwyżej można
          zapisać w jego dorobku naukowym.

          Jeżeli już tak Cię wzięło, to zajmij się Puszczą Brazylijską, której wycinanie
          ma zdecydowanie większy wpływ na emisję foremonów czy czegoś tam jeszcze, niż
          siedliska kilku żab na przestrzeni kilku arów.

          W jednym masz rację - z argumentami można dyskutować. Ale jak dyskutować z kimś,
          kto przedkłada siedliska kilku żab nad życie wielu ludzi?

          Wybacz, ale takiego stanowiska nie potrafię zrozumieć :(

          • Gość: BCrB Re: pare słow prawdy o zielonych IP: *.devs.futuro.pl 01.08.07, 14:16
            Zanim odeślę Cię do dyskusji ze Świadkami Jehowy (skoro wolisz) parę słów o
            argumentach:

            1. Nie przytaczam naukowca - przytacza się cytaty, których w odniesieniu do
            prof. Czachorowskiego w mojej wypowiedzi nie było. Odsyłam do rozmowy z nim
            wszystkich, którzy chcą się czegoś dowiedzieć a są zbyt leniwi, żeby sięgnąć do
            książek. To człowiek ogromnej wiedzy i otwartego umysłu.

            2. Puszcza Brazylijska :) Używasz słowa "foremony", ale z pewnością chodzi Ci o
            feromony, których ani ta, ani żadna inna puszcza w znaczeniu dosłownym nie
            emituje. Feromony - też polecam sprawdzenie w literaturze - wydzielane są przez
            przede wszystkim ssaki (w tym także ludzi) i mają swoją ogromną i ściśle
            określoną rolę w biochemii organizmów.
            Dalej - czytaj uważnie - nie jestem ekologiem i nie zajmuję się ochroną puszcz,
            ani siedlisk organizmów "o przestrzeni kilku arów", chyba że chodzi o akt
            wandalizmu,któremu mogę się przeciwstawić.

            3. Skąd w Tobie przekonanie, że przedkładam życie żab na życie ludzi? Tkwisz z
            uporem w błednym przeświadczeniu! Żeby to jednym!
            Otóż:
            - Nie ma w przypadku doliny Rospudy wyboru między życiem ludzi a życiem żab.
            - Mylnie wnioskujesz, że wybudowanie obwodnicy w innej wersji doprowadzi do
            śmierci kogokolwiek. Chyba, że prezesów spółek, które chcą na tym zarobić. A i
            to będzie co najwyżej zawał, badź dwa zawały.
            - Argumentacja ludzi, że jeśli nie zniszczy się doliny, to ich tiry pozabijają
            jest jakąś absurdalną pomyłką. Otóż tiry to nie są oderwane od rzeczywistości
            byty prowadzące partyzancką wojnę z mieszkańcami Augustowa. Tiry to takie
            samochody, którymi kierują ludzie. Jeśli ktokolwiek zagraża biednym mieszkańcom
            Augustowa to właśnie ci kierowcy, którzy za nic mają przepisy ruchu drogowego i
            innych ludzi (w tym wypadku pieszych, choć często również innych kierowców).
            Pośrednio zagraża mieszkańcom również niekonsekwencja policji drogowej, która
            mogłaby kontrolować owe tiry i pilnować, żeby jeździły zgodnie z przepisami -
            oczywiście do wybudowania obwodnicy. Do wybudowania obwodnicy w kształcie
            proponowanym przez inne niż urzędnicy i firmy budowlane ciał społecznych. Bo
            sporem w Augustowie nie jest czy ma być obwodnica, czy też ma jej nie być,
            tylko którędy będzie się wiła nitka szosy.

            A teraz chyba powinieneś pójść podyskutować ze Świadkami Jehowy. Bo Twoje
            zawołanie rodowe: "zgodna na Twoje poglądy, pod warunkiem, że je zmienisz na
            moje" nie znajduje u mnie poparcia.
            • Gość: mx Re: Litwa popiera budowę obwodnicy Augustowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:13
              www.infopatria.pl/art.php?art=636
              Nie sądzę, by nie wiedzieli, co robią.

              Przyglądam się temu konfliktowi od dłuższego czasu z ogromnym zdziwieniem. Nie
              dla tego, że nie doceniał bym walorów przyrody, ale dla tego, że widzę w tym
              więcej rozrywkowych walorów igrzysk, niż rozsądku.

              Od miesięcy społeczność lokalna Augustowa przedstawiana jest w mediach w
              negatywnym świetle. Ich potrzeby nie są brane pod uwagę, w rozgrywce biorą
              odział ekolodzy, rząd, instytucje europejskie a mieszkańcy Augustowa nie mają
              nic do gadania.

              Kilka miesięcy temu przyszli do obozu ekologów wcale nie z kosami i chcieli
              z nimi porozmawiać. Okazało się, że nie mają po prostu z kim. Protestujący nie
              byli przygotowani do żadnej merytorycznej dyskusji, nie znali terenu, nie znali
              przebiegu tzw. wariantu alternatywnego o który tak walczyli.

              Wyszło na to, że protestujący nie wiedzieli za bardzo o co w tym sporze chodzi.
              Media również, przynajmniej do pewnego momentu, przedstawiały sprawę dość
              naiwnie i jednostronnie. Przykładowo tzw. wariant alternatywny przedstawiano
              jako gotowy niemal projekt obwodnicy, pod każdym względem lepszy od "rządowego".
              Z czasem okazało się, że wariant alternatywny to jedynie ogólna koncepcja,
              stworzona przez człowieka bez żadnego doświadczenia oraz stosownych uprawnień.

              Nadal media usilnie milczą na temat konieczności licznych wywłaszczeń i
              wyburzeń, w wypadku gdyby wariant alternatywny został realizowany.
              Los mieszkańców Augustowa i podaugustowskich wsi zdaje się
              nikogo nie obchodzić. Brakuje dialogu, perswazji, podmiotowego traktowania
              społeczności lokalnej. Ale jest za to poczucie wyższości nad "dziczą" z Augustowa!!!

              Nic też dziwnego, że frustracja rodzi agresję. Nie chcę tego usprawiedliwiać,
              ale próbuję zrozumieć. Jednak przy utrzymywaniu tego przy argumentacji obrońców
              Rospudy ni jak się nie da:

              Gość portalu: BCrB napisał(a):

              > ... Otóż tiry to nie są oderwane od rzeczywistości
              > byty prowadzące partyzancką wojnę z mieszkańcami Augustowa. Tiry to takie
              > samochody, którymi kierują ludzie. Jeśli ktokolwiek zagraża biednym
              > mieszkańcom Augustowa to właśnie ci kierowcy, którzy za nic mają przepisy
              > ruchu drogowego i innych ludzi (w tym wypadku pieszych, choć często również
              > innych kierowców).
              To ludźmi są kierowcy TIR-ów a nie mieszkańcy Augustowa?
              A kim są i co oni właściwie tam robią ekolodzy?

              Ilu to takich wielce "światłych" ekologów dzisiaj dzięki podrywanemu
              "bumerangowi" dowiedziało się istnieniu o jakiegoś tam "miodokwiecia".

              Ktokolwiek był na miejscu, wie, że oprócz urokliwości i wyjątkowości, rzeczka i
              dolinka to miejsce jakich wiele i postawienie tam kilku słupów nie zakłóci
              równowagi nikomu, poza przejściowym bałaganem na placu budowy. Wystarczy
              podnieść te swoje ekologiczne "litery" i zobaczyć, jak to zostało zrobione m.in.
              np. w Danii czy na Mallorce!!!

              Mieszkańcy chcą mieć w końcu obwodnicę i ja ich rozumiem. Ekoterroryści chcą
              zaistnieć w mediach, więc nimi gardzę. Tym bardziej, że grupa ludzi skandująca
              obronę Rospudy trzymając w reku krzyże z drewienka - toż to armia ojca dyrektora
              w działaniu, a nie żadni światli ekolodzy za których się podają.
      • Gość: mx Re: pare słow prawdy o "zielonych" głowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 13:25
        W pełni przychylam się do powyższych stwierdzeń.

        Na dodatek w szczególności tych zielonych pismaków pogonił bym na własny koszt
        np. do Danii, by zobaczyli, jak autostrady są prowadzone na terenach chronionych
        i krajobrazowych.

        Nie zdziwię się, gdy Augustowianie wezmą się na prawdę za ekologię i oczyszczą
        swój teren z tych pseudo cywilizacyjnych nalotów przywracając niezbywalne prawa
        natury do stanowienia samemu o sobie.
        • zbyszek07 Rospuda 01.08.07, 14:15
          a moze macie ochote te rzeke odwiedzic jeszcze przed budowa obwodnicy?

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,708,65593108,65593223.html
          • Gość: mx Re: Rospuda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:19
            Zdjęcia piękne, okolice też. Choć nie we wszystkie zakątki uwidocznione na
            zdjęciach odwiedziłem. Nie zmienia to jednak mojego punktu widzenia, że kilka
            słupów nad rzeczką nie może zachwiać żadnej równowagi ekologicznej na tym terenie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka