bebokk
09.07.03, 23:20
Właśnie mija kolejna rocznica plebiscytu na Warmii i Mazurach.
Plebiscyt ten 11 lipca 1920 roku zadecydował o pozostaniu tych terenów w
Niemczech.
Na całym obszarze plebiscytowym mieszkało około pół miliona osób.
Na życzenie Niemców, podobnie jak na Górnym Śląsku, dopuszczono emigrantó
urodzonych na Warmii i Mazurach. Było ich 100 tysiecy i w 99,9% zagłosowali
za Niemcami.
Po polsku na terenie plebiscytwym mówiło około 200 tysięcy osób,
katolików-Warmiaków i ewangelików-Mazurów.
Oo dane z Mazur z 1905 roku : ( oficjalny spis niemiecki ):
Pisz - 73% z polskim jako językiem ojczystym
Giżycko - 47,1%, Ełk - 57,8%, Olecko - 47,7%,
Mrągowo - 63%, Szczytno - 78,1%, Nidzica - 75,6%, Ostróda - 54,3%
Tereny te były po zjednoczniu Niemiec miejscem bezwzględnej germanizacji :
ZAKAZANA była nauka w języku polskim w szkołach, zakazany jezyk polski w
urzędach, walczono z polskim językiem w kościele ewangelickim i katolickim,
wydawano po polsku za państwowe niemieckie gazety opluwające Polskę,
działaczy polscy byli szykanowani. Mimo tego w wyborach do Reichstagu na
Warmii na polskie partie głosowało kilkanaście tysięcy, a na Mazurach
przeszło 5 tysięcy osób.
Plebiscyt zakończył się klęską ( tylko 3,5% głosów za Polską ), ale wzięło w
nim udział zaledwie 80% uprawnionych wsród stałych mieszkańców. Ludzie byli
tak zastraszeni, że bali się głosować za Polską.
NIEMIECKI historyk Andreas Kossert w swojej ksiażce "Masuren" pisze o tym, że
polskie wiece były regularnie rozbijane przez bojówki i bardzo często bito
opowiadających się za Polską. Sprawcy byli zawsze bezkarni. Władze niemieckie
zbierały dokładne listy podejrzanych o sympatię do Polski. Listy te były
PUBLIKOWANE W LOKALNEJ PRASIE Z WEZWANIAMI DO ROZPRAWY ZE ZDRAJCAMI NARODU
NIEMIEKCIEGO. Wzywano do wypędzenia tych ludzi z wsi lub miasta. Organizowano
bojkot i żądano, aby nikt z tymi się nie zadawał prywatnie. Z kasy państwowej
finansowano jeszcze jeden środek agitacji : alkohol. Warmiakom i Mazurom
rozdawano masowo wódkę, jeżeli publicznie opowiadali sie za Niemcami. Po
polsku wydawano szmatławca "Pruski Przyjaciel Ludu", który wzywał do
głosowania za Niemcami.
Po ogłoszeniu wyników, ci którzy byli znani z popierania Polski byli zmuszani
w ciągu kilkunastu godzin do opuszczenia swoich domów przez bojówki
z okrzykiem "Verräter raus !".
Jest faktem, że Warmiacy i Mazurzy są obecnie niewielką grupą na swojej ziemi.
A dlaczego się tak stało ? Największe zasługi mają Hitler i polscy komuniści.
Hitler dał Warmiakom i Mazurom dobrobyt, co złamało ich przywiązanie do
polskiego języka i z bardzo wielu uczyniło Niemców. Rolnicy byli w III Rzeszy
świetnie wynagradzani, mieli korzystne ceny skupu. W porównaniu do wielkiego
kryzysu był to szok ! Mazury i Warmia były traktowane przed Hitlerem po
macoszemu.Była tam największa w Niemczech bieda, najgorsze domy i drogi.
Za Hitlera, dzięki inwestycjom centralnym, np. wojskowym to się błyskawicznie
zmieniło.
Równoczesnie naziści brutalnie tępili wszystko co polskie i zakazali używać
polskiego publicznie, zmienili polskie nazwy kilkuset miejscowości,
Ostatecznie zakazali języka polskiego w czasie mszy i nabożeństw
ewangelickich.
A komuniści traktowali ludzi, którzy po 1945 roku wybrali Polskę i jako
Polacy się zadeklarowali jak najgorzej w okresie stalinowskim, a potem nie
byli w stanie zapewnić im godnych warunków do życia ( podobnie jak innym
Polakom ).
I Warmiacy i Mazurzy za Gierka masowo wyjeżdżali z przyczyn ekonomicznych.