Gość: AborygenMiejscowy
IP: 213.25.203.*
19.11.07, 11:16
Szanowna Pani - to co Pani podnosi, to jest ta kwintesencja wzajemnego
powiązania różnych ciągów komunikacyjnych (strumieni ruchu),ino jak ją
zrealizować w tak pogmatwanej przestrzeni i kulturze współistnienia z jaką
spotykamy się na terenie Polski i jej skupisk ludności. Nie radzę stosować
jednego strumienia dla ruchu pieszego i rowerowego. Me rozliczne doświadczenia
na drogach rowerowych Europy nie są tożsame z tymi doświadczeniami na niby
drogach Polski. Po drugie wiedza samorządowców i wielu projektantów i
urbanistów o trasach rowerowych jest mówiąc oględnie infantylna.